Nerwowy piątek

20.05.05, 12:13
i jakiś rozbiegany, ale to mało dziwi jeśli od poczatku tygodnia sypie się
wszystko.
Jak z prawej ktos wypali głupotę, to z lewej odpowiedzią ze dwie , trzy
kretyńskie koncepcje.
Jak się wycofuje były Premier to zaraz pomysły godne głów w jakich powstają,
nie pozwalają na koncenrację, a przywodzą do bolesności nawet i ze śmiechu.
jak nie gangsterzy handlują prochami itrawą, to lukę w rynku wypełniają
przedsiebiorczy cywile. Jak sie nie zgadza sąd na medyczne zabiegi w wolnej
placówce dla Lwa, to zaraz nacina sie i samouszkadza jakiś generał co to
zdołał przeładowac na widok młodszych kolegów...
Jak nie idzie lustracja innego byłego premiera, to zaczyna iść autolustracja
blondyny...Słowem, jak nie urok to przemarsz wojsk i pewnie stąd piątek jakiś
taki nerwowy
trudny
    • ciupazka Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:19
      To preludium, przed tym co ma być, w sobote przegra Gołota ?, a
      niedziela już nam będzie wszystko jedno , bo poniedziałek na karku i "s
      nowa..."
      • mrug Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:20
        Gołota znowu walczy?
        Tylko bez jaj!
        • trudny2002 Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:23
          Myślisz że teraz bez bedzie walczył czy o bez posądzasz rywala?
          trudny
          • mrug Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:26
            BEZ walczyć, ale W trafiać... To się nawet łączy w pewien ciąg
            przyczynowo-skutkowy...
      • trudny2002 Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:22
        A w Zokopane casu przijechac ni mos, moze sie bieres za wode?
        Ino na sobote?
        Jesce nie przegroł, i sie mi widzi co nie przegro, bo on sie juz cornego nie
        boi...
        trudny
        • ciupazka Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:28
          Myślis, zebyk nie poleciała, nawet ino na tyn mecz, tako samo droga w
          godzinak lotu , cy jazdy. Hale sie pomalućku biere i bede na tyźniu cw pt so
          i w niedziele nazod za pore dni. Bier sie i Ty na procesyje, hehe.
          Telo.Pozdr.
          • trudny2002 Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:33
            A i dzień Matki zaraz...światecznie jakos się zrobi i miło...
            pozdrawiam i nie zachęcam do latania do Chicago na sobotę
            popatrzysz se w telewizji, a jak już bedzie po, to spokojnie
            dośpisz , a potem poukłada się i tydzień i wszystkie inne sprawy...
            jaw sobotę jechac powinienem na Słowację, a we wtorek kawałek dalej...ale
            najsamprzód muszę dać se rade z katarem...i nie idzie na wode z potoka...
            trudny
            • ciupazka Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:44
              Nei, pore fajnyk dni jest, a Ty uwazuj bo od rymy do krzypoty niedalyko.
              Kie fto ryme nie lycy, dostaje piyrse krzypoty, zapoł płuc a pote może
              dostać suchoty. Wyciynknie, nozscyny suche, rącyntka tyz, telo biydny sie
              robi, ze umiyro. Nie dej Ci Bóg, hale wies coby Ci pomogło - świstace
              sadło, kie bees tam to sie ino dopytoj fto go mo ( majom!) ino nie holof,
              bo na mój dusiu pomogo. Zdrowio zyce i zaprosom na posiady rodzinne w B.C.
              przy Lyninie. Hej!
              • trudny2002 Re: Nerwowy piątek 20.05.05, 12:48
                świstace sadło...a dzis , to mie dzisok baba po tymu wyświstała i to z rania...
                ee kieby jo wiedzioł co to mo być na ryme, dołbyk sie jesce świstać...i moze by
                juz kapke popuściło...
                kie sie wróci do chałupy popytom coby mie świstała i świstała...ino jo Ciupazka
                od tego swistanio nie zacnem świstac som?
                trudny
                • rodzina4 a może rycyna pomoże? 20.05.05, 13:11
                  jak temu z apteki?

                  .......

                  Przychodzi strasznie kichający i zakatarzony klient do apteki i prosi o
                  lekarstwo na katar, najlepiej takie, które zadziałana natychmiast. Świeżo
                  zatrudniona farmaceutka każe mu na miejscu wypić butelkę rycyny. Gość wypija i
                  wychodzi. Na to pojawia się główna aptekarka i pyta o co gościowi
                  szło. Młoda opowiada całe zdarzenie. Przerażona magister tłumaczy
                  nowicjuszce, że przecież wydała lekarstwo na przeczyszczenie, a nie na
                  katar. Na to młoda odpowiada:
                  - No i właśnie o to mi chodziło. Niech pani popatrzy, facet stoi za
                  drzwiami i boi się kichnąć....

                  pozdrawiam
                  r4
                  • trudny2002 Re: a może rycyna pomoże? 20.05.05, 13:23
                    ta pomaga na wszystko...a ja az tak chory chyba nie jestem?
                    Chociaż kto to wie..
                    trudny
                    • ciupazka Re: a może rycyna pomoże? 20.05.05, 13:30
                      Kie juz telo dochtorów sie obezwało, to jo Ci radze: w uciykaca! Bo Cie
                      psiokrewecno psiokrew załatwiom, ani nie bees wiedzioł kie. Jako to unos
                      godajom, ze bees dalyj sroł jako widzioł... i po Tobie. Hej!
                      • trudny2002 Re: a może rycyna pomoże? 20.05.05, 13:36
                        ze za siódmom miedze?
                        Bede siedzioł w chałupie i kie sie mi baba wróci poświstu bym se jesce
                        posłuchoł...:)))
                        trudny
                        • Gość: Ciupazka Re: a może rycyna pomoże? IP: *.it-net.pl 20.05.05, 14:47
                          Jeee, bodejbyś ta sydłem bryje chlipoł, telo narzykos...
                          • trudny2002 Re: a może rycyna pomoże? 20.05.05, 14:54
                            Jo by chlipoł bom robotny ino coby my sydło znaśli...
                            Hej, Ciupazka, zdrowom być bo trza i zyj śmiało i niek Cie nie strasom bele
                            cym..Nie lynkoj sie...
                            trudny
                            • Gość: Ciupazka Re: a może rycyna pomoże? IP: *.it-net.pl 20.05.05, 15:55
                              Jo nie z tyk kotów, ftore sie macharzyny bojom, haj! Gorzyj bedzie , kie jo
                              ik postrase, na mój dusiu. Pasowałoby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja