Gość: aromatyczna betty
IP: *.citynet.pl
08.09.05, 16:22
i z osadem co byl na dnie kieliszka jakimiś fusami po resztkach wina chyba
wzieli koncówkę z butelki....
zrobilam afere... to pani kelnerka powiedziala ze to prawidze camerbet ...
i jeszcze nie wymoiwla jak nalezy.