Plaża - grajdoł z kocykiem...bez parasola

20.09.02, 17:30
słońce wali ostro...upał jak cholera.
Do morza ze dwadzieścia metrów i ani kawałka cienia.
Takie piękne lato.
Leżysz sobie spocony i sapiesz. Obok na goracym piasku butelka 0,75
krystalicznie przezroczystej , mocnej wódy. Cieplutka. Otwarte przed chwilą
pudełeczko sardynek w oliwie, jakaś sałatka z rybek w równie ciepłym
majonezie.
Do popijania kilka puszek porteru , a tuż obok jeszcze zakręcona butelka
malibu, paczka ptasiego mleczka w czekoladzie i ...
na jak długo to wystarczy?
Czy te dwadzieścia metrów do wody to bezpieczna odległość?
Och, urocze jest takie wakacyjne wspomnienie...a tu już jesień!
W lodówie dobrze zmrożony koniak i na stole butelka szampanika czerwonego w
temperaturce pokojowej...czy dzisiejsze otwarcie jesieni skończy się dobrze i
szybko?
trudny;-)))
Myślę sobie jakby tu zohydzic sobie to lato, które właśnie minęło...
życzę wszystkim udanej jesieni!!!
    • Gość: mtq Re: Plaża - grajdoł z kocykiem...bez parasola IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 17:57
      trudny2002 napisał:

      > słońce wali ostro...upał jak cholera.
      > Do morza ze dwadzieścia metrów i ani kawałka cienia.
      > Takie piękne lato.
      > Leżysz sobie spocony i sapiesz. Obok na goracym piasku butelka 0,75
      > krystalicznie przezroczystej , mocnej wódy. Cieplutka. Otwarte przed chwilą
      > pudełeczko sardynek w oliwie, jakaś sałatka z rybek w równie ciepłym
      > majonezie.
      > Do popijania kilka puszek porteru , a tuż obok jeszcze zakręcona butelka
      > malibu, paczka ptasiego mleczka w czekoladzie i ...
      > na jak długo to wystarczy?

      Feeeee!!!

      > Czy te dwadzieścia metrów do wody to bezpieczna odległość?
      > Och, urocze jest takie wakacyjne wspomnienie...a tu już jesień!
      > W lodówie dobrze zmrożony koniak i na stole butelka szampanika czerwonego w
      > temperaturce pokojowej...czy dzisiejsze otwarcie jesieni skończy się dobrze i
      > szybko?
      > trudny;-)))
      > Myślę sobie jakby tu zohydzic sobie to lato, które właśnie minęło...
      > życzę wszystkim udanej jesieni!!!

      No nieźle, ale i tak lato jest najpiękniejszą porą roku...
    • Gość: tomCrac Masz ignora! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 18:16
      Za ten tekst! Rozboj w bialy dzien!! i to jeszcze w taki pochmurny piatek!!! Od tego momentu nie czytam Trudnego... basta! trudno sie mowi, ide na plaze...;))
      • anna_wu Re: lato 20.09.02, 18:29
        Latem swieci slonce, ktore przyczynia sie skutecznie do powstawania raka skory.
        Ochydne slonce.
        Latem czlowiek sie poci, musi sie czesciej myc. A przeciez wiadomo ze: "Czeste
        mycie skraca zycie".
        • pepperoni78 Re: lato 20.09.02, 18:33
          Czyżby wątek o wyższości lata nad zimą??
    • skks Re: Plaża - grajdoł z kocykiem...bez parasola 20.09.02, 19:22


      "...W lodówie dobrze zmrożony koniak i na stole butelka szampanika czerwonego
      w temperaturce pokojowej...czy dzisiejsze otwarcie jesieni skończy się dobrze
      i szybko?....."
      trudny;-)))

      Oj trudny, trudny:) czy sprawia Ci trudność wystawianie nas na takie próby?
      Byś zawsze pijał zmrożony koniak i ciepłe musujące jabole:))))
    • kathy38 Re: Plaża - grajdoł z kocykiem...bez parasola 20.09.02, 22:00
      Lato... słońce wali ostro... upał jak cholera...
      Leżysz sobie spocony i sapiesz. Dobrze jak możesz leżeć. Czasem trzeba pracować.
      Ręce ciężkie, nogi jak z ołowiu.
      Wlewasz w siebie hektolitry wody mineralnej i czujesz się jak smok wawelski.
      Nie cieszy cię widok ukochanej obok, bo jeszcze bardziej podnosi temperaturę
      twego ciała.

      A jesienią...
      Zimno... Nie szkodzi, bo wreszcie można się przytulić by było cieplej. Albo
      oddać ostatnią kurtkę.
      Pada deszcz... Można iść na spacer pod jednym parasolem. A potem wrócić i
      rozgrzać się przy kominku. Albo przy cieple domowego ogniska. Napić się gorącej
      herbaty lub kawy. Wieczór spędzić pod wspólnym kocem.

      Życzę wszystkim udanej jesieni!!!
      • pepperoni78 Re: Plaża - grajdoł z kocykiem...bez parasola 20.09.02, 22:03
        kathy38 napisała:

        > Lato... słońce wali ostro... upał jak cholera...
        > Leżysz sobie spocony i sapiesz. Dobrze jak możesz leżeć. Czasem trzeba
        pracować
        > .
        > Ręce ciężkie, nogi jak z ołowiu.
        > Wlewasz w siebie hektolitry wody mineralnej i czujesz się jak smok wawelski.
        > Nie cieszy cię widok ukochanej obok, bo jeszcze bardziej podnosi temperaturę
        > twego ciała.
        >
        > A jesienią...
        > Zimno... Nie szkodzi, bo wreszcie można się przytulić by było cieplej. Albo
        > oddać ostatnią kurtkę.
        > Pada deszcz... Można iść na spacer pod jednym parasolem. A potem wrócić i
        > rozgrzać się przy kominku. Albo przy cieple domowego ogniska. Napić się
        gorącej
        >
        > herbaty lub kawy. Wieczór spędzić pod wspólnym kocem.
        >
        > Życzę wszystkim udanej jesieni!!!

        Jeśli chodzi o mnie, bardzo chętnie zapadłbym w sen zimowy. Najchętniej z moim
        Słoneczkiem przy boku ;)
Pełna wersja