Krakowskie budowanie...

02.03.05, 11:14
Albo nie idzie wcale, albo słabiutko albo jeśli juz idzie jakoś majac na
uwadze tempo pracy, to tak jak w ponissenbaumowej kamienicy przy Szerokiej.
Gołaś jako prezydent miasta zadął jak opętany, zakręcił, naotwierał i oto
jest...niedoróbki w traktach komunikacyjnych co to urągają jakosci
przeciętnej, lewe umowy i nadumowy na nadmetraze , zgody na dziwne inwestycje
w dziwnych miejscach plus kwiatuszki o biżuteryjnym charakterze jak choćby
ukraszony Skargą plac Marii Magdaleny. No ale to było.
Zmiana na urzedzie spowodowała innego rodzaju decyzje, pewne, wydawane bez
zawahania. Owszem poskutkowało to między innymi ujawnieniem stałego
zdzierstwa w wydziale architektury, decyzji wydawanych za kase pod stołem,
uznaniowosć i zuchwalstwo bandy pracujących tam "władców".
Trudno w dwa słowa o wszystkim i trudno nazbyt konkretnie, jednak z tym
dachem na kamienicy przy Szerokiej to przesada.
Czy naprawdę jest tak, ze grupa dziwnych ludzi musi wydawać decyzje
nonsensowne, kretyńskie i jedynie na pozór zgodne z prawem?
Czy chodzi po Krakowie choć jeden człowiek, który wierzy w bezinteresowność
urzedników własnie w takich sytuacjach?
Ja nie wierzę, a przekonany jestem, ze już za chwile okaże się iż takich
zmian geometrii jest w Centrum wiecej.
Jasne, ze niektóre z nich mogą być trudne do zauważenia choćby z racji
niemozliwej perspektywy. załóżmy, ze remontowany budynek powiedmy przy
Floriańskiej "wzbogaci się ' o kondygnację, ale wpisaną tak aby była cofnięta
w kierunku oficyny, a nawet dwie kondygnacje...? I co? I tego nie dostrzeże
żaden przchodzeń, bo niby jak.
Załózmy,że wobec wzrostu ilości kondygnacji i jeśli jest to budynek
przeznaczony na hotel...stanie sie oczywistym spełnienie wymogów standardu i
nieodzowną będzie winda albo dwa szyby windowe...czy ktokolwiek ( myslę o
konserwatorach zabytków) zainteresuje się co też legło w gruzach tylko po to
aby za fasadą zrecznie udającą jeszcze ze nic się nie stało, wymieniono
wszystko co miało jakąś wartość historyczną?jasne, ze mozna uznać taką opinię
za konserwatyzm i brak chęci rozumienia dla wszystkiego co
współczesne...mozna i tak, ale czy naprawde ktokolwiek sądzi, ze za ileś tam
lat ktokolwiek przyjedzie do tego Miasta dla sieci Mc Donald's, dla szybkiej
windy w kościele Mariackim i hotelu tarasowego na byłych Sukiennicach?
Nie pojmuję dlaczego nikogo lub bardzo niewielu to obchodzi. Nie pojmuję
dlaczego tak małej klasy ludzie stanowią o decyzjach i dla łapówy jednej czy
kolejnej bez względu na jej wyskość dewastują to co warte znacznie więcej niz
może się wydawać.
trudny
Nie wiem czy nie byłoby wskazanym aby zebrać te czeredkę , zgromadzic na
wodnym torze autorstwa poprzedniego prezydenciny, wydzierżawić im kajaczki i
pozwolić popływać tak z pół roku, pod prąd.
    • gph no cóż. urzędnicy wzięli sobie do serca 02.03.05, 11:56
      CK przeszłość miasta Krakowa
      i intensywnie uprawiają tzw "austriackie gadanie"

      do kajaków bym ich raczej nie powkładał.
      myślę, że mogli by się sprawdzić jako buriacy na Wołdze.
      • trudny2002 Riepin stary przewraca sie w grobie 02.03.05, 12:15
        jak słyszy że jego burłacy mogliby zostac zastąpieni tej klasy ekipą.
        Niesmiało sugerowałem ten tor i ten środek wodnego transportu, jako, że tor
        wyrósł za jegomościa co to miał jeszcze śmielsze pomysły ( żeby wspomnieć
        jedynie olimpijskie igrzyska Kraków z trasami zjazdowymi bodaj w Austrii, bo
        chyba o takim rozwiazaniu przebąkiwał ).
        Dla łatwości pływania ewentualnie można tez wskazać wielickie podziemne akweny
        z uwagi na rejonizację, a o pływaniu jako takim myślę z uwagi na bliskość i
        spójnośc takiego środowiska jak woda z tymi co tzw. wodolejstwem zajmują się z
        pasją, również dla wykazania że jednak prawdą jest porzekadło o tym co pływa
        wierzchem.
        A że wskazałeś kierunek wschodni poprzez Wołgę i rosyjskiego artystę, wspomnę
        też Rosjanina W. Wysockiego, co to śpiewał iż diament na dno wedruje szybko zaś
        gó.. wierzchem płynie...
        Pozdrawiam i życzę wiosny rychłej i pogodnej
        trudny
        • kardiolog Re: Riepin stary przewraca sie w grobie 02.03.05, 12:27
          Fasady budynkow przy Florianskiej wygladaja naprawde nie najlepiej.
          Tyle sie mowi o czystosci, koniecznosci rekonstrukcji gzymsow, o wizytowc
          prezentowanej gosciom zagranicznym , ale to puste gadanie.

          Nie ma pomyslu ani srodkow na poprawienie wizerunku Krakowa, a szkoda. Bylem
          kiedys bardzo dumny z tego miasta.

          kardiolog
          • trudny2002 Odnosze wrażenie 02.03.05, 12:43
            ze pomysły niekiedy się zdarzają, jednak zbyt często dość niebezpieczne.
            Wydaje sie być arcy nienormalnym, iż nie mozna zdemontować masy oszpeceń
            czasowych , które rzekomo stanowią informacje lub reklamę. Wydaje się być
            nonsensem, ze urzednicy miejscy podejmują decyzje wiązane, polegające na
            wydawaniu zgód i zezwoleń na pozornie poprawne projekty ( choćby i najśmielszy
            wcale nie musi dewastować) a potem przymykający oczy na dowolność interpretacji.
            Vide pan Pierscionek i dalekie od sensowności uzasadnienie samowoli budowlanej.
            Nie chcę by ktos pomyślał, ze jestem przeciwny inwestycjom i inwestorom, jestem
            przeciwny ignorantom i idiotom. I tyle.
            trudny
            A nie jest Waszym zdaniem dobrym przykładem to co robią ludzie związani z
            dbałością o takie obiekty jak np. Kolegiata św. Anny, kościół sw. Andrzeja,
            kościół sw. Krzyża......żeby sie nie zagalopowac choćby klasztor w Tyńcu?
        • o13y opowiadał mi niedawno 02.03.05, 12:43
          człowiek poważny, architekt, ale i działacz "w zabytkach", facet jeszcze
          niestary (to ważne, aby nie narazic sie na zarzut "zatęchłości"
          i "dziadkowatości")historię.
          Pewna instytucja szacowna w centrum Krakowa chcą się rozbudowywać, procedurę
          rozpoczęła. A że w centrum, teren "archeologiczny", to wymogiem były badania.
          Rzecz została zadekretowana, badania prowadzono. W urzędach wszystko było w
          porządku.
          Do pewnego pięknego dnia, gdy pracownicy owej szacownej instytucji,
          przyzwyczajeni, że budowa się zaczyna, wię i koparka na dziedzińcu ryje,
          zoczyli, że ryje elementy starych sklepień. Pracom archeologów to nie
          przeszkadzało. Zawiadomiona stosowne słuzby od zabytków. Ano przyszły,
          stwierdziły zachowane "zaczątki sklepień z wieku..." i poszły.
          Rzecz w tym, że zaczątki owe były nie zaczątkami, a resztkami pozostałymi po
          działalności koparki.(jak się okazało wezwanej dla archeologów).
          Konstatacja była taka, że wszystkie te obowiązki archeologiczne w przypadku
          starej architektury można o kant potłuc. Archeolog jest od przesiewania przez
          sito. Znaczenie ma dla niego kawałek grzebienia czy takietam. Elementów
          architektonicznych kompletnie nie czuje, chyba , że jest w Egipcie. Mur to dla
          niego tylko mur i nie rozczula sie nad jego formą.Tak więc działalnośc
          archeologiczna w przypadku architektury praktycznie nie ma znaczenia. Więcej
          jak sie okazuje szkody niż pożytku przynosi.

          A co do wschodniego kierunku, to dane mi było ostatnio wysłuchac, jak to nasza
          magistracka flota samochodowa w tamtym kierunku kursowała, wożąc coponiektórych
          ważnych na ryby :-)
          • trudny2002 Co do ryb na wschodzie... 02.03.05, 12:47
            wiesz , chłopaki z ikrą to i pojechali dla jaj...
            trudny
            Jest w tym jakieś s...syństwo, ze idiotom pozwala sie na więcej niż można
            pozwolić idiotom. Dotyczy to nie jedynie Krakowa...
            Pozdrawiam
            ;-))
          • zielonki Re: opowiadał mi niedawno 02.03.05, 16:52
            To były grzyby!
            • trudny2002 Miałbyś choć odrobinę serca... 02.03.05, 21:46
              żeby tak grubiańsko o tak milych ...a moze naprawdę młodsi nie mogli jechać?
              trudny
              Średnia wieku jest jakoś wyjątkowo zawyżona czy raczej w krajowej normie, czy
              może rzecz w tym, ze stare wyjadacze rychlej jeździć sie biorą...
              Ja zaś dziś słyszałem, ze majchrowski robi ostatnio wrażenie faceta bez jaj,
              zdziadział i słabo kuma...czy moze to poza? Na zgrzybiałego niedołęgę w połowie
              kadencji?
              Dziwna ta ekipa i dziwne czasy...
Pełna wersja