Gość: ktos
IP: *.phutomar.pl / 212.106.152.*
12.02.05, 09:56
"Rodzice otoczyli oskarżonego parasolem ochronnym, zbyt wielkim, bo ten
człowiek uwierzył w swoją niewinność - mówił w piątek w sądzie Andrzej
Matyśkiewicz"
A ja myslalam to to syn wyzej wymienionego pana mial na imie Andrzej. Czyzby
odziedziczyl imie po ojcu czy to moze kolejny blad ktory wtargnal sie podczas
redagowania artykulu? I po raz kolejny powtarzam ze to nie zle warunki ani
niczyja wina, to zle zrzadzenie losu. Nie oskarzajmy nikogo bo nie ma to
najmniejszego sensu.