Gość: Achim
IP: *.ing.uj.edu.pl
18.08.02, 18:33
Niezwykle irytujace sa histeryczne zachowania grup oazowych ktore robia
wszystko by nie dopuscic Ojca Swietego do glosu. Tak jest przed Kuria, tak
bylo po Mszy Sw. na Bloniach.Slysza ale nie sluchaja! Widac ze nie zalezy im
na tym co Ojciec Sw. ma do powiedzenia a raczej chca slyszec siebie- swoich
monotonnych zawodzen i histerycznych krzykow, ktore trudno nazwac
entuzjazmem. Najgorsze zas ze rej wodza wlasnie ksieza prowadzacy te grupy.
Przykre to ale chyba charakterystyczne dla naskorkowego polskiego katolicyzmu.