psie kupy na chodnikach!!!

09.02.05, 16:24
nowe wspaniale zagospodarowane osiedle szuwarowa kusi...oj kusi:)piekne
krzewy kolo blokow eleganckie trawniczki i tabliczki z zakazem wprowadzania
pieskow na trawke i bardzo dobrze!!!!!istnieje szansa ze twoje bawiace sie
dziecko nie trafi na kupe!!ale jakze jestem rozczarowana...kochani
wlasciciele przekochanych pieskow to ze nie moga ona srac na trawnikach nie
oznacza ze moga na chodnikach!!!zastanowcie sie nad soba...jak juz masz tego
kochanego pieseczka to sprzataj po nim bo ona sam nie moze!!!!jak ci nie
wstyd przejsc obok zostawionej przez CIEBIE kupy???bezwstydne brudasy..
    • Gość: batog Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 16:37
      Proponuję, jak ktoś zobaczy srającego pieska obok wlaściciela, to zebrać tą
      kupę i walnąć nią w głupiego psiarza. Jak zacznie pyskować to wezwć policję.
      Ciekawy jestem czy dalej będzie pyskował i czekał na jej przyjazd.
      • Gość: Marjola Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 16:41
        przecież Szuwarowa to gdzieś na wsi, koło Krakowa gdzieś za Tesco !
        na wsi zawsze zwierzęta srały gdzie chciały, a włąściciele się tym nie
        przejmują, bo to rekultywuje glebę, i potem są lepsze plony
        • istota_rzeczy Re: psie kupy na chodnikach!!! 09.02.05, 16:49
          znalazla sie rodowita krakowianka znajac topografie miasta!!jak masz glupio
          pisac to lepiej daj sobie na wstrzymanie!!
          • metiowiec Re: psie kupy na chodnikach!!! 09.02.05, 18:11
            no właśnie Maaaaaaaarjola ! Osiedle to jest jeszcze w obrebie miasta Kraków bardzo ładna okolica i spokojna
            • Gość: Marjola Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 18:17
              ludzie !
              Kraków, to Rynek Główny, Wawel, Skałka, Błonia, Zwierzyniec etc.

              a nie jakaś podskawińska wieś !!!
              • Gość: Blondyna Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 18:19
                A ty się wczoraj urodziłaś czy ograniczona jakaś jesteś????
                • marvellous2005 Re: psie kupy na chodnikach!!! 09.02.05, 18:42
                  Marjola, właśnie tacy ludzie jak ty mnie irytuję. Myślisz, że Kraków zamyka się
                  w obrębie paru tylko dzielnic ?? Tak dla twojej informacji, każde miasto się
                  rozwija i z czasem wchłania coraz to inne wsie. Te wsie następnie przybierają
                  charakter miasta i automatycznie się nim stają. Kraków jako Rynek
                  Główny,Zwierzyniec i coś tam jeszcze byłby nudną pipidówą z kilkunastoma
                  tysiącami mieszkańców.Przypomnij sobie schyłek XVIII wieku.
                  Kraków to nie tylko stare miasto ale i również Podgórze,Prokocim,
                  Ruczaj,Prądnik oraz Nowa Huta. A i w przyszłości może dojdą jeszcze Zielonki.
                  • Gość: Blondyna Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 19:36
                    Dokładnie..
                    mieszka sobie taka koło Wawelu i myśli że jest wielka miastowa a poza jej dzielnicą to buroki same:p. Heh
                  • zielonki Re: psie kupy na chodnikach Krakowa! 18.02.05, 01:01
                    marvellous2005 napisał:
                    >A i w przyszłości może dojdą jeszcze Zielonki.
              • Gość: fok Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.chello.pl 10.02.05, 08:16
                > ludzie !
                > Kraków, to Rynek Główny, Wawel, Skałka, Błonia, Zwierzyniec etc.
                >
                > a nie jakaś podskawińska wieś !!!


                A skąd pochodzą rodzice?
            • a.n.i.a.ka Re: psie kupy na chodnikach!!! 10.02.05, 13:26
              metiowiec napisał:

              > Osiedle to jest jeszcze w obrebie miasta Kraków bar
              > dzo ładna okolica i spokojna

              Też mi się wydaje, że to przyjemna okolica :). Jeśli dobrze pamiętam, gdzieś
              tam znajduje się stadnina koni... Mój znajomy mieszka na Szuwarowej, ale na
              psie kupy nigdy nie narzekał ;)

    • lucy215 Re: psie kupy na chodnikach!!! 09.02.05, 18:35
      bez wątpienia zgadzam się z tym, że po psach należy sprzatać, ale uważam też,
      że skoro właściciele płacą podatki za zwierzęta, to miasto powinno być
      sprzątane przez adekwtne służby! widzieliście te pożal się Boże 2 kubełki na
      psie odchody na Plantach? jak pies zrobi kupę pod Royalem to trzeba ją nieśc do
      skrzyżowania na Gertrudy bo dopiero tam jest kubełek! a gdzie woreczki, zmiotki
      itd? jak ktoś wymaga, powinien stworzyć ku temu warunki. i pomyślcie, ilu
      ludziom wasz pies może dać pracę robiąc kupę! konie mają swego sprzątacza,
      pieski czemu nie mogą mieć??
      • annb Re: psie kupy na chodnikach!!! 10.02.05, 08:06
        szanowna pani
        rodzice dzieci też płacą podatki a nie widziałam aby wyrzucali pampersy zuzyte
        na chodnik lub trawnik.
      • istota_rzeczy Re: psie kupy na chodnikach!!! 10.02.05, 09:45
        nie przejmuj sie zrobimy tak:ty na specerku z twoim pupilem on sra-ktos
        podchodzi wrecza ci woreczek zmiotke szufelke i nie wiem czego tam jeszcze
        potrzebujesz oprocz tego jest to osoba tzw sluzba porzadkowa placa mu za to
        wiec chwyta cie za kark pochyla cie i towimi rekami zbiera kupke twoimi rekami
        wrzuca do kosza i odchodzi..a ty nic a nic nie musisz robic bo placisz 30 zl na
        rok!!
    • marvellous2005 Re: psie kupy na chodnikach!!! 09.02.05, 18:44
      To strasznie obleśny widok, gdy zimą przchadzam się po parku i tu i ówdzie
      widzę żółty śnieg z brązową niespodzianką. Jakie to nieestetyczne ! Od razu
      chce mi sie żygać. Za to latem strach przejść przez kawałek trawnika, wiadomo
      dlaczego. Ludzie, z czym my do Europy ??
      • o12345 Re: psie kupy na chodnikach!!! 09.02.05, 19:50
        Co do sprzątania po piesach mają służby miejskie? Chyba się komuś coś pomyliło.
        Będąc w Anglii zauważyłem jedna rzecz (w kwestii piesków i odchodów). Taki
        numer w parku z pozostawieniem odchodów kosztował od 500 -1000funtów. I miasto
        jakoś nie zapewniało miotełem itp. ledwie woreczki ( i to nie wszedzie).
        Sam mieszkam na szuwarowej i szlag mnie trafia jak widze "madralinskich" dla
        ktorych tabliczka z informacją o zakazie wyprowadzania psów na trawniki przy
        blokach traktują jakby ich tam nie bylo. Nie mówię już o psich odchodach ...
        Rozmowy z takimi ludźmi od piesków konczą się z zasady na pyskówkach (ze strony
        właścicieli oczywiście, że się uwziąłem na pieska itp).
        Szanowni Państwo - jak taki właściciel raz zapłaci tak z 500 zł, w 100%
        następnym razem posprząta..
        • Gość: 54321 Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 20:09
          Wymazać im twarze gównami ich pupilków to napewno na następny raz będą bardziej
          uważnie patrzeć gdzie srają.
          • Gość: krakus Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 01:28
            Jakiez to podatki placa wlasciciele psow !!??Toz to symboliczne kwoty !!Czy pies zalatwia swe
            potrzeby kilka razy w roku???Poziom kultury wlascicieli psow ( zdecydowanej wiekszosci ) jest
            rowny zeru .niech inni sprzataja , nieprawdaz ??Pryzmy sniegu zamienily sie w pryzmy psich
            odchodow .Zapraszam chocby na Koletek , trasa spacerowa nad Wisle,OHYDA !!!Psy trudno winic
            ale nalezaloby pognac wlascicieli solidnymi karami.Gdyby pies zrobil kupe na klatce schodowej
            to wlasciciel czekalby az mu dozorczyni te kupe sprzatnie ????
            • valerec Re: psie kupy na chodnikach!!! 10.02.05, 04:58
              po co woreczki po co zmiotki wystarczy jak taki psiarz wychodzac na spacerek z
              psem wezmie normalne worki z zakupow w kieszen, potem bierze w ten woreczek
              kupe, zawija i wracajac do domu wrzuca do smietnika, czyz nie proste?...tak
              jest tutaj w stanach, bo nie prawda jest, ze woreczki sa przyczepione na kazdej
              ulicy, sa owszem, ale tylko w bogatych dzielnicach.
              • Gość: roco a mnie interesuje dlaczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 07:44
                w tym wątku nie wypowiadają się właściciele psów. DO cholery nie ma w Krakowie
                jednego własciciela psa, który sprząta po swoim pupilku? A moze oni mają jakieś
                argumenty przemawiające za tym, że sprzątanie po własnym psie jest co najmniej
                niepotrzebe. Chętnie poczytam sobie wypowiedzi osób, które nie sprzątają po
                swoim piesku pisząc dlaczego tego nie robią? A może podobnie jak my uważają że
                to wstyd i upodlenie i boją się odezwać na forum. Stać ich jedynie na pyskówkę
                jak się im zwróci uwagę.
                • Gość: Azorek Re: a mnie interesuje dlaczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:14
                  Nie mogę pisać bo właśnie robię kupę...
                  W kwestii technicznej:chcecie miec kupy psie w workach foliowych w śmietnikach?
                  • annb Re: a mnie interesuje dlaczego... 10.02.05, 08:23
                    Gość portalu: Azorek napisał(a):

                    > Nie mogę pisać bo właśnie robię kupę...
                    > W kwestii technicznej:chcecie miec kupy psie w workach foliowych w
                    śmietnikach?

                    lepsze to niż na trawniku :)lub co gorsze na chodnikach
                    • kr_kap Re: a mnie interesuje dlaczego... 13.02.05, 02:18
                      Jasne, ze tak, dzięki podniesieniu i zapakowaniu kupy do woreczka oraz
                      wyrzuceniu jej do kosza na śmieci właściciele nauczą sę pewnych zachowań.
                      Takiego, hm, nawyku czystości. I o to właśnie chodzi. Żeby w ogóle zauważyli
                      problem, bo go nie widzą. Efekt wizualny jest taki, jakby to oni sami sadzili
                      kupy na chodniku, różnica naprawdę niewielka. No wyobraźcie sobie panią czy
                      pana stojących z ważną miną, bo ich pies właśnie kupę usadził na środku
                      chodnika. Ja mam takie skojarzenia, ja tych właścicieli widzę na chodniku czy
                      trawniczku, bo ten piesek to w pewnym sensie ich przedłużenie, coś, co o nich
                      wiele mówi. Milo by też było móc spokojnie, bez nerwów puścić dziecko niech
                      sobie poraczkuje po trawce.
                      A późniejsze wyegzekwowanie od miasta pomocy, by tak rzec, infrastrukturalnej to
                      pikuś wobec zmian w mentalności.

                      Może zresztą trzeba częściej ludziom zwracać uwagę. Może w ogóle trzeba ją
                      zwracać. W moim bloku mieszkała przez lata niedawno zmarła pisarka. Zawsze
                      mieli jakiegoś dużego psa, który, podejrzewam, zawsze gdzieś te kupy na osiedlu
                      sadził. Kiedy byłam dzieckiem w ogóle przez myśl mi nie przechodziło, że jest w
                      tym coś niewłaściwego. A poza tym taka pani pisarka, no, autorytet
                      opiniotwórczy, jak by nie było. Głupio coś powiedzieć, nie wie sama? Ale 1.
                      pojechałam kiedyś do Szwajcarii i zobaczyłam te woreczki z pieskiem. Coś, co
                      robią Szwajcarzy. Sprzątają psie gówna z ulicy. Niesamowite. Tak też można! I
                      później mają czysto, wyobraźcie sobie, bo może to nieoczywiste, ale nie ma
                      nakazu posiadania psa, w ogóle go nie ma, to dobrowolne, naprawdę, i opcjonalne,
                      ja na przykład, tak na dzisiaj, nie chce obcować z psimi gównami, bo mogę nie
                      chcieć, więc nie muszę sprzątać po swoim psie, bo go nie mam. Kiedyś zresztą to
                      robiłam i wiem, że się da. Nawet u nas. (Swoją drogą dziecku też nie pozwalałam
                      sadzić kupy na trawnikach, mimo, że kiedyś też było takie malutkie i urocze.
                      Powiedzcie mi ludzie, jaka jest różnica między ludzką a psią kupą na trawniku?)
                      I 2. - właśnie w okolicach raczkowania mojego dziecka stwierdziłam, że te jego
                      slalomy i moje okrzyki "uważaj! psia kupa!" są zbędne, właściciele psów powinni
                      po nich sprzątać i tyle.
                • Gość: psiara Re: a mnie interesuje dlaczego... IP: *.simplex.pl 10.02.05, 12:10
                  Mam 2 duze psy i od 3 lat sprzatam. Tak ,tez mnie diabli biora kiedy widze i
                  czuje pozostalosci na trawnikach, kiedy musze kąpac swoich budrysow po zabawie
                  na trawniczku.Z koniecznosci zawiazany worek wrzucam do smietnikow miejskich,
                  bo o kosze na odchody w naszej okolicy nie mozemy sie doprosić.Widzialm jeszcze
                  pare osob, ktore tez sprzataja. Wiec moze powoli stanie sie modne sprzatanie po
                  pupilach ?
                  • Gość: popieram Re: a mnie interesuje dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 12:21
                    gratuluje swiadomosci!!i nie masz wiekszego problemu z tym ze nikt ci nie
                    zapewnil woreczkow i szufelek....?ta czynnosc moze nie nalezy do
                    najprzyjemniejszych ale faktycznie pies nie posprzata po sobie a nam nie jest
                    przyjemnie szorowac buty z tych min przeciwpiechotnych:P
                    poruszylas tez dobry temat-wasze psy rowniez sie w tym tarzaja!!a pozniej na
                    lozko w domku hop:P:P:Dprzyjemnych zapachow zycze!!
      • polana_zyw Re: psie kupy na chodnikach!!! 11.02.05, 13:48
        mervellous a myślisz,że w innych krajach Europy jest inaczej.
        W Paryżu trzeba chodzić zygzakiem żeby oszczędzić sobie ubrudzenia butów. I co
        z tego, że na ulicach są pojemniki z workami na odchody i tak mało kto sprząta
        po swoich psach. Nawet mandaty nie pomagają. Jeżeli chodzi o tą kwestię Polska
        niczym nie odbiega od krajów Europy zachodniej.
    • Gość: Ryszard Pies sika mi po aucie , a jego pan ma to gdzieś. IP: *.net.pl / 62.233.214.* 10.02.05, 12:32
      Mieszkam na Górce Narodowej i jest tu taki pan który zezwala lać pieskowi po
      autach mimo ,że mamy tu mnóstwo terenów gdzie piesek mógłby się spokoojnie
      wybiegać i zlać sto razy w odpowiednim miejscu.Pies jest duży także leje jak z
      cebra po kołach i po dzwiach,i aż mi się niechce do takiego auta wsiadać a
      wentylatora boje się właczac bo może zaśmierczeć psimi szczochami.I co o tym
      sądzicie,bo mnie krew zalewa.
      • Gość: szok Re: Pies sika mi po aucie , a jego pan ma to gdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 12:40
        i nie wiesz co z tym zrobic?gosc przekracza granice!!najpierw "ladnie"popros
        zeby tego nie robil a jak nie poskutkuje donies na niego!!
    • istota_rzeczy Re: psie kupy na chodnikach!!! 10.02.05, 12:43
      w poprednim miejscu zamieszkania mialam wspanialomyslnych sasiadow-wyprowadzali
      mi pieska(dobermana)pod okno!!mieszkalam na parterze-dobrze ze zauwazylam zanim
      piesek sie przyzwyczail do tego miejsca!!latem nie daloby sie otworzyc okna bo
      jak wiadomo doberman malym pieskiem nie jest i robi to w duzych ilosciach:P
      bezmozgowce!!!!!oni chyba maja nasrane w glowach
    • mrug Re: psie kupy na chodnikach!!! 10.02.05, 19:26
      Centrum psich odchodów jest na takim małym skwerku, między Berka-Joselewicza a
      Podbrzeziem na Kazimierzu. Mieszkałem tam przez pewien okres i dojscie do domu,
      bez przekleństw, graniczyło z cudem. Najgorzej było na wiosnę, gdy topniał
      śnieg i pokazywało się wszystko, co tak było pieczołowicie gromadzone przez
      całą zimę. Więcej było brązowego niż zielonego. A co do właścicieli
      niesprzatających po swoich pieskach, to jaki jest sposób, żeby pies nie robił w
      mieszkaniu? Bierze sie go za pysk i wkłada do tego co narobił. I tak trzeba by
      też z właścicielami, chociaż dla niektórych to może być zbyt drastyczne
      rozwiązanie.
    • Gość: piekna Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 19:57
      Najobrzydliwiej wygladaja psie odchody na bialym sniegu. Gdy przechodze obok
      takiego stolca i zoltego moczu to robi mi sie niedobrze. FUUUUU!
    • mrug Re: psie kupy na chodnikach!!! 11.02.05, 12:52
      Do Z

      Tylko nie obłudna...

      Do zobaczenia
      • Gość: azorek Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:56
        A ja nienawidzę jak ludzie załatwiają swoje potrzeby gdziekolwiek.To niestety
        coraz częstsze zjawisko.Ja jestem pies a robię to tam gdzie wy nie chodzicie-
        tak mnie nauczyli od szczeniaczka.
        • Gość: NN do Azorka IP: 62.121.129.* 11.02.05, 20:44
          Azorku, albo jesteś stetryczałym animatorem w edukacyjnych teatrzykach
          kukiełkowych dla dzieci, albo powinieneś się przeleczyć. A może powinienem tak:
          hau hau hau, hau hau, hau hau.
    • Gość: m Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.chello.pl 11.02.05, 23:03
      Tak mi sie nasunelo po kilkudniowym lazeniu po Tatrach - wychodzi na to, ze problem nie lezy w posiadaniu/nieposiadaniu psa tylko w szeroko pojetej kulturze. Otoz wedrowka po tych pieknych skad inad gorach moze sie okazac wedrowka szlakiem ludzkiego (przypuszczalnie meskiego w 90% przypadkow ;-))) moczu. Staje taki jeden na srodku szlaku, patrzy czy nikt za nim nie idzie i leje na srodku szlaku. Mniej wiecej 5 szczochow na kilometr. Oczywiscie niezasypane bo po co. Niedobrze sie robi :(
      • Gość: bk Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 19:31
        "m"ma racje brak kultury leży u podstaw tego że otaczają nas śmieci.Problem
        psich kup wraca jak bumerang w czasie roztopów,póżniej jakby znika.Ale Ci
        wszyscy którzy chcą rozmazywać psie gó.. na twarzy właściciela niech uderzą się
        w piersi i sami przed sobą przyznają się ile razy stary bilet,skórka z
        mandarynki,chusteczka higieniczna,guma do żucia,puszka z piwa itd.ląduje na
        trawniku,chodniku ale nie w koszu na śmieci.Ilu z Was- posiadaczy prywatnych
        domów-"oszczędza"na wywozie smieci i podrzuca je innym nawet nie starając się
        ich nawet wrzucić do kubła.A Wasze rozwydrzone pociechy rzucające wszystko co
        niepotrzebne na chodnik,bazgrające po ścianach domów,plujące na co
        popadnie,rozbijające szyby na przystankach...Jak wszystkiemu winni właściciele i
        ich psy to czemu mam cudze śmieci w ogródku m in z PAMPERSAMI i innymi
        atrakcjami.Wierzcie,wolałabym psie gó..!Ono wsiąknie i po problemie a torby
        foliowe,butelki nie znikną same.
        Ktoś wcześniej rozpływal się w zachwytach jak to w Wlk.Brytani są ekstra
        trawniczki,ale dlaczego nie opisał jakie są tam wybiegi dla psów...
        Mój pies ma własny ogród ,a ja nie mam problemu z fanatycznymi przeciwnikami
        psów,ale nie widzę nic złego aby pies załatwił swoją potrzebę na wąskim pasie
        trawnika przy jezdni.I niech nikt mi nie mówi,że tam bawią się dzieci.A bardziej
        mnie raża autentyczne śmieci a nie gówienko ledwie widoczne w trawie i które
        wsiąknie za kilka dni.
        • mrug Re: psie kupy na chodnikach!!! 12.02.05, 19:59
          "Ale Ci wszyscy którzy chcą rozmazywać psie gó.. na twarzy właściciela niech
          uderzą się w piersi i sami przed sobą przyznają się ile razy stary bilet,skórka
          z mandarynki,chusteczka higieniczna,guma do żucia,puszka z piwa itd.ląduje na
          trawniku,chodniku ale nie w koszu na śmieci"

          Nie poczuwam się. Swego czasu, jak jeszcze paliłem, potrafiłem iść z
          niedopałkiem pół kilometra, bo nie było kosza na śmieci. Ale masz rację, co do
          ogólnego wychowania społeczeństwa. Mnie najbardziej denerwują ludzie, którzy
          podjeżdżają pod lasek ze starymi lodówkami, stertami śmieci. Tudziez osoby, w
          jak najlepsze, myjące swoje pojazdy w rzekach. Z tym że winne sa także władze.
          Z chęcią posegregowałbym odpady, ale kontenery są na tyle daleko, że jest to
          niemożliwe. Liczba koszy na śmieci jest niedostateczna itp, itd.
        • Gość: WALDEK Re: psie kupy na chodnikach!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 09:50
          Pewnego dnia pies sąsiada załatwił się pod moim oknem.Zebrałem te nieczystości
          i położyłem to na jego wycieraczce.Poświęciłem godzinkę czasu i przez wizjer
          patrzyłem co się będzie działo.Oczywiście sąsiadka wyszła i pantofelkiem wprost
          na zawartość.Ponieważ kobiecinka dość agresywna,nabluzgała zdrowo.W tym czasie
          otworzyłem drzwi i powiedziałem że tą przyjemność zafundowałem jej ja.Oszczędzę
          wszystkim co się działo dalej.
          • Gość: lubiąca pieski Re: a może psie kupy na wycieraczkach właścicieli! IP: *.go.net.pl 18.02.05, 00:55
            dobre....ja kiedyś wkładałam pod wycieraczkę, ale nie widziałam co dalej się z
            tą kupą działo, bo sąsiadka mieszkała piętro wyżej.Zemsta (a właściwie próba
            przekonania właścicielki kundelka co do niestosowności miejsca jego wc))więc nie
            była tak słodka.
    • ratlerek.hitlerek Hau! ja nie sram 18.02.05, 08:05
      ani po chodniku ani na trawniku.
      Dużo gorszy jest cham, który prowadzi mnie na smyczy: ten charka i pluje po
      kozacku na chodnik, smarka nos palcami i rozciera gdzie sie da, rzuca pety na
      chodnik i pali na klatce schodowej. To cham i burak. I co wy na to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja