zielonki 17.03.05, 03:26 Przemówienie p. prof. Majchrowskiego było wirtuozerią słowa polskigo. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zielonki Wczoraj otwarto Galerię Plaza? 17.03.05, 03:27 ten olszówek jest pokopany chyba przez swoich kiboli. Odpowiedz Link Zgłoś
bo98 Re: Wczoraj otwarto Galerię Kazimierz. Równocześn 17.03.05, 11:54 Zawsze czytam Pana z zainteresowaniem, ale dzisiaj to sobie Pan chyba jaja robi? Odpowiedz Link Zgłoś
bo98 Re: Wczoraj otwarto Galerię Kazimierz. Równocześn 17.03.05, 11:55 myślę o tej wirtuozerii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radnyXX Re: Ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 11:23 Ale pochwalił i oddał honor radzie dzielnicy II. Co można interpretować tak: co dobre to Ja, co złe to oni Odpowiedz Link Zgłoś
zielonki Re: Wczoraj otwarto Galerię Kazimierz. Równocześn 18.03.05, 11:44 To trzeba było wysłuchać. Dawali do tego szampana, ale i tak Go słuchałem. Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 szanowny panie radny 17.03.05, 12:15 Czy nie byłoby jednak dobrze, aby ktoś wyczerpująco objaśnił nam – biednej gawiedzi - istotę tych zarzutów oraz powód ich odrzucenia bez debaty? Odpowiedz Link Zgłoś
radnybk Re: szanowny panie radny 17.03.05, 23:10 Witam W skrócie - istota zarzutów jest w uzasadnieniu do uchwały , odpowiedź na te zarzuty jest w opinii prawnej Prezydenta . Wszystko jest w Magicznym Krakowie. Z dyskusji nie wynikało nic więcej ,poza retoryką . Dla mnie to było wystarczające ,choć poczytałem też wiele dokumentów źródłowych,stosowną ustawę i przepisy wykonawcze,wniosek o wzizt ,samo wzizt ,pozwolenie budowlane,stare zapisy planu i założenia do nowego planu .Ale w skrócie było to co w opinii . Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 Re: szanowny panie radny 18.03.05, 09:33 Krótko mówiąc, zaręcza Pan, że wszystko było OK? Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 Re: szanowny panie radny - jeszcze raz 18.03.05, 09:57 Przepraszam, że zawracam głowę drobiazgami, ale albo źle szukam, albo tego tam (Magiczny Kraków) nie ma – czy mógłby Pan pomóc? Przy okazji – przeglądnąłem tzw. protokoły z sesji: www.krakow.pl/samorzad/rmk/rada.php?dzial=posiedzenia&rok=2004 – konia z rzędem temu, który coś merytorycznego się z nich dowie. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonki Re: szanowny panie radny 18.03.05, 12:17 Boguś dobrze gada. Wolisz smrody rzeźni w środku miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 Re: szanowny panie radny 18.03.05, 12:20 nie, ale Galeria Czarnobyl to nie jest drugi Wawel, a poza tym nie o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
radnybk Re: szanowny panie radny 19.03.05, 00:02 Rzeczywiście,po przegłosowaniu uchwały zdjęto ją z infopoola.Poniżej : 1/ Projekt uchwały z uzasadnieniem 2/ Opinia Prezdenta Na mój nos formalnie wszystko jest OK,ale i prokurator i Komisja Rewizyjna mogą oczywiście coś znaleść.I dopiero wtedy możemy reagować a nie teraz ,bo komuś się wydaje i mamy uznać inwestycje za nielegalną.To nie logiczne. Uwaga - treść dość znaczna ! UCHWAŁA NR Rady Miasta Krakowa z dnia w sprawie uchylenia uchwały Rady Miasta Krakowa Nr XCIX/941/02 z dnia 6 lutego 2002 r. Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym /tekst jednolity: Dz. U. z 2001 r. Nr 142 poz. 1591 z późn. zmianami / Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje: § 1. Uchyla się uchwałę Rady Miasta Krakowa Nr XCIX/941/02 z dnia 6 lutego 2002 r. § 2. Wykonanie uchwały powierza się Prezydentowi Miasta Krakowa. § 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia UZASADNIENIE Podjęta przez Radę Miasta uchwała w sprawie lokalizacji inwestycji w rejonie ulicy Rzeźniczej (tzwn. Galeria Kazimierz) wymaga weryfikacji. Wynika to m.in. z dyskusji przeprowadzonej na sesji Rady Miasta w dniu 26.05 br a także z materiałów prasowych publikowanych w tej sprawie. Konieczne jest zatem sprawdzenie czy decyzje podjęte w tej sprawie zarówno przez Radę jak i Prezydenta Miasta nie zostały oparte na nieprawdziwych dowodach (informacjach) a także czy w toku postępowań nie doszło do innych nieprawidłowości. Konieczne jest w szczególności sprawdzenie czy nie doszło do wprowadzenia organów gminy w błąd m.in. poprzez prezentowanie na sesji innych niż rzeczywiste zamierzeń inwestycyjnych a także dodatkowych działań wnioskodawcy i inwestora (zwłaszcza utworzenie stałych miejsc pracy dla pracowników likwidowanego zakładu ze środków pochodzących z transakcji zbycia nieruchomości) Analizy wymaga w szczególności możliwość stwierdzenia nieważności decyzji wraz z rozważeniem wstrzymania jej wykonania względnie uchylenia wydanych decyzji na skutek nie dopełnienia czynności do których został zobowiązany inwestor. Ponadto rozpatrzyć należy czy nie zachodzą podstawy do wznowienia postępowań administracyjnych w wyniku których wydano szczegółowe decyzje w sprawie inwestycji (w tym np. przedstawienie fałszywych dowodów i wystąpienie nowych okoliczności nieznanych w chwili podejmowania poszczególnych decyzji). Przekazanie przez właściwe organy stanowisk informacji w powyższych sprawach (w okresie między czytaniami niniejszego projektu) powinno umożliwić podjęcie właściwych decyzji przez Radę. Celem uchwały jest zatem zainicjowanie procedur zgodnej z prawem weryfikacji wydanych decyzji oraz ich ewentualnego uchylenia lub zmiany. OPINIA PREZYDENTA: OPINIA NR PREZYDENTA MIASTA KRAKOWA Z DNIA do projektu uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie uchylenia uchwały RMK Nr XCIX/941/02 z dnia 06.02.2002 r. – druk nr 605 Na podstawie art. 30 ust. 2 pkt. ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity z 2001 r. Dz. U. Nr 142, poz. 1591 z późniejszymi zmianami), § 30 ust. 4 oraz § 31 Statutu Miasta Krakowa (tekst jednolity Dziennik Urzędowy Województwa Małopolskiego z 2002 r. Nr 91, poz. 1462), postanawia się, co następuje: Opiniuje się negatywnie projekt uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie uchylenia uchwały RMK Nr XCIX/941/02 z dnia 06.02.2002 r. UZASADNIENIE I. Obowiązująca do dnia 11 lipca 2003 r. ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym ( tj..Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139 z późniejszymi zmianami) zawierała w art. 36 a regulacje odnoszące się do ustalania warunków zabudowy i zagospodarowania terenu tylko i wyłącznie w odniesieniu do kwestii lokalizacji obiektów o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2. Art. 31 a ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym powołany w podstawie prawnej uchwały nr XCIX/941/02 Rady Miasta Krakowa dotyczył sytuacji, w której dla danego terenu istniał obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i zgodnie z tym planem teren przeznaczony był pod funkcję handlową, usługową (lub obie jednocześnie), przy czym plan nie rozstrzygał możliwości lokalizowania obiektów o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2 (art. 10 usta. 1 pkt 1), zdefiniowanych zgodnie z przepisami ustawy. W takiej sytuacji, jeżeli: a) gmina z własnej woli zamierzała zlokalizować wspomniane obiekty na tym terenie, lub b) zainteresowany podmiot wystąpił z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla takiego obiektu, zarząd gminy zobowiązany był do przeprowadzenia określonego w tym artykule postępowania. Pierwszy etap wymaganego postępowania dotyczył dokonania przez Zarząd Gminy analizy, pod kątem możliwości wykorzystania terenu dla tego celu. Analizę wykonywało się na podstawie prognozy skutków budowy danego obiektu. Następnie analiza przedkładana była Radzie Gminy wraz ze stosownym wnioskiem, dotyczącym planu zagospodarowania przestrzennego. W takiej sytuacji możliwe były trzy kierunki działania: 1. Prowadzenie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, polegającej na wprowadzeniu zakazu budowy obiektu o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2. 2. Prowadzenie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego polegającej na sprecyzowaniu zasad zabudowy terenu obiektami o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2 lub ustaleniu wyraźnego przeznaczenia tych terenów na ten cel. 3. Uznanie, że wprowadzenie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest zbędne – co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. II. W dniu 6 lutego 2002 roku Rada Miasta Krakowa podjęła Uchwałę XCIX/941/02 w sprawie lokalizacji inwestycji pn. „Zespół mieszkaniowo – handlowo – usługowy z częścią gastronomiczno – rozrywkową oraz hotelem i budynkami biurowymi wraz z infrastrukturą techniczną, towarzyszącą parkingami i elementami zagospodarowania terenu” na działkach 246/6, 246/7, 246/1 obr. 17 Śródmieście, w rejonie ulicy Rzeźniczej. Uchwałą podjęta została w wykonaniu dyspozycji wynikających z art. 31a ust. 2 – 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (tj. Dz. U. 1999r. nr 15 poz. 139 ze zmianami). Zgodnie z wykładnią celowościową art. 31 a ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym (w brzmieniu obowiązującym na czas procesowania uchwały) jeżeli złożony został wniosek o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla obiektu o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2 i jeżeli zamierzenie inwestycyjne zgodne było z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, organy gminy zobligowane były do rozważenia kwestii zakazu lokalizacji obiektu, który to zakaz przejawiać miałby się przez wprowadzenie zmiany do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa na terenie objętym wnioskiem. W tym miejscu należy podkreślić, że jeżeli zamierzenie inwestycyjne było niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa, art. 31 a ust. 2 -4 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie znajdował zastosowania, bowiem po stwierdzeniu braku zgodności z planem, wydawana była decyzja o odmowie ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Ponieważ został złożony wniosek o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji Zespół mieszkalno – handlowo – usługowy z częścią gastronomiczno – rozrywkową oraz hotelem i budynkami biurowymi wraz z infrastrukturą techniczną, towarzyszącymi parkingami i elementami zagospodarowania terenu” na działkach 246/6, 246/7, 246/1 obr. 17 Śródmieście w rejonie ulicy Rzeźniczej, obligatoryjne stało się podjęcie postępowania w celu dokonania ustalenia zasadności realizowania inwestycji na terenie objętym wnioskiem. W związku z powyższym, zgod Odpowiedz Link Zgłoś
radnybk Opinia Prezydenta -pełny tekst 19.03.05, 00:05 Coś mi się omsknęło,jeszcze raz opinia Prezydenta: OPINIA NR PREZYDENTA MIASTA KRAKOWA Z DNIA do projektu uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie uchylenia uchwały RMK Nr XCIX/941/02 z dnia 06.02.2002 r. – druk nr 605 Na podstawie art. 30 ust. 2 pkt. ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity z 2001 r. Dz. U. Nr 142, poz. 1591 z późniejszymi zmianami), § 30 ust. 4 oraz § 31 Statutu Miasta Krakowa (tekst jednolity Dziennik Urzędowy Województwa Małopolskiego z 2002 r. Nr 91, poz. 1462), postanawia się, co następuje: Opiniuje się negatywnie projekt uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie uchylenia uchwały RMK Nr XCIX/941/02 z dnia 06.02.2002 r. UZASADNIENIE I. Obowiązująca do dnia 11 lipca 2003 r. ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym ( tj..Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139 z późniejszymi zmianami) zawierała w art. 36 a regulacje odnoszące się do ustalania warunków zabudowy i zagospodarowania terenu tylko i wyłącznie w odniesieniu do kwestii lokalizacji obiektów o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2. Art. 31 a ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym powołany w podstawie prawnej uchwały nr XCIX/941/02 Rady Miasta Krakowa dotyczył sytuacji, w której dla danego terenu istniał obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i zgodnie z tym planem teren przeznaczony był pod funkcję handlową, usługową (lub obie jednocześnie), przy czym plan nie rozstrzygał możliwości lokalizowania obiektów o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2 (art. 10 usta. 1 pkt 1), zdefiniowanych zgodnie z przepisami ustawy. W takiej sytuacji, jeżeli: a) gmina z własnej woli zamierzała zlokalizować wspomniane obiekty na tym terenie, lub b) zainteresowany podmiot wystąpił z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla takiego obiektu, zarząd gminy zobowiązany był do przeprowadzenia określonego w tym artykule postępowania. Pierwszy etap wymaganego postępowania dotyczył dokonania przez Zarząd Gminy analizy, pod kątem możliwości wykorzystania terenu dla tego celu. Analizę wykonywało się na podstawie prognozy skutków budowy danego obiektu. Następnie analiza przedkładana była Radzie Gminy wraz ze stosownym wnioskiem, dotyczącym planu zagospodarowania przestrzennego. W takiej sytuacji możliwe były trzy kierunki działania: 1. Prowadzenie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, polegającej na wprowadzeniu zakazu budowy obiektu o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2. 2. Prowadzenie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego polegającej na sprecyzowaniu zasad zabudowy terenu obiektami o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2 lub ustaleniu wyraźnego przeznaczenia tych terenów na ten cel. 3. Uznanie, że wprowadzenie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest zbędne – co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. II. W dniu 6 lutego 2002 roku Rada Miasta Krakowa podjęła Uchwałę XCIX/941/02 w sprawie lokalizacji inwestycji pn. „Zespół mieszkaniowo – handlowo – usługowy z częścią gastronomiczno – rozrywkową oraz hotelem i budynkami biurowymi wraz z infrastrukturą techniczną, towarzyszącą parkingami i elementami zagospodarowania terenu” na działkach 246/6, 246/7, 246/1 obr. 17 Śródmieście, w rejonie ulicy Rzeźniczej. Uchwałą podjęta została w wykonaniu dyspozycji wynikających z art. 31a ust. 2 – 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (tj. Dz. U. 1999r. nr 15 poz. 139 ze zmianami). Zgodnie z wykładnią celowościową art. 31 a ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym (w brzmieniu obowiązującym na czas procesowania uchwały) jeżeli złożony został wniosek o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla obiektu o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2 i jeżeli zamierzenie inwestycyjne zgodne było z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, organy gminy zobligowane były do rozważenia kwestii zakazu lokalizacji obiektu, który to zakaz przejawiać miałby się przez wprowadzenie zmiany do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa na terenie objętym wnioskiem. W tym miejscu należy podkreślić, że jeżeli zamierzenie inwestycyjne było niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa, art. 31 a ust. 2 -4 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie znajdował zastosowania, bowiem po stwierdzeniu braku zgodności z planem, wydawana była decyzja o odmowie ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Ponieważ został złożony wniosek o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji Zespół mieszkalno – handlowo – usługowy z częścią gastronomiczno – rozrywkową oraz hotelem i budynkami biurowymi wraz z infrastrukturą techniczną, towarzyszącymi parkingami i elementami zagospodarowania terenu” na działkach 246/6, 246/7, 246/1 obr. 17 Śródmieście w rejonie ulicy Rzeźniczej, obligatoryjne stało się podjęcie postępowania w celu dokonania ustalenia zasadności realizowania inwestycji na terenie objętym wnioskiem. W związku z powyższym, zgodnie z powołanym powyżej przepisem, sporządzona została prognoza skutków budowy obiektu dla rynku pracy, komunikacji, istniejącej sieci handlowej oraz zaspokojenia potrzeb i interesów konsumentów. Prognoza ta stanowiła podstawę do sporządzenia analizy tego terenu, który zgodnie z Miejscowym Ogólnym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Krakowa (Uchwała Rady Miasta Krakowa nr VII/58/94 z dnia 16 listopada 1994 roku) przeznaczony był pod usługi i handel, to jest przewidywał możliwość lokalizacji usług komercyjnych bez ograniczeń dotyczących powierzchni sprzedażowej. Zgodnie z dokonaną analizą sporządzoną na podstawie prognozy skutków budowy obiektu dla rynku pracy, komunikacji, istniejącej sieci handlowej oraz zaspokojenia potrzeb i interesów konsumentów, w oparciu o wniosek Zarządu Miasta Krakowa, Rada Miasta Krakowa podjęła uchwałę Nr XCIV/941/02 z dnia 6 lutego 2002 roku w sprawie lokalizacji inwestycji pn. „Zespół mieszkalno – handlowo – usługowy z częścią gastronomiczno – rozrywkową oraz hotelem i budynkami biurowymi wraz z infrastrukturą techniczną, towarzyszącymi parkingami i elementami zagospodarowania terenu” na działkach 246/6, 246/7, 246/1 obr. 17 Śródmieście, w rejonie ulicy Rzeźniczej, która to uchwała nie wprowadzała obowiązku zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa. Uchwała Nr XCIX/941/02 Rady Miasta Krakowa podjęta została na właściwej podstawie prawnej, to jest na podstawie przepisów upoważniających zawartych w ustawie z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym – art. 18 ust. 2 pkt 15 oraz art. 31 a ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. 1999r. nr 15 poz. 139 ze zmianami). Przedmiotowa uchwała nie kończyła postępowania w ten sposób, że jednoznacznie zezwalała na budowę zamierzenia inwestycyjnego przy ul. Rzeźniczej, ponieważ na czas jej wydania nie zostało zakończone postępowanie w sprawie ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla przedmiotowej inwestycji, jak również w sprawie nie wypowiedziały się właściwe instytucje merytoryczne dokonujące uzgodnień i wydające opinie, nie zostało również przeprowadzone postępowanie z zakresu ochrony środowiska. W tym miejscu podkreślić należy, że w kwestii prawidłowości przedmiotowej uchwały wypowiadał się Naczelny Sąd Administracyjny, który w dniu 23.09.2002 r. (sygn. akt II S.A./Kr 1393/02), po rozpoznaniu skargi P. Grzegorza Łowczowskiego w przedmiocie wezwania do usunięcia naruszenia interesu prawnego, skargę oddalił, tym samym Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, iż przyjęta przez Zarząd Miasta Kr Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 galeria osobliwości – do radnego.bk 19.03.05, 15:16 No dobra - znaczy, że wówczas gmina mogła formalne pozwolenie (bezpośrednio lub pośrednio – poprzez dokonanie zmian w planie zagospodarowania) wydać, albo nie wydać. I że w końcu wydała – po sporządzeniu stosownej analizy (sporządzonej „pod kątem możliwości wykorzystania terenu dla tego celu”), którą to analizę „wykonywało się na podstawie prognozy skutków budowy danego obiektu” (w prasie było, że podobno robił to inwestor?!). I tak dalej i dalej - w równie czytelny i zrozumiały sposób. Szanowny Panie Radny, czy nie zechciałby Pan – tak w wolnej chwili - przetłumaczyć to na „nasze” – w kontekście społecznym, obywatelskim i zwyczajnie ludzkim? Sprawa jest już przebrzmiała, ale skoro sama wyszła (a pan w niej odegrał pewną rolę), to może jednak warto? I jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa. Było rzeczą oczywistą, że taki moloch, wciśnięty w tak małą przestrzeń generować będzie masę uciążliwości dla całej dzielnicy, a szczególnie dla okolicznych mieszkańców – pozbawiając swojej funkcji (dla całego kwartału) nawet te ekologiczne i rekreacyjne resztki - zwane szumnie „plantami” – przy al. Daszyńskiego. Pytam więc – dlaczego nie dopilnował Pan, aby zaplanowano i zrealizowano działania w jakiś sposób rekompensujące mieszkańcom (i miastu) poniesione straty? Tym bardziej, że teren Dzielnicy II to od dłuższego już czasu jedna wielka budowa, pochłaniająca stopniowo coraz to nowe tereny i zamieniająca wszystko w betonowo-asfaltową dżunglę, dodatkowo przeoraną trasą i mostem Kotlarskim. Ponad dwa lata temu rada Dwójki wystąpiła z rezolucją, aby powojskowe, nadwiślańskie tereny - między Mostem Kotlarskim a stopniem wodnym na Dąbiu - przeznaczyć na park miejski. Proponowane przedsięwzięcie miało mieć charakter zarówno lokalny (jako jedyne tego rodzaju miejsce w dzielnicy), jak i ogólnomiejski. Chodziło o stworzenie parkowo-rekreacyjnej pętli, będącej zakończeniem najpiękniejszej i masowo użytkowanej, miejskiej trasy rowerowej i spacerowej. Innymi słowy, i w wielkim skrócie: idea dwóch parków – Jordana i Nadwiślańskiego (to taka nasza robocza nazwa) połączonych wspomnianą, spacerową, rekreacyjną, nadwiślańską trasą. Co więcej - ten teren (rozległy, nadrzeczny, zielony i zadrzewiony) jest już naturalnym parkiem. Wspomniana rezolucja stała się na chwilę głośna (było o niej w prasie dzielnicowej i krakowskiej), spotkała się nawet z pewnym odzewem – miasto przyznało dzielnicy kwotę 150 tys. zł na jakieś tam „prace przygotowawcze” (podobno za sprawą radnego Rachwała). Ale potem (z tego co wiem) cała rzecz się rozmyła i rozeszła po kościach – zarówno z powodu „przekombinowania” sprawy przez Dwójkę, jak i braku jakiegokolwiek fachowego oraz zaangażowanego „wsparcia, oparcia i poparcia” ze strony władz miasta i naszych (podobno) tam przedstawicieli. Dlatego pozwalam sobie publicznie zapytać Pana o rolę, jaką Pan w tej sprawie odegrał. I może odegra (?), jeśli cała koncepcja ma jeszcze szanse powodzenia – o co również Pana w tym miejscu pytam. Kończąc chciałbym podzielić się z Panem nieodpartym wrażeniem pewnej osobliwości. Otóż jakoś tak sie porobiło, że wszelkie komercyjne inwestycje zawsze spotykają się z aktywnością, życzliwością, poparciem czy uznaniem jakiejś wpływowej grupy, natomiast koncepcje nasze, biedne, niekomercyjne, zwykłe, lokalne czy obywatelskie napotykają jedynie mur wyniosłej obojętności – i to w najlepszym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ujasiek Re: galeria osobliwości – do radnego.bk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 17:51 Prosta sprawa ,znów ktoś wzią łapówe ,banda złodziei!żyd na żydzie!A co z zakładem który funkcjonował tam od 125 lat i jakoś nikt od smrodu nie umarł,zato teraz od spalin napewno!!!Mieszacie tylko ustawami we łbach ludziom! tylko po to żeby krętactwo zataić! Odpowiedz Link Zgłoś
radnybk Re: galeria osobliwości – do radnego.bk 19.03.05, 21:31 Panie Tomku,jak widać dyskusja interesuje nas tylko obydwu i można do tego nie używać forum.ALe jak już zaczęliśmy ,to : Mówiąc po polsku - inwestor wniósł w 2001/2 roku o budowę kompleksu handlowo- usługowo- handlowo-mieszkaniowego . W czas kiedy wnosił -obowiązywało inne prawo. Inwestor zawnioskował o wzizt , w ramach którego musiały być wykonane wszystkie prawem wymagane opinie . Projekt został podzielony na kilka etapów,w pierwszym inwestor zaproponował obiekt handlowo-usługowy ,w kolejnych hotelowy i biurowy.W międzyczasie dla tego obszaru został rozpoczęty lokalny plan i w związku z tym część dotycząca hotelu zostanie dookreślona w planie. Część biurowa w tej chwili ,ze względu na nieopłacalność nie jest przewidywana. Cały proces przedinwetycyjny był bardzo szczegółowo badany przez SKO / Samorządowe kolegium odwoławcze/ ,Wojewodę i Sąd Administracyjny.Jeżeli były by jakiekolwiek problemy - zostały by wyciągnięte . To wynika z dokumentów i opinii. Chcący to przewrócić koledzy radni inaczej interpretowali zapisy wzizt a w szczególności zapisy ustaw . Jednak opinia Prezydenta jednozancznie pokazuje stan prawny .Ja ,po analizie - zdecydowanie uznaję zasadność tej opinii i niezasadność zastrzeżeń . To tyle po polsku W innych sprawach - osobiście bardzo zaangażowałem się w tym roku w sprawy ,o które prosiła II dzielnica.W budżecie jest bardzo dużo,wproiwadzonych przeze mnie na wniosek dzielnicy zadań . W tej sprawie miałem też wsparcie innych radnych . W sprawie udziału GTC we wsparciu lokjalnej społeczności - to miałem spory udział w przekonaniu GTC do zmian o któe wnioskowała lokalna społeczność- wjazdy ,osłona garaży ,monitoring . W sprawie parku - cóż ,prowadzi to p.radny Rachwał ,i jak w tej tak i w innych sprawach lokalnych może na mnie liczyć . osobiście w tych sprawach prowadziłem rozmowy z urzędnikami wydziałów i powoli mam nadzieję na szybsze załatwienie .Ale wszystko musi iść wg formalnego planu - założenia,koncepcja ,plan ,finanse i realizacja ,a potem zarządzanie i administracja. A w innych sprawach - kiedyś mnie Pan "sponiewierał " za nieskuteczność w sprawach mieszkaniowych ,a w szczególności w sprawie przygotowania na uwolnienie czynszów.A uchwała przeszła z zapisem.że źródłem finansowania będą dodatkowe dochody z wzrostu czynszu.I to sie pryzgotowuje . Zreszta ,jak widac tylko ja reaguje na sygnaly z forum. Pozdrawiam .I to na tzle na pewien dluzszz czas ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2R Re: galeria osobliwości – do radnego.bk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 18:51 czyżby set2 to był ten Tomasz od kw2? Odpowiedz Link Zgłoś
o13y pdnosząc się do koncepcji obywatelskich 19.03.05, 22:23 a nawet czasem w nich uczestnicząc należy się uderzyć w piersi i powiedzieć sobie wyraźnie, że aktywności obywatelskiej dopiero się uczymy. I to jesteśmy u samego początku. Inicjatywa taka wymaga: -zorganizowania -wyraźnej chęci do określonego działania większej grupy osób - inaczej nic z tego nie wyjdzie,determinacji i poświęcenia swego wolnego (albo i zawodowego) czasu -działania, działania i jeszcze raz działania Radni podejmując decyzje, czy przegłosowując uchwałę na ogół niezbt wiele o sprawie wiedzą. A już na pewno nie dysponują wiedzą bardziej szczegółową, bo i kiedy mieliby czas się z tym wszystkim zapoznać? Chcąc więc aby nasz samorząd podejmował decyzje nas satysfakcjonujące, należy więc ich ze sprawą po prostu zapoznać. I tu na ogół się jako obywatele nie spisujemy. Kończy się w najlepszym przypadku na netowych pyskówkach z których nic nie wynika,bo i wyniknąć nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
radnybk Re: pdnosząc się do koncepcji obywatelskich 19.03.05, 23:58 Masz dużo racji .Jako radni mamy do przeanalizowania na bieżąco kilkadziesiąt spraw . Część z nich jest bardzo poważna i wymaga szeregu informacji . I rzeczywiście jest tak,że jak jest grupa mieszkańców zainteresowna daną sprawą i się zorganiozauje ,to jest o wiele łatwiej .Taka grupa gromadzi argumenty , znajduje kontakt ze swoimi przedstawicielami w dzielnicy czy mieście , argumentuje i powoduje głębsze zainteresowanie .A wtedy decyzja podejmowana jest o wiele bardziej świadomie .Tak na przykład było w sprawie Ruczaju i budowy tam osiedla socjalnego.Grupa mieszkańców się zorganizowała , opracowała argumenty,znalazła wsparcie i jest efekt . I to jest najlepszy sposób. Alternatywą jest pojedynczy nacisk ,ale pojedynczy nacisk to pojedynczy efekt ,a raczej brak .Spotykamy się jako radni z wieloma ,bardzo wieloma inicjatywami .Podstawowym miernikiem ich jakości i możliwości a także zasadności realizacji jest skala poparcia. Jak to jest problem jednej osoby to marne szanse na realizację ,jak to jest problem większej ilości - realizacja jest bardziej realna.I znowu przykład: w 2003 roku kilka osób sygnalizowało mi o potrzebie organizacji w Krakowie publicznie dostępnego lodowiska-ślizgawki.Na początku był to problem kilku osób .Ale oni się zorganizowali ,opracowali argumenty i zaczęli docierać do coraz większej ilości "decydentów" .A wtedy stał się to problem społeczny i znaleziono sposób. I tak należy działać a nie narzekać . I to odnosi się także do Galerii Kazimierz ,i do parku i do wielu ,wielu innych pomysłów.Tak działa społeczeństwo obywatelskie.Tak wpływa się na władze,powoduje ,że lepiej representuje sprawy mieszkańców.I wielu radnych tak robi .Pozdrawiam,bo strasznie późno . Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 Re: odnosząc się do koncepcji obywatelskich 21.03.05, 09:58 „Podstawowym miernikiem ich jakości i możliwości a także zasadności realizacji jest skala poparcia”. Albo braku poparcia, lub wręcz protestu – co jest najczęstszym objawem lokalnej aktywności społecznej. Bo to najłatwiejsze – wystarczy kilku krzykaczy, podgrzewających negatywną atmosferę. Znacznie gorzej jest z inicjatywami nie „anty”, tylko „pro” – na tyle gorzej, że jeszcze nie zaobserwowano u nas takiego zjawiska - w skali jakoś bardziej zmasowanej. I dopóki się tego nie nauczymy, to niestety – cała władza (i odpowiedzialność) w rękach rad. Rad, które w takiej sytuacji same winny wsłuchiwać się w opinie mieszkańców – i to nie tylko te wykrzyczane na wiecach – jak również przewidywać oraz domyślać się (!) ich potrzeb. Prowadząc politykę rozwoju, ale ogólne i lokalnie zrównoważonego - społecznie, ekologicznie, psychologicznie, gospodarczo - np. niezbędne wsparcie dla drobnych kupców spod Hali Targowej, których tak się podczas ostatnich wyborów kokietowało. PS. Jednostkowy, indywidualny nacisk to rzeczywiście – jednostkowy efekt. Ale chyba lepszy od efektu kolegialnie, organizacyjnie i zespołowo żadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 galeria osobliwości - cd. 20.03.05, 17:57 Szanowny Panie Radny, pomimo passusu, niejako ucinającego dalszą dyskusję, pozwolę sobie Panu odpowiedzieć, i to - z konieczności - nieco obszerniej. I. Ogólnie. Nigdy Pana osobiście nie „poniewierałem” – krytyka dotyczyła kwestii szerszych, głównie mdłej, niezdecydowanej i ogólnie lelawej (w szerokim znaczeniu tego słowa) polityki „naszych” jakoby ugrupowań, wobec najbardziej żywotnych kwestii społecznych. Polityki sprawiającej wrażenie, że sprawy ideowe oraz programowe stają się drugorzędnymi, wobec symbiotycznej koegzystencji całego układu - traktowanej (indywidualnie oraz organizacyjnie) jako wartość samą w sobie. Pańskie wieloletnie (!) i konsekwentne starania, zmierzające do sensownego rozwiązania narosłych przez dziesięciolecia problemów mieszkaniowych (głównie w ujęciu socjalnym) uważam za godne uwagi i poparcia – czemu wielokrotnie starałem się dawać wyraz. Podobnie jak wobec prób rozumnej i racjonalnej modernizacji sieci oświatowej, podejmowanych przez radną Jantos. Oboje jesteście (w moim odczuciu) jednymi z nielicznych (i w ogóle rozpoznawalnych) radnych, zdolnych do podjęcia tak trudnych kwestii w sposób odważny, twórczy, autorski i konstruktywny. I jeżeli osiągniecie wreszcie - jak Pan pisze - swój cel, to natychmiast wszystkich przeproszę, pogratuluję, a wszelkie zarzuty (w tym zakresie) oszczekam pod stołem – w czasie i miejscu przez Pana wskazanym. Sądzę jednak, że nie ma nic złego w próbach okresowego „przywoływania do porządku” czy rozliczania naszych przedstawicieli w samorządzie (zarówno z sumy dokonań, jak i zaniechań) przez zainteresowanych mieszkańców. A co do internetu – to jest nowe i bardzo skuteczne narzędzie kontaktu, wymiany idei, koncepcji, poglądów itp. – a przy tej okazji kształcenia postaw obywatelskich – poprzez stopniowe wdrażanie elementów tzw. demokracji interaktywnie bezpośredniej. Tyle, że nasz magistrat oraz radni (w swojej miejskiej i dzielnicowej masie) albo tego nie chcą, albo nie potrafią jeszcze zrozumieć. II. Galeria Kazimierz - zwana przez okolicznych mieszkańców pieszczotliwie „Galerią Czarnobyl” Jej geneza oraz historia jest długa, zawiła i miejscami niejasna - jak wszystko w samorządzie. Prawdopodobnie celowo, na pewnym etapie decyzyjnym, wprowadzono opinię (być może też samych decydentów) w błąd – np. co do ostatecznej funkcji, skali czy wyglądu całego obiektu. I teraz już rozumiem, dlaczego na wszelkie, wielokrotnie ponawiane prośby o prezentację mieszkańcom tego urbanistycznego cudu, inwestor i projektant reagowali jak diabeł na święconą wodę. No ale cóż - Galeria stoi i została właśnie otwarta. To jest niezła, naturalna okazja do pewnych podsumowań oraz bilansu poniesionych start i zysków. Tym bardziej, że te pierwsze zaczynają już być coraz bardziej widoczne, a te drugie coraz bardziej wątpliwe. Szczególnie w kontekście ostatecznych losów Zakładów Mięsnych, dla których Galeria miała być ostatnią deską ratunku - co stanowiło koronny społecznie argument na wstępnym etapie decyzyjnym. No i co? Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle – Zakłady leżą, kasa rozkradziona, sprawcy w areszcie, załoga na bruku - a na wieczną pamiątkę tego wszystkiego sterczeć będzie na środku dzielnicy ten skubany sarkofag! Wrażenie moralnego kaca mają chyba wszyscy po trochu, bo otwarciu Galerii towarzyszyły nastroje społeczne dalekie od euforii. Może zatem warto się jakoś ratować i rehabilitować?! - przed Bogiem, ludźmi i historią - do czego idea Parku Nadwiślańskiego nadaje się wręcz idealnie. Nawiasem mówiąc, to każdej większej inwestycji urbanistycznej winna z definicji towarzyszyć komplementarna z nią koncepcja naprawy lub rekompensaty wyrządzonych szkód ekologicznych, ekonomicznych, społecznych, psychologicznych itp. Bo inaczej, to już bardzo niedługo obudzimy się wszyscy z ręką w zimnym i bezdusznym, bo betonowym nocniku. Radni Dwójki zrobili co do nich należało i piłka znalazła się (i pozostała) po Waszej stronie boiska. Podkreślam też (przepraszam, ale muszem), że zarząd Dwójki zdominowany jest przez Twoje Miasto, a więc brakiem porozumienia, „przełożenia” czy „transmisji” (o których to zjawiskach tak dużo się mówiło i mówi) w tym wypadku nie bardzo wypada się zasłaniać. Natomiast tego, co tenże zarząd zrobił w spawie Parku przez ostatnie dwa lata nie wiem, ale na pewno warto go o to zagadnąć. Ciekawostka i pewne usprawiedliwienie: po uchwale i rezolucji dot. Parku, do dzielnicowych radnych dotarła informacja, że sprawa została „dostrzeżona”, jest na dobrej drodze, a najlepszą strategią będzie wprowadzenie do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zapisu, definiującego interesujący nas obszar jako tzw. „zieleń miejska”. Rzecz polegała na tym, że ten teren nie jest własnością gminy, tylko Agencji Mienia Wojskowego, która to Agencja będzie go chciała sprzedać na wolnym rynku - oczywiście po jak najwyższej cenie - na którą Miasto nie będzie zapewne stać. Jeśliby jednak (na skutek odpowiedniego zapisu w planie) teren przestał być atrakcyjny dla komercyjnych inwestorów (bo kto - poza doktorem Kulczykiem - kupi „zieleń parkową”?), wtedy będzie go można uzyskać za stosunkowo niewielkie pieniądze. Innymi słowy, chodziło o formalne wykolegowanie AMW, ale w dobrej wierze oraz w publicznym interesie, bo to w końcu jest nasze - a nie obce - wojsko. Wspomnianą wcześniej i uzyskaną od miasta kwotę (150 tys. zł) dzielnica miała przeznaczyć na sfinansowanie (chyba w części) opracowania właśnie takiego planu zagospodarowania przestrzennego. Jednak na skutek dość osobliwego, typowo grzegórzeckiego, podwórkowo- partykularnego podejścia części radnych oraz swoistego zagubienia (początkującego i niedoświadczonego) zarządu dzielnicy, ostatecznie przyjęto uchwałę „przekombinowaną”, przeznaczającą środki na podpicowanie istniejących już skwerków, zwanych szumnie Parkiem Dąbskim (z przyległościami) – z niezwykle cwaną sugestią, aby koszty planu zagospodarowania pokryło sobie Miasto. Równolegle pojawiła się opinia, że warto objąć całą sprawę pewną dyskrecją i nie nagłaśniać jej zbyt mocno, aby przedwcześnie nie wywoływać z lasu z byt wiele pazernych, np. developerskich wilków. Stąd ograniczona kampania promująca projekt oraz (zdaje się że amatorska oraz bardzo naiwna) wiara w pomyślne załatwienie wszystkiego w zaciszu gabinetów. III. Park Nadwiślański Jego idea ma walor nie tylko lokalny, chociaż należy się on mieszkańcom dzielnicy (i miasta) jak psu kość. Spójrzmy jednak oczyma szerszej, obywatelskiej wyobraźni na dwa krakowskie parki miejskie, połączone piękną, nadwiślańską (po obu stronach) trasą rekreacyjno-spacerową. Po drodze Wawel, Skałka, stare Podgórze, trochę Kazimierz – i nawet ta nieszczęsna Galeria. A wszystko w ramach oraz w kontekście tzw. otwarcia się na Wisłę (o którym na razie tylko się gada), rewitalizacji obszaru Zabłocia, starych Grzegórzek – a nawet dalej - wzdłuż Białuchy na północ, i Wisły na wschód. Bez większej przesady czy fałszywej skromności można chyba określić projekt mianem „historycznego”. Tym bardziej, że w Krakowie żadna alternatywna, równie ciekawa proekologicznie i prospołecznie koncepcja jak na razie się nie urodziła. Jak wspominałem, ten powojskowy teren już jest naturalnym parkiem. Urozmaicona rzeźba, zieleń, krzewy, stary drzewostan, wodna enklawa przyrodnicza... Jeżeli będzie zagospodarowany komercyjnie i przeznaczony np. pod budownictwo, to wszystko to zostanie bezpowrotnie zdegradowane. *** Szanowny Panie Bogusławie - co było, to było, a co się stało, to się już nie odstanie! I teraz istotna oraz konieczna jest odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 galeria osobliwości - cd. 20.03.05, 18:04 ... na pytanie: czy koncepcja Parku nadal ma szansę realizacji? Na jakim jest etapie, co trzeba robić, aby ją dalej skutecznie forsować? I najważniejsze – czy znajdą się odpowiednio wpływowi ludzie dobrej woli skłoni podjąć się takiego wyzwania? Może jakieś Porozumienie (ponad podziałami) albo obywatelski Komitet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR Park Nadwiślański IP: *.interserv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 21:31 Kamyczek do ogródka.Pytanie następujące :czy jak przyjdzie woda (wiślana ) 50- cio letnia lub nie daj Boże 100-letnia to nie okaże się ,że tak winno być jak przepisy p-powodziowe mówią czyli krzewy i drzewa nie mogą rosnąć w terenie zalewowym . ...mądry Polak przed szkodą ? Odpowiedz Link Zgłoś
cet2 Re: Park Nadwiślański 21.03.05, 09:04 to nie jest „teren zalewowy” w tym ścisłym znaczeniu Odpowiedz Link Zgłoś