yogy
04.06.02, 20:36
Jak ci z Was, którzy jeszcze chodzą do jakiejś szkoły spędzili czas w którym to
Polacy "produkowali się" na boisku w Korei?
U mnie w szkole, w czasie trwania meczu podczas przerwy na korytarzu byli chyba
prawie sami nauczyciele. Wszyscy słuchali meczu w radiu, oglądali w TV (w tych
salach w których coś takiego jest), lub po prostu poprzynosili soje telewizory
i radia. W klasie, qmpel przyniósł radio i akumulator (twierdził, że zgubił
gdzieś kabel, a na bateriach źle chodzi), zaczął się bawić w podłączanie i
spieprzył radio, bo połączył + z - :-). Później pobiegliśmy do pokoju
nauczycielskiego i okłamaliśmy babkę od chemii, mówiąc, że pan od matmy
potrzebuje magnetofonu, gdyż analizujemy zadania tekstowe, a tenże pan ma jakąś
fachową kasetę. I tak oto na jednej matematyce (bo były 2) słuchaliśmy
meczu...na polskim było trochę gorzej...:-)