Dodaj do ulubionych

płk. Dąbka - TVN - jak dojechać?

07.03.05, 10:20
Proszę - pomóżcie. Jak tam dojechac jadąc A4 od strony Katowic? Boję się
autostrady i pogubienia się w gąszczu zjazdów. Kto może niech też napisze mi,
jak dojechac komunikacją miejską - juz z centrum Waszego pięknego miasta.
Bardzo liczę na Waszą pomoc.
Z góry dziekuję.
Obserwuj wątek
    • twprezydent Re: płk. Dąbka - TVN - jak dojechać? 07.03.05, 10:40
      Z centrum autobusem 115 (np. spod Dworca Głównego). Przystanek jest 20 metrów
      od TVN-u.
      Samochodem to niezbyt łatwo wytłumaczyć. Ja jechałbym prawie do końca
      autostradą do zjazdu na kierunek Tarnów (tuż za zjazdem na Zakopane-Chyżne)
      ulicą Zakopiańską, na Rondzie Mateczny w prawo, 100 m dalej w prawo w dół
      ślimakiem, w lewo w stronę Nowej Huty, na wysokości zapory na Dąbiu w prawo,
      dalej jak Cię droga główna prowadzi aż pod TVN - jedyny tam 7-piętrowy
      socjalistyczny biurowiec z dużym logiem na szczycie. Proste, prawda? :-)))
      • tycia.tycia Re: płk. Dąbka - TVN - jak dojechać? 07.03.05, 19:41
        Mozna też nie jechac do Ronda, tylko przed nim skrecic w prawo w Tischnera i
        stamtad juz prosto dojezdza sie do skrzyzowania z Wielicka, gdzie wiaduktem
        przelatuje sie na prosto, w Powstancow Wielkopolskich i z tej ulicy skreca sie
        albo w Płaszowska, albo w Saską (jedno skrzyzowanie dalej) i ulicą Saską prosto
        do Lipskiej i z Lipskiej w prawo ul. Golikówka, następna od niej w lewo to ul.
        Plk Dąbka - w rzeczywistosci wygląda to o wiele prościej, tylko jak sie
        człowiek rozpisze to szok ;)
        • twprezydent Re: płk. Dąbka - TVN - jak dojechać? 08.03.05, 01:23
          tycia.tycia - cholera, masz rację! Po co jechać do Matecznego? Może tylko po
          to, że łatwiej się zorientować w sytuacji i trudniej zabłądzić :-)

          125-tka chyba nie jeździ Płk. Dąbka i trzeba dojść od Lipskiej - to do
          poprzedniego posta.

          A Hanysy nie mówią "dziękuję"? :-)
    • olab1 Hanysy dziękują - serdecznie dziękują:) 08.03.05, 09:39
      Wielkie dzięki, drogie Krakusy:)))
      Jeszcze na koniec jedno pytanko - jakbym przyjechała pociągiem to najlepiej na
      dworzec Kraków Płaszów. Dobrze myslę? Tak będzie bliżej. Jaki wtedy autobus?
      Wiem, że Was zamęczam, ale wiem też już dziś, że mogę na Was liczyć:)
      Pozdrawiam.
      • twprezydent Służymy uprzejmie 08.03.05, 10:43
        olab1 napisała:

        > Jeszcze na koniec jedno pytanko - jakbym przyjechała pociągiem to najlepiej
        na
        > dworzec Kraków Płaszów. Dobrze myslę? Tak będzie bliżej.

        Źle myślisz :-) Jest bardzo blisko w linii prostej ale to nie znaczy, że
        łatwiej i szybciej można dojechać. Musiałabyś kupić bilet godzinny MPK (3,1
        zł), podjechać tramwajem dwa przystanki i przesiąść się do autobusu... Diabli
        wiedzą jakiego - jest jeden albo dwa ale jeżdża baardzo rzadko. Poza godzinami
        szczytu możesz tam utknąć na 20 minut a jeszcze możesz coś pokręcić i wylądować
        gdzie indziej. Z Głównego masz komfortowe połączenie 115-tką i 20 metrów do
        przejścia. Nie zabłądzisz na pewno.

        > Wiem, że Was zamęczam, ale wiem też już dziś, że mogę na Was liczyć:)

        A męcz, męcz...

        P.S. Mam nadzieję, że nie udajesz się do studia "Rozmów w toku" żeby
        opowiedzieć o szczegółach swojego życia seksualnego z sąsiadem Murzynem, który
        ma 80 lat i jest transwestytą oraz ojcem swoich wnuków. Miałbym przyłożyć do
        tego rękę? :-)))
        • olab1 Re: Służymy uprzejmie 08.03.05, 12:16

          > P.S. Mam nadzieję, że nie udajesz się do studia "Rozmów w toku" żeby
          > opowiedzieć o szczegółach swojego życia seksualnego z sąsiadem Murzynem,
          który
          > ma 80 lat i jest transwestytą oraz ojcem swoich wnuków. Miałbym przyłożyć do
          > tego rękę? :-)))

          Jesteś blisko:) Ale nie będzie o Murzynach, a na bardzo, bardzo smutny temat.
          Wciąż się waham czy jechać i o tym opowiadać. Temat niesamowicie przykry i do
          tego trudny. Z całą pewnością nie będzie do śmiechu.
          Jeszcze raz dzięki wielkie. Było mi miło tu być. I nie mam żalu o "Hanysów":-)))

          • twprezydent Re: Służymy uprzejmie 08.03.05, 13:02
            olab1 napisała:

            > Jesteś blisko:) Ale nie będzie o Murzynach, a na bardzo, bardzo smutny temat.
            > Wciąż się waham czy jechać i o tym opowiadać. Temat niesamowicie przykry i do
            > tego trudny. Z całą pewnością nie będzie do śmiechu.

            Hmm, trudno się sensownie w to wtrącać ale ja nigdy nie pakowałbym się w taką
            historię. Nawet jeśli ten konkretny program zostałby poprowadzony z taktem to
            pozostaje cała ta otoczka, te nieszczęsne zwiastuny kolejnych programów (baba z
            brodą, ksiądz z cyckami itp.), te debilne podpisy na ekranie (tzw. wizytówki).
            Może poszedłbym wtedy, kiedy uznałbym, że pomogę w ten sposób innym. W
            pozostałych wypadkach to wzięcie udziału w spektaklu taniej sensacji, w smutnym
            pokazie ekshibicjonizmu, chęci publicznego zaistnienia nawet za cenę wytarzania
            się we własnych odchodach.

            > Jeszcze raz dzięki wielkie. Było mi miło tu być. I nie mam żalu o "Hanysów"

            I słusznie! :-)
            Trzymam kciuki.
            Może odwiedź Kraków jednak przy milszej okazji.
            Pozdrawiam
            • olab1 To altruizm 08.03.05, 13:14
              To tylko altruizm mną kieruje. Nie chęć pokazania się, ale chęć pomocy innym.
              Tylko tyle mogę zrobić, a może aż tyle.
              Pozdawiam.
              • twprezydent Re: To altruizm 08.03.05, 13:27
                Tym bardziej trzymam kciuki. Na szczęście Drzyzga potrafi taktownie rozmawiać o
                tragediach. Przyznaje to choć nie lubię ani tej infantylno-dożartej baby ani
                tego programu.
                Na Twoim miejscu zastrzegłbym sobie, że nie chcę "latać" w zwiastunie gdyby im
                to przyszło do głowy. To straszne w jakim kontekście można potem zobaczyć swoją
                twarz (i co czasem gorsze - swoją historię).
                Serdeczne pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka