Proszę bilet na Salwator...

31.05.02, 20:56
Jedziemy z Kubą 2(421) na UMÓWIONY:-))) Salwator. Pod Jubilatem wsiada jakaś
starsza pani w kapuzie, chwiejnym krokiem podchodzi do motorowego i mówi równie
chwiejnym głosem:

<pani>: Poproszę bilet na Salwator.
<motorowy>: Ale jaki ten bilet...
<pani>: Na Salwator!
<motorowy>: No ale ulgowy, czy normalny?
<pani>: No nie wiem...ja mam ulgę, ale nie wiem czy tu mi przysługuguje?

Dalej nie wiem co się działo, bo skręcałem się ze śmiechu przy barierce:-)

Założyłem ten wątek tu, a nie na forum_komunikacyjnym, bo tak mi się to zajście
spodobało, iż chcę, by dowiedziało się o tym szersze grono osób:-))))

Moim zdaniem, to to ciemnogród jest. Baba nie wyglądała na babę "nie-z-
Krakowa", a taki numer odstawiła:-).
Jeżdżąc tymi tramwajami i autobusami, zauważyłem, że najzabawniejsi są właśnie
starsi ludzie. Nie wiem jak to jest, ale to właśnie oni powodują, że skręcam
się ze śmiechu w zatłoczonym tramwaju...

    • Gość: PROKOCIM Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.client.attbi.com 31.05.02, 21:11
      Nie ladnie nasmiewac sie ze starszych ludzi.
      Bad boy
      • kuba203 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 21:14
        Wiem, co mówi :)))
        Też się nie mogłem powstrzymać ;P
        • Gość: PROKOCIM Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.client.attbi.com 31.05.02, 21:22
          Ja czesto z kumplami stalem na rogu rynku i Siennej.
          Na Siennej byla kostka i jak spadlo troche sniegu to zaraz robila sie papka i
          bardzo slisko.
          Nadal sie smieje jak sobie przypominam wyczyny ludzi, mozna bylo odniesc
          wrazenie ze wszyscy pijani. Co chwile ktos ladowal na kostce.
          • kuba203 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 21:25
            Hehe, fajnie musiało wyglądać, ale w takiej sytuacji może się znaleźć każdy, i
            to bez swojej winy, a tu śmialiśmy się raczej z bezmyślności tej kobieciny :)))
            • Gość: PROKOCIM Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.client.attbi.com 31.05.02, 21:32
              Jak sie czegos nie zna to wszedzie mozna wyjsc na idiote.
              Jak tu przyjechalem to kupilem sobie tutejsze piwo i za cholere nie moglem
              otworzyc. Bylo to w miejscu publicznym. Dopiero jakis facet smiejac sie pokazal
              mi ze kapsel sie normalnie odkreca jak nakretke.
              • kuba203 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 21:36
                No tak, to sytuacja z tego samego gatunku :)))
                Jednak niezależnie od tego, czy ktoś jest przyjezdny, czy nie, to to jest
                śmieszne, i śmiać się można, natomiast gdy ktoś się wywraca na ulicy, śmiać się
                trochę nie wypada (choć nie zaprzeczam, że to też bywa śmieszne).
                • Gość: PROKOCIM Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.client.attbi.com 31.05.02, 21:46
                  Moze i nie wypada sie smiac. Po pierwszej osobie nie smialem sie a jak zaczeli
                  padac jeden po drugim to juz nie wytrzymalem. Nie dalo sie wytrzymac bo bardzo
                  zabawnie to wygladalo. Sila wyzsza.
    • mikolaj7 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 21:43
      ja dzisiaj jechalem chyba dwojka (smierdzialo hehe) i na
      wlasne oczyw idzialem jak starsza kobiecina (no
      naprawde stara) wywala z miejsca taka pod 60, bo ona
      chce usiasc!!!
      • Gość: bonzaj Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.krakow.pl 31.05.02, 21:48
        Mnie takie babcie strasznie wnerwiają...Wyścigi na miejsce siedzące...Tak to
        chodzi i zipie i udaje żę za chwile wyzionie ducha ,ale jak tylko poczują
        miejsce od razu sie zaczyna rajd...Ja jak widze że ktoś jest starszy to bez
        problkemu ustępuje ,ale nie lubie jak mi bancia stoi nad uchem i mnie
        delikatnie poszturchuje żebym zauważył że ona stoi... :)Wtedy złośliwie patrze
        się w okno dopóki mnie nie poproszą:)
        • mikolaj7 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 21:57
          Gość portalu: bonzaj napisał(a):

          > Mnie takie babcie strasznie wnerwiają...Wyścigi na miejsce siedzące...Tak to
          > chodzi i zipie i udaje żę za chwile wyzionie ducha ,ale jak tylko poczują
          > miejsce od razu sie zaczyna rajd...Ja jak widze że ktoś jest starszy to bez
          > problkemu ustępuje ,ale nie lubie jak mi bancia stoi nad uchem i mnie
          > delikatnie poszturchuje żebym zauważył że ona stoi... :)Wtedy złośliwie patrze
          > się w okno dopóki mnie nie poproszą:)

          ja generalnie mam to gdzies. juz sie przyzwyczailem i
          siadam tylko jak jest kilka osob w wagonie :)

          a ostatnio jakas babcia leciala do wolnego miejsca i mnie
          poklula parasolem... debilizm.
          • Gość: bonzaj Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.krakow.pl 31.05.02, 22:01
            Mnie się przypomniało żę jak,jechałem na stadion to była taka sytuacjia:Pełno
            ludzi w tramwaju ,i siedzą sobie dwie babcie...na jerdnym z przystanków wchodzi
            strasznie zziajany dziadzio no i zieje...na to babcia wyrażnie zdegustowana
            postawądziadzie ustąpiłą mu miejsca !!! :)Jeszcze złośliwie dodała że niech pan
            usiądzie pan wygląa na bardziej zmęczonego ode mnie :)(choć sama ledwo
            zipiała :)
            • kuba203 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 22:18
              Hehe, może komentarz złośliwy, ale uprzejma kobiecina.
              M7: jechaliśmy dzisiaj z Yogim 2 #421 i nie śmierdziało, wyobraź sobie :)))
              • kuba203 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 22:19
                Aha, ale takie poszturchiwanie to mnie tak wnerwia, że wtedy to już za nic
                takiej babie nie wstanę.
                • Gość: bonzaj Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.krakow.pl 31.05.02, 22:22
                  O to właśnie chodzi...zresztąprzeważnie jak już siedze to czytam gazete a wtedy
                  takich osób łatwo nie zauważyć :)
              • mikolaj7 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 22:22
                fuks i tyle :P

                jak jade spod bagateli do domu to mnie mdli.

                kiedys jechalem spod cmentarza rakowickiego, czyli na
                calej linii i wyszlo na to, ze od dworca i kleparza sie
                zaczyna...
                • kuba203 Re: Proszę bilet na Salwator... 31.05.02, 22:26
                  mikolaj7 napisał(a):


                  > kiedys jechalem spod cmentarza rakowickiego, czyli na
                  > calej linii i wyszlo na to, ze od dworca i kleparza sie
                  > zaczyna...

                  Bo tam zwykle kloszardzi wsiadają :(((
                  • Gość: mtq Re: Proszę bilet na Salwator... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 13:18
                    i stare babcie z dziadkami od cmentarza do cmentarza,
                    taka linia :-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja