Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o haśl...

IP: *.spidernet.pl / 80.51.254.* 01.09.05, 08:41
Mówienie o moralności w polityce to jak z bajką o czerwonym kapturku.
Teoretycznie może coś takiego mieć miejsce. Praktyka życia codziennego i
lekcja historii mówią, że jest odwrotnie. Polityk nie musi być moralny,
natomiast musi być skuteczny w reprezentowaniu interesów swoich wyborców,
społeczeństwa, narodu który reprezentuje i kraju. Zapominanie o tym niesie
opłakane skutki. Jakoś do dziś w naszym narodowym myśleniu pokutuje hasło "Za
wolność waszą i naszą". Inni (zwłaszcza nacje zachodnie) od 1945r. cieszyły
się wolnością wywalczoną także przez naszych żołnierzy ale szybko o ich
zasługach zapominano. Tak samo było w polityce. Akurat nie jest to miejsce na
długie dywagacje i dawanie przykładów. Należy tylko jedno powiedzieć zanim
wyborca wrzuci kartkę do urny wpierw niech dobrze się zastanowi na kogo
głosuje. Złotoustych wodolejów mamy pod dostatkiem, ze skutecznymi pracusiami
jest trochę gorzej. A może warto się dobrze rozjerzeć. Nie są głośni ale
efekty ich pracy można dostrzec. Chyba już najwyższa pora na myślenie ze
strony samych wyborców. Inaczej dalej będziemy przerabiać tę samą "bajkę"
toczącą się od 1989r.
    • Gość: Przybyl Re: Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o ha IP: 62.121.129.* 01.09.05, 18:21
      Nawet gdybym nie znał Pana Gowina, to byłoby chyba dla mnie jasne, że komentarz
      jest i cyniczny, i złośliwy (jeśli się mylę, proszę o wyprowadzenie z błędu).
      Jeśli ton komentarza jest przykładem standardu w III RP, to Pan Mancewicz
      mógłby spuścić pokornie głowę: do ideału tu jeszcze daleko. Tak więc w górę
      rękawy i do roboty.
      • Gość: lewy kibic Re: Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o ha IP: *.citynet.pl 01.09.05, 20:55
        A standardy poprawnie moralne zacząłbym wprowadzać od...członków Platformy.Jeden
        z kandydatów do Parlamentu Europejskiego rok temu zawarł dżentelmeńską umowę za
        fachową pomoc przy kampanii wyborczej. Umowa była prosta= porażka "dziękuję",
        sukces - zobowiązania. Był sukces. A jak z resztą? ...Jak sądzicie?
        • Gość: kubapowiatowy Re: Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:59
          Ja bardzo przepraszam, ale o jakie konkretnie "zobowiązania" chodziło?
          • Gość: lewy kobic Re: Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o ha IP: *.citynet.pl 02.09.05, 09:31
            kubopowiatowy - chętnie wszystko wyjaśnie, ale wolałbym nie na forum. Gdybyś
            zechciał na adres ; zmiany@vp.pl podać swój adres to zaspokoiłbym Twoją ciekawość.
            • Gość: kubapowiatowy Re: Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:09
              Ja bardzo przepraszam, ale tu nie chodzi o moją osobistą ciekawość.
              • Gość: lewy kibic Re: Standard deklaracji wyborczej. Mancewicz o ha IP: *.citynet.pl 08.09.05, 22:16
                Przepraszam za mała przerwę. Wracając do pytania była to słowna umowa, gdzie po
                ewentualnym b.wątpliwym sukcesie będę miał możliwość pracy przez rok w biurze
                poselskim. Ja ryzykowałem dwa miesiące morderczej pracy "za frico" natomiast
                druga strona wchodziła w zobowiązania dopiero po ewentualnym sukcesie wyborczym,
                czyli praktycznie nie ryzykowała nic. Sukces wyborczy był, niestety, wybrany
                poseł zachował się jak człowiek któremu takie zasady jak: honor, uczciwość,
                dotrzymywanie słowa są zupełnie obce.
    • brlink Re: Standard dziennikarstwa... 10.09.05, 00:40
      wiekszosc kandydatow do parlamentu dzisiaj serwuje ogolniki i populizmy, zatem
      nie widze powodu dla ktorego nalezaloby za to obsmarowac tylko jednego z nich.
      czyzby Mancewicz tak kochal Gowina, ze nie mogl zniesc pustego hasla wyborczego
      w jego programie? a moze tak go nie lubi? grunt to poprawnosc dziennikarska...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja