Który był w krakowskim Maratonie?

IP: *.sp / 192.168.5.* 05.07.02, 13:10
Podobno ukończył bieg , ale który był w krakowskim Maratonie biegacz Kołodko?
To było bardzo niedawno , a sapał i zdecydowanie przegrał z Murzynami....
Też przecież amatorami. Czy to nie jest zbyt ryzykowny krok , aby pozwolić mu
się teraz wypalić? A jak w nastepnym roku nie przyjedzie na Maraton?
trudny
    • mikolaj7 Re: Który był w krakowskim Maratonie? 05.07.02, 13:13
      rany, darujmy sobie juz ta polityke. chociaz na glownej
      liscie - ja juz mam dosc golasiow, jego oponentow,
      millerow etc.....
      • Gość: trudny Re: Który był w krakowskim Maratonie? IP: *.sp / 192.168.5.* 05.07.02, 13:15
        Zaznaczam , że pytam o biegacza.
        To o sporcie to też polityka?
        A jak jutro pójdę po chlebek?
        Też?
        A to nie przypuszczałem...;-)))
        trudny
        • mikolaj7 Re: Który był w krakowskim Maratonie? 05.07.02, 13:21
          Gość portalu: trudny napisał(a):

          > Zaznaczam , że pytam o biegacza.

          hoho, teraz to sie tak juz bedzie mowic zawsze ;-)


          > To o sporcie to też polityka?

          a w korei to co? ;-)))

          > A jak jutro pójdę po chlebek?
          > Też?
          > A to nie przypuszczałem...;-)))

          wszystko to polityka!

          tragedia !
          • Gość: trudny Czy sport może poprawić charakter? IP: *.sp / 192.168.5.* 05.07.02, 13:40
            Niedawno wszyscy mieli sposobność przyjrzeć się postawie szkoleniowca
            sportowców, a i samych sportowców. Myślę o Engelu i jego - naszych - orłach.
            Mniejsza o wynik. Postawa.
            Kiedy jest źle to oczywiście można dość długo powtarzać , że jest dobrze.
            Można nawet przyjąć taki punkt odniesienia, że będzie dobrze. Jak w anegdocie o
            rabinie, Icku i kozie...
            Tylko po co?
            Nie jest moim konikiem zajmować się polityka, ale objawy głupoty i ewidentne
            przejawy amatorskiego partactwa to przecież temacik lekki i letni, więc czemu
            nie?
            trudny;-)))
            • mikolaj7 Re: Czy sport może poprawić charakter? 05.07.02, 13:43
              Gość portalu: trudny napisał(a):

              > Niedawno wszyscy mieli sposobność przyjrzeć się postawie szkoleniowca
              > sportowców, a i samych sportowców. Myślę o Engelu i jego - naszych - orłach.
              > Mniejsza o wynik. Postawa.
              > Kiedy jest źle to oczywiście można dość długo powtarzać , że jest dobrze.
              > Można nawet przyjąć taki punkt odniesienia, że będzie dobrze. Jak w anegdocie o
              >
              > rabinie, Icku i kozie...

              tego nie znam ! poprosze przytoczyc :-)


              > Tylko po co?
              > Nie jest moim konikiem zajmować się polityka, ale objawy głupoty i ewidentne
              > przejawy amatorskiego partactwa to przecież temacik lekki i letni, więc czemu
              > nie?

              ja nie, bo na dlugie pisanie nie mam sily...

              ale poczytam chetnie :-)
            • swing Re: Czy sport może poprawić charakter? 05.07.02, 14:18
              Gość portalu: trudny napisał(a):

              > Nie jest moim konikiem zajmować się polityka, ale objawy głupoty i ewidentne
              > przejawy amatorskiego partactwa to przecież temacik lekki i letni, więc czemu
              > nie?
              > trudny;-)))

              do lekkiego temaciku - lekka piosenka (to, co pamiętam z W.Młynarskiego)

              koci łapci kici kici ole ole janko
              zajmujemy razem z babcią urocze mieszkanko
              my mieszkamy na parterku, babcia w oficynce
              drepce żądna informacji o całej rodzince
              ...
              wujek ziutek, co z a smutek, choć kawał mężczyzny
              świat pożegnał przy pomocy sznurka od bielizny
              "co z ziuteczkiem?" głos babuni dźwięczy nam w przygórku (?)
              "idzie, babciu, idzie, idzie jak po sznurku"
              A DOKŁADNIE INFORMOWAĆ BABCI NIKT NIE SPIESZY
              PO CO BABCIĘ DENERWOWAĆ - NIECH SIĘ BABCIA CIESZY!
              ...
              tata zasię manko w kasie miał i siedzi w kiciu
              były o tym wzmianki w prasie: w "trybunie" i w "życiu"
              ale fakt ten się nie stanie dla babci udręką
              bowiem się drukuje dla niej osobne pisemko
              na domowej drukarence wszystko się wyłuszcza
              i w ogóle się staruszki na parter nie wpuszcza
              NIECH ZAŻYWA GŁÓWKA SIWA SPOKOJNYCH PIELESZY
              PO CO BABCIĘ DENERWOWAĆ - NIECH SIĘ BABCIA CIESZY!
              ...
              aż w rodzinie osiągniemy - prawda ta nas krzepi -
              sytuację, w której może być już tylko lepiej
              a jak nam już będzie lepiej, panie i panowie,
              TO SIĘ BABCI, KOCI ŁAPCI, O TYM TEŻ NIE POWIE!


Pełna wersja