1sk1
30.03.05, 11:53
Nareszcie zanalazłem czas by ją zwiedzić. Piękny duży obiekt. Niestety towar
jaki tam zgromadzono oscyluje wokół nr 38 i wzrostu 176 cm. Jedynie buty u
Bata trochę większe, choć wybór gorszy niż w Zakopiance. Tymczasem
zlikwidowano jedyny z prawdziwego zdarzenia sklep odzieżowy Adlera w M1. A na
dodatek C&A z kąd zaopatruję się w większość odzieży w niemieckich miastach,
też zapowiada w reklamówce że nie przewiduje w G.Kaz. rozmiarów XL. Rozpacz.
Mam nadzieję, że w Krakowie znajdzie sie wreczcie jakiś rozsądny handlowiec,
który uruchomi sklep odzieżowy dla normalnych ludzi