Gość: Skrzypek
IP: *.tpnet.pl / *.interklub.pl
27.06.02, 11:45
PRAREFERENDUM AKCESYJNE
W dniu 23-06-2002 odbyło się prareferendum akcesyjne w sprawie przystąpienia
Polski do Unii Europejskiej, zorganizowane przez Unię Polityki Realnej i
Stowarzyszenie Konserwatywno - Liberalne "Koliber".
Prareferendum poprzedziła manifestacja przeciwników Unii Europejskiej z UPR
i "Kolibra", podczas której wznoszono m.in. hasła "lepiej niskie mieć podatki
niż Brukseli płacić składki", "pokazało NRD na co stać UE - bezrobocie:
Goerlitz 25%, Zgorzelec 12%" oraz "tylko matołki na eurostołki".
Z wejściem Polski do Unii Europejskiej jednoznacznie wiąże się przekazanie
części suwerenności na rzecz Brukseli, jak i zrzeczenie się możliwości
ustalania wysokości większości podatków. Z tego powodu w trakcie prareferendum
pytano nie tylko o stosunek do przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, ale
również o kwestię utraty części suwerenności Polski, jak i o zgodę na
decydowanie przez Brukselę o wysokości podatków.
Prareferendum cieszyło się sporym zainteresowaniem, przez sześć godzin wzięło w
nim udział 351 osób (czyli średnio co minutę ktoś głosował).
Wyniki:
Pytanie 1. "Czy chcesz utraty części suwerenności Polski?"
TAK 37 głosów (12%), NIE 266 (88%)
Pytanie 2. "Czy chcesz, aby o wysokości Twoich podatków decydowała Bruksela?"
TAK 45 głosów (15%), NIE 257 (85%)
Pytanie 3. "Czy jesteś za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej?"
TAK 93 głosy (27%), NIE 251 (73%)
Oddano parę głosów nieważnych lub niepełnych (nie odpowiadano na wszystkie
pytania).
Wyniki nieco nas zaskoczyły, nie spodziewaliśmy się aż tak wielu głosów przeciw
Unii Europejskiej, tak więc obserwowany w sondażach wzrost liczby eurosceptyków
został potwierdzony także w naszym prareferendum. Wiele osób nie zgadzało się
na utratę części suwerenności i na zwierzchnictwo Brukseli nad naszymi
podatkami, a mimo to głosowało za UE. Świadczy to o słabym rozeznaniu, jak i
ślepemu zawierzeniu propagandzie prounijnej.
Niepokojącym zjawiskiem jest fakt, iż prawdziwe referendum w sprawie
przystąpienia Polski do Unii Europejskiej będzie organizowane przez rządzących
obecnie euroentuzjastów, którzy ogromne państwowe środki przeznaczą na
propagandę prounijną, co z pewnością wypaczy wyniki. Nasze prareferendum
odbywało się w otoczce informacji antyunijnej, stąd przypuszczalnie taki dobry
wynik eurosceptyków.
Nie powinno się realizować własnych celów politycznych przy pomocy państwa.
Informacje o Unii Europejskiej należy przedstawiać obiektywnie, prezentując
zarówno szanse, jak i zagrożenia.
PS. Co o tym sądzicie. Wydaje się przesądzone, że Polacy odrzucą Związek
Socjalistycznych Republik Europejskich. Prareferendum odbyło się w mieście, a
wieś jest o wiele bardziej przeciwna Unii. Co o tym sądzicie.