Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i radni

03.09.05, 13:10
Szkoda, że ten artykuł nie znalazł się na forum: "Opinie i komentarze", i że w ogóle ciężko go znaleźć, gdziekolwiek :(
ale może źle szukam?
szkoda

pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Maria Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 20:51
      mam nadzieję że to osiedle powstanie-to dla mnie jedyna możliwość mieć swoj
      dom,swój kont na ziemi.Od kiedy to ludzi małomajętni są marginesem? Czy
      przeciwnicy osiedla nie znają realiow? czy nie wiedzą jakie warunki musi
      spęłnić osoba strająca się o kredyt?dobrze jak sama a co jeśli ma na wychowaniu
      dzieci?
      ......więc Żeby otrzymać kredyt musze wykazać się dochodami 3000 zł, czy
      wszyscy tyle zarabiają? ( po tragegii rodzinnej zostałam sama z dzieckiem) mam
      wyższe wykształcenie ale problem z pracą mnie też dotyczy....i co zgodnie z
      proponowaną teorią teraz moje miejscie jest w slamsach za miastem?
      • ruczaj.x Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 09.09.05, 22:22
        dziękuje za pani wypowiedź

        Jednak nie mogę się zgodzić, sęk w tym, że bez tego osiedla pani rodzina będzie miała o wiele większe szansę na godne życie. Jeśli pani mi nie wierzy, zapraszam na wycieczkę na ul. Złotej Jesieni czy jakiekolwiek inne osiedle komunalne/socjalne. Proszę popytać ludzi gdzie woleliby mieszkać, bardzo proszę. Ja pytałem, rozmawiałem. Zresztą kilku z nich wypowiadało się na forum rady miasta, mówili o marzeniu o własnym "M", które zamieniło się w KOSZMAR.
        www.itour.pl/protest/zdjecia/galeria.php
        Na dole strony ma pani zdjęcia z 3 typowych osiedli, naprawdę to są pani marzenia?
        -
        Czy nie lepiej, zrealizować koncepcję dopłat do czynszów w przypadku, gdy jest to możliwe, ewentualnie operacji kupowania mieszkań na wolnym rynku (ALE NIE TWORZENIE CAŁYCH OSIEDLI). Nawet jeśli będzie to bardziej skomplikowane organizacyjnie, kogo to obchodzi????
        Najważniejsze, żeby nie ryzykować tworzenia getta biedy, bo wyrwanie się z takiego miejsca z reguły jest niemożliwe.
        -
        Naprawdę myśli pani, że prezydent Majchrowski robi to dla pani dobra???? Ja tu widzę, tani poklask, i nieliczenie się z opinią ludzi. Czas skończyć z tym obłędem.
        ---
        JESZCZE RAZ
        NIE CHCEMY NIKOGO ZAMYKAĆ W ENKLAWACH BIEDY ZA MIASTEM, MIESZKANIA ROZPROSZONE PO MIEŚCIE, EWENTUALNIE DOPŁATY DO CZYNSZÓW

        pozdrawiam serdecznie, powodzenia w spełnianiu marzeń, pani marzeń, a nie interesu Majchrowskiego
        • secesja2005 Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 13:06
          Podpisuję się obiema rękami. Lokowanie w jedym budynku ludzi w trudnej sytuacji
          życiowej i reprezentantów różnorakich patologii to jest straszna pomyłka.
          Mieszkania komunalne zdecydowanie powinny być rozproszone po całym mieście, a
          nie skupiane w jedym miejscu. To chyba jedyna możliwość aby patologiczni nie
          popadali w jeszcze większą patologię, a normalni mieli szansę na lepsze życie.

          Obecnie mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych, z którym sąsiadują trzy
          specyficzne bloki. Nie ma mowy żeby jakakolwiek normalna (a biedna) rodzina,
          która dostanie tam mieszkanie od miasta, mogła wieść spokojne życie. Wiecznie
          awantury, pijaństwo, pobicia, kradzieże, wiecznie burdy z policją. Kiedyś
          weseli mieszkańcy wyrwali bramę wjazdową z ogrodzenia jednego z domków
          zamieszkiwanych przez parę emerytów i za jej pomocą przepychali się na środku
          jezdni...
          Tworzenie takich enklaw na pewno nie jest rozwiązaniem.
          • Gość: Anna Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 14:07
            Jesli Pani nie ma pieniedzy na Krakow to nie musi Pani w nim mieszkac. Po
            studiach mozna pojechac na wies, w wielu szkolach potrzebuja np.nauczycieli.
            Trzeba cos zrobic ze swoim zyciem a nie czekac az inni dadza czyli podatnicy.
            W zamoznych krajacj ludzie przemieszczaja sie na odleglosc klku tysiecy mil
            jesli tam dostana prace.
            Dlazcego my mamy pracowac na Pania?
            • secesja2005 Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:04
              Pani albo nieuważnie przeczytała albo źle wkleiła.
              Mam w Krakowie dom, który zbudowali moi pradziadkowie, a który stoi w okolicy
              gdzie wiele lat później ulokowano trzy bloki komunalne. Napisałam jedynie o tym
              co dzieje się w takich blokach i że ludziom biednym, a porządnym wyrządza się
              krzywdę lokując ich w jednym budynku z pospolitymi bandytami - bo inaczej tego
              nazwać nie można.
              Sprawa Klinów interesuje mnie żywo bo obecnie urządzam tam swoje własne
              mieszkanie i właśnie dlatego, że ja za nie płacę - a nie nikt inny, to nie do
              końca pasuje mi że Pan prezydent wstawi w spokojnej okolicy bloki stanowiące
              skupisko różnych patologii. Wybrałam tamten rejon na moje nowe M wlaśnie
              dlatego, że takich budynków tam nie było i nic nie wskazywało na to, że
              powstaną. A tu niespodzianka.

              Pani zalecam uważniejszą lekturę postów. Pozdrowienia.
              • ruczaj.x Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:21
                Anna chyba odpowiadała na posta p. Marii
            • ruczaj.x Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:18
              bo żyjemy w Polsce i większość obywateli naszego państwa akceptuje taki model
              Najważniejsze, żeby nasze pieniądze nie były w tak głupi sposób marnowane!
            • Gość: kochanica francuza Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad IP: *.org / *.krakow.pl 12.09.05, 11:35
              Bardzo " madre" porady. Jak Ci sie nie powodzi to wynocha .
              Moze troche empatii.
              Tak latwo jest wyrokowac o cudzym zyciu i udzielac bezwartosciowych rad.
              "W zamoznych krajacj ludzie przemieszczaja sie na odleglosc klku tysiecy mil
              > jesli tam dostana prace."- No wlasnie, w zamoznych i pod warunkiem , ze maja
              prace.
              Zycze wielu doswiadczen w zyciu , ktore sprowadza Anusie na ziemie .
      • mogw Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:19
        Szanowna Pani
        Prosze sie nie przejmowac, wszystko jest na dobrej drodze bloki komunalne na
        Ruczaju powstana, beda w nich mieszkali ludzie ktore tego typu mieszkania
        przyslyguja. Prosze tez byc spokojnym o to ze w blokach beda rodziny
        patologiczne dla tego typu rodizn przewidziane sa inne rozwiazania, czego
        protestujacy nie potrafia zrozumiec
        • ruczaj.x Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:24
          a jakie to "inne" rozwiązania, tak z ciekawości

          i jak będzie wyglądało selekcja patologia/normalność
          tak jak dotychczas?? ;)
        • secesja2005 Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:52
          Protestujący mają obawy, co jest naturalne. Wybierali okolicę spokojną i
          bezpieczną płacąc dużo - w dużej mierze właśnie za to, że taka była.

          Bloki na moim osiedlu, z którymi przyszło mi sąsiadować o kilka ulic też na
          początku (w czasach jeszcze socjalistycznych) były spokojnymi blokami
          robotniczymi, nic złego się tam nie działo. Dopiero później miasto zamieniło je
          na lokale komunalne. Trafiały tam bardzo różne rodziny - kto dokładnie i z jaką
          przeszłością, tego przecież nie wiem - co nie zmienia faktu że obecnie strach
          przechodzić obok...

          W sprawie Klinów jeszcze nie protestuję, przyglądam się tylko. Niemniej jeśli
          za sprawą jednego czy dwóch bloków zostanie zburzony błogi spokój całej okolicy
          to zdecydowanie będę mieć to za złe panu prezydentowi.
      • Gość: też z Ruczaju Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad IP: *.net.autocom.pl 12.09.05, 18:52
        Jeżeli jesteś porządna i uczciwa, ale tylko bez środków to i tak przeklniesz te
        budynki, jeśli powstaną. Bo obok Ciebie zamieszka pijus i po wyroku, i będziesz
        miała melinę nad/pod głową.Twoje dzieci nigdy nie wyrwą się z biedy, bo nie
        będą miały pozytywnych przykładów do nasladowania, będa pić, wąchać, kraść jak
        koledzy z podwórka.Dla Ciebie i Twojej rodziny byłyby lepsze mieszkania
        rozproszone w mieście. Więc nie ciesz się przedwcześnie.Walcz o takie
        mieszkanie a nie getto. Będziesz mieszkać w getcie, nie rozumiesz??? Dzieci w
        szkole będą na Was mówić ci z getta albo slumsiaki. Nie możesz mieszkać w
        getcie i slumsach
    • secesja2005 Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:11
      Dziś w Dzienniku jurajskim, zwanym też Polskim jest szeroki artykuł o proteście
      zacnych mieszkańców tych okolic i tym jak potraktował ich prezydent miasta.
      Warto przeczytać.
      • ruczaj.x Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:40
        dzięki za info

        artykuł zaczyna się:
        "Panie prezydencie, Pan sobie z nas nieładnie zażartował, okłamując nas w sposób niegodny Pana funkcji i tytułu naukowego - napisali profesorowie do prezydenta Majchrowskiego."

        wśród "profesorów" jest również Stanisław Lem

        WSTYD PANIE MAJCHROWSKI!! To ma być prezydent królewskiego miasta Krakowa????
        • secesja2005 Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad 11.09.05, 15:45
          Mnie urzeka fragment "Wśród radnych i magistrackich urzedników prezydent cieszy
          się opinią człowieka, który w kuluarach każdemu obieca, a potem i tak zrobi
          swoje".
    • ruczaj.x tak lepiej 12.09.05, 17:05
      dziękuje :))
    • Gość: przeciwnik komun Re: Spór o Ruczaj. Miasto kontra mieszkańcy i rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 18:37
      NIE dla bloków socjalnych w tym miejscu.Wszystko już zostało powiedziane.
Pełna wersja