kriss.forum
19.06.02, 19:03
Niestety! W poniedziałek rano mam się zameldować w Szpitalu Rehabilitacyjnym w
Radziszowie. Podobno personel się obraża kiedy o tym szpitalu się
mówi "sanatorium". OK, mógłbym jechać tam na tydzień, ale będę tam conajmniej 3
tygodnie - W WAKACJE!!! Conajmniej, bo mogą mnie tam przytrzymać ile im się
będzie podobało. Jeżeli poproszę o wcześniejsze wypisanie, to dostanę "wilczy
bilet" - nie przyjmą mnie już do żadnego sanatorium (podobno). Również za
spożywanie Artukułów Pierwszej Potrzeby wywalają bez gadania. Odwiedziny tylko
w niedziele. Nie można wychodzić z budynku, chyba że razem z wychowawcą. Na
szczęście można dostać "przepustki" na weekend - ale odebrać musi rodzic, nawet
dorosła siostra nie może. Absolutna cisza nocna o 22.00. Pobudka chyba o 6.30.
Brak komputera. I INTERNETU. I Rodziny. I Kumpli (choć myślę, że tam będą w
miarę fajni ludzie). I Was. Same zakazy i nakazy. Kumple będą balangowali z
dnia na dzień, a ja będę gnił w jakimś zakichanym szpitalu. Super! Żyć nie
umierać :/ Nie ma to jak optymizm, no nie? :(
:(
Kriss.