kubek21
04.06.05, 23:55
Podoba mi sie tamtejszy klimat - tramwaje znacza (teraz to juz w czasie
przeszlym) chyba cos wiecej niz u nas...
Jedna z ładniejszych, moim zdaniem, sieci w stanach to Pacific Electric,
nigdyś rozciągająca się na ponad 140 km (z zachodu na wschód między innymi
przez Hollywood i Los Angeles). I te czerwone wagony ze złotymi wykończeniami.
Na tej
sieci zdarzały się czterotorowe nawet trasy:
206.103.49.193/pe/htm/pe446.htm
I te wielkie wagony, o gabarytach wagonów kolejowych, a tkwiacymi wciąż w
swiecie tramwajowym:
206.103.49.193/pe/htm/pe023.htm
Nic nie pozostało z tego wspaniałego świata...Choć chyba w latach 90 zbudowano
tam jakąś linię będącą jego dalekim echem...nie mogę sobie przypomnieć...
Chyba tylko w USA tak daleko się rozwinęły tramwaje i tak niewiele z nich
zostało. Te ciągnące sie nieraz setki kilometrów linie interurbans, nawet
wagony sypialne i restauracyjne.
Rozumiem, że system Key West nie istnieje już....
world.nycsubway.org/perl/show?16264 - a to inne zdjecie tramwaiku