czy związałybyście się.....

IP: *.autocom.pl 11.09.05, 14:56
mam pytanie: czy związałybyście się, tzn czy dałybyście szanse facetowi który
jest po rozwodzie (ślub cywilny tylko) i który ma dwójkę dzieci do 3 lat? czy
mogą być później jakieś konsekwencje z tego powodu? proszę o radę?
    • hermina5 Re: czy związałybyście się..... 11.09.05, 15:16
      Zapewne kosekwencją bedzie to,że nie bedzie miał w ogóle kasy do wspólnej pulli
      (alimenty kosztują, a to dwójka maleńkich dzieci) Z drugiej strony, co to
      znaczy ślub cywilny tylko? Slub to slub, więc ma sie zobowiązania wobec dzieci.
      Bez niego tez się ma... Wątpię w odpowiedzialność kogoś takiego... Nie. zdaje
      się, że zobaczył, że zycie z kimś to nie tylko piękno i kwiatki, ale płacz
      dzieci w nocy, brak pieniędzy itp...
      • Gość: 100lec Re: czy związałybyście się..... IP: *.com.pl 11.09.05, 15:45
        Przepraszam Cię, 'kobieto', ale ile masz lat (18? czy jeszcze mniej?), że pytasz
        się o rzecz, na którą odpowiedź jest jedna jedyna. Dodam dla zaspokojenia
        ciekawości, że bezwarunkowo negatywna.
    • Gość: frezja Re: czy związałybyście się..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 16:09
      jak sie kocha to to jest bez znaczenia. ma dzieci i jest po rozwodzie to znaczy
      juz nie zasługuje na szczęście? napewno taki związek jest trudniejszy , ale
      jeśli w grę wchodzi miłość to czy to jest takie istotne? zwłaszcza ze w tych
      czasach tak cięzko o prawdziwe i szczere uczucie ;/ miałam troche podobną
      sytuację jakiś czas temu, byłam jeszcze młoda i głupia...rozstałam się z
      mężczyzną który był po rozwodzie i miał dziecko...dzisiaj już jest za późno aby
      cokolwiek zmienić....i chociaż mineły juz dwa lata..ja wciąż o nim myśle :(
      • Gość: Klara Re: czy związałybyście się..... IP: *.4web.pl 11.09.05, 16:40
        Buheheheh...ciekawe, co byś mówiła , jakbyś się związała;/
        Owszem, jest to cholernie istotne- moją dobrą kolezanką wszyscy ostrzegali -
        nie wiąż się z nim, bo zagląda do kieliszka, odeszła od niego żona z dwójką
        dzieci. Identyczna sytuacja. Ale ona kochała i nic nie było wazne. Dziś ona ma
        dwójke dzieci z nimi jest po rozwodzie. Minęło 5 lat.Ale to pzreciez nieważne,
        bo kocha, to na szczęscie zasługuje... i na pewno przed 40-stką jeszcze
        znajdzie kolejną "naiwną zakochaną", bo co tam istotnego...
        • Gość: Klara Re: czy związałybyście się..... IP: *.4web.pl 11.09.05, 16:44
          W ramach innych rzeczy nieistotnych, nie moge opowiedzieć o przewspaniałym
          romansie mojej drugiej kolezanki, której nagla coś się chyba stało z głową...25
          lat , a wybranek po dwóch rozwodach - lat 56;/ to też ogromna miłośc -
          zwłaszcza, że koleżanka ma już zapisany dom po rodzicach...
          • Gość: frezja Re: czy związałybyście się..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 16:53
            piszesz o skrajnych przypadkach..a ja mówie o normalnym facecie, kobiecie i
            miłośći. o szczerym uczuciu a nie o patologii.
            • Gość: Klara Re: czy związałybyście się..... IP: *.4web.pl 11.09.05, 17:52
              A kto tu pisze o patologiach? Przecież to też normalny facet był -
              usmiechnięty, miły , opiekuńczy- akurat jak trzeba...przez około dwa lata,
              dopóki mu się nie znudziło. Jest taka ksiązka "Miłość i ODPOWIEDZIALNOSC". sama
              miłosc, bez odpowiedzialności, nie jest niczym,nie mającym czegokolwiek z
              miłoscią wspólnego.
              Człowiek który zostawia dwoójkę dzieci , które nie mają jeszcze 3 lat - jest
              dla mnie patologią włąsnie, nie normalnoscią. Ślub biezrze sie swiadomie, nikt
              nie zmusza - branie slubu na zasadzie, a , wezme, najwyżej odejde, kończy się
              własnie czymś takim. Unieszczęsliwieniem kilku osób dla własnego szczęsliwego
              EGO, bo to zła kobieta była...
        • Gość: frezja Re: czy związałybyście się..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 16:49
          a czy alokoholikami sa wszyscy ci po rozwodzie? to co mowisz jest absurdem. ja
          mowie o normalnym czlowieku ktoremu nie wyszło wcześniej z kobieta, a nie o
          jakims damskim bokserze czy o lubiącym zaglądac do kieliszka bo to jest juz
          inna skrajna sytuacja. jesli kocha faceta z przeszłościa to co ma zrezygnowac
          bo ma dziecko, bo byl z inna wcześniej kobieta? bez sensu.
          • Gość: 100lec Re: czy związałybyście się..... IP: *.com.pl 11.09.05, 18:27
            Tiaa,
            gdyby kochała, to by wiedziała co ma robić, a nie pytała się o to co 'ma robić'
            na publicznym forum pełnym obcych_i_w_dodatku_anonimowych ludzi. Przykre i żenujące.
            Zatem o uczuciu nie ma tutaj mowy, raczej o bezradnej desperacji. To wróży
            katastrofalnie.
    • Gość: odpowiedź Re: czy związałybyście się..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 17:26
      nie
    • Gość: też kobieta Re: czy związałybyście się..... IP: *.go.net.pl 11.09.05, 19:14
      A czy chciałabyś być na miejscu Jego żony?
      Za 3, 4 lata na przykład?Zastanów sięczy Jego uczucie do Ciebie nie jest
      myśleniem nie tą głową co trzeba(sorry za rzeczową szczerość, choć są wyjątki)
      Jest coś takiego jak kryzys małżeński,tylko dlaczego kobietki są takie naiwne?
    • babiniczkr Re: czy związałybyście się..... 12.09.05, 17:11
      Hmm... jakoś nie widze żeby było coś napisane o winie tego faceta(wogóle brak
      takich szczegułów). Skąd więc pewność że to z nim coś nie tak?
      Napewno musisz brać pod uwagę jego dzieci, tu napewno musisz być ostrożna. Są
      malutkie, nie wszystko rozumieją...
Pełna wersja