kazimierz po niemiecku

26.09.02, 14:53
mam pytanie naukowe - czy kazimierz, w sensie dzielnica krakowa, ma/ miał
jakąś nazwę niemiecką (typu kraków - krakau)?
    • viking73 Re: kazimierz po niemiecku 26.09.02, 14:58
      A co to, czyżby Ci się trafiło jakieś skomplikowane zlecenie? Ja mam na to taką
      metodę, że nazw własnych, które nie mają jakiegoś oczywistego odpowiednika (np.
      Munchen - Monachium, Stockholm - Sztokholm) na siłę nie próbuję tłumaczyć na
      język obcy, tylko zostawiam w oryginale. Ale zrób jak uważasz. Ja w każdym
      razie nie słyszałem o jakiejś specjalnej niemieckiej nazwie dla Kazimierza.
      • faciu Kasimirus i tyle 26.09.02, 15:01
        tylko łacińska nazwa....
        • Gość: Gatsby Re: Kasimirus i tyle IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:03
          faciu napisał:

          > tylko łacińska nazwa....

          może i tak...
      • Gość: Gatsby Re: kazimierz po niemiecku IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:02
        stara nazwa była chyba po łacinie. casimierus?
        • jottka no więc 26.09.02, 15:05
          mam skomplikowane zlecenie historyczne, które się szczęśliwie na dolnym śląsku
          rozgrywa, gdzie takie np ząbkowice nazywają się frankenstein :))

          no i jak większość nazw własnych musowo w dwóch wersjach, to ten 'kazimierz w
          pobliżu krakowa' jakoś dziwnie głupio wygląda.. zostawiłam go po polsku i w
          razie czego upierać się będę, że to nie na dolnym śląsku, więc mi wolno, ale
          mnie nęka.

          źróóódeł!!!
          • viking73 Re: no więc 26.09.02, 15:10

            >
            > źróóódeł!!!

            Pamiętam, ze kiedyś korzystałem z takiej książeczki "Krakau gestern" autorstwa
            Wacława Passowicza i Ewy Gaczoł, ale nie mam jej teraz pod ręką. Może tam
            zaglądnij? Tekst jest po polsku, niemiecku i angielsku, ale wszystko w jednym
            tomie. Nie tak dawno widziałem to w "Taniej książce" na Brackiej.
            • jottka viking, 26.09.02, 15:14
              buzi albo masz u mnie kawę czy co tam wchłaniasz :)))

              a po łacinie sztuka dla sztuki to pisac nie będę, muszę mieć podstawy naukowe,
              że np wszyscy niemieccy kupcy naokoło tylko łaciną lecieli i żadnej innej nazwy
              nie znali.

              a może znali, dranie jedne :((
              • viking73 Re: viking, 26.09.02, 15:16
                jottka napisała:

                > buzi albo masz u mnie kawę czy co tam wchłaniasz :)))
                >
                Kiedyś to wyegzekwuję;-)))
                • jottka Re: viking, 26.09.02, 15:19
                  > Kiedyś to wyegzekwuję;-)))


                  na wszelki wypadek dam ci znać, kiedy dostanę forsę za to zlecenie :))
                  • faciu Re: viking, 26.09.02, 15:22
                    jottka napisała:

                    > > Kiedyś to wyegzekwuję;-)))
                    >
                    >
                    > na wszelki wypadek dam ci znać, kiedy dostanę forsę za to zlecenie :))

                    Jak chcesz mieć 100 % pewność a będziesz w Krakowie - pójdź do Archiwum na
                    Sienną i poproś o inwentarz akt miasta Kazimierz (inwentarze dają od ręki),
                    tylko nie chodź tam w piątek..
                    Coś mi świat chyba Casimir....kurde już nie pamietam a wiedziałem jeszcze
                    niedawno..
                    :))
                  • viking73 Re: jottka, 26.09.02, 15:23
                    jottka napisała:


                    > na wszelki wypadek dam ci znać, kiedy dostanę forsę za to zlecenie :))


                    Z tym może być bardzo różnie. Ja ostatnio z sądu dostałem przelew za zlecenie
                    wykonane trzynaście miesięcy wcześniej. Niezłe tempo:-)
                    • jottka Re: jottka, 26.09.02, 15:29
                      ty się ciesz, że ci w ogóle zapłacili!!! niektórzy to kapryśni są, cholera


                      a do akt dawnych to mi się ganiać nie chce, poza tym - już chyba gdzieś
                      napisałam - mnie nęka, czy istnieje niemiecka nazwa równoległa, bo z łacińską
                      musiałabym miec pewność, że i przez niemców była używana. jak nie, to dostaną
                      po polsku, bo taki mną patriotyzm szarpie :))
                      • Gość: Gatsby mam ojca germanistę, spytam [no text] IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:31
                      • faciu Re: jottka, 26.09.02, 15:36
                        jottka napisała:

                        > ty się ciesz, że ci w ogóle zapłacili!!! niektórzy to kapryśni są, cholera
                        >
                        >
                        > a do akt dawnych to mi się ganiać nie chce, poza tym - już chyba gdzieś
                        > napisałam - mnie nęka, czy istnieje niemiecka nazwa równoległa, bo z łacińską
                        > musiałabym miec pewność, że i przez niemców była używana. jak nie, to dostaną
                        > po polsku, bo taki mną patriotyzm szarpie :))

                        Była stosoowana nazwa hebrajska i łacińska - a że w tych czasach łacina
                        rządziła to Niemcy krakowscy stosowali łacińską....Oni nie mieszkali na
                        Kazimierzu, więc musieli się dostosować.. Zresztą nazwa Casimiriae (łacińska)
                        pasuje tez do niemieckiej wymowy...
                        :))
          • Gość: Gatsby Re: no więc IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:10
            ja bym napisał po łacinie...tak wtedy sie mówiło - przynajmniej w wyższych
            warstwach społ.
            • faciu Re: no więc 26.09.02, 15:15
              Gość portalu: Gatsby napisał(a):

              > ja bym napisał po łacinie...tak wtedy sie mówiło - przynajmniej w wyższych
              > warstwach społ.

              Zgadza się i na pewno przez "C", co do "ae" nie jestem pewie, chociaż w łacinie
              to było często łączone, niemalże jako jedna litera....
              W książce niemieckiej z XiX i XX w. może być co najwyżej przetłumaczone imie
              Kazimierz na niemiecki...
              • Gość: Gatsby czyli Casimirus pewnie... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:21
                o ile pamiętam, tylko w Krakowie ksiegi miejskie były prowadzone po niemiecku.
                później łokietek im kota pogonił i zarówno w Krakowie jak i na Kazku zaczęto je
                po łacinie pisać (na Kazku od początku)
                • faciu Re: czyli Casimirus pewnie... 26.09.02, 15:23
                  Gość portalu: Gatsby napisał(a):

                  > o ile pamiętam, tylko w Krakowie ksiegi miejskie były prowadzone po
                  niemiecku.
                  > później łokietek im kota pogonił i zarówno w Krakowie jak i na Kazku zaczęto
                  je
                  >
                  > po łacinie pisać (na Kazku od początku)

                  Zapominasz o hebrajskich wstawkach...
                  :))
          • Gość: marcus_krak TO PROSTE IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 16:13
            a nie wystarczy w pobliskiej ksiegarni przewertować jakiś przewodnik po
            krakowie w języku Hitlera jest ich zapewne kilka wersji. Przykro mi ale znam
            język królobójców (franc) i barbarzynców (ang/us)
    • faciu Sprawdziłem - wiem z samego źródła ! 26.09.02, 15:31
      jottka napisała:

      > mam pytanie naukowe - czy kazimierz, w sensie dzielnica krakowa, ma/ miał
      > jakąś nazwę niemiecką (typu kraków - krakau)?

      Po Łacinie moi drodzy to jest Casimiriae..
      :))
      • jottka Re: Sprawdziłem - wiem z samego źródła ! 26.09.02, 15:39
        no dobrze, ale daj namiar na to źródło!!!

        nie mogę w razie czego oświadczyć pt klientowi, że 'faciu mi powiedział'...
        • dreamlover Re: Sprawdziłem - wiem z samego źródła ! 26.09.02, 15:43
          Zgadza się Casimiriae!
          Znalazłam w książce "Miasto Kazimierz pod Krakowem" Stefana Świszczowskiego.
          Mam ponadto polsko-niemiecką książkę o Kazimierzu i tam jest zwyczajnie
          Kazimierz bez żadnych tłumaczeń ;))
        • Gość: Gatsby Re: Sprawdziłem - wiem z samego źródła ! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:44
          jottka napisała:

          > no dobrze, ale daj namiar na to źródło!!!
          >
          > nie mogę w razie czego oświadczyć pt klientowi, że 'faciu mi powiedział'...
          to co? chcesz od Pana Boga maila dostać?;)
        • faciu Re: Sprawdziłem - wiem z samego źródła ! 26.09.02, 15:48
          jottka napisała:

          > no dobrze, ale daj namiar na to źródło!!!
          >
          > nie mogę w razie czego oświadczyć pt klientowi, że 'faciu mi powiedział'...

          Powiesz ze przeglądałas Inwentarz akt miasta Kazimierz na Siennej w Krakowie -
          w ktorym roku go sporządzili i kto tego nie pamietam....
          • jottka umm, 26.09.02, 15:54
            nie za bardzo mogę łgać, bo niedawno do archiwum na sienną ganiałam z polecenia
            różnych takich zaprzyjaźnionych z klientem.. tzn albo nie uwierzą w mą nagłą
            amnezję, albo zaczną się domagać spacerku raz wtóry

            ale ten namiar na świszczowskiego mnie przekonuje :))
      • Gość: mtq Re: Sprawdziłem - wiem z samego...U MNIE INACZEJ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 13:54
        "(...) podtrzymująca gotyckie sklepienie, którego zworniki
        ozdobiono literami tworzącymi imię <Ka-sy-mi-r[us]>, tak
        więc odnoszą się one do głównego dobrodzieja świątyni
        (...)" Michał Rożek o kośc. św. Katarzyny
        • jottka Re: Sprawdziłem - wiem z samego...U MNIE INACZEJ 27.09.02, 14:02
          Gość portalu: mtq napisał(a):

          > "(...) podtrzymująca gotyckie sklepienie, którego zworniki
          > ozdobiono literami tworzącymi imię <Ka-sy-mi-r[us]>, tak
          > więc odnoszą się one do głównego dobrodzieja świątyni
          > (...)" Michał Rożek o kośc. św. Katarzyny


          no dzięki za wzięcie do serca, ale to się odnosi do imienia króla, a nie ew.
          nazwy dzielnicy, choć to na pozór to samo :))
          • Gość: mtq Re: Sprawdziłem - wiem z samego...U MNIE INACZEJ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 14:12
            A król myślisz że inaczej niż miasto? Przecież nazwał je
            swoim imieniem to jak może być inaczej :-) ???
            • jottka Re: Sprawdziłem - wiem z samego...U MNIE INACZEJ 27.09.02, 14:24
              ale to jest zapis imienia przez kamieniarza z wieku któregoś tam - to samo imię
              można zapisać na dziesiątki sposobów w zależności od stulecia, obowiązującej
              ortografii, wykształcenia albo nastroju piszącego itp itd

              a ja pytałam, czy istniała bądź istnieje konsekwentnie stosowana w języku
              niemieckim nazwa Kazimierza jako miejscowości - mogli sobie go nazwać np
              Gutestadt, bo mieli taką fantazję i z imieniem króla i polską nazwą nic by to
              wspólnego nie miało :))
              • Gość: mtq Re: Sprawdziłem - wiem z samego...U MNIE INACZEJ IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 14:28
                rozumiem, ale ja tu przedstawiam kontrargument faciowi.
              • viking73 DO JOTTKI - SPRAWDZIŁEM - JEST KAZIMIERZ 27.09.02, 14:39
                Jottka, jeśli jeszcze nie rozwiązałaś problemu to spieszę donieść, że wczoraj
                sprawdziłem w cytowanej przeze mnie książeczce "Kraków wczoraj, Cracow
                yesterday, Krakau gestern" i tam po niemiecku konsekwentnie jest używana nazwa
                KAZIMIERZ podobnie zresztą jak np. KLEPARZ. Tekst niemiecki napisał Niemiec,
                więc zakładam, że wiedział co pisze po niemiecku;-)
                • jottka Re: DO JOTTKI - SPRAWDZIŁEM - JEST KAZIMIERZ 27.09.02, 14:43
                  viking, jesteś wielki!

                  odbiór należności wedle życzenia :))
    • Gość: Gatsby ja proponuję Kazek, wymawia się Kacek;) (no text) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:46
      • Gość: Gatsby albo Kacmierz:))) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.09.02, 15:47
      • Gość: Doktor Hiszpan Re: ja proponuję Kazek, wymawia się Kacek;) (no t IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 16:17
        wg tej samej zasady Suzuki to ZUCUKI. Oryginał prosto z Niemiec
    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: kazimierz po niemiecku IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 16:23
      Ędobry,
      Bardzo nie miał żadnej niemieckiej nazwy. Głównie dlatego, że został założony
      jako polskie antidotum dla gruntownie zniemczonego Krakowa.Casimirae, jak to w
      łacinie, wskazuje na przynależność do Kazka, co miał słabość do Pań
      Starozakonnych (co dowodzi, że miał gust).Ostrożnie więc z przekładem na
      niemiecki. Można bowiem wpaść w syndrom "Jan Wilczychód Goethe - dramat Pięść"
      Pozdrawiam.

      PS. Były takie tendencje, by przekładać na siłę, tym np sposobem zasłużona
      familia Montelupich jawi sięnam w Źródłach niektórych jako (sic) "Wilczogórscy"
      DH

      jottka napisała:

      > mam pytanie naukowe - czy kazimierz, w sensie dzielnica krakowa, ma/ miał
      > jakąś nazwę niemiecką (typu kraków - krakau)?
      • Gość: saba Re: kazimierz po niemiecku IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.02, 19:24
        "Jan Wilczychód Goethe - dramat Pięść"

        PO krotkiej chwili zadumy starsznie sie smialam:)))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja