zakupy w TESCO

23.08.02, 15:39
pisze ku przestrodze wszystkich , ktorzy robi azakuoy w Tesco na Kapelanka.
Miesiac temu zdarzylo mi si ekupic w tesco chleb tostowy, ktory mial jeszcze
waznosc, ale byl totalnie splesnialy.
kiedy zadzwonilam do tesco i o tym powiedzialam pani co sburknela pod nosem
i nawet nie powiedziala "przepraszam"

tak samo warzywa i owoce, kupilam avocada, w srodku bylo przejzale i rozpadlo
sie w drobny mak.
kupilam jagody, po przyniesieniu do domu i przyjzeniu sie im z blisk aokazalo
sie, ze sa suche i gorzkie.

zawsze teraz kiedy robie zakupy w tesco przygladam sie wszystkiemu po 50
razy, bo oni sa zdolnie do sprzedawania najwiekszych gowien, bo i tak nikt im
nie patrzy na rece.

i jeszcze jedno: w tesco mozna spotkac chleb , ktory wydaje sie swiezy, ale
po 3 godzinach od przyniesienia do domu kruszy sie i robi sie czerstwy.
to sa po prostu chleby odswiezane.

uwazajcie!

    • Gość: Zbigniew Re: zakupy w TESCO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 15:44
      lidokaina1 napisała:

      > kupilam jagody, po przyniesieniu do domu i przyjzeniu sie im z blisk aokazalo
      > sie, ze sa suche i gorzkie.

      Piszesz o krakowskim Tesco?
      Myślałem że u nas sprzedają borówki:))

      A tak poważnie w większości hipermarketów tak się zdarza, dlatego kupuję tam
      tylko piwo, soki, mleko, makaron i takie tam które ciężko zepsuć.
      • kuba203 Re: zakupy w TESCO 23.08.02, 15:55
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):


        > Myślałem że u nas sprzedają borówki:))

        A kto ich tam wie, co oni w tym Tesco maja? :)))
      • lidokaina1 Re: zakupy w TESCO 23.08.02, 15:56
        ale jak mieszkas zobok Tesco, to nie ma zadnego innego sklepu spozywczego w
        promieniu 20 min. drogi, wiec ja na Tesco jestem skazana.

        poza tym pisze o krakowskim Tesco, na kapelanka, ja na borowki mowie jagody, bo
        borowki to zupelnie cos innego. mieszkajac w krakowie, nie musze
        podporzadkowywac sie nawykom jezykowym, ktore uwazam za mylace, tylko po to
        zeby udowodnic, ze jestem z krakowa. :-)
        • Gość: kiwi Zakupy w TESCO a problem BORÓWKI IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 17:25
          lidokaina1 napisała:

          > borowki to zupelnie cos innego.

          Nie wiem ale co to jest zamieszczone na stronie :
          borówka czarna
          www.grzyby.pl/rosliny/gatunki/Vaccinium_myrtillus.htm
          borówka brusznica
          www.grzyby.pl/rosliny/gatunki/Vaccinium_myrtillus.htm
          Encyklopedia WIEM podaje:
          Borówka (Vaccinium), rodzaj z rodziny wrzosowatych, ok. 130 gatunków krzewinek
          lub krzewów, występujących od arktycznej tundry po góry południowej Afryki i
          tropikalnej Azji, z których wiele dostarcza smacznych jagód zbieranych ze stanu
          dzikiego lub z uprawy. W Polsce rosną 3 gatunki: borówka czernica (Vaccinium
          myrtillus), zwana czarną jagodą, pospolita w świeżych borach sosnowych na niżu,
          częsta także w górach, o smacznych, masowo zbieranych, ciemnofioletowych
          jagodach, borówka brusznica (Vaccinium vitis-idaea), o jagodach czerwonych,
          częsta w suchych borach szpilkowych i borówka bagienna (Vaccinium uliginosum),
          zwana łochynią lub pijanicą, rosnąca w podmokłych borach sosnowych oraz na
          torfowiskach, o sinoczarnych owocach z białawym miąższem, pokrytych zwykle
          pyłkiem bagna zwyczajnego, działającym odurzająco. Uprawiane są głównie borówki
          pochodzące z Ameryki Północnej, mające znacznie większe owoce, np. borówka
          wysoka (Vaccinium corymbosum), o wysokości do 3 m i dużych owocach. Niektóre
          gatunki odznaczają się leczniczymi właściwościami (np. borówka czernica i
          borówka brusznica).

          To kto w końcu popeŁniua błędy -:))))))))))))))))
          • rasta_man Re: Zakupy w TESCO a problem BORÓWKI 23.08.02, 17:40
            w encyklopedii jest definicja odoby niepelnosprawnej umyslowo, a wszyscy na
            tekiego kogos mowia debil i tego juz w encyklopedii nie wyczytasz.
            • Gość: kiwi Re: Zakupy w TESCO a problem BORÓWKI IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 19:41
              rasta_man napisała:

              > w encyklopedii jest definicja odoby niepelnosprawnej umyslowo, a wszyscy na
              > tekiego kogos mowia debil i tego juz w encyklopedii nie wyczytasz.

              A może sprecyzujesz, co Ci się nie podoba?
        • mn7 borowki to borowki 24.08.02, 13:19
          lidokaina1 napisała:

          > ale jak mieszkas zobok Tesco, to nie ma zadnego innego sklepu spozywczego w
          > promieniu 20 min. drogi, wiec ja na Tesco jestem skazana.
          >
          > poza tym pisze o krakowskim Tesco, na kapelanka, ja na borowki mowie jagody,
          bo
          >
          > borowki to zupelnie cos innego. mieszkajac w krakowie, nie musze
          > podporzadkowywac sie nawykom jezykowym, ktore uwazam za mylace, tylko po to
          > zeby udowodnic, ze jestem z krakowa. :-)

          Blednie uwazasz, bo borowki to borowki a jagody to jagody i nalezy to
          rozroznaic - tak, jak sie czyni wlasnie w Krakowie. :))))


    • kuba203 Re: zakupy w TESCO 23.08.02, 15:54
      lidokaina1 napisała:



      > zawsze teraz kiedy robie zakupy w tesco przygladam sie
      wszystkiemu po 50
      > razy, bo oni sa zdolnie do sprzedawania najwiekszych
      gowien, bo i tak nikt im
      > nie patrzy na rece.

      No i dlatego nie nalezy tam kupowac. Ja np do takiego
      sklepu, gdzie mnie w jakis sposob oszukano, juz nie
      wracam.
      • Gość: acur Re: zakupy w TESCO IP: *.interkom.pl 23.08.02, 17:04
        no właśnie, jak coś komuś nie gra to tam więcej nie wraca...

        koledżanka pisze, że w promieniu 20 min. nie ma alternatywy, ejże coś mi tu nie
        gra, w okolicy Kobierzyńskiej jest kilka małych sklepików, a w 20 min. to można
        na Cegielnianą dojść lub w drugą stronę, na Podwawelskie;

        wogóle jakiegoś straszliwego pecha uświadczyła pisząca: i chlebek jeden i
        drugi, i boróweczki eee sorki - jagódki, i avocado.... akurat pieczywo tostowe,
        jeśli było pakowane w woreczek to niezależnie od tego gdzie by było sprzedawane
        to ma prawo (chyba biologiczne) spleśnieć, szczególnie przy wysokich
        temperaturach na zewnątrz, jest to latem towar na który należy zwreacać
        baczniejszą uwagę, co oczywiście nie zwalnia sprzedawcy od kontroli tegoż;

        a może konkurencja nie śpi.......


    • Gość: Gatsby Re: zakupy w TESCO IP: *.chello.pl / *.chello.pl 23.08.02, 17:23
      Myślę, że Tesco i inne hipermarkety, to ostatnie miejsca do kupowania chleba,
      warzyw, jagódek itp.itd. Tyle
      • rasta_man Re: zakupy w TESCO 23.08.02, 17:39
        ludzie jestescie beznadziejni. czy tesco wam placi za jebanie ludzi za to, ze
        pisza zle o nim.
        jak jestes taki madry to pylaj do innego sklepu niz tesco 20 minut, po zakupy.
        mi by sie nie chcialo.

        typowa cecha polakow, jak na kogos mozna napasc, to dlaczego nie?
        macie male przyrodzenie, ze musicie to sobie rekompensowac.?



        • Gość: Gatsby Re: zakupy w TESCO IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 23.08.02, 17:47
          rasta_man napisała:

          > ludzie jestescie beznadziejni. czy tesco wam placi za jebanie ludzi za to, ze
          > pisza zle o nim.
          > jak jestes taki madry to pylaj do innego sklepu niz tesco 20 minut, po zakupy.
          > mi by sie nie chcialo.
          >
          > typowa cecha polakow, jak na kogos mozna napasc, to dlaczego nie?
          > macie male przyrodzenie, ze musicie to sobie rekompensowac.?

          nie tak nerwowo...po pierwsze nikogo tu nie "jebałem", po drugie wyraziłem
          swoję opinię: w hipermarketach wymienione produkty są do bani.
          Nie wiem ile drogi musisz nadłożyć do warzywniaka i mnie to nie obchodzi - boś
          cham.

          P.S. z przyrodzeniem wszystko u mnie OK; ty chyba masz jednak jakiś kompleks,
          skoro o tym wspominasz.

        • Gość: acur Re: zakupy w TESCO IP: *.interkom.pl 23.08.02, 17:48
          rasta_man napisała:

          > ludzie jestescie beznadziejni. czy tesco wam placi za jebanie ludzi za to, ze
          > pisza zle o nim.
          > jak jestes taki madry to pylaj do innego sklepu niz tesco 20 minut, po zakupy.
          > mi by sie nie chcialo.
          >
          > typowa cecha polakow, jak na kogos mozna napasc, to dlaczego nie?
          > macie male przyrodzenie, ze musicie to sobie rekompensowac.?
          >
          >
          >
          no comments

          ...
    • prokocim1 Mialobyc o Tesco zrobilo sie o ginekologii hehe 23.08.02, 20:31
      • Gość: bh2 Re: Mialobyc o Tesco zrobilo sie o ginekologii he IP: 213.249.157.* 24.08.02, 12:42
        bo w hiperach trzeba umiec kupowac,zwaszcza w spozywce wiadomo ze nie wszystko
        jes swierze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja