Ubawiłem się, a sprawa powazna...

16.08.05, 19:11
Oto Włodzimierz oświadczył na konferencji prasowej, ze jest autorem wielu
fałszerstw czy fałszywek...zwał jak zwał.
Jeśli bowiem to nie podpis , a pieczęć wyobrażająca podpis i jeśli została ta
pieczęc wykonana za wiedzą pana Włodzimierza, jesli jej używał...to wniosek
prosty:
Wszystkie dokumenty opatrzone tą pieczęcią są fałszywe.
Dziwi mnie, ze minister , marszałek ale i premier dopuszcza sie takich
paskudnych czynów iz podniesionym czołem opowiada o tym...
Noooo, chyba, ze twardy dowód to dokumenty z ktorych wynika iż dodatkowo taka
pieczęć zrobiła dla siebie asystentka...
Ale jak mniemam takich dokumentów nie ma podobnie jak nie ma dokumentów z
których wynika, ze mamydo czynienia z człowiekiem godnym zaufania, kandydatem
któóremu warto powierzyć cokolwiek...
Paskudnie zalatuje, paskudnie...
trudny
    • vacare1 Re: Ubawiłem się, a sprawa powazna... 16.08.05, 19:21
      E-tam, juz ja tam wolę kandydata co o dzieci dba przyszłośc, niz takiego
      premiera co to jedyna jego ruchomościa jest kot ;)
      vacare
      • trudny2002 kandydat z kotem ruchomym to opowieść inna 16.08.05, 19:30
        tym nie zajmowałbym się zupełnie...i to nie z uwagi na kota czy brak ruchomości.
        Trudno mi jednak poważnie traktowac ojca co to pcha sie w kloakę z zapałem
        jakby to własnie puszcza była, jesli juz nawiązujesz do dbałości o dzieci.
        Podpisał tą pieczatka setki papierów, dyplomów, upoważnień itd...a dziś na
        politowanie jedynie zasługuje opowiadając iz to fałszerstwo.
        Gdyby wybór był miedzy tą dwójką to przyszłoby nam żyć bez prezydenta, ale w
        tej sytuacji to nawet lepiej...
        Lubie żart, ale szmatlawego pławienia się w ...nie pochwalam, nie cenię, a
        powiem nawet, ze piętnuję i pogardzam tym. No bywa...
        Tyle,ze uporczywie nasuwa mi się skojarzenie inicjałów pewnego kandydata z
        popularnym napisem na drzwiach do ustronnego miejsca...i powiem serio iż
        spuszcznie wody, opuszczenie klapy a nawet przyłożenie jej kamieniem nie jest
        niczym na wyrost.
        Garnitur ładnie skroić mozna i na garbatego:)
        trudny
        • zielonki Re: kandydat z kotem ruchomym to opowieść inna 16.08.05, 19:32
          Co Cejrowski też?
        • vacare1 Re: kandydat z kotem ruchomym to opowieść inna 16.08.05, 19:34
          Gdyby, to był Popielec, moją brunetność skrył by popiół,
          Masz rację!
          vacare
          • trudny2002 We wtorek też mozna 16.08.05, 19:37
            podobno z brunetności czynić co się chce posiadawszy ją na własność.
            Włosienica nie jest najlepszym rozwiazaniem zważywszy ze wieczór krokami
            kroczy...
            A ja się jeszcze na chwilę wybiorę do środka miasteczka...ale to pewnie nie na
            dłuzej jak godzinkę...
            trudny
            jakby kto chciał to albo w bunkrze albo w masce siądę nad szkłem...
            • vacare1 Re: We wtorek też mozna 16.08.05, 20:15
              trudny2002 napisał:

              > Włosienica nie jest najlepszym rozwiazaniem zważywszy ze wieczór krokami
              > kroczy...

              Szczególnie,ze słabo szeleści:D
              a może nawet wogóle ;D

              Echhh, nie zdąże za godzinę ;)
              vacare
      • tempe Re: Ubawiłem się, a sprawa powazna... 16.08.05, 19:30
        zwłasca ze warunkiem ruchomości kota nie jest mys
Inne wątki na temat:
Pełna wersja