koza w miescie

IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 10:27
byłem wczoraj u znajomego na pradniku czerwonym (ul.majora) i co ujrzałem i
usłyszałem!
-obok bloków jest dom prywatny (około 10m od bloków)i własciciel zafundował
sobie kozy
-nie mam nic przeciwko temu zeby własciciel posiadał kozy na własnym
terenie,ale współczuje mieszkanca.Jak ta koza lub kozy potwornie hałasuja
-naprawde ciezko tam mieszkac
-ale wolnosc tomku w swoim domku
    • reptar Re: koza w miescie 24.09.02, 10:31
      Nie wiem, jak hałasują kozy w mieście, ale gotów byłbym zamienić na kozy
      wszystkich tych gówniarzy, którzy puszczają głośno muzykę w blokach na
      osiedlach.
      • Gość: picipolo Re: reptar tez prawda IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 10:35
        tez prawda! a do tego ta muzka "murzyńska" w wykonaniu naszych muzyków!!!
    • trudny2002 Do kozy z kozą! 24.09.02, 10:37
      Koza to rybka!
      A słyszałem że w Nowej Hucie był , a trochę jeszcze jest , taki zakład pracy.
      Ekologicznie czyściutki, cichutki, gdież tam hałas dałby się słyszeć, skąd!
      I te cichutkie tramwaje i czyste powietrze - smród kozy i capa , to przy tym
      aromacie dwie rybki. Nawet nieszczególnie świeże ( a propos , co z tym
      świeżym???) Och zatęskniają juz niektórzy, a koza? No trudno , to taki potwór
      że zeżre wszystko i jeszcze z tą kretyńską brodą się obnosi...
      Czy koza występuje jedynie na tym Prądniku czy Huta też nie wolna od kóz? A
      może tam jedynie capy???
      Serdeczności Pic i Polo..., serdeczności...
      ;-))
      trudny
      • gonzales Kategorycznie NIE !!! 24.09.02, 11:02
        > No trudno , to taki potwór
        > że zeżre wszystko i jeszcze z tą kretyńską brodą się obnosi...

        trudny!!!! czy koza potworem jest????
        Ech, nie obrażaj może potworów i kózstwa (koziej społeczności - jak ją nazwać?
        koziniectwa? koziołeństwa? a może Hospody pomyłuj - kozactwa?... że zeżre
        wszystko to tylko świadczy o kozie, że nawet w najgorszym kryzysie da sobie
        radę, a człowiek to od razu wymięka... i co zostaje? ukraść w hipermarkecie? do
        caritasu? zbierać korzonki???
        Jakoś nie słyszałem o przytulisku dla kóz, u Brata Alberta też podobno nie
        bywają :))

        a broda kretyńska??? de gustibus... a ilu takich z bródką chodzi po świecie, a
        niektórzy to nawet w telewizji występują... powiedz takiemu prosto w oczy, że
        ma kretyńską bródkę..., chciałbym to widzieć, naprawdę!!!


        Vade retro i niech Ci nigdy cap nie zacapi, czego Ci z całego serca życzę

        I nie zadzieraj lepiej z kozami, bo Cię dopadnie Capo di tutti capi (Cap
        wszystkich capów)!!!
        • trudny2002 Kategorie kategoryczności i alegorie alergii 24.09.02, 11:07
          Alergie ma mój znajomy na kozy. Na capy też ma, a może nawet tylko na capy.
          Na Capulettich jedynie nie ma . A właściwie na jedną z nich. Taka koza nostra.
          Też mam lęki. Lękam się najbardzie tego arcybractwa w kozactwie ...i z tymi
          utajonymi bródkami.
          Trudne pozdrowienia jak z Werony albo Weronki albo welonki albo spod welonka...
          trudny
      • Gość: picipolo Re: Do kozy Trudny! IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 11:10
        Piszac Nowa-Huta która czesc masz na mysli?
        Nastepna sprawa.
        moze mi powiesz ze te zapyziałe kamienice w "krakowie" i te korki, spaliny,brak
        drzew,tłok jest bardziej pociagajacy nizli NH?
        Co do kamienic opalacie jeszcze wasze przytulne mieszkanka weglem?czy doszła
        juz do was cywilizacja i technika?
        Dla twojej informacji mieszkam na pieknym oś.Złoty Wiek gdzie jest duzo zieleni,
        park,alejki.wiec nie rozumiem twoich debilnych przytykanek co do NH?
        Co do tak zwanego Krakowa.
        masz racje ludzie z NH nigdy w zyciu by sie niezamienili na mieszkania, poniewaz
        nie mamy wam czego zazdroscic!A jeszcze troszke a wy bedziecie zabiegali o
        mieszkania w tak uroczych dzielnicach Nowej-Huty jak Mistrzejowice!!!!

        Pozdrawiam.
        picipolo
    • reptar Koza na niebie 24.09.02, 11:19

      A niektórzy inni to kozy na rozmaite piedestały wynoszą. Tacy Inkowie na
      przykład, przyszło im do głowy, żeby ustanowić sobie stolicę w Cuzco, he he...



      Zmieniam nastrój na serio (znaczy się na poważny): jest też jedna Koza na
      niebie, jedna ale z koźlętami. Widać ją u nas przez cały rok, ale najpiękniej
      w zimie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja