MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawie ...

IP: *.ghnet.pl 13.09.05, 22:43
to śmieszne,
należy odpowiedzieć na pytanie czy ta pani zapłaciła za przejazdy czy też nie
skoro tak to karta jest jednym z dowodów zapłaty za usługę przewozu
skoro w inny sposób mozna stwierdzić zapłatę za umowe przewozu to o co chodzi
w MPK średniowiecze więc jak nie masz przy sobie wszystkich dokumentów to nie
są w stanie wyjaśnić sprawy od ręki
a to serwer pracuje do 16 , a to za drogie łącza , a to terminale nawalają
najlepiej niech zlikwidują wszelkie karty w tym kartę miejską , której
wprowadzenie nie wiadomo komu ma korzyści przynieść i wprowadzą konduktorów
wówczas w łeb weźmie kontrakt na ustawianie parkomatów sprzedajacych bilety i
kasa przejdzie niektórym koło nosa
a że klienci za wszystkie nowinki płacą w cenie biletu nikogo nie interesuje
dowodem tego nowoczesnego kierunku w MPK jest przedstawiony przykład studentki
prezydent z zastępcą , w wydaniu wicie rozumicie ,błogosławi elektronikę w
komunikacji i parkowaniu
tylko ta elektronika dużo kosztuje a nie ułatwia funkcjonowania komunikacji
czego dowodem jest przykład owej studentki
do nowatorów niedawno dołączył( jak donosi GW ) szef Zarządu Dróg ,który o
ironio ,z racji poprzednio wykonywanej profesji może stać sie grabarzem
nieudolnego rządzenia wszechwiedzacych rodem z PRL-u
góra już finiszuje , kto więc wyda dyrektywy po linii jak postępować
    • Gość: ab Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: 195.150.92.* 14.09.05, 06:59
      Kraków jest jedynym miastem w Polsce, gdzie od wielu lat można dostać duplikat
      biletu okresowego w przypadku kradzieży. Wystawiany jest on z pewną
      uciążliwością, ale w ciągu 1 lub 2 dni roboczych. Jestem ciekawy w ciągu ilu
      dni Pani Bogumiła dostanie nową kartę bankomatową i inne dokumenty. Czy bank
      wypłaci jej odszkodowanie za czas bez karty i czy na podstawie zaświadczenia
      zapłaci za zakupy w sklepie?
      • Gość: koko Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.ghnet.pl 14.09.05, 09:04
        jakie znaczenia ma duplikat do jasnej ....
        nie rozumiesz MPK owcu ,że wziąłeś pieniądze , masz je w kasie , za przejazdy
        przez miesiąc i każesz jeszcze raz kobiecie płacić przez kilka dni chociaż ma
        przejazdy opłacone w twojej kasie
        a bilet jest tylko papierem ,że zapłaciła , potrzebny kołkom , którzy ręcznie
        kontrolują bilety
        nie rozumiesz o co chodzi
        no ico ,ze nie ma legitymacji
        to znaczy ,że nie opłaciła przejazdów
        przecież opłaciła i masz pieniądze w kasie
        czy to takie trudne
        a co ma do tego bankomat
        • Gość: ab Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: 195.150.92.* 14.09.05, 11:01
          To ty KOKO nie rozumiesz: MPK Kraków jest jedyną firmą, która wystawia
          duplikaty, a wszędzie w Posce i na świecie jak nie masz biletu to musisz kupić
          nowy. Co do opłaty manipulacyjnej za wydanie duplikatu, to nie jest to
          naciąganie ale normalny w tej sytuacji zwrot dodatkowych kosztów.
          Co ma do tego bankomat? A to że nikt nie wymaga od banku wystawienia duplikatu
          karty w dwa dni, ale MPK musi w 5 minut wydać duplikat, bo innaczej jest źle.
          Ludzie, nie żądajcie cudów, poluzujcie trochę!
          • Gość: koko Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.ghnet.pl 14.09.05, 21:20
            znów błyska inteligencja w MPK
            oczywistym jest ,że jeżeli prawo to przewiduje , opłata za wydanie duplikatu
            może być pobierana
            chodzi o to że dwa razy nie można płacić za tą sama usługę
            skoro pani zapłaciła za wszystkie przejazdy w miesiącu wrześniu to nie może
            dodatkowo płacić tylko za to ,że nie ma przy sobie potwierdzenia ,że opłaciła
            to da się udowodnić
            natomiast to ,że w innych miastach za brak legitymacji grozi kara śmierci to
            taka wieść nie może stanowić podstawy prawnej do wprowadzania takich zwyczjów w
            Krakowie
            oczywiście wygodnie jest brać cene biletu na poziomie Nowego Yorku a na
            pasażera oprócz łaski jaka jest możliwość kupienia biletu nałozyć 77
            dodatkowych obowiązków wśród których proponuję obowiązkowowo składanie życzeń
            imieninowych prezesowi MPK
            tak to jest jak monopolista funkcjonuje na rynku usług
            na marginesie , ciekawe jest ,że MPK bez przetargu , czyli bezprawnie wykonuje
            dotowane z budżetu usługi przewozowe
            to utwierdza ich w bezkarności swoich żądań
      • Gość: Geder Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: 213.17.133.* 14.09.05, 10:30
        Ale Kraków jest też jedynym miastem w Europie, które zdziera dodatkowo za
        przewóz bagażu w środkach komunikacji miejskiej!!!!
        • Gość: MRD Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:47
          to jest oczywista nieprawda. WSZEDZIE sie placi za przewóz (wiekszego) bagazu,
          w tramwajach, autobusach, pociagach i w szczególnosci w samolotach. I to nie
          tylko w Polsce, ale równiez za granica, przynajmniej wszedzie tam, gdzie bylem.
          Dziekuje za uwage.
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.autocom.pl 15.09.05, 10:55
            Leciałem ostatnio samolotem, miałem 4 szt. bagażu w tym 2 naprawdę duże plecaki
            i... NIC dodatkowo za to nie zapłaciłem !... Więc, nie pisz waść bzdur... ;)
            • Gość: MRD W samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:51
              chyba nie chcesz mi wmówic, ze mogles bezplatnie zabrac nieograniczona ilosc
              bagazu? Bo wobec tego poco bagaz sie wazy podczas check-in?
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: W samolocie IP: *.autocom.pl 16.09.05, 16:35
                Oczywiście, że nie ale czy ty chcesz mi wmówić, że autobusem MPK mogę bezpłatnie
                przewieźć 64 kg (2x32 kg) bagażu rejestrowanego + 6 kg bagażu podręcznego ?... ;)
      • Gość: okradziona Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 13:59
        A bank komercyjny z udziałem kapitału zagranicznego dał mi nową kartę z
        pocałowaniem ręki i okazując współczucie w ciągu 20 minut! Jedyna instytucja,
        która stanęła na wysokości zadania, bo w odróżnieniu od MPK szanuje swoich
        klientów, zaś w odróżnieniu od policji błyskawicznie przeciwdziała ewentualnym
        skutkom przestępstwa (bo przyczynom już, niestety, nie może...). Pomyśl, zanim
        się drugi raz odezwiesz.
    • Gość: krakowianka Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: 81.21.194.* 14.09.05, 07:39
      Sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji jak owa studentka.
      Musiałam jechac po duplikat karty na ul Brożka ,mając odpowiednie zaświadczenie
      o zagubionej karcie wydanej przez Oddział MPK przy ul Studenckiej.
      Nie mówię juz o straconym czasie na dojazd,(musiałam zwolnić się z pracy,gdyż
      były to godziny również i mojego urzędowania.
      Ale jedno mnie dziwi,że musiałam zapłacić za bilet,za który raz już przecież
      zapłaciłam,wykupując kartę na cąły miesiąc.Mając odpowiednie zaświadczenie
      niejako miałam potwierdzenie,że z MPK zawarłam umowę na miesięczne
      przejazdy,wydaje mi się więc,że MPK w takiej sytuacji chyba naciąga swoich
      pasazerów???


      • Gość: koko Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.ghnet.pl 14.09.05, 08:59
        oczywiście , racja
        nie można pobierać dwukrotnie opłaty za ta sama usługę
        wówczas zachodzi tzw. bezpodstawne wzbogacenie
        duplikat jes natomiast kolejnym dokumentem potwierdzającym zapłate za usługe
        przewozu np. za 30 dni
        pytanie jest takie :
        czy w przypadku zapłaty za usługę zagubienie legitymacji ma znaczenie prawne
        czy chwilowy brak legitymacji powoduje ,że musimy płacić dodatkowo za przejazdy
        gdyż MPK nie jest w stanie technicznie sprawdzić od ręki lub nawet do tyłu ,że
        zapłata za usługę została wniesiona
        jak za komuny
        wszystkie dokumenty przy sobie ,żeby milicjant na miejscu mógł wszystko
        sprawdzić
        a na co MPK wydało miliony przeznaczone na elektronikę
        tak jest jak jest jeden monopolista na rynku usług
        MPK ,PKP i inni robią co chca bo nie ma konkurencji
        jak za komuny
        ale jak mma być jak komuchy w Krakowie rządzą , w tym jeden rodem z MPK a
        wszyscy była PZPR
        • Gość: MPK-owiec Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.krakow.pl 14.09.05, 09:48
          Nie jest to płacenie za tą samą usługę drugi raz. Dlaczego to MPK ma ponosić
          koszty tego, że ktoś zgubił czy mu ukradziono bilet. Większość tych co zostaje
          okradziona to jest okradziona na swoje własne życzenie bo dokumentów i pieniędzy
          nie nosi się w torebeczkach lub plecaczkach do których nawet dziecko mogloby
          wsadzić rękę i nikt by nie zauważył.
          A co do monopolisty to jak na razie nie ma i nie będzie takiej firmy która jest
          w stanie obsłużyć tylu pasażerów po tak niskich cenach. Nawet BUSiarze ledwo
          ciągną, a zniżek przecież nie mają. Znajdź mi drugiego takiego przewoźnika,
          który za tak śmieszne pieniądze będzie wozić ludzi niskim taborem, który jest
          kilkukrotnie droższy w zakupie i eksploatacji.
          Niech najpierw miasto odda za ulgi które tak chojnie przyznaje.
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.autocom.pl 14.09.05, 10:16
            Jak to nie jest to płacenie za tę samą usługę ??? A za co płaci się kupując
            bilet okresowy ??? ZA PRZEJAZD ! Czy bilet okresowy traci ważność w momencie
            jego kradzieży, czy zagubienia ??? NIE ! Jeśli więc MPK domaga się opłaty ZA
            PRZEJAZD od posiadacza ważnego biletu okresowego, to jest to płacenie drugi raz
            za tę samą usługę ! Co więcej, jest to usiłowanie WYŁUDZENIA, a więc
            przestępstwo... i gdyby mnie to spotkało, pofatygowałbym się do sądu i
            prokuratury... Nikt nie pisze tu o ponoszeniu przez MPK kosztów zagubienia, czy
            kradzieży biletu, zresztą MPK nie ponosi żadnych kosztów bo za wydanie duplikatu
            płaci klient, a nie MPK. Nie pisz więc bzdur...
            • Gość: mrd przemyśl to sobie jeszcze raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 12:25
              ...i nie popisuj sie znajomoscią prawa, bo z daleka widac, ze nie masz o nim
              wielkiego pojecia.

              Kazdy pasazer jest wg. umowy, którą zawiera z MPK i zgadza sie z jej
              postanowieniami w momencie kupna biletu okresowego do posiadania go wraz z
              legitymacja (do imiennego biletu okresowego) przy sobie i okazania do kontroli
              w kazdym momencie podrózy. Jezeli nie posiada biletu lub tylko nawet
              wspomnianej legitymacji, jedzie bez biletu. Czy go czy tez ja zgubil, zostawil
              w domu, pozyczyl komus, czy tez mu go czy ja skradziono nie gra tu zadnej roli.
              I moze mówic o szczesciu, ze kupil bilet imienny, czyli jest notowany w MPK z
              nazwiska i imienia oraz PESELu, bo dostanie duplikat. W kazdym innym przypadku
              musi ponosic sam wszystkie koszty.

              Wiec pofatygowanie sie do sadu, a juz tym bardziej prokuratora (?) nie ma
              niestety sensu - trzeba placic, choc sie mialo pecha, niestety.
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: przemyśl to sobie jeszcze raz... IP: *.autocom.pl 14.09.05, 17:26
                Gość portalu: mrd napisał(a):

                > ...i nie popisuj sie znajomoscią prawa, bo z daleka widac, ze nie masz o nim
                > wielkiego pojecia.

                Chyba jednak jakieś mam skoro wygrałem z tym molochem, a p. dyr. Żelazo wycofał
                się jak niepyszny... ;)

                >
                > Kazdy pasazer jest wg. umowy, którą zawiera z MPK i zgadza sie z jej
                > postanowieniami w momencie kupna biletu okresowego do posiadania go wraz z
                > legitymacja (do imiennego biletu okresowego) przy sobie i okazania do kontroli
                > w kazdym momencie podrózy.

                Kim jest pasażer wg umowy, którą zawiera z MPK etc., bo z powyższego zdania
                nijak nie mogę zrozumieć... W jakim języku jest napisane ?... ;)

                Jezeli nie posiada biletu lub tylko nawet
                > wspomnianej legitymacji, jedzie bez biletu.

                I tu się Kolega BAAAAARDZO myli... ;) Przeczytaj sobie orzeczenie SN w tej
                kwestii... ;)

                Czy go czy tez ja zgubil, zostawil
                > w domu, pozyczyl komus, czy tez mu go czy ja skradziono nie gra tu zadnej roli.

                Czy w umowie, którą pasażer zawiera z MPK przy kupnie biletu okresowego jest
                punkt mówiący, że w chwili utraty tego biletu (z jakiegokolwiek powodu) pasażer
                traci uprawnienia do wykupionych przez siebie przejazdów ?...
              • Gość: koko Re: przemyśl to sobie jeszcze raz... IP: *.ghnet.pl 14.09.05, 21:42
                no , kolego
                na prawo to ty sie nie dostaniesz
                umowa sprzeczna z ustawą czy zasadami współzycia spolecznego jest nieważna
                można zatem wiedząc jakie kretyńskie warunki dyktuje przewoźnik korzystac z
                przewozu i w razie bezasadnych żądań odmówić ich zaspokojenia i sprawa zawiśnie
                w Sądzie
                gdy MPK napisze na tramwajach ,że za zagubienie biletu będą obcinać głowy i kto
                wsiądze do tramwaju na to sie godzi to zobaczą kto wsiadzie
                a bez pasażerów powinni , jako spółka prawa handlowego upaść
                lecz nie wiadomo , bo kto wie jakie interesy , na wózku MPK rozgrywaja ludzie
                sprawujący obecnie władzę w tym mieście
                i w ich interesie , bo nie maja własnych takiej wielkości firmy , jest pompować
                rózne srodki do tej spółki
          • Gość: Juriusz Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:36
            Z całego serca życzę Ci żeby Cię okradli, po prostu krew zalewa jak to się
            czyta, ludzie są sami sobie winni, że ich okradają. Mnie kiedyś pięciu chłopa
            pobiło i okradło, też sobie sam byłem winien, nie?
            Busiarze różnią się od MPK tym, że reagują na zachodzące zmiany, jeżdżą tam
            gdzie są potrzebni, zdarza się, że pójdą człowiekowi na rękę i podwiozą go
            idealnie gdzie chce itp. Poza tym jak bus kosztuje 2,5 zł. to jest właściwie
            tyle samo co normalny bilet tramwajowy - a przecież busy nie rzadko jeżdżą na
            dłuższych trasach. Chyba jakoś ciągną, bo nie widzę, żeby busy znikały, wręcz
            mam wrażenie, że ich przybywa. MPK jest reliktem systemu poprzedniego, reliktem
            który pewnego dnia będzie musiał albo upaść, albo się zreformować. Przecież to
            jakiś chory dowcip, że duplikat może być wydany w jednym miejscu w Krakowie i to
            jeszcze w takich godzinach. Chciałbym też kiedyś poznać zasady werbowania
            kontrolerów - jakie muszą mieć kwalifikacje, bo w większości przypadków mam
            wrażenie, że to recydywiści. Zrobią absolutnie wszystko, żeby tylko wlepić komuś
            karę, żeby mu się dorwać do dokumentów. Najlepiej jakimś dziewczętom, czy matce
            z dzieckiem, bo jak dwóch łysych im powie, żeby "sp***" to właśnie to czynią.
            MPK nie umie nawet ułożyć sensownie rozkładu jazdy, np. na Placu Inwalidów -
            trzy tramwaje jadą jeden za drugim, wręcz stoją w korku, a potem przez 10 minut
            jest pusto.
            • tbernard Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi 14.09.05, 16:40
              > Z całego serca życzę Ci żeby Cię okradli, po prostu krew zalewa jak to się
              > czyta, ludzie są sami sobie winni, że ich okradają. Mnie kiedyś pięciu chłopa
              > pobiło i okradło, też sobie sam byłem winien, nie?

              Mylisz kradzież z rabunkiem. Kiedy jesteś okradany, to nawet o tym nie wiesz,
              natomiast gdy mamy do czynienia z przemocą, to jest rabunek.
          • Gość: krakowianka Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 12:49
            przepraszam,a jakie to koszty dodatkowe ponosiło by za mnie MPK,skoro przeciez
            wykupiłam usługę na cały miesiąc,więc obojętnie jaki mam dokument,czy
            zaświadczenie,ze legitymację mi skradziono(wydane przez MPK a nie jakiegoś
            obwiesia na ulicy),czy własnie ową legitymację.
            Fakt jest taki , już za tą usluge zaplaciłam,a dodatkowo (własnie za karee za
            powiedzmy własne gapiostwo)własnie płace do kazy owe pieniądze do Kasy MPK za
            wydanie nowego dokumentu.
            Czyli reasumiujac MPK opłaca sie,ze ich klienci są okradani( przeciez kwota
            wydania nowego dokumentu jest napewno niższa niz 10 zł0 no i jeszcze dodatkowo
            zarabiaja na bilecie.
            • Gość: Ab Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: 195.150.92.* 14.09.05, 13:58
              > przepraszam,a jakie to koszty dodatkowe ponosiło by za mnie MPK,skoro
              przeciez
              > wykupiłam usługę na cały miesiąc
              koszt biletu (materiał), koszt wydruku, koszty pracy pracowników (najmniej dwie
              osoby), koszt utrzymania systemu informatycznego i inne koszty tzw.
              ogólnozakładowe. Dla porównania: wydanie karty bankomatowej 50-100 zł - MPK 0
              zł, wydanie duplikatu: bank 20 zł - MPK 10 zł (operacje mniej więcej podobne).
              • Gość: gniewko_syn_ryba Ilu pracowników MPK potrzeba, aby wkręcić żarówkę IP: *.autocom.pl 14.09.05, 21:46
                Bo z tego co piszesz, to co najmniej 16... ;))) Czy rzeczywiście najmniej 2
                osoby są niezbędne do włożenia biletu do drukarki i wydrukowania odpowiednich
                danych ???... A ile roboczogodzin taka czynność wymaga wg standardów MPK ?...
                ;))) Nie ma się co dziwić, że potem są takie wysokie koszty...
              • Gość: J.K.P. Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:52
                >koszt biletu (materiał), koszt wydruku (...)
                Faktycznie, przecież to kosztuje majątek! Pół lasu trzeba wyciąć, żeby zdobyć
                taki WIELKI kawałek papieru! No i ile hektolitrów tuszu trzeba zużyć...
                Zastanawiasz się nad tym, co piszesz? Chyba nie...
          • Gość: Druum Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.raster.krakow.pl 14.09.05, 13:01
            Zamiast pisac bzdety MPKowcu wytłumacz lepiej czemu wczoraj kanary kazały mi
            wysiąść w trakcie jazdy do pracy bo im pokazywało że nie mam ważnej karty
            miejskiej. Nabita nie w automacie tylko w punkcie MPK przy ul Kalwaryjskiej -
            ważna do 16 września! Gościowi dałem kartę - a ten po sprawdzeniu swoim
            śmiesznym urządzonkiem stwierdził że jest nie ważna i że musze zapłacić karę,
            zabrał kartę, zażądał dowodu osobistego bo ma zamiar wypisać mandat (nie
            wspomnę o tym iż powiedzial iż 20 zł zalatwi sprawę - gdybym jechał na gapę to
            pewnie takie 20 zl by mnie uratowało), ale ja posiadając ważną kartę
            powiedziałem żeby nie był śmieszny i sprawdził jeszcze raz, oczywiście nie
            zrobił tego - mało tego zabrał karrtę (wystawioną imiennie) i zaczął wypisywać
            mandat, i razem z kolegami wysiadł na najbliższym przystanku RAZEM Z MOJĄ KARTĄ
            MIEJSKĄ - więc mi nie pozostało nic innego jak wysiąść razem z nimi - żeby
            odzyskać moją kartę, po ok 10 minutach utarczek słownych na przystanku,
            zastraszania ze strony kanarów że wezwą policję jak nie dam dokumentu
            tożsamości do wypisania mandatu udało mi się przypomnieć że w trakcie nabijania
            karty dostałem potwierdzenie nabicia - na którym jest nadrukowana termin
            obowiazywania i na jakie linie. Odnalazłem go w portfelu i dałem kanarom, co
            oczywiście nie zmieniło ich podejścia, mandat się nadal należał wg nich - bo
            (cyt.)"taki świstek, każdy może wydrukować sobie w domu". Uratowała mnie
            banda "chamów, drechów" przechodząca nieopodal - podeszli i zaczęli awanturę z
            kanarami - zupełnie nie wiedząć czy mam ważny czy nie ważny bilet, kartę
            odzyskalem, a z rozpoczętym wypisywanym mandatem nie wiem co się stało, bo
            wskoczylem do najdieżdżajacego autobusu. Do pracy spóźniłem się pół godziny - i
            z tewgo powodu zamierzam uzyskać od MPK odszkodowanie. Mam zapisany nr. tego
            kanara - który mnie kontrolował i twierdzil że mam nie ważny bilet. Całą sprawę
            opisaną przeze mnie przekazałem Panu Redaktorowi Romanowskiemu z krakowskiej
            redakcji GW - obiecał się sprawą zająć i wyjaśnić. Kanar się z tego nie wywinie
            bo: 1. mam jego numer, po 2. wydaje mi się że druki madatów to druki ścisłego
            zarachowania - z których się kanary rozliczają - wystarczy ze się sprawdzi
            kwity kanara który mi mandat zaczął wypisywać i zobaczy częsciowo wypisany
            mandat dla mnie.
            I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE: po jaką cholere wprowadzacie takiego BUBLA jak KKM -
            ktory albo źle dziala, albo czytniki do KKM źle dzialają - albo - co
            najpewniejsze - zatrudniacie TUMANÓW - KANARÓW - którzy nie potrafią czytników
            obsługiwać?

            Proszę bardzo o komentarz pana MPK-owca.
          • Gość: koko Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.ghnet.pl 14.09.05, 21:33
            mylisz się ,
            sa takie firmy w Warszawie , Gdańsku , Tibilisi , Paryżu
            widać w MPK panuje takie nadęte przeświadczenie ,że nikt nie może im dyktowac
            co maja robic
            z tej dyskusjio wynika ,że już czas na nich ruszyć
            jakie ponosi koszty ,że zgubił
            zapłaciła za cały miesiąc i ma prawo jeździć cały miesiąc
            już nie ma siły argumentowć jaka głupotą jest twierdzenie ,że choc zapłaciła a
            zgubiła kwit musi płacic jeszcze raz
          • Gość: okradziona Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 13:53
            "Hojnie" pisze się przez samo H, jak widać... Jak również powinno być "za TĘ
            samą usługę". Było uważać w szkole, to teraz nie byłbyś tylko oburzonym MPK-
            owcem. Tak się składa, że to mnie okradziono i zapewniam Cię, przemądrzały
            osobniku, niemający pojęcia o rzeczach, na których temat się wypowiadasz, że
            nie było to na moją własną prośbę. Mam torbę 40/30/15 cm - mieści się w niej
            swobodnie czekan do wspinaczki w lodzie. "Tak niskie ceny" to również bzdura -
            koszt jednokrotnego przejazdu to obecnie koszt wedlowskiej czekolady, kiedyś
            równał się kosztowi dużej suchej bułki (60 gr). Dzieci, młodzież i emeryci
            płacili połowę. Wasze autobusy są brudne, śmierdzące i rozklekotane już po
            miesiącu eksploatacji, wasi kierowcy są nieuprzejmi, wasi kontrolerzy po prostu
            chamscy i ordynarni. Nieliczne wyjątki potwierdzają regułę. Jesteście firmą
            niesumienną, źle zarządzaną, pomiatacie klientami (niech żyje bezkarność
            monopolisty)i nie przyjmujecie do wiadomości żadnych uwag krytycznych. Jakby
            się mówiło do ściany/debila (niepotrzebne skreślić). Powtarzam, było uważać w
            szkole, to teraz nie byłbyś sfrustrowanym pracownikiem tej podłej instytucji i
            nie wymądrzał się na tematy, o których nie masz pojęcia. Zajrzyj sobie do
            statystyk, ile osób dziennie w krakowie pada ofiarą kradzieży (a statystyki są
            zaniżone, bo nie wszyscy poszkodowani zgłaszają się na policję, która też ich
            lekceważy)- w każdej chwili możesz się w nich znaleźć. Czego, gdybym była
            mściwa, mogłabym ci życzyć, ale raczej przeraża mnie myśl, że głupota jest
            nieuleczalna... Jest plus: zaoszczędzisz na receptach. Miłego dnia w autobusie.
      • Gość: MRD A ile... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:54
        > Ale jedno mnie dziwi,że musiałam zapłacić za bilet,za który raz już przecież
        > zapłaciłam,wykupując kartę na cąły miesiąc.

        ...musiałaś za ten bilet zapłacić?
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: MPK: nie można bezpałtnie jeździć na podstawi IP: *.autocom.pl 14.09.05, 09:31
      Wygląda na to, że w MPK nie znają kodeksu cywilnego... Jeżeli zaświadczenie o
      posiadaniu biletu okresowego nie upoważnia do przejazdu (nie bezpłatnego bo
      przecież za ten bilet MPK pobrało opłatę !), to powinni zwracać kasę za czas
      niewykorzystania tegoż biletu. Ja bym tam z nimi powalczył, zresztą kiedyś
      wygrałem gdy próbowali naciągnąc moją żonę na karę za jazdę z rzekomo nieważnym
      biletem (jednorazowym).
    • Gość: PIKPOK W MPK na brożka mają mózg elektronowy... IP: *.comarch.pl 14.09.05, 15:40
      ... ktory wystawia bilety i układa rozkłady. Dlatego trzeba tam jezdzic.
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: W MPK na brożka mają mózg elektronowy... IP: *.autocom.pl 14.09.05, 17:08
        Czyżby to był jedyny działający mózg w MPK ?... ;)))
        • Gość: koko Re: W MPK na brożka mają mózg elektronowy... IP: *.ghnet.pl 14.09.05, 21:46
          tak , bo pozostali gonią z plakatami i naklejają lub malują na
          przystankach ,autobusach i tramwajach wizerunki swoich przyszłych szefów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja