Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin

IP: *.autocom.pl 02.09.05, 21:27
Dwa lata temu wracałem z Dublina do Wiednia liniami Aer Lingus. Miałem z sobą
plecak i rower, na którym zwiedzałem Irlandię. Do Krakowa wracałem zaś z
Wiednia pociągiem. Jednak na lotnisku wiedeńskim okazało się, ze plecak
przyleciał, a rower nie. Obsługa lotniska jednak załatwiła sprawę w ten
sposób, że na drugi dzień odebrałem (bez żadnych kosztów) rower z lotniska
w... Krakowie.
Panowie w Balicach i w "Locie" - uczcie się od kolegów z CK lotniska Schwechat
we Wiedniu!
    • Gość: czesty pasazer Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin IP: *.trw.com 02.09.05, 21:32
      E tam, bez przesady. Od czasu do czasu takie rzeczy sie zdarzaja wszedzie.
      Grunt, zeby linia dostarczyla bagaz pod wskazany adres - w pewnym sensie to
      nawet i lepiej, bo dzwigac walizki z lotniska do domu samemu sie nie musi...
      A czy przeprosza - gwizdze na to. Bzika na punkcie przeprosin to miala moja
      babcia, ale ja juz nie. Co nie znaczy, ze sam nie przepraszam jesli uwazam,
      ze powinienem.
      • Gość: dsadsa pretensje do LOTu nie lotniska IP: *.server.ntli.net 02.09.05, 21:36
        asda
        • Gość: AK Re: pretensje ... a do ktorej spolki? IP: *.adsl.highway.telekom.at 04.09.05, 13:37
          W pedzie ciaglego spolkowania LOT jak i PKP podzielily sie na setki spolek a
          kazda z chmara prezesow i sekretarek. W pociagach juz dawno nie wiadomo kto
          jest odpowiedzialny bo siedzienia pod oknem naleza do innej spolki a te przy
          korytarzu do jeszcze innej. Na polskich lotniskach podobnie. Winnych nie ma.
          Podrozujacym radze sprawdzac ceny innych linii bo LOT stal sie najdrozszy i
          najgorszy. Np do Amsterdamu LOT za 1800 zl, Swiss za 1200 zl a KLM za 750 zl.
    • Gość: koko Re: Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin IP: *.ghnet.pl 03.09.05, 09:18
      od kiedy to monopolista , z zarządem mianowanym przez obecne władze , bierze
      takie drobiazgi pod uwagę
      • Gość: EWA Re: Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin IP: *.CNet2.Gawex.PL 04.09.05, 09:24
        No, a niedługo będą reagować jak ekspedientki w czasach minionej epoki: CZEGO?!
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin IP: *.autocom.pl 07.09.05, 18:02
          Przeleć się liniami AIF FRANCE, to twoje życzenie się spełni... W Waszyngtonie
          odprawiał nas starszy facio, który był pierwszy dzień w pracy i chyba również
          pierwszy raz zobaczył na własne oczy komputer, nie wspominając o tym, że ledwo
          dukał po angielsku. Obsługiwał nas ponad pół godziny podobnie jak dwie
          dziewczyny przed nami (a pasażerów było blisko 400...). W samolocie żona
          wybrudziła sobie białą spódnicę jakimś smarem (cały dół !) gdy podczas drzemki
          wyprostowała nogi i włożyła je pod poprzedzający fotel. W Paryżu czekalismy
          ponad 7 godzin (po całonocnym locie) na przesiadkę w terminalu... pozbawionym
          miejsc siedzących (terminal 2B, lotnisko Charles De Gaulle). Nasze bagaże
          wprawdzie dotarły razem z nami do Balic ale plecak miał wyrwany pasek i nie
          nadaje się do użytku, natomiast podróżujący z nami znajomi "stracili" torbę (na
          szczęście dotarła na drugi dzień). No i najlepszy kąsek: gdy o 6.00 rano
          zjawiliśmy się w Balicach przed odlotem w tamtą stronę okazało się, że... nie ma
          nas na liście pasażerów, po czym dowiedzieliśmy się, że AF... dwa dni wcześniej
          anulowało nasze bilety (kupione kilka miesięcy wcześniej) !!!. Niestety, na
          lotnisku w Balicach nie ma biura AF, a warszawskie (chyba jedyne w Polsce)
          rozpoczyna pracę o 7.00, więc nie dało się nic załatwić i w rezultacie nie
          polecieliśmy samolotem, którym mieliśmy (odlot 6.55). Dopiero przy wydatnej i
          bezinteresownej pomocy pana z przedstawicielstwa czeskich linii lotniczych udało
          się wynegocjować "przebukowanie" naszych biletów na późniejszy lot (LOT-em) z
          Balic do Paryża. Dodam, że do tej pory nie znamy faktycznego powodu anulowania
          biletów (podejrzewamy bałagan w systemie rezerwacji miejsc w AF), a osoba z USA,
          która je zakupiła (i zapłaciła) została "spuszczona po brzytwie" w sposób
          przypominający "najlepsze" czasy PRL-u - "miły" konsultant wyjaśnił jej, że
          bilety nie są na jej nazwisko, więc nie jest stroną i nie muszą jej udzielać
          żadnych informacji (!!!). Naprawdę mozna by nakręcić "Misia 2"...

          Tak więc zdecydowanie odradzam wszystkim korzystanie z usług linii Air France...
    • koniectegodobrego Re: Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin 04.09.05, 10:24
      ja nie rozumiem ludzi ktorzy WAZNE dokumenty wciskaja do bagazu innego niz
      podreczny. To jest chore.
      • Gość: marta Re: Pasażerowie LOT-u bez bagaży i przeprosin IP: *.chello.pl 04.09.05, 11:39
        Takie przypadki się zdarzają. Znajomy pracuje właśnie w Balicach i wyjaśnił mi
        że takie przypadki nie są często ich winą.Otóż podczas przesiadki na inny typ
        samolotu często jest wybór pasażerowie lub bagaż. Jasne jest że bagaż leci
        następnym samolotem.Wszystko zależy od typu samolotu i ładowności.Jest to także
        zależne od załadunku bagażu w kraju z którego wylatujemy. Jeśli bagaże
        pasażerów są załadowane w miejscu gdzie trzeba rozładować cały samolot aby się
        do nich dostać przy przesiadkach często rejsowy samolot nie może czekać na
        rozładunek całego samolotu i leci bez bagażu a bagaż dociera później. Zależne
        jest to także od pogody/jeśli jest ciepło inaczej pakuje się bagaże/. Do końca
        nie zrozumiałam o co chodzi ale to ma wpływ na bezpieczeństwo lotu.Tak że nie
        zawsze jest to wina obsługi lotniska. Tak jest na całym świecie.
        • Gość: AK Re:Bzdura IP: *.adsl.highway.telekom.at 04.09.05, 13:40
          Tak jest tylko w Polsce. Na innych lotniskach bagaz w ogole nie leci bez
          pasazera ze wzgledow bezpieczenstwa. Wiec pasazerowie czekaja az ich bagaz jest
          zaladowany. Kazdy normalny pasazer nie zyczy sobie aby na pokladzie znajdowal
          sie bagaz bez pasazera. Do takich bagazy sluza samoloty Cargo.
          • Gość: marta Nie bzdura a rzeczywistość IP: *.chello.pl 04.09.05, 18:31
            Znajomy pracuje 15 lat na lotniskach i doskonale zna temat. Tak jest
            wszędzie.Może w mniejszym stopniu jak w Polsce ale jest. Zdarza się to zwłaszcza
            przy przeładunku bagaży z USA i Kanady gdzie bagaże są wyjątkowo duże a mały
            samolot na trasie W-wa- Kraków nie jest w stanie wszystkiego zabrać/ zbyt mała
            ładownóść/, wiezie przecież różne przesyłki nie tylko bagaże.Na lotnisku jest
            specjlnie 5 samochodów które nawet w nocy rozwożą bagaże po całej
            małopolsce.Kierowcy nieraz opowiadają jak są traktowani , złośliwe uwagi to
            łagodnie powiedziane.Niestety Polacy to chamy i tak się zachowują,umieją tylko
            pyskować nie mając zielonego pojęcia o podróżach samolotem. Przykładem dla nich
            mogą być Skandynawowie zawsze uprzejmi, kulturalni , często podróżujący i
            znający sutuację na lotniskach.Polakom wydaje się że jak już wracają z hameryki
            to im się wszystko należy, no ale taka już ta nasza mentalność .A co do Cargo to
            zajmuje się przewozem towarów a nie bagażu pasażerów/owszem w dużych samolotach
            jest to jeden z pokładów/ , wozi duże przesyłki. samochody, zwierzęta. zwłoki w
            trumnach.I nikt nie wyczarterowuje samolotu Cargo do bagaży . To bzdura.
            • Gość: marta Re: Nie bzdura a rzeczywistość IP: *.chello.pl 04.09.05, 18:36
              I jeszcze jedno. Nasze samoloty przynajmniej czekają na zawieruszonych pasażerów
              po odprawie, a ostatnio były przypadki że samoloty innych linii poleciały z
              bagażem bez pasażera, który po po odprawie gdzieś się zawieruszył/ oczywiście
              Polak/i pilot Lufthansy poleciał, powiedział, że nie będzie czekał.Autentyczny
              przykład sprzed paru dni.
              • Gość: marta Re: Nie bzdura a rzeczywistość IP: *.chello.pl 04.09.05, 18:52
                U ubiegły roku słynna była skarga pasażerki , która poskarżyła się żę po
                załadowaniu pasażerów samolot pojechał do mycia. Ubaw był na lotnisku przez
                kilka dni, bo samolot oczywiście w ostatnim momencie przed startem był
                pokrywany płynem odladzającym aby w powietrzu nie zamarzł.Jest to normalne jeśli
                temperatury są niskie.Wystarczyło zapytać a nie lecieć od razu z oficjalną skargą.
          • koniectegodobrego Bzdura panie AK 06.09.05, 17:22
            znajomy wrocil nie tak dawno z Chin, jego bagaz wrocil tydzien po nim... i nie
            dlatego ze go wyslal "by cargo" tylko dlatego ze "sie zawieruszyl". To sie
            zdarza czesto i wszedzie.
    • Gość: GB Przeprosiny od kierownika lotniska? IP: *.dyn.iinet.net.au 05.09.05, 12:25
      Dlaczego? Takie sytuacje zdazaja sie dosyc czesto na calym swiecie. Nie rozumiem
      dlaczego Gazeta pisze artykul o jednej spoznionej walizce.

      GB
Inne wątki na temat:
Pełna wersja