Nowy w Krakowie

IP: *.taninet.pl / *.devs.futuro.pl 21.04.05, 20:07
Witam.
Niebawem przeprowadzam sie do Krolewskiego miasta.
Co "emigrant" taki jak ja, powinien wiedziec o tym wspanialym miescie?
Pozdrawiam
    • Gość: Cayman Re: Nowy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 20:10
      Że nie mówi się na dworze tylko na polu a szklany, podłużny pojemnik do
      przechowywania cieczy to nie butelka tylko flaszka :)

      A tak pozatym to witaj serdecznie :)
      • Gość: Nowy w Krakowie Re: Nowy w Krakowie IP: *.taninet.pl / *.devs.futuro.pl 21.04.05, 20:16
        A dzieki Caymanie.
        Moze jak juz sie zainstaluje to wyskoczymy na flaszke ;)
        Czy wsrod mieszkancow K.istnieje jakis drazliwy punkt, ktorego naruszenie moze
        spowodowac wygnanie na pole w trybie natychmiastowym? :))
        ... kompleks, nadwrazliwosc na jakims punkcie?
        • Gość: Krakowianka jedna Re: Nowy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 20:58
          Nooo...
          jak powiesz "krakowska starówka" (u nas jest Stare Miasto, a starówkę ma sam-
          wiesz-kto), no i oczywiście jak bedziesz sie pochlebnie wyrażał o hm,
          hm "stolycy". Wtedy usłyszysz "a idze, idze..." i musisz spadać... ;)
          Też witam.
          • Gość: tez bylam nowa Re: Nowy w Krakowie IP: *.chello.pl 21.04.05, 21:05
            a jestes pewny ze sie chcesz tu sprowadzic? zastanow sie po trzykroc!!!!!
            • Gość: xxx Re: Nowy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 21:43
              czyzbys zalowala a moze nie chcesz sie dzielic "dobrobytem" z bliznim
    • Gość: wodzu Re: Nowy w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 21:51
      nie poruszaj tematow pilkarskich sympatii (Wisla , Cracovia bylo pojednanie ale
      tylko na tydzien normalnei mozesz obskoczyc lomot, nie komentuj sklonnosci
      naszych do wyliczania kazdego grosza(krawkowianie ponoc to centusie?!!)
      ach najwazniejsze na poczatku poki nie poznasz miasta (stref zasiedlonych przez
      dresy patrz dokladnie to forum) nie wlocz sie poza "znanym swiatem"
      przynajmniej sam bo mozesz stracic nie tylko swiadomosc, tak poza tym jest ok
      jak sam zobaczysz Krakow jest jak narkotyk zle z nim , ale bez niego jescze
      gorzej.......................................witamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: tbn Re: Nowy w Krakowie IP: *.chello.pl 21.04.05, 21:57
        troszke tu "duszno"
    • Gość: natalicja Re: Nowy w Krakowie IP: *.autocom.pl 21.04.05, 22:54
      Ze nie ma sie czego spodziewac.

      Ze syf tu jest wiekszy niz sie wydaje, od dworca poczynajac (pobili, szanowna publicznosc sie przygladala, bo w koncu przedstawienie bylo za darmo), starowka zapchana i brudna, a oprocz kibicow z drogi trzeba schodzic takze golebiom. Poza tym - jesli cie dotyczy - do kosciola na ogol wchodzi sie w trakcie czytan, wychodzi w trakcie komunii, warto chodzic do dominikanow, bo maja cieply kosciol i krotkie msze, w przeciwienstwie do franciszkanow, poza tym - sa korki i mnostwo spalin, komunikacja miejska dziala srednio nawet na drugim przystanku od petli, a gdybys szukal mieszkania, to grzanie miejskie jest milym luksusem nie wszedzie oczywistym.
      Do dobrego tonu nalezy sie spoznic, nie biegac na autobus.
      A juz zupelnie specyficznym wynalazkiem krakowskim sa przystanki podwojne, skutecznie uniemozliwiajace sprawne przesiadki. Ale to trzeba samemu przetestowac, zeby w pelni docenic wyrafinowana mysl, ktora za tym stoi.
      Ze galicyjskim obyczajem na kazdym rogu jest cukiernia, a na dluzszych ulicach to i kilka.
      Ze honorowym patronem znacznej czesci lokali jest nadal Franciszek Jozef, a tradycje cesarsko - krolewskie sa powodem do chwaly i przyciagania turystow.
      Ze na jablecznik mowi sie tu szarlotka, a na kafelki - flizy.

      Ze bedziesz musial zacisnac zeby.
      • goesha Re: Nowy w Krakowie 21.04.05, 23:30
        ojojoj


        > starowka zapchana i brudna, a oprocz kibicow z drogi trzeba schodzic takze golebiom.

        chyba nie o tym miescie myslimy...............


        wrrrrrrrrrrrr
        • Gość: ewa2 Re: do Natalicji ....... IP: *.chello.pl 22.04.05, 07:22
          a skąd się Natalicja wzięła w Krakowie ? czyżby z wioski zwanej warszawką?
          jak Ci tak źle tutaj / czytaj w Krakowie/ to wróć choćby do
          Sorrrrrrrrrrento !!! Nie lubisz ciastek - to nie jedz.Przeszkadzaja ci ptaki
          to omijaj.A wiosennie poogladaj bocianki :www.bociany.kalinski.pl A tak
          całkiem serio - Kraków to jest to co najlepsze.Resztę sobie dośpiewaj /może z
          gondolierem w Wenecji /.
          • Gość: Seba Re: do Natalicji ....... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.05, 08:06
            Kraków "to co najlepsze"???? To Ty tu chyba nie musisz pracować... A
            przynajmniej nie na stanowisku, które wymaga załatwiania czegokolwiek w
            urzędach...
            Kraków jest piękny turystycznie. Można się w nim zakochać i nawet nabyć
            przekonania, że to raj. Dopóki się tu nie zamieszka na stałe...

            Ps. Nie wspominaj w Krakowie nigdy o Warszawie. Stolica budzi w mieszkańcach
            grodu nad wisłą niezdrowe emocje. Ich wytłumaczenia można szukać chyba tylko w
            zazdrości. Że przecież Kraków taki królewski i wspaniały... a taki zaścianek. A
            ta "ohydna" Warszawa, taka jest paskudna, bezduszna i betnonowa - powiadają
            najczęściej ci, którzy tam nigdy nie byli ( ale powtarzać trzeba ) lub ci,
            którzy byli, ale się im nie udało. Ci, którym się jednak udało już nie wypisują
            takich bzdur tylko zarabiają grube pieniądze i o ile się jeszcze nie
            wyprowadzili to zasilają najbardziej oblegany pociąg IC z Krakowa do Warszawy w
            poniedziałek wczesnym ranem. I coś jeszcze - jeśli będziesz szukać tu pracy to
            uważaj, tutaj większość pracodwaców uważa, że powinieneś się cieszyć że możesz
            wykonywać swoje obowiązki za 600 zł, a właściwie to dlaczego nie za darmo?

            Ps2. Pociesz się, że "Jeśli się uda w Krakowie to się uda wszędzie". To
            najtrudniejsze miasto do czegokolwiek, ale jeśli osiągniesz tutaj sukces to
            świat stoi przed Tobą otworem. Powaga.
            • tim999 Re: do Natalicji ....... 22.04.05, 12:50
              Czytam sobie te wasze wątki i czasem dochodze do wniosku, że niektórzy z Was to
              kompletni pesymiści i flustraci. Ja rozumiem, że kiedyś na dworcu był syf i
              kazdy kto przyjeżdzał do Krakowa pociagiem czy autobusem czy to na wycieczke
              czy w innym celu,widział te wszystkie "psie" budki i baraczki i pierwsze jego
              wrażenie o mieście (ponoć to najważniejsze) musiało być negatywne. Teraz jednak
              na miejscu wszystkich tych budyneczków stoi 8 żurawi i trwa na 3 zmiany budowa
              fajnego kompleksu (nie jest to tylko supermarket). Cała infrastruktura drogowa
              też zostanie rozbudowana, ale nie chce sie o tym rozpisywać. W Krakowie oddano
              w 2004r 4477 mieszkań co daje drugi wynik za Warszawą. Podobną ilość mieszkań
              co Kraków uzyskały ALE ŁĄCZNIE Poznań i Wrocław. Plany na ten rok są jeszcze
              bardziej obiecujace więc mozna wnioskować,że mieszkanie w Krakowie to nie kara
              a dla wiekszości ludzi jednak pewna szansa. "Jesli uda ci sie w Krakowie to uda
              wszędzie"- .....no coż jak ktos pracuje( nie obrażajac nikogo) w Krakowie w
              osiedlowej budce z hamburgerami to równie dobrze moze tak zarabiac w Kielcach,
              Radomiu czy Wałbrzychu. Natomiast nie może pracować w tych miastach dla
              Comarchu, IBM, Motoroli na co pozwala mu stolica małopolski. Poruszając
              delikatnie kwestie lotniska to tu równiez Kraków po Warszawie bije na łeb
              konkurencje: 268 tys przewiezionych pasażerów w 1 kwartale tego roku, we
              Wrocławiu 70 tys, Poznaniu 52 tys....Kraków to miasto o wielkim potencjale,
              który zostaje zauważany i wykorzystywany.
              Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
            • Gość: m Re: do Natalicji ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 13:01
              JEstem rodowitą krakuską i wszystko co piszesz mija się niestety z prawdą.
              Mieszkam tu, pracuję, załatwiam swoje sprawy i jakoś się udaje. A szczerze
              mówiąc to zupełnie bezproblemowo. Uważam że Kraków jest zupełnie fajnym miastem
              pomijając przejściowe trudności komunikacyjne...
      • alrisa Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 13:00
        Przesadzacie ... Kraków to sympatyczne miasto a co do agresji to niestety nic
        mniej, nic więcej ...
      • nerrrra Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 13:55
        Z czystej ciekawosci-dlaczego tu jeszcze mieszkasz??
        • nerrrra Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 13:56
          O rany,chcialam to napisac do Natalicji,nie do poprzedniego wpisu;)
    • cymeria Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 11:39
      Tez jestem tu nowa ale spokojnie od razu da sie wyczus tematów,których pprostu się tu nie porusza niżej wspomniana w-wa.kibice itp... Nie jest źle to,że są korki a gdzie ich nie ma powietrze brudne a gdzie jest czyste?Mieszka się dobrze człowiek szybko poznaje obyczaje, krakowianie rzeczywiście sa typowymi centusiami jakby mogli to by nie jedli żeby trochę zaoszczędzić skąpi jak cholera ale powiedz im to się obrażą kierowcami tez nie są najlepsi zobaczyli trochę śniegu w zimie i spanikowali nie potrafia jeździć w lekko utrudnionych warunkach tam z kąd ja pochodze to na takie sytuacje nikt nie zwraca uwagi bo sa tam na co dzień śnieg i faktycznie trudne warunki jazdy zimą oczywiście ale poza tym nie są źli przyzwyczaić sie można do wszystkiego .POWODZENIA!!!!
      • zielonki Re: Stary w Krakowie 22.04.05, 11:42
        A ja kombinuję gdzie by się tu wynieść.
        • Gość: H56 Re: Stary w Krakowie IP: *.comnet.krakow.pl 22.04.05, 13:28
          oprócz kminku, nic mienja tu nie przeszkadza. Miasto jak każde inne w Polsce.
          Ludzie też nie odbiegają od normy.
        • mrug Re: Stary w Krakowie 23.04.05, 09:34
          Zielonki za ciasne?
      • Gość: p Re: Nowy w Krakowie IP: *.de.ihost.com 22.04.05, 20:10
        A cóż to za ortografia ?
    • julieo Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 14:43
      Witam w Krakowie.

      :) Przeprowadzasz się do miasta małego, dziwnego, z tragiczną komunikacją
      miejską. Wszyscy się tu znają a Rada Miasta uwielbia roztrząsać najdziwniejsze
      problemy. Co krok kościół (jest ich jeszcze więcej niż cukierni ;)), gołębie
      wszechobecne i rozwydrzone. "warszawa" można pisać tylko z małej litery.
      Będziesz musiał przyswoić specyficzny język.

      Myślę, że bardzo szybko zakocasz się na zabój w Krakowie :)

      • tim999 Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 15:29
        Kraków jest raczej duzym miastem wiekszym od Amsterdamu, Rotterdamu...naprawde
        nie rozumiem jak niektórzy potrafią byc zakompleksieni:(
    • Gość: natalicja Re: Nowy w Krakowie IP: *.autocom.pl 22.04.05, 16:21
      Nie przyjechalam z warszawy, przyjechalam, bo musialam i mam zamiar wyniesc sie jak tylko bede mogla. Na dworcu oberwalam w pazdzierniku, zdaje sie, ze dzwigi juz staly - a w kazdym razie rozkopane juz bylo. Zreszta dworzec to osobna sprawa...
      Na razie zaciskam zeby, przetrwam charakterem. Ale w zadnym innym miescie golebie nie dalyby sie skopac, tak, jak to widzialam w Krakowie (Mimo calej niecheci do ptaka, ktory uwaza, ze to ja mam mu zejsc z drogi, a jak nie to on po mnie przeleci, nie kopie zwierzat, nawet tak wstretnych - a poza tym - szkoda by mi butow bylo.)
      • Gość: N w K. Re: Nowy w Krakowie IP: *.taninet.pl / *.devs.futuro.pl 22.04.05, 16:38
        Wielkie dzieki za mile slowa i powitania.
        Nie spodziewalem sie takiego odzewu, co jeszcze bardziej zacheca do
        przeprowadzki.
        Co do wawki (z malej litery ;) )to nie ma problemu, sam nie przepadam.
        Praca - mam skromne plany, rozkrecenia wlasnego interesu, - jak z tym jest w
        urzedach, meczą strasznie? Pewnie tak samo jak gdzie indziej. ;)

        Aha i jeszcze na koniec, czy w Krakowie istnieje moze jakis specyficzny sposob
        powitan-pozegnan? Tak zeby na samym starcie sie nie zdemaskowac ;)
        Pozdrawiam serdecznie wszystkich Krakusów!!!
        • Gość: H56 Re: Nowy w Krakowie IP: *.comnet.krakow.pl 22.04.05, 16:44
          kłaniasz się nisko pod samo pasisko
      • nerrrra Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 18:07
        To zegnamy-nie polecamy sie na przyszlosc;)
        • renka14 Re: Nowy w Krakowie 22.04.05, 21:58
          w Krakowie najlepszy jest element napływowy, dlatego z pochodzeniem nie ma się
          co ukrywać
          • jana2706 Tak dawno nie bylam w Krakowie :( 23.04.05, 07:47
            Mam bardzo daleko do Krakowa,nie jestem z warszawki,
            kocham Krakow i moje wspomnienia o Krakowie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja