Dodaj do ulubionych

Progi zwalniające - czy jest jakaś norma?

20.09.02, 08:50
Zastanawia mnie, czy jest jakaś norma na profil progów zwalniających
(poruszaliscie problem progów w watku "ściezki dla rowerów"). Mam wrażenie,
że albo takiej nie ma, albo panuje samowola w ich budowie. Progi na ulicy
Grottgera są wykonane z kostki i mają taki profil, że jadąc według znaku 20
km/h można uszkodzić sobie auto. Praktycznie, aby koła nie "wypadały" trzeba
prawie stanąć. Na kurdwanowie widziałem spartolone chodniki w poprzek jezdni.
Efekt podobny. Ktoś nawet, chyba przerabiał je, ale bez skutku. Metalowe
garby to też jakieś nieporozumienie. Kuba ma rację, że próg powinien być dość
długi i o odpowiednim profilu. Powinien zmusić do zwolnienia, ale bez ryzyka
udszkodzenia auta jadącego z dozwoloną prędkością.
Obserwuj wątek
      • trudny2002 Re: norma 20.09.02, 09:36
        Gość portalu: tomCrac napisał(a):

        > Z tego co mi wiadomo jedyne 'autoryzowane' progi zwalniajace sa w kolorach
        zolt
        > ym i czarnym, wykonane sa z materialu przypominajacego gume, za auto
        uszkodzone
        > na pozostalych mozesz dostac spore odszkodowanie.
        Albo nie dostać. Trudno bowiem wykazać, że uszkodzenie nastąpiło w wyniku
        przekraczania szykany z prędkością zalecaną przez informację znakiem.
        A jeśli już i to się powiedzie to trudniej wykazac sprawność pojazdu (
        zawieszenie) przed uszkodzeniem, bowiem w pełni sprawne auto przy stosowaniu
        się do ograniczenia, z pewnością uszkodzeniu nie ulegnie.
        Ale chyba chodzi o to, że naprawdę w niektórych miejscach nawet jesli szykan
        nie ma powinniśmy jeździć wolniej.
        sam lubię szybką jazdę, ale to co robia niektórzy zasługuje na przynajmniej
        zwrócenie uwagi. Myślę oczywiście o niewielkich uliczkach osiedlowych i o
        miejscach w okolicach szkół czy przedszkoli...naprawdę trochę wolniej też się
        da jeździć...
        trudny
        • Gość: tomCrac chyba jednak dostac IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 10:01
          > Albo nie dostać. Trudno bowiem wykazać, że uszkodzenie nastąpiło w wyniku
          > przekraczania szykany z prędkością zalecaną przez informację znakiem.

          Progi zwalniajace 'brukowane' najczesciej ustawiane sa nielegalnie, a jezeli sa nielegalne to znaku przed nimi nie mozesz sobie zarzadac. Oczywiscie kazdy kierowca wie, ze nalezy zwolnic, bo auto wyladuje u mechanika, ale nie kazdy niestety wie, ze te progi sa dobrze platne..

          • trudny2002 O różnych sprawach ... 20.09.02, 10:07
            Jeśli szykana nie jest poprzedzona znakiem i jest zbudowana - nielegalnie - to
            od kogo może dostać kierowca to odszkodowanie?
            Jedynie od tego kto , nazwijmy to pozostawił na drodze przeszkodę, dokonał
            nieuprawnionych przeróbek itd. A to jest zupełnie inna kwestia. Dróg nie wolno
            uszkadzać, trwale zmieniać ich ukształtowania itd. To podlega zupełnie innemu
            postepowaniu i tak jest w większości krajów świata.
            Nie może natomiast pojawić się nielegalna szykana z rzekomymi oznakami
            legalności, bo niby kto to zbuduje?
            trudny
            • Gość: tomCrac Re: O różnych sprawach ... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 10:14
              > Jeśli szykana nie jest poprzedzona znakiem i jest zbudowana - nielegalnie - > to od kogo może dostać kierowca to odszkodowanie?

              Zarzadcy drog publicznych, ktory wyegzekwuje w sadzie naleznosc od tego, kto postawil nielegalnie to utrudnienie? W koncu to byla jego droga i on odpowiada za jej stan.

              PS. Potrzebuje prawnika, bo zaraz zejdziemy na terminy prawne, sa tutaj jacys? ;))
              • trudny2002 Daj spokój;-))).. 20.09.02, 10:18
                To przecież nie chodzi o spór jak z sądowej sali, wiem że masz wolę wykazania
                czegoś co logicznie trzyma się kupy, jednak odszkodowania w takich sytuacjach
                na ogół można uzyskać wyłącznie na drodze postępowania sądowego, a to jest już
                napradę inny rozdział i nie na piątkowe przedpołudnie.;-))
                Zgodzisz się chyba , ze niekiedy zdjąć nogę z gazu należy nawet jeśli nie ma
                tej szykany, legalnej czy nie?
                trudny;-))
            • Gość: picipolo Re: O różnych sprawach ... IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 10:19
              Progi? zdecydowanie tak!!
              Aczkolwiek faktem jest ze sa zle wykonane.
              Ale zastanawia mnie ilosc tych progów, u mnie na osiedlu sam podjazd pod blok
              jest tak naszpikowany progami ze człowiek nie wrzuca drugiego biegu!
              Rozumiem jak szkoła jest blisko to progi sa jak najbardziej potrzebne , ale jak
              szkoły ani innego budynku publicznego nie ma w poblirzu jaki jest sens tak
              szpikowac ulice progami?a osobnym faktem jest jak sie niszcza amortyzatory ale
              o takich duperelach władze nie mysla.
              I jeszcze jedno.Firma która wygrała przetarg na montaz progów napewno Cieszy
              sie ogromnie decyzjami o stawianiu nowych progów i daje na msze za naszych
              wspaniałych wodzów z magistratu tudziez władz lokalnych.
      • Gość: mek Re: norma IP: *.um.krakow.pl 20.09.02, 10:17
        Problem wydaje się być bardziej ogólny.Jakie są kryteria miejsc sytuowania
        progów ? Kto o tym decyduje, że na niektórych ulicach progi są w dużej ilości i
        często bez jakiegokolwiek uzasadnienia a na innych gdzie być powinny ; przed
        szkołami, przedszkolami, miejscami o wzmożonym ruchu pieszych,itp., nie ma ich
        wcale.Np.krótka stosunkowo uluca Tuchowska ma aż 6 progów.Może przy tych
        ulicach mieszkają jakieś znamienite osoby albo co? Kto może sobie załatwić taki
        prożek i jak ? A może lepiej u kogo, tylko w końcu po co? Czy te osoby, które
        zamieszkuja przy progach wiedzą , że zwalnianie a później przyspieszanie
        zwieksza ilość zanieczyszczeń powietrza w tym obszarze ? O ile progi wpływają
        rzeczywiscie na poprawę bezpieczeństwa pieszych mają uzasadnienie ale jeśli
        nie...są bez sensu. Tak więc pytanie o kryteria jest chyba w pełni zasadne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka