kilroy_was_here
30.08.02, 10:00
Chodzi mi zwłaszcza o te produkowane specjalnie dla hipermarketów, na
przykład takie oznaczone znaczkiem "DiT", czyli (rzekomo) dobre i tanie.
Kiedy piłem taki sok, miałem wrażenie, że to sok innej firmy rozmieszany z
dużą ilością wody.
A rekordy wstrętności bije Biedronka. Rzadko tam w ogóle zaglądam, ale się
zdarza. Ostatnio zakupiłem "Fruitness", co jest Biedronki chlubną i rodzimą
- jak sama nazwa wskazuje - odpowiedzią na "Frutinę" i "Fitness" firmy
Nestle. Było dwa razy tańsze, więc mnie podkusiło, i w efekcie pół paczki
wywaliłem do kosza, bo jeść się tego nie dało. Smakowało jak tektura.
A i mleko "Prawdziwe", również produkowane dla Biedronki, wyraźnie się różni
w smaku od zwykłego mleka. Gdybym miał szukać smakowych porównań, wybrałbym
kredę.