Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy

IP: *.autocom.pl 15.02.05, 23:38
Wypowiedź pani rzecznik ds. równego statusu jest wyjątkowo skandaliczna:
"Pracodawca, by uniknąć takich sytuacji, powinien precyzyjniej formułować
oferty, wskazując np., że na dane stanowisko ze względu na charakter pracy
szuka tylko kobiet."
To przecież taka sama dyskryminacja tylko zawarta już w ogłoszeniu.
RZECZNIK DO DYMISJI!!!!
    • Gość: P Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.autocom.pl 16.02.05, 01:39
      Zgadzam sie.
      • Gość: daglas Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.icpnet.pl 16.02.05, 09:59
        a ja pracuje w zfeminizowanym zakładzie i jestem deskryminowany ze wzglądu na:
        1)płeć
        2)mam żonę i dziecko - co w tej instytucji nie jest w dobrym tonie

        chyba wystarczy
        • jan.kulczyk Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy 16.02.05, 16:18
          > a ja pracuje w zfeminizowanym zakładzie i jestem deskryminowany ze wzglądu na:
          > 1)płeć
          > 2)mam żonę i dziecko - co w tej instytucji nie jest w dobrym tonie
          >
          > chyba wystarczy

          Tak analizuję tę wypowiedź i się zastanawiam... czy to zagadka?

          Będę strzelał: czy to tzw. "salon masażu" ;)) ?

          Pozdrawiam (nie obrażaj się!)
        • Gość: zem Pewno każda chce się za ciebie wydać stąd problemy IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.02.05, 17:48
    • Gość: older Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.76.classcom.pl 16.02.05, 01:45
      "Ale ta sprawa to dowód, że dyskryminacja działa w obydwie strony" = logika
      wskazuje, że jeżeli to zdanie jest prawdziwe, to dyskryminacja jako taka nie
      istnieje w ogole
      • Gość: tyo dyskryminacja jest po to, żeby obrońcy IP: 212.244.27.* 16.02.05, 10:37
        "dyskryminowanych" mieli ciepłe posadki
        • Gość: y.y Re: dyskryminacja jest po to, żeby obrońcy IP: 83.238.99.* 16.02.05, 11:06
          Tak, tak, dykryminacja to mit, nigdy jej nie było i nie ma i nie będzie, a Ty
          jesteś najmądrzejszy i wszystko wiesz. Mhm. Kretyn
      • Gość: zem Jeśłi mąż bije żonę a ona jego to nie ma przemocy IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.02.05, 17:51
        Logiczne.
    • Gość: WG Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 02:46
      popieram, rece opadaja...
    • Gość: zapracowany ojciec Dawniej mówiło się: wyszło szydło z worka IP: *.65-104.adsl.ij.net 16.02.05, 08:53
      Wszyscy Ci rzecznicy do spraw równości mają jeden cel: uprzywilejowanie jednych
      grup społecznych kosztem innych. W tym wypadku: pozycji kobiet wobec mężczyzn na
      rynku pracy, bo gdy pracodawca w ogłoszeniu zaznacza, że chodzi mu o mężczyznę
      to jest to oprotestowane przez panią rzecznik jako dyskryminacja.
      Ta niesprawiedliwość prowadzi do nieustającej (u nas już od 60 lat) walki klas,
      coraz nowszych podziałów społecznych i ciągłego burzenia ładu prawnego. Wszystko
      to wyłącznie by utrzymać kilka urzędniczych posad, bardzo dobrze opłacanych i
      bez konkretnego zakresu odpowiedzialności. Wszelkiego typu socjaliści kłamiąc na
      temat przyczych nierówności społecznych zapewniają sobie kolejne kadencje.
      Proszę o więcej takich szczerych wypowiedzi ze strony wszystkich "bojowników o
      równość". Może ludziom wreszcie otworzą się oczy.
    • Gość: iwona Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.02.05, 09:47
      Racja. No bo równie dobrze pani rzecznik mogłaby powiedzieć na przykład,
      że "już w ogłoszeniu pracodawca powinien poinformować, że ze względu na
      charakter pracy szuka wyłącznie osób w wieku 20-26 lat, zdrowych i bez obciążeń
      genetycznych, o pochodzeniu aryjskim udokumentowanym do siódmego pokolenia."
    • Gość: Jacek Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 09:59
      A nie sadzicie ze pracodawca ma prawo zatrudnic kogo chce ?
      • Gość: kokosanka Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:04
        Ludzie, a jeśli pracodawca szuka na stanowisko kandydatów w wieku 25-35 lat, to
        nie jest to dyskryminacja
      • Gość: smig1o Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:07
        Ależ oczywiście, ze może, ale odmowa musi mieć uzasadnienie merytoryczne a nie
        tego typu.
        • Gość: tyo a dlaczego "merytoryczne"? jeśli mi ktoś nie IP: 212.244.27.* 16.02.05, 10:40
          odpowiada, to żeby nie marnować naszego czasu mówię od razu "do widzenia"
          - jak "merytorycznie" uzasadnisz głupi wyraz twarzy (np.)?
          • Gość: smig1o Re: a dlaczego "merytoryczne"? jeśli mi ktoś nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:46
            nie uzasadniasz wogóle. Nikt od pracodawcy nie wymaga wyjaśnienia powodów
            odmowy. Odpowiedzią może być "Nie, bo nie". I tyle. Ale jesli odpowiedź brzmi
            nie, bo jesteś kobietą/facetem.. to jest to odpowiedź błędna i pracodawcę można
            za to pociągnąć do odpowiedzi..

            "Milczenie jest złotem..."
            • Gość: tyo nie mogę się nie zgodzić - bóg po to dał zęby, IP: 212.244.27.* 16.02.05, 10:49
              żeby nimi się w język gryźć
      • Gość: robol Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:07
        Nie , nie sądzimy ! Ma prawo zatrudnić kogo tylko zechce, pod warunkiem, ze nie
        bedzie dyskryminował kogokolwiek z uwagi na płeć, wiek, przekonania religijne,
        kolor skóry, pochodzenie itp. Powinny się liczyć tylko - kwalifikacje stosowne
        dla danego stanowiska pracy. Znam osoby doświadczone i wykwalifikowane, które
        nie zostały zatrudnione z uwagi na wiek (około 50 lat).
        • Gość: oszołomobójca Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.biology.univ.gda.pl 16.02.05, 12:01
          a jesli kwalifikacje sa niezalezne od wyksztalcenia i uzaleznione wylacznie od
          wrodzonych cech fizyczno-psychicznych? Przeciez sa takie, ktore zwiazane sa z
          plcia?
          • Gość: M. Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.crowley.pl 16.02.05, 14:04
            Owszem, są kwalifikacje, które zależą od płci. Np. może to być siła fizyczna.
            Natomiast kryterium nie może być płeć tylko ta cecha.
            Jeśli w przypadku opisywanym w artykule pracodawca podałby te cechy a nie płeć
            jako powód odmowy, wszystko byłoby OK.
            • Gość: pappa kappa Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:28
              Podałby cechy, lub brak odpowiedich cech, co od razu stwierdził w trakcie 5
              minut rozmowy? JAsnowidz? To może niech mi poda numery totolotka dziś
              wieczorem!!!!!!!
      • Gość: alienor Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.crowley.pl 16.02.05, 10:57
        I tak zatrudni kogo chce. Jesli jest bystry, powstrzyma sie po prostu od takich
        uwag, a na rozmowy zaprosi jedna i druga plec, zeby go nie oskarzono o
        dyskryminacje.
    • eweleena wreszcie!!! 16.02.05, 10:05
      I bardzo dobre, że faceta do pracy nie przyjęto. Kierowniczka powiedziała
      świętą prawdę. Wreszcie powszechne traktowanie kobiet uderzyło także w
      mężczyzn! Przykre tylko, że teraz będzie sprawa, bo ten precedens zostanie tak
      rozdmuchany, że znów nierówne traktowanie kobiet zostanie umniejszone.
      • Gość: rupi Re: wreszcie!!! IP: *.aster.pl 16.02.05, 10:21
        No i nie wiem czy to tylko prowokacja czy aż taka głupota. Kierowniczka nie
        powiedziała prawdy, bo o predyspozycjach konkretnej osoby może przekonać się
        tylko w praktyce. Nawet jeśli ma złe doświadczenia z pracownikami-mężczyznami
        to jeszcze nie powód aby te doświadczenia generalizować. Tym bardziej jeśli
        kandydat miał już doświadczenie na podobnym stanowisku. Dyskryminacja ze względu
        na płeć jest skandalem. Bez względu na to której z płci dotyczy.

        PS. Na drugi raz radzę nie uzywać argumentu typu "Wreszcie powszechne
        traktowanie kobiet uderzyło także w mężczyzn", bo to najlepszy oręż dla różnej
        maści antyfeministów, którzy w feminizmie nie widzą słusznej walki o
        równouprawnienie płci lecz durny rewanżyzm w postaci "kiedyś wy nam, teram my
        wam to samo".
        • Gość: tyo dobra argumentacja, ale nie dla kobiet :)) IP: 212.244.27.* 16.02.05, 10:43
          .
    • Gość: robal Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 16.02.05, 10:13
      "Pracodawca, by uniknąć takich sytuacji, powinien precyzyjniej formułować
      oferty, wskazując np., że na dane stanowisko ze względu na charakter pracy szuka
      tylko kobiet."
      TO dopiero jest nielegalne !! To jest jawna dyskryminacja...
      • Gość: kowal Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:38
        Podobnie gdy pracodawca wybiera sobie tylko młodych i podaje to ograniczenie w
        ofercie zamieszczonej w urzędzie pracy i tam urzędnicy tak wybierają
        kandydatów, to właśnie urząd pracy uprawia dyskryminację.
      • Gość: TKF Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: 217.17.35.* 16.02.05, 10:40
        Szanowni Dyskutanci!

        Postępujący w duchu wypowiedzi mojego Przedmówcy pracodawca będzie musiał na
        stanowisko hostessy zatrudnić mężczyznę po 60-tce o ile taki się tylko zgłosi;
        nie będzie mógł odmówić kobiecie drobnej postury i nieśmiałego usposobienia
        pracy na stanowisku ochroniarza, a mocno otyłego człowieka mającego poważne
        problemy z poruszaniem się nie będzie mógł nie przyjąć na stanowisko kelnera.

        Ludzie NIE są sobie równi. To tylko stwierdzenie faktu. Są szczupli i grubi,
        dobrze widzący i niewidomi, pewni siebie i zakompleksieni.
        Czy powierzylibyście człowiekowi zalęknionemu i znerwicowanemu pracę na
        stanowisku kontrolera lotów???!!

        Płeć ma fundamentalny wpływ na nasze predyspozycje. Do pewnych zawodów lepiej
        predystynowane są kobiety, do innych mężczyźni.

        Czy takie stwierdzenie przejaw to rasizmu lub szowinizmu?

        (Jeśli ktoś z szanownych Rozmówców twierdziłby jednak że tak, to proszę
        łaskawie o uzasadnienie).
        • Gość: tyo patrz: inicjujący post - reszta postów to IP: 212.244.27.* 16.02.05, 10:45
          "przypisy"
        • sholay Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy 16.02.05, 11:00
          Ludzie nie są sobie równi.

          Tyle, że Twoje przykłady są chybione. Omawiamy sytuację, w której przy
          rekrutacji na kontrolerów lotów odrzucamy rudych. Powszechnie wiadomo, że rudzi
          są podstępni i ufać im nie można.

          Płeć ma wpływ na predyspozycje, ale z pewnością nie jest to wpływ decydujący.
          jestem fizycznie słabszy od wielu znanych mi kobiet. Jestem gorszym kierowcą niż
          kumpele, nie należę też do zbyt zdecydowanych.

          Ludzie nie są są sobie równi. Nawet w obrębie jednej płci...

        • Gość: alienor Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.crowley.pl 16.02.05, 11:05
          > Płeć ma fundamentalny wpływ na nasze predyspozycje. Do pewnych zawodów lepiej
          > predystynowane są kobiety, do innych mężczyźni.
          Problem w tym, ze nie ma na to dowodow. A skoro nie potrafisz udowodnic, ze
          dana osoba jest mniej predestynowana do robienia czegos ze wzgledu na plec, ale
          sie tym kierujesz, to jest to dyskryminacja.
    • arahat1 gosciu M- chyba jestes blondyna. Takiego idizotyzm 16.02.05, 10:24
      jaki padl z twojej klawiatury dawno nie czytalem
      • Gość: tyo wiesz ... szukaj idioty w lustrze - wypowiedź M IP: 212.244.27.* 16.02.05, 10:47
        jest zgodna z obecnym stanem prawnym
      • Gość: marcy Rzecznik OUT!!! IP: *.devs.futuro.pl 16.02.05, 12:05
        Nie unoś się, p. rzecznik dała plame. Swoja wypowiedzia pokazala ze nie ma
        pojecia co znaczy rownouprawnienie płci. Wypad ze stanowiska.
        • mn7 Natychmiast!!! 16.02.05, 12:06
          Gość portalu: marcy napisał(a):

          > Nie unoś się, p. rzecznik dała plame. Swoja wypowiedzia pokazala ze nie ma
          > pojecia co znaczy rownouprawnienie płci. Wypad ze stanowiska.


    • Gość: mikesz Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: 80.51.177.* 16.02.05, 10:26
      dykryminacja.....kazdy prywatny pracodawca powinien moc zatrudnic kogo chce - jego pieniadze , jego decyzja
      • Gość: kowal Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:46
        W ten sposób można kupować towar w sklepie a nie ludzi. Przecież kazdy
        pracodawca najchętniej zatrudniał by 25 latków z 10 letnim stażem. A od 40 to
        już powinni sami poumierać, czy nie?
        • Gość: gasnaca_nadzieja Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.pl.syncad.com 16.02.05, 21:52
          Przedsiębiorca nie kupuje człowieka tylko zawiera umowę na świadczenie przez
          tego ostatniego usług określonych w umowie o pracę. Jako klient może kierować
          się swoim widzimisię, uprzedzeniami, opinią znajomych i rzutem monetą, podobnie
          jak ktoś kto chce się ostrzyc może nie skorzystać z fryzjera, który jest
          blondynem BO TAK MU SIĘ PODOBA.
          Przedsiębiorca nie ma obowiązku nikogo zatrudnić i wprowadzając jakieś głupie
          przepisy o dyskryminacji powodujemy jedynie, że ludzie zaczynają odnosić się do
          siebie nieufnie. W przypadku odmowy zatrudnienia z powodu jawnie wyrażonych
          uprzedzeń niedoszły pracownik ma przynajmniej wiedzę, że odrzucenie jego podania
          nie jest związane z jego zbyt niskimi kwalifikacjami a jedynie dlatego, że dany
          przedsiębiorca jest np. kretynem (to po co dla takiego pracować).
          A co do najchętniej zatrudnianych 25 latków z 10 letnim stażem to jest ich jakby
          niezadużo na rynku, więc jeśli jakaś praca ma zostać wykonana to przedsiębiorca
          musi się zdecydować na zatrudnienie kogoś dostępnego albo zrezygnować z zysków
          jakie taka zatrudniona osoba miałaby dla niego wygenerować.
      • Gość: rupi Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.aster.pl 16.02.05, 10:46
        Może, ale tylko na podstawie kryteriów merytorycznych. Ciekawe jak byś spiewał
        będąc na przykład dwudziestoparoletnią kobietą, która nie może dostać pracy bo
        "jest młoda, na pewno zaraz zajdzie w ciążę, ucieknie nam na urlop macierzyński,
        zablokuje etat, a potem trzeba ją będzie znów przyjąć, choć będzie gorzej
        pracowała bo będzie przecież miała małe dziecko". To nie wymysł lecz
        wielokrotnie powtarzana opinia mojego przełożonego gdy razem szukaliśmy
        kandydatów do pracy w kierowanym przeze mnie zespole.
        • Gość: Dr Tommy Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.crowley.pl 16.02.05, 11:10
          Ale kiedy to najprawdziwsza prawda i każdy pracodawca zdaje sobie z tego sprawę.
          Problem tkwi bowiem nie w "nieludzkości" pracodawców, a w tym, że państwowa
          ochrona uderza przede wszystkim w osoby przez to państwo "chronione". Oni tylko
          starają się racjonalnie postępować w takiej sytuacji; w czym znakomicie ich
          rozumiem (choć nie jestem pracodawcą).
          • Gość: Hexe nieprawda IP: *.brda.net 16.02.05, 17:29
            Nieprawda. I to najprawdziwsza nieprawda. Znowu te stereotypy.

            Kobieta-matka doceni stanowisko pracy, będzie się starała za wszelką cenę
            utrzymać/awansować, bo ma na utrzymaniu powiększoną rodzinę. Macierzyństwo jest
            obciążeniem, ale z drugiej strony uczy systematyczności i "wielofunkcyjności",
            a także odpowiedzialności. A na macierzyńskim można się dokształcić.

            Wystarczy pozwolić matkom na pewną elastyczność (np. ruchome godziny pracy,
            jeśli to możliwe), a pracują wyjątkowo efektywnie i wydajnie. Efektywnie i
            wydajnie pracują i według sztywnych reguł, zresztą.

            Poza tym, model rodziny obecnie panujący to dwa plus jeden, czyli owszem jeden
            macierzyński być może będzie, ale już drugi jest mało prawdopodobny.

            • Gość: błazen Re: nieprawda IP: *.pl.syncad.com 16.02.05, 21:59
              Dlatego lepiej zatrudnić kobietę, która już urodziła dziecko niż "jałówkę" ;o)
              Ta ostatnia istotnie grozi poważnym obciążeniem firmy kosztami a ta groźba
              wynika tylko i wyłącznie z decyzji polityków, którzy jakże wspaniałomyślnie
              objęli kobiety "ochroną" (za cudze pieniądze oczywiście) przez co mają one teraz
              problem ze znalezieniem zatrudnienia.
    • klip-klap Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy 16.02.05, 10:48
      Sam przepis z ustawy o promocji zatrudnienia bedacy realizacja prawa UE jest
      glupi. To pracodawca powinien miec mozliwosc dokonania wyboru i dyskryminacji
      tez. Jesli pracodawca jest dyskryminatorem, to zatrudniajac pracownika
      gorszego,ale mu odpowiadajacego sam poniesie tego koszty.

      Jezeli jednak taki glupi przepis istnieje to trzeba go przestrzegac,a kto nie
      przestrzega niech placi.
    • Gość: miś Jako pracodawca sam decyduję kogo chcę zatrudnić IP: *.bphpbk.pl 16.02.05, 10:56
      oczywiście urzędasy muszą się wykazać. Ja też preferuje kobiety jako
      pracowników, akurat w moje branży lepiej sobie radzą i tyle. Moja firma, moja
      decyzja.
    • lenka30 też nie zatrudniam mężczyzn 16.02.05, 11:08
      Pracuję w podobnej firmia, jak ta opisywana. I też niez ztrudniam mężczyzn.

      Spróbujcie spojrzeć na sprawę z mojego pubnktu widzenia. Praca odbywa się w
      sterylnych warunkach i polega na dzieleniu malutkich roślin na frgamnty o
      wilkości 3-5 mm. Wymaga szybkości, powtarzalności i precyzji. Na dodatek nie
      jest szczególnie dobrze płatna.

      Na poczatku przyjmowałam wszystkich chętnych, ale żaden z klkunastu panów nie
      przetrwał dłużej niż miesiąc, wszyscy odeszli na własną prośbę - albo nie
      podbała im się praca, albo nie byli w stanie pracować na tyle wydajnie, żeby
      zarobić godziwe pieniądze. Okres szkolenia trwa około miesiąca i jest to czas
      kiedy ja inwestuję w pracownika - w tych przypadkach były to pieniądze
      ewidentnie wyrzucone w błoto.

      Przykro mi, ale nie stać mnie na dalsze eksperymenty. Nadal będę zatrudniać
      tylko kobiety, ale odtąd nauczona przykładem firmy z Krakowa (pozdrawiam)będę
      to owijała w bawełnę.

    • Gość: Joanna Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.02.05, 11:38
      "Skandaliczna wypowiedz" - prawda. Przeczytalam, jestem w szoku. Kochani
      Rodacy, nie macie duzo szans na wygrywanie podobnych sporow, jesli instytucje
      rozstrzygajace zatrudniaja podobnych ludzi. (Przepraszam za tych "Kochanych
      Rodakow" - to nie lekcewazenie, ja po prostu mieszkam od lat w Kanadzie.)
    • Gość: oszołomobójca BZDURA IP: *.biology.univ.gda.pl 16.02.05, 11:59
      To co ma zrobic pracodawca, jesli do jakiejs pracy nadaja sie tylko kobiety?
      Albo tylko mezczyzni?

      Czy nie przyjmowanie niepelnosprawnych na wozkach do ligi NBA to dyskryminacja?
      • zszywaczem Re: BZDURA 16.02.05, 13:30
        he he he
        racja... kobieta która urodzi w szpitalu córkę powinna być oskarżana o
        dyskryminowanie mężczyzn...(i odwrotnie)
        tylko bliźniaki (obie płcie) albo pod sąd!
        • patriota21wieku ABSOLUTNA BZDURA 16.02.05, 19:36
          Po pierwse, ta pani kierowniczka nie ma racji, i wy tez. Jesli wymogi pracy nie
          kwalifikuja kogos (niepelnosprawny nie moze grac w NBA bo nie spelnia
          PODSTAWOWEGO wymagania - umiejetnosc biegania, a poza tym sa bardziej on niego
          kwalifikowani) to nie powinien byc zatrudniony.

          Ja podejrzewam ze ta firma po prostu nie zadala sobie trudu zeby wyraznie
          sprecyzowac ogloszenie podajac wymagania. W USA, np. jest okres probny w wielu
          zakladach gdzie nowi pracownicy nie dostaja wiekszosci uprawnien w tym czasie.
    • mn7 COŚ NIEWIARYGODNEGO!!! 16.02.05, 11:59
      Gość portalu: M. napisał(a):

      > Wypowiedź pani rzecznik ds. równego statusu jest wyjątkowo skandaliczna:
      > "Pracodawca, by uniknąć takich sytuacji, powinien precyzyjniej formułować
      > oferty, wskazując np., że na dane stanowisko ze względu na charakter pracy
      > szuka tylko kobiet."
      > To przecież taka sama dyskryminacja tylko zawarta już w ogłoszeniu.
      > RZECZNIK DO DYMISJI!!!!


      CZY DYMISJA TEJ "RZECZNIK" JUZ NASTAPIŁA, CZY NASTAPI DOPIERO DZISIAJ? JEŚLI
      DOPIERO DZISIAJ, SKĄD TO OPÓŹNIENIE?

    • Gość: zenek no i zaczelo sie tylko czekac kiedy dowiemy sie ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:01
      jestesmy zbyteczni. moze to i dobrze tyle tysiecy lat pracowalismy jak
      niewolnicy to niech teraz kobiety zobacza co to ciezka praca. nalezy nam sie
      zasluzona emerytura. dzieci niech tez sobie same robia i przytulaja sie do
      pluszakow.
    • Gość: sm PRACODAWCA NIE MOZE MIEC WLASNYCH POGLADOW ? IP: 217.17.35.* 16.02.05, 12:18
      Teraz to juz nawet pracodawca nie moze miec wlasnych pogladow na zycie. Nie
      wolno mu np. stwierdzic, ze lepszymi kierowcami sa faceci, albo ze milszymi
      dentystkami sa kobietki. Teraz MUSI obowiazkowo myslec, ze obydwie plcie nadaja
      sie do KAZDEJ pracy. Niedlugo nawet prostytutkami beda pol na pol kobiety i
      faceci, a facet dzwoniacy do agencji towarzyskiej po kobietke, bedzie
      odpowiadal za dyskryminacje plciowa pracownikow owej agencji.

      PARANOJA! A WSZYSTKO ZA SPRAWA FEMINISTEK!
      • Gość: andy Re: PRACODAWCA NIE MOZE MIEC WLASNYCH POGLADOW ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:23
        A boisz się też czarnego kota, spluwasz przez lewe ramię na widok zakonnicy i
        jesteś wyznawcą innych przesądów?
        Zobacz ile wypadków powodują kobiety a ile mężczyżni, a dentystka, którą znałam
        była wielka, gruba i silna i niekoniecznie milsza od dentysty do którego
        chodzę - po nim przynajmniej nie mam siniaków na policzkach.
        A kto według Ciebie powinien być ginekologiem? Nie facet bo nie rozumie
        kobiet? - bzdura.
        Witamy w Ciemnogrodzie.
    • Gość: sm DYSKRYMINACJA W URZEDACH PANSTWOWYCH ! IP: 217.17.35.* 16.02.05, 12:22
      W Polskich urzedach panstwowych powszechnie panuje mocno rozwinieta
      dyskryminacja ze wzgledu na plec. Wystarczy pojsc do skarbowego, zus, gus itp.
      i zobaczyc, jaki jest stosunek pracujacych w nich kobiet do pracujacych
      mezczyzn.
      To jest zadanie dla jasnie nam panujacej pani Srody od spraw rownouprawnienia
      kobiet. Ona zwalczy wszelkie roznice, nawet jesli sa czysto wizualne (w koncu
      sama wyglada prawie jak facet).
      • zszywaczem Re: DYSKRYMINACJA W URZEDACH PANSTWOWYCH ! 16.02.05, 13:23
        w zus-ach i skarbówkach zdecydowana większość to kobiety
        z kolei w ministerstwach czy urzędach centralnych odwrotnie...
    • marcin.michta Pani rzecznik jest idiotką 16.02.05, 12:32
      > Wypowiedź pani rzecznik ds. równego statusu jest wyjątkowo skandaliczna:
      > "Pracodawca, by uniknąć takich sytuacji, powinien precyzyjniej formułować
      > oferty, wskazując np., że na dane stanowisko ze względu na charakter pracy
      > szuka tylko kobiet."

      Rzecznik jest idiotą - polskie prawo zabrania takich wzmianek w ogłoszeniach.

      MM
    • Gość: Ala Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:39
      Miał krzywe i krótkie nogi?
      A tak poważnie, rzeczywiście to prawda, mężczyźni są mniej sprawni manualnie,
      jeśli chodzi o dokładność, cierpliwość, itp.itd.
      Cóż, pracodawca ma PRAWO WYBORU.
      • Gość: A. Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: 195.217.253.* 16.02.05, 13:07
        A moze wlasnie ten pan byl super precyzyjny i super cierpliwy? Niestety nie
        pozwolono mu tego udowodnic. I to wlasnie jest nie w porzadku. I za to dostanie
        odszkodowanie. Bo nie mozna niezatrudnic kogos tylko z powodu jakiegos
        widzimisie. Z powodow merytorycznych owszem - pracodawca ma prawo, ale z
        powodu, ze "widze po Panu, ze pan chytre oczy ma i za grube paluchy"... NO
        sorry...

        • Gość: nurse Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:58
          Zgadzam się i mam nadzieję, że nie napisali tylko tak sobie o tej kasie, ale,
          że faktycznie zasądzone pieniądze dostanie on a nie jakaś organizacja
          charytatywna, bo w końcu On jest pewnie w gorszej sytuacji.
          A swoją drogą co za Państwo, wykształcili gościa na UJ, wydali pieniądze a
          teraz nei ma pracy. Postulat!
          Zmniejszyć liczbę studentów do ilości przyjmowanej przez rynek. Dlaczego moje
          (podatnika) pieniądze mają pójść na tłuczenie studentów, dla których nie będzie
          pracy!
      • Gość: login39 Dlatego zegarmistrze to glownie kobiety IP: *.crowley.pl 16.02.05, 14:15
        Nie mowiac o innych profesjach wymagajacych dokladnosci, cierpliwosci itp. itd.
        • Gość: Waldek Re: Dlatego zegarmistrze to glownie kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 19:24
          Ale głupoty opowiadasz!!! Ja sam mam w rodzinie 3 zegarmistrzówm, a większość
          punktów zegarmistrzowskich jakie kojarze to mężczyźni i nie widzę lepszych!!!
          • Gość: krakuska Re: Dlatego zegarmistrze to glownie kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:18
            Chyba nie załapałeś ironii...
    • Gość: sqwind Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:59
      Też sobie kiedyś chciałem dorobić do pensji i odpowiedziałem na anons agencji
      towarzyskiej.Uznano mnie za jajcarza,chcieli mi sprać gębę.Ci pracodawcy z
      rubryki "Towarzyskie"np. w takim Dzienniku Polskim są potwornie nerwowi i też
      mówią,że my chłopy się do takiej roboty nie nadajemy....
    • Gość: DINSDALE Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:01
      Sorry ale Wy chyba odeszliście od tematu. Ten facet dostał taką ofertę z Urzędu
      Pracy. Pracodawca zgłosił chęć zatrudnienia osoby do Urzędu, a ten tam
      skierował faceta.Wyobraźcie sobie sytuację faceta, który siedzi bez pracy i
      nagle jak z nieba dostaje propozycję pracy akurat dla niego, zgodną z jego
      kwalifikacjami. Dziwicie się, że się wkurzył? Przecież gdyby Urząd był
      powiadomiony o preferencjach pracodawcy to by mu tego nie proponował. W takiej
      sytuacji to jak dać biednemy dziecku pudełko czekoladek puste w środku.
      Bardzo współczuję i popieram i mam nadzieję, że to ON faktycznie tę kasę
      dostanie.
      • Gość: Była bezrobotna Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: 195.117.242.* 16.02.05, 15:13
        Uważasz, że Urząd Pracy jest alfą i omegą i kierowany przez niego człowiek do
        pracy jest idealny i nie podlega weryfiakcji tak jak pracownik szukany przez
        zwykłe ogłoszenie w Gazecie Wyborczej? Ja mam nadzieję, że facet nie przegra
        proces. Jeżeli wygra to będzie to oznaczało koniec prawa przedsiębiorcy do
        dobierania sobie wykwalifikowanej kadry. Mieli go zatrudnić bo co? Bo przyszedł
        z RUP? Bzdura.
        • Gość: pracodawca Re: Proces o dyskryminację mężczyzn w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:22
          Mieli go zatrudnić, bo ma kwalifikacje i umiejętności, które ewentualnie mogli
          sprawdzić, a nie dlatego, że przyszedł z RUP. Po wyglądzie nie można
          stwierdzić, czy ktoś potrafi to czy tamto. I tylko umiejętności i praktyka
          powinny być brane pod uwagę. Na tym polega cały problem. Czy mam przy
          zatrudnianiu ludzi brać pod uwagę to, że rudy to pewnie będzie kłamał i mnie
          wyroluje?
          B Z D U R A
          Masz doświadczenie w szuakniu przez zwykłe ogłoszenia i jeżeli to się tak
          odbywa to masz wielkie szczęście, że jesteś "była bezrobotna".
    • Gość: noadam Bujda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:06
      Jeśli prowadzę prywatną firmę to mam obowiązek płacić podatki państwu i pensje
      pracownikom. Nie mam obowiązku zatrudniać osób wyznaczonych przez państwo, bo
      przestanę być prywatnym przedsiębiorcą. Moje preferencje- moja sprawa.

      Jeśli dam ogłoszenie, że szukam partnera i zgłosi się gej, a ja mu powiem, że
      wolę kobiety bo mają cipki, czy może mnie podać do sądu?

      Albo poważniej: szukam wokalisty do zespołu (zarabiam więc płacę podatki), czy,
      skoro moją wizją jest wokal męski, dyskryminuję wokalistki?
      • zszywaczem SAMA NATURA WYMYŚLIŁA DYSKRYMINACJĘ 16.02.05, 13:26
        i co by rózni dziwni ludzie nie gadali to już tak jest że w niektórych zawodach
        lepiej sprawdzają się kobiety a w niektórych mężczyźni (i nie chodzi tu że
        jedni są gorsi od drugich)
        np. w markecie lub aptece zawsze podchodzę do kasy w której pracuje kobieta,
        nigdy mężczyzna, bo jest 3 x szybciej...
        jakby miało nie być róznic to wszyscy byliby tacy sami... i byłoby nudno...
        • Gość: bzdura Re: SAMA NATURA WYMYŚLIŁA DYSKRYMINACJĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:12
          Nie spotkałeś nigdy facetów rozhisteryzowanych, albo delikatnych, albo
          wrażliwych, albo opiekujących się dziećmi i twardych bab, trenujących sporty
          walki, oglądających mecze, albo skaczących ze spadochronem z alergią na słowo
          dziecko?
          Jesteśmy różni i fajnie ale przede wszystkim różni jeden od drugiego.
          Wyobrażasz sobie co byłoby, gdyby wszyscy np. faceci byli tacy sami? Cały dobór
          naturalny padłby w gruzach, brak rywalizacji o przekazanie swoich genów i w
          rezultacie kopulacja odbywałaby się losowo i wcale nie koniecznie najlepsze
          geny byłyby przekazane.
          Cała przyroda opiera się oprócz płci na różnicach osobniczych w obrębie jednej
          z nich. A wyobraż sobie świat, gdzei szystkie baby są jednakowe........
          Koszmar
      • Gość: tippex Re: Bujda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:49
        Ale informujesz, że szukasz wokalu męskiego prawda?
        Mierzi mnie ta cała dyskusja z góry na dół. Ludzie, czy naprawdę sądzicie, że
        argument nie poparty żadnym dowodem to wytłumaczenie? Szanowny Prywatny
        Przedsiębiorco jeżdżący np srebrnym samochodem, co byś zrobił po przyjeździe na
        parking strzeżony (jedyny w danej okolicy) gdybyś usłyszał, że owszem ma Pan
        pieniądze na zapłatę (tam wykształcenie) są wolne miejsca (tam etat) możemy
        trzymać samochody w godzinach, które PAna interesują (tam - pana umięjętności
        pasują do tej pracy) ale nie weźmiemy samochodu na nasz parking (do naszej
        firmy) bo PAna samochód jest srebrny, a jak powszechnie wiadomo srebrnymi
        samochodami jeżdżą tylko BURAKI. Nie wkurzyłbyś się?
        • Gość: błazen Re: Bujda. IP: *.pl.syncad.com 16.02.05, 22:10
          Bez wątpienia, ale tym bardziej nie zdecydowałby się zostawić na tym parkingu
          samochodu. I tu jeden mały wyjątek - tylko w przypadku gdy parking jest
          prywatny! Jeśli parking został wybudowany z pieniędzy podatników a zatrudnieni
          tam ludzie biorą z budżetu pensje to bym zażądał usunięcia kierownictwa parkingu
          i miałbym do tego prawo bo takie zachowanie to ograniczanie swobody dysponowania
          moją współwłasnością.
Pełna wersja