"Wielki" Kraków - 1900 r.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 04:23
Dane z roku 1900, liczba ludności w kilku wybranych miastach:

Warszawa - 756,400
Wrocław - 422,700
Szczecin - 210,700
Gdańsk - 140,600

I dla porównania...
Kraków - 91,300

I tak w ramach komentarza:
Tarnów - 121,494

Pozdrawiam Krakowian, ciekaw jestem czy dalej uważacie, że wasze miasto ma
najbogatszą historię w kraju i zawsze miało wielkie znaczenie. Zawsze
uważałem że porównywanie Wrocławia i Krakowa jest śmieszne, ponieważ Kraków
nie dorasta mu do pięt. Ale Polacy nadal lubią poczytać o tym jakie
to "magiczne" miasto mają w swoich granicach.
    • Gość: eeeee Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.server.ntli.net 10.04.05, 08:45
      porownanie rzeczywiscie nietrafne bo Wroclaw to miasto niemieckie i raczej
      powinno sie je porownywac do Berlina i Bonn;
      • Gość: 468 Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.08.05, 20:16
        Gość portalu: eeeee napisał(a):

        > porownanie rzeczywiscie nietrafne bo Wroclaw to miasto niemieckie i raczej
        > powinno sie je porownywac do Berlina i Bonn;

        U nas w Warszawie jest takie powiedzenie: " co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr". :) Krakow jest super! Co kogo obchodzi co bylo ponad sto lat temu?
    • mrug Nie liczy się ilość ale jakość. 10.04.05, 08:54

    • Gość: daro często masz takie ataki frustracji o 4:23 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 09:16
      Czy opuściłeś już Rzeszów ?
    • Gość: harpia Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:37
      facet gdybys chodzil na historie, albo lepiej przgladalbys podreczniki historii
      to nie pisalbys takich glupot o liczbach ktore zmienne sa, a takie porownania
      moim zdanie sa nie na miejscu , przez ile lat Wrocław byl stolicą Polski?
      A może ty jestes z tych co to o sobie mówią my niecmy aryjczycy.
    • Gość: obiezyswiat Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:41
      a Londyn prawie milion i co z tego wynika????????????
      jezeli uwazasz ze Wrocław jest dla Ciebie pępkiem swiata to nich tak pozostanie
      dla większosci rodaków istnieja rowniez inne miasta, a kazde z nich jest
      magiczne na swój niepowtarzalny sposób
    • Gość: tadian Rzym 1860 r 120 tys. mieszkanców IP: *.veranet.pl 10.04.05, 12:27
      a tera wrocław to wiocha do niego .i co???
    • Gość: Klara Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.4web.pl 10.04.05, 13:29
      Rok 1900 czyli, kto mieszka lub pomiezkuje wtedy w Krakowie...

      Stanisław Wyspiański
      Kazimierz Przerwa- Tetmajer
      Włodzimierz Tetmajer
      Jacek Malczewski
      Lucjan Rydel
      Józef Mehoffer
      Stanisław Przybyszewski
      Jan Stanisławski

      Za kilkanaście pojawi się pokolenie awangardy krakowskiej...po prostu zadupie,
      nie?
      • tomaszek193 Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. 10.04.05, 13:58
        Osobiście znam wielu Wrocławian, którzy chcieliby mieszkać w Krakowie, ale
        jakoś nie znam Krakowian, którzy rewanżowaliby się podobnymi uczuciami. Aby nie
        być posądzonym o szowinizm, mam świadków, którzy potwierdzą moją chęć
        przeprowadzki do Wrocławia, nawet ostatnio zrobiłem tam rundę po biurach
        nieruchomości, budowach i firmach deweloperskich. I moi znajomi, Krakusy,
        bardzo mi się dziwią, że mógłbym stąd wyjechać.
    • Gość: Józef Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.chello.pl 10.04.05, 14:00
      Gość portalu: Mikael napisał(a):


      > Pozdrawiam Krakowian, ciekaw jestem czy dalej uważacie, że wasze miasto ma
      > najbogatszą historię w kraju i zawsze miało wielkie znaczenie. Zawsze
      > uważałem że porównywanie Wrocławia i Krakowa jest śmieszne, ponieważ Kraków
      > nie dorasta mu do pięt. Ale Polacy nadal lubią poczytać o tym jakie
      > to "magiczne" miasto mają w swoich granicach.

      Twoje uwagi o Krakowie i porównywanie liczby ludności różnych miast niczego
      oprócz marności twej umyslowej kondyncji nie pokazują.
      W wyszczególnionych przez ciebie miastach przybylo więcej lub mniej ludności na
      skutek różnych uwarunkowań gospodarczo-spoleczno-politycznych w XX stuleciu.
      I to jest jedyny rozsądny wniosek jaki z podanego zestawienia wynika.
      Co cię tak śmieszy w Krakowie: Wawel i leżący tam polscy królowie, jedno z
      najpiękniejszych w Europie, zabytkowe centrum, Skalka i jej krypty z Wielkimi
      Polakami, a może fakt, że na mszę dziękczynną za pontyfikat Jana Pawla II
      przyszlo na krakowskie Blonia prawie milion ludzi.
      Zastanawiam się co też moglo tobą nieszczęsny chlopcze powodować, żeś się na
      takie wynurzenia zdecydowal: to może być zawód milosny, czyżby twoja dziewczyna
      wolala kogoś bardziej interesującego, kto pochodzi z prowincjonalnego Krakowa?
      Pozdrawiam i mniej kompleksów życzę.
      • tomaszek193 Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. 10.04.05, 14:14
        Polecam rewelacyjną książkę Normana Davisa Mikrokosmos. Wrocławianie poznają
        niezwykłą historię miasta, które zamieszkują, (celowo nie piszę swojego),
        pozostali dowiedzą się jak historia powszechna skupić sie może ma tak małej
        przestrzeni. Wszystkich powinna wyleczyć z kompleksów.
        www.merlin.com.pl/frontend/towar/299878
        • Gość: ginia Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.ghnet.pl 10.04.05, 14:29
          siła Krakowa to niestety nie ludzie, a jeżeli to ci niezarejestrowani -
          studenci wyrastający potem w zamieszkujący w Krakowie element napływowy, często
          nawet nie zameldowany
          tutaj najwięcej do powiedzenia mają kamienie, i wiesz, mnie to nie przeszkadza
      • Gość: Włodek z Poznania :))) nie zawód miłosny. Niestety Wrocławianie m.. IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.05, 14:27
        mają uzasdnione powody do poczucia zagubienia własnej tożsamości. Jak to
        socjologia określa, w którejś z teorii, dopiero trzecie pokolenie uzyska własną
        tożsamość. Ale dotyczy to bardzo niewielu przypadków ludzi stamtąd się
        wywodzących (czy tez podejżewam, że pochodzących gdzieś z lubuskiego, czy Ściany
        Zachodniej i szukających poczucia wartości w staniu się nowoWrocławianami -
        świadczy o tym postawa wobec akcji na rzecz A5 o czym na końcu).

        Regularnie od roku nawiedza kilka takich osób poznańskie fora Gazety (jakby nie
        mogli u siebie głosić prawd objawionych) i wykazuje wyższość Wrocławia nad
        Poznaniem :-)) Obserwowałem to z rozbawieniem, ale na wielu Poznaniaków to
        wpływało. Za sprawą bardzo kiepskich władz miasta z PO atmosfera jest kiepska,
        siadło tempo rozwoju, Kraków, Wrocław i 3miasto gonią Poznań w jego dotychczas
        silnych kategoriach. W Poznaniu rozwija się tylko - i dobrze, że chociaż to -
        życie nocne i liczbą knajpek na 1000 mieszkańców już przodujemy w Polsce.

        W końcu zacząłem gasić argumentację tego typu jak przedstawiona w rozpoczeciu
        wątku. Choćby Wrocław (630 tys.) prezentowano jako miasto większe od Poznania
        (570 tys), gdzie Poznań, tak jak i Kraków jest miastem rozłożystym. Jako
        aglomeracje KR i PO mają strukturę podobną do Warszawy z 1/3 ludności poza
        miastem. Wrocław dla odmiany jest bardzo skupiony. W rezultacie aglomeracja
        Krakowa liczy ponad milion mieszkańców przekraczając tę liczbę razem z Łodzią,
        Wwą i Górnym Śląskiem. Poznańska aglomeracja liczy około 860 tys, a wrocławska
        770 tys. Czy tez prezentowali argumenty "utwierdzające" wyższość Wrocławia pod
        względem liczby studentów wocebc Poznania. Tylko, że prezentowali łączną liczbę
        studentów we Wrocławiu, porównując do poznańskiej liczby studentów dziennych. I
        tak dalej. A to, że przed wojną ludność Wrocławia była liczniejsza wynika z
        silniejszego zurbanizowania Niemiec, wobec Polski. Poznań w tym czasie liczył
        zdaje się 220 tys. Ale nie wiem dokładnie i nie ma to znaczenia. Przyszłość się
        liczy.

        Od pewnego czasu zaś zacząłem promować kilka pomysłów na współpracę między
        naszymi miastami, gdyż są wbrew pozorom od siebie uzależnione w zachodniej
        Polsce, a konflikt służy wyłacznie utrwaleniu centralizmu. Na przykład coraz
        szerzej poparcie zbiera koncepcja A5/S5 prowadzącej od granicy Czeskiej koło
        Nysy (kierunek Brno-Wiedeń) przez Wrocław-Poznań do Szczecina na północ od
        Puszczy Noteckiej. Jest to znacznie sensowniejesz alternatywa wobec plaowanej
        A3/S3, gdyz obejmuje dwukrotnie większą liczbę ludności niż alternatywa przez
        lubuskie. No, i koncepcja została przyjęta ciepło na wrocławskim forum, a
        zaczyna krążyć już wśród dziennikarzy i lokalnych polityków. Lecz ludzie o
        pewnych określonych nickach - którzy często organizują akcje jak ta - gorąco
        protestują, bądź poprostu się odcinają. Stad mój wniosek o ich niedawnym
        pochodzeniu z Wrocławia. Tyle przydługiego wyjaśnienia.

        Pozdrawiam Wrocław (dla wichrzycieli czytających) i pozdrawiam Kraków dziękując
        za wsparcie w walce o przywrócenie Poznaniowi obowiązującego do II WŚ tytułu
        Miasta Stołecznego.
    • Gość: AntyK Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.05, 14:27
      Porównanie chybione, bo Wrocław był wówczas stolicą jednego z najbogatszych
      regionów Europy (wobec czego zastanawiająca jest tak mała liczba jego
      mieszkańców), a Kraków sprowadzony został przez Austiaków do roli
      prowincjonalnego miasta przygranicznego (w domyśle potencjalnie
      przyfrontowego), którego znaczenie ograniczało się do utrzymania garnizonu
      stacjonującego na Wawelu. Co do historii i zabytków, to niech każdy rozsądzi
      czy woli polskie w Krakowie czy niemieckie we Wrocławiu.
    • Gość: art ale zobacz co było potem- oto liczby: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 18:31
      • 1910 rok - 137 600
      • 1921 rok - 184 300
      • 1931 rok - 219 300
      • 1938 rok - 251 500
      • 1945 rok - 298 500
      • 1950 rok - 344 000
      • 1955 rok - 421 000
      • 1963 rok - 517 800
      • 1973 rok - 600 000
      • 1980 rok - 705 000
    • kornikzet Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. 10.04.05, 18:58
      No proszę i pojawił sie statystyk. Polecam Tobie zarówno Historie Krakowa do
      przestudiowania jak i uwczesne mapy do przejrzenia. Dziwie sie że w tym
      zestawieniu nie ma Nowego Yorku Paryża Londynu. Ogólnie wydaje mnie sie że ten
      temat powstał z niedouczenia i zupełnego bezsensu w "mysleniu" autora. a tak
      apropos jak sie ma przełożenie dorobku kulturowego i naukowego na liczbe
      mieszkańców?? kto mi powie .....
      • Gość: Breslauer Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 18:02
        Porównanie bezsensowne, gdyż nie ma wg mnie jasnych kryteriow na podstawie
        których można obiektywną wyższośc jednego miasta nad drugim. Cały urok polega na
        tym, że jedno miasto ma to, czego brak w drugim i vice versa.

        Kraków niezaprzeczalnie jako stolica wywarł trwałe piętno na historii kraju. To
        tutaj jak wymienił mój poprzednik spoczywają najsłynniejsi Polacy, to tutaj
        powstało mnóstow ważnych dzieł dla narodu i to tutaj miało miejsce wiele ważnych
        wydażeń. Jeśli chodzi o ten aspekt to zasadne może być porównanie ze Lwowem. Do
        tego można dodać zalety wymienione w poprzednich postach.

        Z drugiej strony we Wrocławiu, dzięki bolesnej historii, odczuwana jest otwatość
        i wielokulturowość (patrz "Dzielnica czterech świątyń" )(wielokulturowość
        istnieje oczywiście także w Krakowie, ale w mojej opini jest bardziej zamknięty
        od Wrocławia - co także wynika również z historii miasta). Ponadto we Wrocławiu
        znajdują się niespotykane gdzie indziej w Polsce (być może z wyjątkiem Gdańska)
        wielkomiejskie budowle - 5-6 piętrowe kamienice, ogromne domy handlowe z
        wielkimi witrynami i wysokimi parterami etc. Tu również jak w przypadku Krakowa
        można mnożyć zalety, ale z braku miejsca odsyłam na forum wrocławskie.

        Nietrafionym jest dla mnie argument o braku poczucia tożsamości we Wrocławiu. O
        czymś takim możemy mówić jeśli chodzi o pokolenie "pionierów", którzy urodzili
        się gdzie indziej a we Wrocławiu ciągle mieli poczucie tymczasowości. Jeśli ktoś
        wątpi to zapraszam do Wrocławia i polecam wymienioną już książkę Daviesa
        "Mikrokosmos".

        Reasumując, zamiast wywoływać bezsensowne spory, proponuję wycieczkę
        "niektórych" Krakusów do Wrocawia i "niektórych" Wrocławian do Krakowia.

        Pozdrawiam Kraków z Wrocławia :)
        • Gość: kaiko Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.s.ii.uj.edu.pl 29.08.05, 19:22
          kiedyś w gazecie wyborczej bodajże był felieton o "wielokulturowości" Wrocława.
          No cóż jest to po prostu mit wymyślony na potrzeby marketingu i promocji
          miasta, a Wrocław z wielokolturowością nie ma nic wspólnego. :]
          • Gość: ar Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.chello.pl 30.08.05, 09:53
            Gość portalu: kaiko napisał(a):
            > a Wrocław z wielokolturowością nie ma nic wspólnego. :]

            Ależ Wrocław jest wielokulturowy. Przez całą jego historię jedna kultura
            przeganiała drugą, by z kolei ustąpić miejsca trzeciej, czwartej itd.

            To jednak nie to samo co Łódź, a sami wrocławianie najwyraźniej tego nie zauważają.
    • Gość: krk Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 19:19
      wroclaw- on zawsze poddaje sie ostatni-temu czy tamtemu /jakos tak z kazika/
    • no-way-out Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. 28.08.05, 19:57
      Coś mi się wydaje, że materiał z "Wprost" rozbudził głeboko skrywane frustracje
      niektórych użytkowników forum ;)
      • Gość: piwo na Rynku Co to był za materiał z Wprost? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:27
        ...niestety nie czytam Wprost. Dzięki z góry i pozdrawiam
    • Gość: marco-van-basten nie wzniecajmy bezsensownych animozji... IP: *.media4.pl 28.08.05, 20:01
      pozdrawiam kraków.
    • Gość: Nerrrra Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.tnt2.chi15.da.uu.net 29.08.05, 15:57
      Szkoda,ze autor watku nie dopisal jeszcze liczby mieszkancow Watykanu;)
      • Gość: Stettiner Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.viknet.pl 29.08.05, 15:59
        Śmiej się ale dane są prawdziwe.
        • Gość: WG Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.chello.pl 29.08.05, 18:09
          tak ale nie do końca. to wynik m.in. wąskich granic administracyjnych. tak
          naprawdę razem z włączonym wkrótce Podgórzem i innymi gminami, Kraków miał 120 -
          130 tys.
        • Gość: Nerrrra Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.an7.chi30.da.uu.net 29.08.05, 19:21
          Nie smieje sie z danych;)Smieszy mnie proba udowodnienia relacji pomiedzy
          iloscia mieszkancow a jakoscia miasta.Wielkosc Krakowa wynika z jego historii,a
          nie liczby obywateli.
    • Gość: Oda Nobunaga Artykuł Wprost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 18:54
      Tutaj do poczytania. Nie jestem fanem tego tygodnika ale ten artykuł jest
      obowiązkowy szvzególnie dla forumowych gości z prowincji, niech sie paru zreczy
      wreszcie dowiedzą
      www.wprost.pl/ar/?O=80035
      • svefn.g.englum Re: Artykuł Wprost 29.08.05, 20:05
        Sam jesteś z prowincji. Kraków to wiocha a ten artykuł mam w du.pie. Nie wiesz
        gdzie się urodziłem, przy moim rodzinnym mieście twój krakówek to
        socjalistyczny niewypał i śmieszna wioska. Kraków i tak nie dorasta do piet
        innym polskim miastom, kwestia promocji i prania mózgów.
        • Gość: Nerrrra Re: Artykuł Wprost IP: *.an7.chi30.da.uu.net 29.08.05, 20:26
          Wytlumacz mi jedna rzecz-widze,ze samo slowo "krakow" wywoluje u Ciebie stan
          przedzawalowy-w jakim wiec celu siedzisz na forum Krakowa?Chyba ze odbierasz
          swoje zaangazowanie niczym misje-uratowac ofiary prania mozgu.To lepiej dla
          Ciebie ,ze masz gdzies artykul Wprost-kto to wie ile oni mieli tych
          respondentow,a tym samym jaki rzad dusz sklada sie na 52%.Ale skoro urodziles
          sie poza krajem,to z pewnoscia nic Ci nie jest straszne(poza Krakowem rzecz
          jasna) ;) .
        • Gość: piwo na Rynku Znowu ten zakompleksiony nudziarz? IP: *.interkom.pl / *.interkom.net.pl 30.08.05, 09:26
          bel, ble, ble, ble. No powiedz Pan (?), skąd jesteś, nie wstydź się. O
          chamstwie wypowiedzi Pana pisać nie będę, bo to tak jak pisać, że Słońce jest
          gorące. Konkretów też mnóstwo. Pa
      • svefn.g.englum Re: Artykuł Wprost 29.08.05, 20:08
        Kraków architektonicznie do pięt nie dorasta miastom takim jak Wrocław albo
        Szczecin, to galicyjska prowincja. W Szczecinie gdy byłem na wakacjach to
        właśnie dowiedziałem się jak wyglądała metropolia krakowska 100 lat temu. A że
        włączono Nową Hutę, zabudowano miasto szarymi blokami to jest tak jak jest. No
        i promocja usilna tego paskudnego centrum, prostych kamienic, asfaltowych ulic,
        krzywych, brudnych chodników itd. Szkoda gadać. Nie zamierzam dłużej się tu
        udzielać, dla mnie Krakówek to prowincja i tyle. Urodziłem się poza krajem i
        znam się trochę na architekturze, studiuję ją z powodzeniem. Pozdrawiam,
        żegnam.
        • Gość: Neo Nie karmcie trolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:20
          • svefn.g.englum Re: Nie karmcie trolla 29.08.05, 20:24
            Nie jestem trollem ale dlaczego ktoś pisze mi że jestem z prowincji gdy nie wie
            kim jestem. Kończę tą dyskusję, to bez sensu.
            • Gość: agmaa Re: Nie karmcie trolla IP: 80.48.73.* 29.08.05, 23:44
              Panu już dziękujemy;:PPP
        • Gość: piwo na Rynku Panie Chamie, ja Pana nie żegnam zakompleksieńcu IP: *.interkom.pl / *.interkom.net.pl 30.08.05, 09:30
          nikt tu Pana nie witał, to i pożegnanie tak jakoś w pustkę trafia. Oganiają się
          tu od Pana, Panie Zagraniczny (widzi Pan, tu już nie robi tu wrażenia), jak od
          głupiego psa. Nie żegnam, bo nie mam kogo. Zmiesmaczony
    • Gość: 468 Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.08.05, 20:30
      Gość portalu: Mikael napisał(a):

      > Pozdrawiam Krakowian, ciekaw jestem czy dalej uważacie, że wasze miasto ma
      > najbogatszą historię w kraju i zawsze miało wielkie znaczenie. Zawsze
      > uważałem że porównywanie Wrocławia i Krakowa jest śmieszne, ponieważ Kraków
      > nie dorasta mu do pięt. Ale Polacy nadal lubią poczytać o tym jakie
      > to "magiczne" miasto mają w swoich granicach.

      No tak. Ale przeciez Wroclaw tez lezy w polskich granicach... Wiec na jedno wychodzi.
    • Gość: 469 Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.08.05, 20:31
      Jeszcze tylko dodam, ze strasznie lubie jak Kresowiacy powoluja sie na niemiecka przeszlosc ich miasta. :)))) Nie ma w tym nic zlego tylko czasem robia to ciut zbyt agresywnie, tak jakby mieli cos do udowodnienia...
    • Gość: zzdfb Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 20:48
    • Gość: uigv Re: "Wielki" Kraków - 1900 r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:59
Pełna wersja