Gość: Edek Konieczna delegalizacja "Wolnego Kaukazu" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 15:12 Trzeba przerwać polityke tolerancji wobec terrorystów i ich sympatyków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pana lekarz Re: Konieczna delegalizacja "Wolnego Kaukazu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:53 Panie Edku, przemyslalem sprawe, proponuje jednak podwoic dawke lekarstw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeczeczen Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:12 Całą te anarchistyczną swołocz natychmiast wysłac na Kaukaz. Na zawsze!! One way ticket!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docent Re: Odwołać szefów Policji! Dość bandyckich akcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:14 ..a twoje tradycje to chyba Z-d w Kobierzynie lub Tworkach. Odpowiedz Link Zgłoś
create zabawne że anarchiści walczą o przestrzeganie praw 01.02.05, 15:20 ale oczywiście w 100% sie solidaryzuje i życzę wygranej. Państwo polskie nie może być zbudowane na środkach przymusu bezpośredniego. Pozatym jeżeli demonstracja nie zakłucała ruchu ulicznego, to wystarczyło ją zgłosić prezydentowi i nie trzeba było otrzymywać żadnej zgody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reason Jebac anarchistów IP: *.eranet.pl 01.02.05, 15:23 Dobrze że policja tak się zachowała, powinna ich jeszcze rozstrzelać!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zakaz Rocznic Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:24 Proponuję zakazać obchodów rocznic, które ograniczają swobody obywateli - w tym wypadku swobodnego poruszania się po Rynku, Krakowie, z, i do, Oświęcimia, oraz na A4, i z-do lotniska w Balicach. Niech latają helikopterami swoich armii albo policji a nie zawracają mi duszy na lewo! Do roboty, nie do rocznic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SuPeR Brawo policjanci!!! IP: *.it-net.pl 01.02.05, 15:46 Brawo gliny!!! Walic po łbach anarchistow!!! Przeciez jak sama nazwa wskazuje to anarchisci - przeciwnicy jakiegokowiek porzadku państwowego!!! A te dzielne Psy narażają swoje życie i zdrowie za lichą pensyjkę. Zgadzam sie z odwołaniem Kalisza - zza biurka panie Kalisz???A było tam powalczyć z tymi chorymi łbami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krypto Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.zax.pl / *.zax.pl 01.02.05, 15:48 Żałosne, prymitywne zachowanie Policji, używać siły fizycznej przeciw demostrantom, niestety nie wykazują się już żadną skutecznością w zwalczaniu nieco bardziej niebezpiecznych osobników, Chyba tylko na nieagresywnych demostrantach Polska Policja może wykazać swoją skutecznośc... bo innych nasza Policja wspaniała i odważna już się BOI... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Technokrata Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:49 K.... m.. łącze się z Arkiem "w........ z Polski".Odwołania Kalisza będziemy żądać jak wszystkich terrorystów czeczeńskich,ukraińskich,żydows kich itp. nie usunie z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech..... Policja wyzywa sie na tych których sie nie boi !!! IP: *.zax.pl / *.zax.pl 01.02.05, 15:50 Żałosne, prymitywne zachowanie Policji, używać siły fizycznej przeciw demostrantom, niestety nie wykazują się już żadną skutecznością w zwalczaniu nieco bardziej niebezpiecznych osobników, Chyba tylko na nieagresywnych demostrantach Polska Policja może wykazać swoją skutecznośc... bo innych nasza Policja wspaniała i odważna już się BOI... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golem_t Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: 195.116.43.* 01.02.05, 15:54 Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji - świat się kończy. To znaczy, że jako anarchiści akkceptują istniejące w państwie reguły? Myślałem, ze z nimi walczą. A poważnie - czy oni mieli pozwolenie na manifestację? Chyba nie. A walczenie o Wolny (od rosjan) Kaukaz to fajna rzecz - miejscowi watażkowie będą mogli wreszcze rzucić się sobie do gardeł gdy zabraknie wspólnego wroga. Ale chciałbym żeby policja wykazywała tyle zdecydowania w starciu z kibolami albo blokersami (choć czesto to ci sami ludzie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trickster Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.tvkturek.pl 01.02.05, 16:41 Szkopuł w tym, że gdyby nielegalną demonstrację zrobiła faszystowska młodzież wszechpolska, to by ich pewnie tylko pogłaskano. Przecież jak bojówki MW napadły na LEGALNĄ i POKOJOWĄ demonstarcję tolerancji, to policja nic nie zrobiła. Gdzie wtedy byli "stróże prawa"? Ano, stali obo i nie reagowali! Wygląda na to, że Kraków wyrasta na faszystowskie miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: messer Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 18:59 hihi, ciekawe czy ci anarchiści odważyliby się nosić dredy i chlać koło swych kolegów czeczenów. nie wiem, skąd biorą się tacy miłośnicy religijnego terroru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Anarchiści złożą doniesienie przeciw policji IP: *.elpos.net 01.02.05, 19:30 Jestem za delegalizacją tej pseudoorganizacji. Jak się im nie podoba porządek w Polsce, to niech przeniosa się na Kaukaz i tam demonstrują do woli. Ciekawe jak im to wyjdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rtr Współczesny Auschwitz jest na Kaukazie IP: *.crowley.pl 05.02.05, 10:33 To, iż ludzie są zdolni do takich bestialstw, przechodzi wszelkie pojęcie. Nigdy nie przestaniemy zadawać sobie pytania: jak to się mogło zdarzyć? - mówił Władymir Putin w ubiegły czwartek w Auschwitz. Słowa te wypowiadał w podniosłej atmosferze obchodów rocznicy wyzwolenia obozu człowiek, który stworzył na Kaukazie prawdziwe piekło: system obozów koncentracyjnych. - Czernokozowo można spokojnie porównać do Oświęcimia - uważa rosyjski dziennikarz Andriej Babicki, który przeżył pobyt w jednym z najstraszniejszych obozów. Kilku inwalidów z amputowanymi kończynami rzucili na ziemię. Potem deptali po nich ciężkimi żołnierskimi buciorami. Umara Chanbijewa zmusili, żeby patrzył. Szok był tak silny, że gdy przyszła kolej na niego, nie czuł bólu. W obozach koncentracyjnych, które stworzył na Kaukazie Władymir Putin, takie sceny to codzienność. Relacje z piekła Umar Chanbijew, jak przystało na lekarza, precyzyjnie wylicza tortury chirurgiczne, z którymi zetknął się na Kaukazie: amputacja palców i kończyn, wydłubywanie oczu, łamanie kości i kręgosłupa, otwieranie jamy brzusznej i wyciąganie jelit na zewnątrz, odcinanie języka, uszu i organów płciowych, miażdżenie wątroby, śledziony i nerek precyzyjnymi ciosami. O niektórych z nich sami oprawcy mówią, że ofiara nie ma prawa przeżyć. Chanbijew był przed wojną ministrem zdrowia Czeczeńskiej Republiki Iczkeria. Podczas wojny trafił do obozu filtracyjnego. Udało mu się wydostać z piekła. Jako lekarz zajmował się setkami tych, którzy przeszli przez obozy. Na podstawie tej wiedzy napisał naukowe opracowanie na temat tortur w rosyjskich obozach koncentracyjnych. Piłowanie wilczych kłów Chanbijew dzieli je na fizyczne i psychiczne. Wśród tych pierwszych wyróżnia: torturowanie prądem organów płciowych, uszu, nosa, potylicy, pod pachami. Do tortur bardziej wymyślnych należy "jaskółka", czyli podwieszanie na związanych ze sobą rękach i nogach (bóle w stawach nie ustępują nawet po długim czasie). Inny pomysł to zakładanie więźniowi maski gazowej, po czym oprawcy zamykają dopływ powietrza i torturowany traci przytomność. Duże oszczędności przynosi kilkudniowe głodzenie więźnia, po którym przy pomocy metalowych szczypców oprawcy kaleczą mu język. Potem biją go gumowymi pałkami, zmuszając do jedzenia gorącej potrawy posypanej solą i pieprzem. Większego profesjonalizmu wymaga od oprawców tortura "wilcze kły" (wilk to godło Czeczenii), podczas której więźniowi przywiązanemu lub przykutemu do krzesła otwiera się usta, pakuje między szczęki drewniany kołek i pilnikiem piłuje zęby. Następna tortura to "okrągły stół" - skutych więźniów sadza się przy stole i ich języki przybija gwoździami do blatu. Oddzielny rozdział to wymyślne tortury mające na celu pozbawienie Czeczenów płodności. Relacje więźniów mówią o wprowadzaniu elektrody do odbytu, w czasie gdy druga elektroda podłączona jest do organów płciowych. Tortura jest obliczona na uzyskanie ściśle określonego efektu: powoduje trwałe uszkodzenie dróg moczowych i prostaty. Chanbijew nie ma wątpliwości, że na taki pomysł mogła wpaść tylko osoba mająca medyczne wykształcenie. Według niego dowodem na to, że w procederze biorą udział lekarze, jest też testowanie na więźniach wymyślonych przez laboratoria chemiczne nowych trucizn. Wykorzystywane są do tego laboratoria w Dagestanie i Północnej Osetii, sąsiadujących z Czeczenią republikach autonomicznych. W obozach na porządku dziennym są gwałty. Gwałcone są kobiety i mężczyzni. Często publicznie. Wobec więźniów stosowane są też tortury psychiczne. Czeczeński lekarz wylicza: pozorowanie rozstrzelania, nadawane w nocy przez głośniki więzienne odgłosy tortur, przymusowe przyglądanie się torturowaniu współwięźniów. Nie wiedziałem, że ludzie mogą tak krzyczeć Dowodem, że relacje Chanbijewa to nie wymysł, są relacje wielu świadków. - Obozy filtracyjne to po prostu pseudonim obozów koncentracyjnych - uważa Siergiej Kowaliow, były rosyjski rzecznik praw obywatelskich. Latem 2002 francuska prawnik Anne le Tallec wizytowała obozy czeczeńskich uchodźców, przygotowując raport dla ONZ i ACAT, organizacji walczącej ze stosowaniem tortur. Wysłuchała ponad 60 relacji. Tallec znalazła nie budzące wątpliwości dowody, że w Czeczenii prowadzona jest akcja sterylizacyjna. Mężczyznom do genitaliów podłączano elektrody albo - jak w przypadku męża Aminat z Cocin Jurtu - podkładano papier nasączony benzyną i podpalano. Kobiety opowiadały, jak w obozach "wstrzykiwano im zieloną miksturę i karmiono jakimiś specyfikami". Mężczyznom także wstrzykiwano substancje przypominające benzynę lub wybielacz. Oprawcy mówili więźniom, że po takich kuracjach "nie będą już płodzić terrorystów". Człowiekiem, dzięki któremu prawda o obozach koncentracyjnych na Kaukazie wyszła na jaw, był rosyjski dziennikarz Andriej Babicki. Gdy podczas pierwszej wojny w Czeczenii zbierał materiał do reportażu, został aresztowany przez Rosjan i umieszczony w obozie koncentracyjnym w Czernokozowie. W wyniku międzynarodowych nacisków został uwolniony. Słyszał krzyki ludzi, którzy byli bici przez cały dzień. - Wcześniej nawet nie byłem sobie w stanie sobie wyobrazić, że ludzie mogą tak straszliwie krzyczeć - opowiadał. Katowni jest co raz więcej Obrońcy praw człowieka mówią, że rosyjskie obozy koncentracyjne to dobrze zorganizowany system. Przez "filtrację" przeszły dziesiątki tysięcy Czeczenów. Ilu dokładnie, nikt nie wie. Pierwsze obozy pojawiły się podczas poprzedniej wojny w Czeczenii. 12 grudnia 1994 r. rosyjskie MSW wydało zarządzenie numer 247. Zgodnie z nim na terenie każdej jednostki wojskowej podlegającej MSW, Ministerstwu Obrony, Federalnej Służbie Bezpieczeństwa oraz wywiadowi wojskowemu stworzono areszty, w których torturowano Czeczenów. System na nieporównanie większą skalę rozbudował podczas drugiej wojny w Czeczenii Władymir Putin. Czeczeni trafiają najpierw do punktu filtracyjnego, w którym są torturowani, by przyznali się do tego, że są członkami zbrojnego oddziału. Do obozów trafiają zupełnie przypadkowi cywilni mieszkańcy, których oprawcy zmuszają do złożenia zeznania, że są przywódcami partyzantów oraz przekazania informacji, gdzie znajduje się czeczeński prezydent Asłan Maschadow i inni partyzanccy przywódcy. Jeśli krewni nie wykupią torturowanego w ciągu kilku dni, zostaje przeniesiony do centralnego obozu filtracyjnego w Chankale koło Groznego, gdzie poddawany jest jeszcze okrutniejszym torturom. Jeśli przeżyje i nie przyzna się do winy, trafia do mordowni - np. w Czernokozowie. Gdy w obozach na Kaukazie brakuje miejsc, Czeczeni wywożeni są do Rosji. Tam przewożeni są z więzienia do więzienia, czasem przechodząc nawet przez kilkanaście zakładów karnych. Tam też są torturowani. Jeśli więzień nie wytrzyma tortur, administracja zakładu sporządza dokument o zwolnieniu zatrzymanego. Jeśli przeżyje miesiące męczarni, wraca do Czernokozowa jako nieuleczalny inwalida. A tam administracja obozu znów proponuje rodzinie wykup więźnia. Jeśli nie przeżyje - rodzina musi zapłacić łapówkę za wydanie ciała. - Z relacji uchodźców, którzy docierają do Polski wynika, że w tej chwili rośnie liczba punktów filtracyjnych, z których każdy jest małym obozem koncentracyjnym - mówi Malika Abdoulvakhabova, Czeczenka zajmująca się uchodźcami, którzy trafili do Polski. - Powszechnie stosowaną torturą jest wielogodzinne przetrzymywanie w jamie pełnej lodowatej wody, do której wsypywany jest chlor. Liczba torturowanych w Czernokozowie zmniejszyła się po tym, jak obóz opisały zachodnie media, więc w tej chwili więcej więźniów jest w obozie w Mozdoku, do którego nie ma żadnego dostępu. Piotr Lisiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee policyjnemu bandytyzmowi w Krakowie kazdy IP: *.server.ntli.net 05.02.05, 10:54 uczciwy mieszkaniec miasta mowi stanowcze nie! skonczmy juz z utrzymywaniem na policyjnych posadach bylych zomowcow i faszyzujacych oprawcow; a Ty Prez. Majchrowski widzisz to i nie grzmisz? czyzby mentalnosc SLDowca byla dla Ciebie wazniejsza niz zwykla ludzka przyzwoitosc? remont Balic to nie wszystko czego mieszkancy oczekuja; pokaz zes godnym nastepca Dietla; --- a w krakowskiej policji bandytyzm Odpowiedz Link Zgłoś