lubię Busha...

IP: *.chello.pl / *.chello.pl 21.09.02, 15:25
nowa doktryna militarna USA

Ameryka nie pozwoli nikomu zagrozić swej przewadze militarnej i będzie
zapobiegać akcjom terrorystycznym, stosując uderzenia wyprzedzeniowe - mówi
nowa doktryna wojenna USA
całość:
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1027252.html
miałem go za niedouczonego wieśniaka, ale to prawdziwe zrządzenie niebios, że
to on został prezydentem USA...i świata - nie bójmy sie tego powiedzieć.
to dzielny człowiek, prosty, ale nie prostak. zaimponował mi po 11 września.
cały naród, cały świat na niego patrzył, a on wygłosił jedno z
najdonioślejszych przemówień w historii...porwał Amerykanów do walki. był, po
prostu, niesamowity: zdecydowany, stanowczy, a jednocześnie budzący zaufanie.
nawet tym żałosnym Francuzikom zamknął usta (tak zresztą dzieje się i teraz)

a Europą czasami gardzę...głównie takimi politycznymi zerami jak Chirac. od
II Wojny Światowej, Francja raz po raz okrywa sie hańbą i nic tu nie pomógł
de Gaulle [tak sie chyba pisze} ta hańba ciągnie się od Vichy...Francja jest,
po prostu, niezdolna do jakiejkolwiek akcji i tylko nas "czaruje" swoja
rzekomą przewagą kulturową...
Niemcy to samo (sprawa wypowiedzi minister sprawiedliwości i innych):
fakty.interia.pl/news?inf=304596
trzymajmy z Amerykanami, bo jak przyjdą ciężkie chwile, to tylko oni kiwną
palcem...

Gatsby proamerykański [a hamburgerów nie jadam - czy to coś zmienia?]
    • mikolaj7 Re: lubię Busha... 21.09.02, 15:34
      Gatsby.. pozwole sie nie zgodzic. nie wiem, czy Ameryka
      faktycznie rzuci sie nam kiedys na pomoc, czy moze uczynia
      to wlasnie farncuzi (jeszcze mniej prawdopodbne), ale ta
      deklaracja jest wg mnie nie na miejscu. kto kiedys dorwie
      sie do wladzy w ameryce i do czego wykorzysta ten
      przepis? teraz bedzie o wiele latwiej doprowadzic do
      wojny, jestem ciekaw, jak spoleczenstwo amerykanskie
      zareaguje, jesli konflikt przeniesie sie tez np. do usa? w
      koncu na razie (poza atakiem na wtc) prowadza wojne
      gdzies-tam, po drugiej stronie globu...
      • Gość: Gatsby Re: lubię Busha... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 21.09.02, 15:49
        mikolaj7 napisał:


        > ta deklaracja jest wg mnie nie na miejscu. kto kiedys dorwie
        > sie do wladzy w ameryce i do czego wykorzysta ten
        > przepis? teraz bedzie o wiele latwiej doprowadzic do
        > wojny

        wg mnie wojna juz jest, tylko troche inna. a Europy USA, na pewno,
        nie "napadnie" - badź spokojny.

        , jestem ciekaw, jak spoleczenstwo amerykanskie
        > zareaguje, jesli konflikt przeniesie sie tez np. do usa? w
        > koncu na razie (poza atakiem na wtc) prowadza wojne
        > gdzies-tam, po drugiej stronie globu...

        w USA jest więcej amerykańskich ofiar, niż "gdzieś-tam"; nadzwyczajne środki
        bezpieczeństwa. my tego tak nie odczuwamy, bo dzieli nas ocean, ale tam jest
        atmosfera niemal wojenna...pomyśl: "brudna bomba", grzyb nuklearny, samolot
        uderza w elektrownię atomową...niemożliwe? a unicestwienie WTC było "możliwe"?

        a wąglik, ospa itd. też niemożliwe? myślisz, że ludzie pokroju ben Ladena sie
        zawahaja? zawsze jest ten pierwszy raz...w XIX w. nikt nie przypuszczał, że
        wojna moze wyglądać tak przerażajaco jak pierwsza i druga WŚ. potem, nikt nie
        przypuszczał jak silna będzie broń atomowa...ja wolę nie sprawdzać, czy Saddam
        ma bombę, nie chce sie przekonać na 100%...
    • Gość: bonzaj Re: lubię Busha... IP: *.krakow.pl 21.09.02, 15:58
      Ja również jestem proamerykański...To znaczy jesli chodzi o naszych
      sojuszników.Lepiej trzymać z najwiekszymi i z nimi ponosić odpowiedzialnosc niz
      bys sredniakiem wsrod sredniakow.Moim zdaniem powinniśmy starac sie byc dla USA
      takim sojusznikiem jak Izrael,Turcja czy Wielka Brytania...Wyjdzie nam to tylko
      na dobre...
      • pepperoni78 Nie lubię Busha... 22.09.02, 11:00
        Jasne. Przyjmijmy hipotezę, że USA ze swoimi europejskimi sojusznikami
        zaatakują Irak. Świat arabski jak jeden mąż stanie za Irakiem. Wtedy wojna z
        całą pewnością przeniesie się na Europę. W końcu łatwiej poruszać się po
        kontynencie niz pokonywać Ocean czy przestrzeń powietrzną nad nim. I chyba o to
        chodzi USA. Podbicie koniunktury poprzez pomoc zniszczonej zmaganiami wojennymi
        Europie.
        Czarno to widzę...
    • Gość: włóczykij Nowa doktryna imperialna USA IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 22.09.02, 02:00
      Motto: "Zabij człowieka będziesz mordercą, zabij miliony będziesz zdobywcą, zabij wszystkich a będzisz
      bogiem" - Jean Rostand

      > nowa doktryna militarna USA
      >
      > Ameryka nie pozwoli nikomu zagrozić swej przewadze militarnej i będzie
      > zapobiegać akcjom terrorystycznym, stosując uderzenia wyprzedzeniowe - mówi
      > nowa doktryna wojenna USA

      I zgodnie z tą doktryną, usa może zaatakować dowolne (sic!) państwo na świecie, pod pretekstem
      "uderzenia wyprzedzeniowego", tymbardziej, że nic jej za to nie grozi. Przykłady na to, że usa jest bezkarne
      można mnożyć:
      1.Stany Zjednoczone, czy dokładniej właśnie Bush, nie ratyfikowały traktatu o Międzynarodowym
      Trybunale Karnym (MIT), ba! Mało tego, uchwalił Bush ustawę na mocy której, zakazuje się jakiejkolwiek
      współpracy z MIT, zakazuje pomocy militarnej krajom, które ratyfikowały rzeczony traktat i zezwala na atak
      na kraj który na mocy tego traktatu czy jakiegokolwiek innego, będzie próbował osądzić amerykańskich
      żołdaków za zbrodnie wojenne (Human Rights Watch nazwało tę ustawę "ustawą o inwazji na Hagę").
      2. NATO, organizacja która dopuściła się już wielu zbrodni pod pretekstem "obrony uciskanych" (żeby
      wspomnieć tylko Kosowo czy Afganistan), jest do dyspozycji usa i "bronią" tych uciskanych gdzie
      amerykańscy przywódcy mają akurat interesy (np. Kuwejt), nie istnieje możliwość użycia tych sił przeciwko
      usa.
      3. Nie tak dawno musiała odejść ze stanowiska Marry Robinson sekretarz ONZ ds. praw człowieka,
      dlaczego? Gdyż za głóśno upominała się o los niewinnych ofiar amerykańskiej "wojny z terroryzmem"
      4. Rada Bezpieczeństwa ONZ nigdy nie skrytykowała Ameryki, już nie mówię o jakichś sankcjach, mimo
      iż występowały o to choćby Mary Robinson czy takie organizacje broniące praw człowieka jak Amnesty
      International, Lekarze bez Granic czy wspomniane Human Rights Watch
      5. Sekretarz Generalny ONZ Koffi Annan pod presją usa, zapobiegał jakiejkolwiek krytyce tego mocarstwa
      (to właśnie on odwołał ze stanowiska Marry Robinson)
      .........itd

      > miałem go za niedouczonego wieśniaka, ale to prawdziwe zrządzenie niebios, że
      > to on został prezydentem USA...i świata - nie bójmy sie tego powiedzieć.

      Niestety takie stwierdzenie jest przerażające, hegemonia usa jest faktem, nie jest ona jak twierdzi
      kolaborant Brzeziński "alternatywą woboc światowej anarchii", tylko imperializmem (sic!). USA jest
      imperialną machiną jakiej jeszcze świat nie znał, ZSRR przy Stanach to nic. I to jest właśnie przerażające,
      nie grozi nam imperializm Afganistanu czy jakiejś wirtualnej al-Kaidy, grozi nam (w sensie światu)
      imperializm Busha i jemu podobnych. "Amerykański imperializm, przybiera najrozmaitsze formy, dziś w
      dobie Internetu i telefonii komórkowej istnieją nie tylko militarne ale i subtelniejsze formy agresji (choć
      nie znaczy to oczywiście, że USA rezygnuje z akcji militarnych). Globalizacja ekonomiczna inspirowana
      przez kontrolowane przez USA MFW i Bank Światowy codziennie zbiera swoje ponure żniwo w postaci
      dziesiątek tysięcy umierających z głodu, pozbawionych ochrony zdrowia, czystego środowiska, etc.
      Amerykanizacja naszego życia jest faktem, niszczy się tradycyjne kultury w imię Myszki Miki i Coca-Coli - w
      imię "kultury" konsumpcji. A czyż wolność nie jest ważniejsza niż hamburger od McDonalds'a?!" to cytat z
      napisanej przeze mnie ulotki z okazji 11 września, i przerażające jest to, że ludzie nie tylko, że nie
      rozumieją tego, ale wręcz NIE CHCĄ ROZUMIEĆ !!!!!!

      > to dzielny człowiek, prosty, ale nie prostak. zaimponował mi po 11 września.
      > cały naród, cały świat na niego patrzył, a on wygłosił jedno z
      > najdonioślejszych przemówień w historii...porwał Amerykanów do walki. był, po
      > prostu, niesamowity: zdecydowany, stanowczy, a jednocześnie budzący zaufanie.

      Kolejna przerażająca rzecz, wygłosił jedno przemówienie, i po tym jednym przemówieniu ludzie
      zapomnieli, o złamanych obietnicach wyborczych (ratyfikacja traktatu z Kyoto o obniżeniu emisji gazów
      cieplarnianych), zapomnieli o machlojach finansowych (Bush i Dick Cheney są zamieszani w machloje
      finansowe na dużą skalę), budzący zaufanie, rozkręcający spiralę nienawiści, porwał ludzi do walki..., do
      walki z kim? Z mniejszościami narodowymi, to jego przemówienie porwało ludzi i rozbudziło "postawy
      patriotyczne", podpalanie meczetów, arabskich knajp, strzelanie do ludzi o innym odcieniu skóry. Potem
      "nasi chłopcy" poszli na wojnę w imię pokoju i demokracji, "wszyscy walczą o pokój aż się leje krew" -
      śpiewał kiedyś Dezerter, poszli, dzielnie walczyli mordując starców, kobiety i dzieci, bombardując
      Czerwony Krzyż, Czerwony Półksiężyc, Największą Tamę w Afganistanie, sierocińce, cywilne wioski, domy
      starców - to oczywiście "pomyłki", wpadki, takie małe faux-pas. Teraz stara się skrempować
      społeczeństwo i zniewolić jak tylko się da, ogranicza swobody obywatelskie, zwiększa uprawnienia
      wszelakich policji, FBI czy CIA mogą podsłuchiwać , przeszukiwać, czy aresztować każdego bez wyroku
      sądu, potem mogą między sobą wymieniać się informacjami, Bush chciał by mogły aresztować każdego
      cudzoziemca na nieokreśloną ilość czasu (senat się nie zgodził). Zresztą tego typu intencje to nie nowość
      w usa, "Jestem znany ze swojej ironii, ale nawet ja nie wpadłbym na pomysł postawienia, w porcie, w
      Nowym Jorku Statuy Wolnosci" - George Bernard Show. Pod naciskiem usa tego typu restrykcyjne prawa
      przyjmowane są w uni europejskiej (każde państwo członkowskie musi ratyfikować to prawo u siebie),
      niedługo i w Polsce (na razie "tylko" w Uni) każdy dostawca usług internetowych będzie miał obowiązek
      tworzenia kopii korespondencji e-mail, czy tworzyć wykazy odwiedzonych stron internetowych KAŻDEGO
      (sic!!!!) obywatela i dostarczać na żądanie te informacje odpowiednim organom. To jest łamanie praw
      człowieka !!!!!!!

      > nawet tym żałosnym Francuzikom zamknął usta (tak zresztą dzieje się i teraz)
      > a Europą czasami gardzę...głównie takimi politycznymi zerami jak Chirac. od
      > II Wojny Światowej, Francja raz po raz okrywa sie hańbą i nic tu nie pomógł
      > de Gaulle [tak sie chyba pisze} ta hańba ciągnie się od Vichy...Francja jest,
      > po prostu, niezdolna do jakiejkolwiek akcji i tylko nas "czaruje" swoja
      > rzekomą przewagą kulturową...

      Też gardzę Europą, tym płaszczeniem się przed Ameryką i przyzwalaniu na wykorzystywanie się -
      polityczna pederastia, tak widmo hańby ciązy nad Francją kiedyś kolaboracja z Hitlerem potem
      kolaboracja z USA, teraz próbuje od tego uciec, przynajmniej tyle dobrze. Co do kultury i w jednym i w
      drugim przypadku jest to dno, i wolę się nie zastanawiać czy istnieje różnica między masową "kulturą"
      bułki od Mc Donalds'a, a snobistyczną "kulturą" burżuazyjną.

      > Niemcy to samo (sprawa wypowiedzi minister sprawiedliwości i innych).
      Niemcy nie chcą wojny, nie powiem, że jedyni normalni w tym całym burdelu, bo to tylko dostosowanie
      się do opini publicznej, choć tyle dobrze, że ktoś jeszcze słucha opini publicznej, kobieta porównała
      metody z Trzecią Rzeszą, nie ona pierwsza - przypominam "Rok 501..." Chomsky'ego, czy "Moloch"
      Deshnera, cóż było takiego nadzwyczajnego w tej wypowiedzi??? Czyż nie prawdą, że Bush próbuje
      odwrócić uwagę od własnych problemów ??

      > trzymajmy z Amerykanami, bo jak przyjdą ciężkie chwile, to tylko oni kiwną
      > palcem...
      Względnie zapomną o dawnych sojusznikach, tak, podziękujmy Ameryce za Jałtę.

      > Gatsby proamerykański [a hamburgerów nie jadam - czy to coś zmienia?]
      Kto nie pije coca coli musi zginąć, więc lepiej zacznij drogi Gatsby

      na koniec cytat:
      "Gdyby w usa stosować prawo z Norymbergi, każdy powojenny prezydent tego kraju musiałby zostać
      powieszony" - Noam Chomsky

      włóczykij
      • Gość: waga.banda palic flage amerykanska IP: 12.212.204.* 22.09.02, 02:08
        i swastyki malowac
        hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
        • Gość: Gatsby Re: palic flage amerykanska IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.09.02, 02:16
          jesteś pijany...ale ja też...
        • Gość: włóczykij żenada IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 22.09.02, 02:18
          Widzisz różnica między nami jest tak, że gdy ja spaliłem flagę zrobiłem to nie kryjąc się i chowając nie
          wiadomo gdzie, nie bałem się podać do wiadomości publicznej swojego nazwiska, a ty nawet boisz się
          swój nick ujawnić, nie jesteś nawet godzien by ci pod buty napluć. Żenada.

          włóczykij
          • Gość: Gatsby Re: żenada IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.09.02, 02:25
            Gość portalu: włóczykij napisał(a):

            > Widzisz różnica między nami jest tak, że gdy ja spaliłem flagę zrobiłem to
            nie
            > kryjąc się i chowając nie
            > wiadomo gdzie, nie bałem się podać do wiadomości publicznej swojego nazwiska,
            a
            > ty nawet boisz się
            > swój nick ujawnić, nie jesteś nawet godzien by ci pod buty napluć. Żenada.
            >
            > włóczykij
            włoczykij, czy ty juz tak naduzyes, że ni widzisz na oczy? jam gatsby Wielkji
            jest! na pohybel europejskim zboczeńcom! Bush naszym drodowskazem! Saddam do
            ziemi!!
            • Gość: waga.bzdura Re: żenada IP: 12.212.204.* 22.09.02, 03:13
              Gość portalu: Gatsby napisał(a):

              > Gość portalu: włóczykij napisał(a):
              >
              > > Widzisz różnica między nami jest tak, że gdy ja spaliłem flagę zrobiłem to
              >
              > nie
              > > kryjąc się i chowając nie
              > > wiadomo gdzie, nie bałem się podać do wiadomości publicznej swojego nazwis
              > ka,
              > a
              > > ty nawet boisz się
              > > swój nick ujawnić, nie jesteś nawet godzien by ci pod buty napluć. Żenada.
              > >
              > > włóczykij
              > włoczykij, czy ty juz tak naduzyes, że ni widzisz na oczy? jam gatsby Wielkji
              > jest! na pohybel europejskim zboczeńcom! Bush naszym drodowskazem! Saddam do
              > ziemi!!
              a wloczykij do Kobierzyna
            • mikolaj7 Re: żenada 22.09.02, 10:47
              Gość portalu: Gatsby napisał(a):

              > Gość portalu: włóczykij napisał(a):
              >
              > > Widzisz różnica między nami jest tak, że gdy ja spaliłem flagę zrobiłem to
              >
              > nie
              > > kryjąc się i chowając nie
              > > wiadomo gdzie, nie bałem się podać do wiadomości publicznej swojego nazwis
              > ka,
              > a
              > > ty nawet boisz się
              > > swój nick ujawnić, nie jesteś nawet godzien by ci pod buty napluć. Żenada.
              > >
              > > włóczykij
              > włoczykij, czy ty juz tak naduzyes, że ni widzisz na oczy? jam gatsby Wielkji
              > jest! na pohybel europejskim zboczeńcom! Bush naszym drodowskazem! Saddam do
              > ziemi!!

              super :))
              • Gość: Gatsby Re: żenada IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.09.02, 15:07
                mikolaj7 napisał:

                > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: włóczykij napisał(a):
                > >
                > > > Widzisz różnica między nami jest tak, że gdy ja spaliłem flagę zrobił
                > em to
                > >
                > > nie
                > > > kryjąc się i chowając nie
                > > > wiadomo gdzie, nie bałem się podać do wiadomości publicznej swojego n
                > azwis
                > > ka,
                > > a
                > > > ty nawet boisz się
                > > > swój nick ujawnić, nie jesteś nawet godzien by ci pod buty napluć. Że
                > nada.
                > > >
                > > > włóczykij
                > > włoczykij, czy ty juz tak naduzyes, że ni widzisz na oczy? jam gatsby Wiel
                > kji
                > > jest! na pohybel europejskim zboczeńcom! Bush naszym drodowskazem! Saddam
                > do
                > > ziemi!!
                >
                > super :))

                nieźle co?:)) trafił swój na swego...nie wiedziałem, że włóczykij tak ostro
                ciągnie...ale wiem, że np. Magazyn, to za kołnierz nie wylewa. raz mi
                oświadczył, ze w "tę" niedziele będzie na Kazku na Wolnicy...nieźle się
                podnieciłem:)) tylko, że potem odłożył sprawę na wiosne 2003, a teraz słysze o
                2006 r. eh...biedny Magazyn, biedny Bombel, tak daleko!:(
          • Gość: waga.bujda anarchy is ok IP: 12.212.204.* 22.09.02, 02:37
            Gość portalu: waga.bujda napisał(a):

            > Widzisz różnica między nami jest tak, że gdy ja spaliłem flagę zrobiłem to
            nie
            > kryjąc się i chowając nie
            > wiadomo gdzie, nie bałem się podać do wiadomości publicznej swojego nazwiska,
            a
            > ty nawet boisz się
            > swój nick ujawnić, nie jesteś nawet godzien by ci pod buty napluć. Żenada.
            >
            > johnny walker
            • longstreet Re: Głupoty 22.09.02, 20:21
              Gatsby napisał

              nowa doktryna militarna USA

              Ameryka nie pozwoli nikomu zagrozić swej przewadze militarnej i będzie
              zapobiegać akcjom terrorystycznym, stosując uderzenia wyprzedzeniowe - mówi
              nowa doktryna wojenna USA
              całość:
              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1027252.html
              miałem go za niedouczonego wieśniaka, ale to prawdziwe zrządzenie niebios, że
              to on został prezydentem USA...i świata - nie bójmy sie tego powiedzieć.
              to dzielny człowiek, prosty, ale nie prostak. zaimponował mi po 11 września.
              cały naród, cały świat na niego patrzył, a on wygłosił jedno z
              najdonioślejszych przemówień w historii...porwał Amerykanów do walki. był, po
              prostu, niesamowity: zdecydowany, stanowczy, a jednocześnie budzący zaufanie.
              nawet tym żałosnym Francuzikom zamknął usta (tak zresztą dzieje się i teraz)

              a Europą czasami gardzę...głównie takimi politycznymi zerami jak Chirac. od
              II Wojny Światowej, Francja raz po raz okrywa sie hańbą i nic tu nie pomógł
              de Gaulle [tak sie chyba pisze} ta hańba ciągnie się od Vichy...Francja jest,
              po prostu, niezdolna do jakiejkolwiek akcji i tylko nas "czaruje" swoja
              rzekomą przewagą kulturową...
              Niemcy to samo (sprawa wypowiedzi minister sprawiedliwości i innych):
              fakty.interia.pl/news?inf=304596
              trzymajmy z Amerykanami, bo jak przyjdą ciężkie chwile, to tylko oni kiwną
              palcem...

              Gatsby proamerykański [a hamburgerów nie jadam - czy to coś zmienia?]
              --------------------------------------------------------------------------------
              --------------------------------------------------------------------------------

              1. 11 września gwoli sprawiedliwości nikt nie kierował Stanami Zjednoczonymi,
              panował chaos, prezydent Bush został ewakuowany do bezpiecznego schronu i
              myślał tylko o tym aby dożyć do następnego dnia.
              2. Po drugiej wojnie światowej stworzono coś takiego jak Radę Bezpieczeństwa NZ
              której stali członkowie są dawniejszymi zwycięskimi mocarstwami w walce z
              państwami Osi. To rodzaj "koncertu mocarstw" i USA chcąc nie chcąc muszą mieć
              zgodę na akcję militarną w Iraku. W przeciwnym razie idąc za przykładem USA,
              wiele innych krajów oleje reguły prawa międzynarodowego i ruszy do wojny z
              sąsiadem np. Indie na Pakistan, Rosja na Gruzję, Chiny na Tajwan itd.
              3. Za surowo oceniasz Francję i chyba niewiele o niej wiesz. Armie europejskie
              dopiero teraz zmieniają swój charakter i idą w kierunku zawodostwa i
              modernizacji. Francja nie ma pieniędzy na kosztowne zamorskie wojny i posiada
              jedynie jeden lotniskowiec Charles de Gaulle z którym było mnóstwo problemów.
              Gdyby wymachiwała szabelką byłaby po prostu śmieszna.
              4. Trochę w Bushu z hipokryty, bo przecież Izrael też ma w gdzieś resztę
              świata, gdzie misje humanitarne na wzór tej z Kosowa 1999?, albo wojna
              prewencyjna, bo przecież Izrael też jest podejrzany o posiadanie broni masowej
              zagłady, prawda?


              LS


              • Gość: Gatsby Re: Głupoty IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.09.02, 21:09
                longstreet napisał:

                > 1. 11 września gwoli sprawiedliwości nikt nie kierował Stanami Zjednoczonymi,
                > panował chaos, prezydent Bush został ewakuowany do bezpiecznego schronu i
                > myślał tylko o tym aby dożyć do następnego dnia.

                i dobrze zrobił, a raczej z nim zrobili, bo co USA po martwym prezydencie? o
                ile wiem , zarówno z pokładu samolotu, jak i ze schronu, można w obecnych
                czasach całkiem sprawnie kierowac państwem. nie wymagaj, żeby Bush wsiadł w F-
                16 i gonił terrorystów. poza tym, gdy został zaatakowany Pentagon, to gdzie
                miał właściwie siedzieć, dalej w Białym Domu?


                > 2. Po drugiej wojnie światowej stworzono coś takiego jak Radę Bezpieczeństwa
                NZ
                > której stali członkowie są dawniejszymi zwycięskimi mocarstwami w walce z
                > państwami Osi. To rodzaj "koncertu mocarstw" i USA chcąc nie chcąc muszą mieć
                > zgodę na akcję militarną w Iraku. W przeciwnym razie idąc za przykładem USA,
                > wiele innych krajów oleje reguły prawa międzynarodowego i ruszy do wojny z
                > sąsiadem np. Indie na Pakistan, Rosja na Gruzję, Chiny na Tajwan itd.

                w ONZ wiele państw ma takie same prawa np. Włochy i Libia. nie znaczy to, że
                wszystkie maja tak samo rację. np. Chiny przeważnie nie mają, a są stałym
                członkiem Rady Bezpieczeństwa i, pomimo niemoralności tamtejszego reżimu, mogą
                wszystko wetować. chyba nie chcesz, żeby świat był na chińskiej, czy innej
                podobnej, "smyczy"?

                pamiętaj, że tu chodzi o terroryzm atomowy, biologiczny, chemiczny itp. chyba
                nie jesteś na tyle naiwny i nie powiesz, że to "niemożliwe", żeby coś takiego
                się stało? 11 września był trudny do przewidzenia, bo taki atak wydawał się
                właśnie "niemożliwy" a jednak stało się. bomba atomowa też kiedys wybuchła po
                raz pierwszy.
                no i ja nie czekam na 100% dowody, ze Irak ma bombę i jest w stanie ją użyć.

                > 3. Za surowo oceniasz Francję i chyba niewiele o niej wiesz. Armie
                europejskie
                > dopiero teraz zmieniają swój charakter i idą w kierunku zawodostwa i
                > modernizacji. Francja nie ma pieniędzy na kosztowne zamorskie wojny i posiada
                > jedynie jeden lotniskowiec Charles de Gaulle z którym było mnóstwo problemów.
                > Gdyby wymachiwała szabelką byłaby po prostu śmieszna.

                no właśnie. łatwo mówić: nie atakujmy Iraku, jak się nie ma tam jak podpłynąć;)
                polityka fracuska od II WŚ, to jeden wielki wstyd. tymczasem,
                Francuzi "odwdzięczają się" USA za wyzwolenie i próbuja torpedować ich
                działania, prezentujac sie przy tym jako kraj cywilizacyjnie wyżej stojący i
                wyrocznia moralna (sic!) a juz taka menda, jak Chirac, nie powinna nawet ust
                otwierać. Francja juz sie nie liczy na arenie międzynarodowej, ale sie jeszcze
                do tego nie przyzwyczaiła.
                poza tym, Francuzi byli zawsze lewicowi i antyamerykańscy (przynajmniej w XX w.)
                powiedz mi, dlaczego Francja pozostała poza militarnymi strukturami NATO, kiedy
                wróg był tylko jeden? no, bo nie chciała wspólnego dowództwa; ale jak wróg
                atakuje, to: Jankesi pomóżcie!

                > 4. Trochę w Bushu z hipokryty, bo przecież Izrael też ma w gdzieś resztę
                > świata, gdzie misje humanitarne na wzór tej z Kosowa 1999?, albo wojna
                > prewencyjna, bo przecież Izrael też jest podejrzany o posiadanie broni
                masowej
                > zagłady, prawda?

                Indie i Pakistan, to nawet nie są podejrzewane, ale sie do tego przyznają; a
                czy maja większe moralne prawo do tej broni, niż Izrael? a Chiny?


                a w Izraelu mamy do czynienia z czymś - moim skromnym zdaniem -
                nierozwiązywalnym. hipokryzja - OK, ale gdzie jej nie ma?...inaczej sie to
                nazywa real politic, pragmatyzm, obrona interesów narodowych itp. itd. to jest
                wszędzie:(
                Gatsby
                • Gość: janek precz z imperializmem! IP: *.Fema.krakow.pl / *.fema.krakow.pl 23.09.02, 11:40
                  Gość portalu: Gatsby napisał(a):


                  > Francuzi "odwdzięczają się" USA za wyzwolenie i próbuja torpedować ich
                  > działania, prezentujac sie przy tym jako kraj cywilizacyjnie wyżej stojący i
                  > wyrocznia moralna (sic!)

                  Wyrocznia moralna to z pewnościa nie jest ale maja sporo racji. Żaden inny
                  kapitalistyczny kraj nie bronił się po wojnie przed amerykasnizacją, tak jak
                  Francja. A czy my powinniśmy bć wdzięczni ZSRR za wyzwolenie?

                  > poza tym, Francuzi byli zawsze lewicowi i antyamerykańscy (przynajmniej w XX
                  w.

                  Nie tylko Francuzi. W całej Europie istniał zawsze ogromny sceptycyzm w
                  stosunku do USA. W tej chwili, na zachodzie wyraźnie widać niechęć do
                  jankeskiej poltyki. Tylko u nas w Polsce wszyscy się slepo fascynują tym
                  imperium obłudy i łajdactwa
                • longstreet Re: Głupoty 23.09.02, 21:47
                  Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                  > longstreet napisał:
                  >
                  > > 1. 11 września gwoli sprawiedliwości nikt nie kierował Stanami Zjednoczony
                  > mi,
                  > > panował chaos, prezydent Bush został ewakuowany do bezpiecznego schronu i
                  > > myślał tylko o tym aby dożyć do następnego dnia.
                  >
                  > i dobrze zrobił, a raczej z nim zrobili, bo co USA po martwym prezydencie? o
                  > ile wiem , zarówno z pokładu samolotu, jak i ze schronu, można w obecnych
                  > czasach całkiem sprawnie kierowac państwem. nie wymagaj, żeby Bush wsiadł w F-
                  > 16 i gonił terrorystów. poza tym, gdy został zaatakowany Pentagon, to gdzie
                  > miał właściwie siedzieć, dalej w Białym Domu?
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Nie powinien był uciekać. Powinien zostać w Waszynngtonie i dodawać otuchy
                  obywatelom tak zrobił np. Winston S. Churchill na którego tak chętnie powołuje
                  się w swoich płomiennych mowach, bo w Waszyngtonie i okolicach też są schrony
                  niektóre pod budynkami rządowymi innymi zarządza FEMA.
                  >
                  > > 2. Po drugiej wojnie światowej stworzono coś takiego jak Radę Bezpieczeńst
                  > wa
                  > NZ
                  > > której stali członkowie są dawniejszymi zwycięskimi mocarstwami w walce z
                  > > państwami Osi. To rodzaj "koncertu mocarstw" i USA chcąc nie chcąc muszą m
                  > ieć
                  > > zgodę na akcję militarną w Iraku. W przeciwnym razie idąc za przykładem US
                  > A,
                  > > wiele innych krajów oleje reguły prawa międzynarodowego i ruszy do wojny z
                  >
                  > > sąsiadem np. Indie na Pakistan, Rosja na Gruzję, Chiny na Tajwan itd.
                  >
                  > w ONZ wiele państw ma takie same prawa np. Włochy i Libia. nie znaczy to, że
                  > wszystkie maja tak samo rację. np. Chiny przeważnie nie mają, a są stałym
                  > członkiem Rady Bezpieczeństwa i, pomimo niemoralności tamtejszego reżimu,
                  mogą
                  > wszystko wetować. chyba nie chcesz, żeby świat był na chińskiej, czy innej
                  > podobnej, "smyczy"?
                  >
                  > pamiętaj, że tu chodzi o terroryzm atomowy, biologiczny, chemiczny itp. chyba
                  > nie jesteś na tyle naiwny i nie powiesz, że to "niemożliwe", żeby coś takiego
                  > się stało? 11 września był trudny do przewidzenia, bo taki atak wydawał się
                  > właśnie "niemożliwy" a jednak stało się. bomba atomowa też kiedys wybuchła po
                  > raz pierwszy.
                  > no i ja nie czekam na 100% dowody, ze Irak ma bombę i jest w stanie ją użyć.
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  -------------------------------------------------------------------------------
                  Chiny zostały stałym członkiem RB NZ gdyż zostały zaliczone, w czasie II wojny
                  światowej, dzięki wstawiennictwu prezydenta Rosevelta do kręgu mocarstw
                  walczących z państwami Osi.
                  RB NZ to jedyny organ, który pozwala na pokojowe "ścieranie się" interesów
                  wielkich mocarstw, czym go chcesz zastąpić ? Układem w którym tylko jedno
                  mocarstwo dominuje to kiepski układ.

                  To że posiada jakiś kraj broń atomową nie stwarza zagrożenia automatycznie
                  zagrożenia dla Polski. Potrzebne są wyrzutnie rakiet o odpowiednio dużym
                  zasięgu,bombowce strategiczne albo atomowe okręty podwodne zdolne do
                  przenoszenia takiej broni. Wówczas mamy do czynienia z bronią mogącą siać
                  zagrożenie na różnych kontynentach.
                  >
                  > > 3. Za surowo oceniasz Francję i chyba niewiele o niej wiesz. Armie
                  > europejskie
                  > > dopiero teraz zmieniają swój charakter i idą w kierunku zawodostwa i
                  > > modernizacji. Francja nie ma pieniędzy na kosztowne zamorskie wojny i posi
                  > ada
                  > > jedynie jeden lotniskowiec Charles de Gaulle z którym było mnóstwo problem
                  > ów.
                  > > Gdyby wymachiwała szabelką byłaby po prostu śmieszna.
                  >
                  > no właśnie. łatwo mówić: nie atakujmy Iraku, jak się nie ma tam jak
                  podpłynąć;)
                  > polityka fracuska od II WŚ, to jeden wielki wstyd. tymczasem,
                  > Francuzi "odwdzięczają się" USA za wyzwolenie i próbuja torpedować ich
                  > działania, prezentujac sie przy tym jako kraj cywilizacyjnie wyżej stojący i
                  > wyrocznia moralna (sic!) a juz taka menda, jak Chirac, nie powinna nawet ust
                  > otwierać. Francja juz sie nie liczy na arenie międzynarodowej, ale sie
                  jeszcze
                  > do tego nie przyzwyczaiła.
                  > poza tym, Francuzi byli zawsze lewicowi i antyamerykańscy (przynajmniej w XX
                  w.
                  > )
                  > powiedz mi, dlaczego Francja pozostała poza militarnymi strukturami NATO,
                  kiedy
                  >
                  > wróg był tylko jeden? no, bo nie chciała wspólnego dowództwa; ale jak wróg
                  > atakuje, to: Jankesi pomóżcie!
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Francja wycofała się ze struktur wojskowych NATO, ale nie z politycznych.
                  Francuzi już od de Gaulle'a postawili na samowystarczalność energetyczną (
                  budowa elektrowni atomowych ), żywnościową ( wyciągnęli maksymalne profity z
                  CAP ) i militarnną ( w latach 70 -tych Marine National wyprzedziła pod względem
                  wielkości Royal Navy, ambitny program zbrojeń nuklearny, liczne interwencje LC
                  w krajach Afryki francuskojęzycznych ).
                  Francja w Afryce rywalizowała już od dawien dawna nie z ZSRR, lecz z USA o
                  strefy wpływów, a te strefy wpływów to konkretne pieniądze.
                  Krótko mówiąc pryncypia polityki francuskiej po II wojnie światowej są
                  niezależne od pryncypiów polityki amerykańskiej, bo nie zawsze interes narodowy
                  USA pokrywa się z interesem narodowym Francji.
                  To trudno zrozumieć w kraju, który od kilkuset lat, moim zdaniem od wojny
                  północnej( było niebyło ponad 300 lat) pełni rolę wasala mocarstw europejskich
                  i to one definiują nasz interes narodowy obecnie jest nim USA.
                  Z całą pewnością pojęcie interesu narodowego i racji stanu pozostanie jeszcze
                  bardzo długo obce Polakom, którzy w genach mają zapisany wasalizm i agenturę na
                  rzecz obcych mocarstw.
                  >
                  > > 4. Trochę w Bushu z hipokryty, bo przecież Izrael też ma w gdzieś resztę
                  > > świata, gdzie misje humanitarne na wzór tej z Kosowa 1999?, albo wojna
                  > > prewencyjna, bo przecież Izrael też jest podejrzany o posiadanie broni
                  > masowej
                  > > zagłady, prawda?
                  >
                  > Indie i Pakistan, to nawet nie są podejrzewane, ale sie do tego przyznają; a
                  > czy maja większe moralne prawo do tej broni, niż Izrael? a Chiny?
                  >
                  >
                  > a w Izraelu mamy do czynienia z czymś - moim skromnym zdaniem -
                  > nierozwiązywalnym. hipokryzja - OK, ale gdzie jej nie ma?...inaczej sie to
                  > nazywa real politic, pragmatyzm, obrona interesów narodowych itp. itd. to
                  jest
                  > wszędzie:(
                  > Gatsby
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Żeby grać rolę świętoszka trzeba mieć czyste sumienie. Izrael powstał dzięki
                  terroryzmowi syjonistów teraz cierpi od terroryzmu islamskiego to nie zmienia
                  faktu że Państwo Izrael powstało dzięki żydowskim terrorystom.
                  Tak czasami zwariowanie kręci się koło historii.

                  LS

Pełna wersja