Gość: Libra
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
13.06.02, 23:42
Miałam dziś bardzo nieprzyjemną sytuację. Zawożę niepełnosprawne dziecko na
rehabilitację. Czasem nie mam gdzie zaparkować, żeby mamę i dziecko wysadzić
(ul. Lea) i wtedy zatrzymuję się na bramie z napisem "Nie parkować" tylko na
kilka minut, żeby zanieśc fotelik na 2 piętro. Dziś cieć (sam się tak nazwał) z
sąsiedniego budynku wyjechał na mnie za to parkowanie i argumenty, że ja tylko
na 5 minut, i że dziecko niepełnosprawne (ma 4 lata, ale nie chodzi) w ogóle go
nie interesowały. Groził mi, że następnym razem opony mi przebije. To, że on do
tej bramy nic nie ma i że wjeżdża tam jeden samochód, i że nigdy mi się nie
zdarzyło, żebym mu zatarasowała drogę, to szczegół. Może ktoś wie jak to jest z
przywilejami niepełnosprawnych lub gdzie to mogę znależć? Libra