Gość: magda3000 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 20:31 Pamiętaj proszenie kobiety o coś to nie płaszczenie się... To udowadnianie jak bardzo ci zależy... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mikolaj7 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 20:34 Gość portalu: magda3000 napisał(a): > Pamiętaj proszenie kobiety o coś to nie płaszczenie się... > To udowadnianie jak bardzo ci zależy... Forum kobieta: www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=16 Forum mezczyzna: www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=150 Forum Krakow: www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=61 i gdzie ten temat pasuje najbardziej? Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 20:41 mikolaj7 napisał: > i gdzie ten temat pasuje najbardziej? Mikołaj, proszę, nie denerwuj się tak ... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_wu Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 20:46 Wszedzie pasuje, chyba ze na forum Krakow nie ma facetow. Moga sie tylko zgodzic z Magda albo nie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomCrac Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 20:53 > i gdzie ten temat pasuje najbardziej? M7 daj se siana :) Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 20:54 Gość portalu: tomCrac napisał(a): > > i gdzie ten temat pasuje najbardziej? > > M7 daj se siana :) wybacz, nie jadam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomCrac Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 21:08 > > M7 daj se siana :) > > wybacz, nie jadam... wybaczam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: substance Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: 57.67.18.* 29.09.02, 00:25 mikolaj7 napisał: > Gość portalu: magda3000 napisał(a): > > > Pamiętaj proszenie kobiety o coś to nie płaszczenie się... > > To udowadnianie jak bardzo ci zależy... > > Forum kobieta: > > <a href="www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html? f=16"target="_bla > nk">www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=16</a> > > Forum mezczyzna: > > <a href="www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html? f=150"target="_bl > ank">www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=150</a> > > Forum Krakow: > > <a href="www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html? f=61"target="_bla > nk">www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=61</a> > > i gdzie ten temat pasuje najbardziej? a co ty tak dokazujesz !niech gościu pisze gdzie chce ...facet nie mądruj forum kraków jest tak samo dobrym miejsce jak forum mężczyzna czy kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
prokocim1 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 20:48 Gość portalu: magda3000 napisał(a): > Pamiętaj proszenie kobiety o coś to nie płaszczenie się... > To udowadnianie jak bardzo ci zależy... chcecie rownouprawnienia to uwodzcie nas, bulba Odpowiedz Link Zgłoś
anna_wu Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 20:56 No chyba dziewczyny tez uwodza, nie przesadzajcie. Tylko ze one robia w ten sposob, ze na koncu to wlasnie mezczyzni prosza (wlasciwie to nie wiem nawet o co:)). Magda, wlasnie o co faceci prosza? Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 21:51 prokocim1 napisał: > chcecie rownouprawnienia to uwodzcie nas, bulba Hehe, dobrze powiedziane! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 21:52 kuba203 napisał: > > chcecie rownouprawnienia to uwodzcie nas, bulba > > Hehe, dobrze powiedziane! :))) Ty leniu... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:09 dreamlover napisała: > Ty leniu... ;))) Qrcze, przejrzała mnie... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:13 kuba203 napisał: > Qrcze, przejrzała mnie... :))) No przecież mam rentgena w oczach ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:20 dreamlover napisała: > No przecież mam rentgena w oczach ;))) Mogłaś uprzedzić... O ja biedny, co ja teraz zrobię?! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:22 kuba203 napisał: > Mogłaś uprzedzić... O ja biedny, co ja teraz zrobię?! Będziesz sobie dalej pić samemu do monitorka, chociaż mówiłeś, że zawsze pijesz w towarzystwie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:33 dreamlover napisała: > Będziesz sobie dalej pić samemu do monitorka, chociaż mówiłeś, że zawsze pijesz > > w towarzystwie ;)) Ale browar to co innego :))) Wtedy była mowa o mocniejszych rzeczach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:40 kuba203 napisał: > Ale browar to co innego :))) Tak, tak, oczywiście... > Wtedy była mowa o mocniejszych rzeczach :))) Jeszcze trochę, a nie będziesz rozróżniał mocniejszych od słabszych ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:47 dreamlover napisała: > Jeszcze trochę, a nie będziesz rozróżniał mocniejszych od słabszych ;)) Nie wiem, czy coś sugerujesz? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 22:48 kuba203 napisał: > Nie wiem, czy coś sugerujesz? :))) Dość szybko się zaprawiasz na te studia... Odpowiedz Link Zgłoś
zuza17 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... 26.09.02, 21:24 Gość portalu: magda3000 napisał(a): > Pamiętaj proszenie kobiety o coś to nie płaszczenie się... > To udowadnianie jak bardzo ci zależy... A ja lubie jak sie plaszcza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blinda Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 22:16 Co wy wiecie o uwodzeniu ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomCrac Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 23:11 > Co wy wiecie o uwodzeniu ... mistrzu yoda, nauczaj... Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Strategia letnich podbojów 26.09.02, 23:59 (Sekcja: Rady kobiety, Cytra, 28 lipca 2002) Upalne słońce rozgrzewa ciała, delikatny wietrzyk rozwiewa włosy. Gorące dni i noce. Otaczający Cię ludzie coraz bardziej opaleni, z coraz bardziej odsłoniętymi ramionami, kobiety pokazujące płaskie (chociaż niekoniecznie) brzuszki i metrowe szczupłe nogi. W perspektywie urlop. Wymarzony czas na flirtowanie. W głowie marzenia, żeby - gdziekolwiek się pojawisz - śledziły Cię pełne podziwu kobiece (lub męskie) spojrzenia. Jak to zrobić? Nie trzeba mieć ciała Jamesa Bonda, siły Bruce'a Willisa czy spojrzenia Toma Cruisa (chociaż byłoby to jak najbardziej wskazane... no, ale my - kobiety - też nie jesteśmy Jennifer Lopez czy Penelope Cruz, przynajmniej w większości...). Każdy facet może być supererotyczny i działać na kobiety jak magnes. Podstawową sztuczką w grze są intrygujące, pełne pożądania spojrzenia. Prześliznąć je po jej ciele, potem spojrzeć na sekundę prosto w oczy. Takie zachowanie zaintryguje i zwróci jej uwagę na Ciebie. I jeśli je odwzajemni, to pierwszy krok zrobiony. Może najważniejszy. Nie odpadło się w przedbiegach. Chcąc uwieść kobietę, warto wykorzystać wyniki z przeprowadzanych przez socjologów i psychologów badań - że ludzie lubią innych podobnych do siebie (bo każdy lubi siebie), chociaż na tyle zróżnicowanych, aby intrygowali i nie nudzili. Aby wydać jej bliskim (przynajmniej na wstępie), naśladuj jej ruchy. Podobnie skłaniaj głowę, podpieraj się tą samą ręką, kopiuj fragmenty jej zewnętrznego zachowania - w ten sposób można zdobyć jej podświadomość. Tylko jest jeden warunek - trzeba wykazać się dyskrecją, aby te sztuczki wydawały się naturalne. Ale nie chodź jak baba - chodzi o małe upodobnienie, a nie o pozbywanie się męskości. Nie ma niczego gorszego niż lalusiowaty facet z kobieco kołyszącym się tyłkiem - przynajmniej dla mnie. Kobiety pociągają mężczyźni świadomi swojej wartości (kobiety "lecą" na pewnych siebie przeciętniaków, a omijają zakompleksionych przystojniaków). Dołączyć do ich grona można poprzez afirmację, mówienie do siebie: "Jestem uwodzicielski", "Potrafię ją zdobyć". A przede wszystkim zapomnij o garbieniu się i spojrzeniu wbitym w podłogę. Wyprostuj się. Ściągnięte łopatki, głowa w górze, klatka piersiowa z przodu. Do tego odpowiedni strój (nie koszula po ojcu sprzed dwudziestu lat!), dezodorant (najlepiej antyperspiranty, męski pot jest przyjemny, ale nie w nadmiarze i nie kilkugodzinny), opalenizna ("kobiety lubią brąz"). Ech, na samą myśl robi mi się błogo na sercu. Oby takich mężczyzn było jak najwięcej. My także lubimy popatrzeć na szerokie bary, szczupłe tyłki, opalone ciała, poczuć męski zapach - i te pożądliwe męskie spojrzenia, nawet jeśli nic nie znaczą. A wielu, np. mężatkom czy kobietom w stałych, niesformalizowanych związkach, właśnie o to chodzi. To im wystarczy. Ot, takie małe wzajemne adorowanie przyspieszające bicie serca, zwiększające krążenie krwi. Przynajmniej będziemy zdrowsi. Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Sztuka uwodzenia - część pierwsza 27.09.02, 00:02 ( Magazyn HE Dział: Kobieta, Cliff, 24 lutego 2002) Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego jest tak, że wielu przystojniaków rozmawia z wieloma kobietami, ale już rzadko odprowadza jakąkolwiek do domu, natomiast wielu przeciętniaków postępuje właśnie odwrotnie - nie są może tak rozchwytywani, ale zawsze dziewczynę, wracając z imprezy, prowadzą? Otóż okazuje się, że właśnie ci ostatni mają w znacznie większym stopniu opanowaną sztukę uwodzenia. Na nieszczęście dla tych mężczyzn, którzy tak przyciągają kobiety swoją aparycją, klatą i pośladkami, ich wiedza na temat uwodzenia jest bliska zera. Natomiast mężczyźni przeciętnie atrakcyjni fizycznie od dawna wiedzą, że muszą się znacznie wysilić, by zdobyć kobietę, która im wpadnie w oko. No i w tym celu bardzo pilnie studiują sztukę uwodzenia. Po raz kolejny okazuje się też, że buźka Mela Gibsona, klata van Damme'a nie gwarantuje zaciągnięcia każdej atrakcyjnej kobiety do łóżka. Ułatwia jedynie zainicjowanie znajomości. Potem liczy się odpowiedni głos, uśmiech, gestykulacja i umiejętności prowadzenia rozmowy. W grę wchodzi również pewność siebie i szczerość. Zwykle niestety mężczyźni nie są zbyt pewni siebie i nawet, gdy po głowie chodzi im tylko myśl, jak będzie wyglądała ta laseczka w moim łóżku, to prowadzą niepewną rozmowę, krążą wokół tematu i mają nadzieję, że ogłupią dziewczynę do tego stopnia, że na ślepo wskoczy w ich pościel. Prawdziwy gracz jest szczery i ma pewność siebie na tyle wysoką, że od początku do końca trzyma się zaplanowanej, prostej linii prowadzącej choćby nawet tylko do samego łóżka i nie oszukuje w tym poderwanej dziewczyny. Prawdziwy gracz wykłada karty na stół i efektywnie pożytkuje sztukę uwodzenia, by dopiąć swego. Właśnie - bo całą sztukę stanowi umiejętność wyłożenia kart na stół, odkrycia przed kobietą prawdziwego celu waszego podrywu i poprzez umiejętne oczarowanie jej, spowodowanie, że na wazą nawet najbardziej perfidną i szowinistyczną propozycję przystanie. Oczywiście nie zawsze musi się to udać, ale prawdziwy gracz nie zraża się pojedynczymi niepowodzeniami. Czas zatem najwyższy poćwiczyć naszą sztukę uwodzenia. Co jest w niej najważniejsze? Jakie elementy w uwodzeniu odgrywają istotna rolę? Oto one: 1. fizyczna atrakcyjność. To chyba oczywiste, że należy wyglądać schludnie, czysto i przynajmniej w miarę modnie, by móc oczarowywać kobiety. Przed wybraniem się do klubu, czy dyskoteki warto pilniej spojrzeć w lustro, dokładnie się ogolić, zadbać o przyjemny zapach z ust i spod pach i wdziać na siebie coś gustownego (dobranego zarówno krojem jak i kolorami). 2. nieszkodliwość. To brzmi dość dziwnie, ale wyjaśnienie przekona wszystkich. Aby wyglądać nieszkodliwie należy uśmiechać się szeroko, przyjmować postawę otwartą, pokazywać dłonie podczas gestykulacji i powstrzymywać się przed gapieniem bez przerwy na damski dekolt. 3. urok osobisty. Sztuka uwodzenia składa się w 10% z wyglądu, w 10% z inteligencji, w 10% z umiejętności przekazywania swojej wiary w sukces i aż w 70% z uroku osobistego! O co tu tak naprawdę chodzi? Otóż podczas czarowania kobiety należy patrzeć jej w oczy. I to wystarczy. 4. magnetyzm intelektualny. Pozwólcie kobiecie myśleć. Nie traktujcie jej tylko jak seksualnej zdobyczy. Nieco tajemniczości i szczerego zainteresowania się w rozmowie różnymi problemami. Warto zwrócić uwagę, by rozmowa nie była monotematyczna oraz zbyt namolnie krążąca wokół seksu. Warto też w trakcie rozmowy unikać takich tematów jak sport, samochody, komputery, byłe dziewczyny itd. 5. uczuciowość. Kobiety są stworzeniami pełnymi emocji (z powodu estrogenu, rzecz jasna). Jeżeli sprawicie, by kobieta w rozmowie z wami poczuła lekkie łaskotanie w krzyżowej części kręgosłupa, to niewiele rzeczy będzie jeszcze w stanie ją od was oddzielić. Jak to zrobić? Trzeba rozmawiać z pasją, wyczuciem sytuacji i być spontanicznym. Jeśli sprawicie, by w taki sposób podskoczyła jej adrenalina (bez przerażania jej ani łaskotania z zaskoczenia!), to możecie sobie gratulować - cel praktycznie osiągnęliście. 6. szarmancja. Pokażcie kobiecie, że jesteście chodzącym dowodem na to, że gentlemani jeszcze nie wyginęli. Otwieranie drzwi przed panią oraz bycie grzecznym to nie wszystko. Trzeba jeszcze znać podstawowe zasady etykiety. Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Sztuka uwodzenia - część druga 27.09.02, 00:04 ( Magazyn HE Dział: Kobieta, Cliff, 10 marca 2002) Poprzednio rozpisałem się trochę na temat uwodzenia. Napisałem wam kilka wskazówek dotyczących waszego zachowania podczas randki, przypadkowego spotkania z nieznajomą, atrakcyjną kobietą, które sprawią, że poderwanie tej czy innej dziewczyny nie powinno nastręczyć wam większych trudności. Wykazałem też, że atrakcyjny wygląd przystojniaka w stylu Mela Gibsona czy George'a Clooney'a nie wystarcza, by przekonać kobietę do pójścia w nieco intymniejsze miejsce lub by namówić ją na drugą randkę. Dziś kilka prostych słów i wskazówek na temat: jak sprawić, by uwiedziona przez was raz kobieta, ciągle pozostawała pod waszym urokiem (jeśli oczywiście nie jesteście cynicznymi draniami, których jedynym celem jest fizyczne uwiedzenia jak największej liczby niewinnych niewiast. Jeśli tacy jesteście, to od razu kliknijcie przycisk wstecz w waszej przeglądarce - to nie jest tekst dla was!). Dobra, pozbyliśmy się cynicznym drani, pora zatem przejść do rzeczy. Jak sprawić, by kobieta była długo pod waszym urokiem? Odpowiedź jest banalnie prosta. Należy znaleźć rzeczy, które ją naprawdę kręcą. W czasie, gdy będziecie szukać tych rzeczy, podaję kilka wskazówek, które pozwolą wam utrzymać zainteresowanie waszej pani na wysokim poziomie. Po pierwsze musicie sprawić, by czuła się piękna. Facet, który mówi kobiecie od niechcenia, że jest piękna, spełnia jedno z jej największych marzeń - docenia jej starania, pracę nad ułożeniem włosów, koszmarne dylematy z doborem sukienki i godziny spędzone przed lustrem z wszystkimi tymi pędzelkami, szczotkami, tonikami, lakierami i szminkami. Po drugie warto spowodować, by kobieta była przekonana o waszej chęci nie tylko czerpania, ale również dawania przyjemności. Jeśli kobieta nabierze przekonań, że jesteście samolubem i egoistą (szczególnie w łóżku), to stracicie cały swój sex-apeal, jaki udało wam się wytworzyć w jej oczach. Zatem kobieta musi być pewna, że chcecie wam obojgu dawać przyjemność. Po trzecie trzeba dać kobiecie całą przyjemność, na jaką zasługuje. Co to znaczy? Sprawić należy, by czuła, że jej ciało jest jak świątynia, którą możecie zwiedzać bez przerwy i wciąż fascynować się, że znaleźliście coś, co dotychczas było dla was zakryte. Chyba nie muszę tego bardziej wyjaśniać? Po czwarte kobiety lubią i doznają orgazmu nie tylko dzięki temu, że wymasujecie je dokładnie od środka. Nie zapominajcie, że kobiece ciało jest jedną, wielką strefą erogenną. Możecie sprawić swojej pani nieopisaną rozkosz na wiele sposobów i warto o tym pamiętać. Pamiętajcie również o tym, że każdy facet jest w stanie uwieść kobietę. Nie ma ofiar, które mają do kobiet dwie lewe ręce. Każdy da sobie radę, jeśli tylko uwierzy w siebie. Pewność siebie, uśmiech, przyjemne nastawienie i kultura osobista niejednokrotnie sprawiły przeciętnym facetom takie cuda, że wszyscy przystojniacy kiwali z podziwem i zazdrością głowami. Do dzieła panowie - kurs uwodzenia skończony, czas sprawdzić w terenie czego się nauczyliście. Odpowiedz Link Zgłoś
tomcrac Re: Sztuka uwodzenia - część druga 27.09.02, 10:08 Teraz sie juz zadna nie uchroni.. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda3000 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.uwoj.krakow.pl 27.09.02, 07:52 równouprawnienie równouprawnieniem, ale kobiety lubią czaswami być zdobywane; rada 2: panowie wysilcie się czasami... wiedzcie, że samo wasze istnienie to nie jest największe szczęście jakie spotyka kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red_ford Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.hor.net.pl 27.09.02, 08:06 Gość portalu: magda3000 napisał(a): > równouprawnienie równouprawnieniem, ale kobiety lubią czaswami być zdobywane; > rada 2: > panowie wysilcie się czasami... > wiedzcie, że samo wasze istnienie to nie jest największe szczęście jakie > spotyka kobiety... równouprawnienie - równouprawnieniem, ale mężczyźni też lubią czasami być doceniani i dowartościowani... panie, wysilcie się czasami... wiedzcie, że samo Wasze istnienie to nie jest największe szczęście jakie spotyka mężczyzn... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: holender Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 27.09.02, 10:05 Gość portalu: magda3000 napisał(a): > równouprawnienie równouprawnieniem, ale kobiety lubią czaswami być zdobywane; > rada 2: > panowie wysilcie się czasami... > wiedzcie, że samo wasze istnienie to nie jest największe szczęście jakie > spotyka kobiety... a kogo obchodzi uwodzenie? 10 lat temu to mnie to jaralo, a teraz babki same sie pchaja - przy niewielkim albo zgola zadnym wysilku z mej skromnej strony. pisma dla kobiet sa pelne porad jak to robic najlepiej i zdaje sie ze babki u nas przechodza przyspieszony kurs wych.seks. i chodza napalone jak 150 a mnie to juz nudzi cholera mimo ze do 40dziestki troche jeszcze zostalo. to ja juz wole o samochodach i komputerach (za tydzien jade na oboz kiteboarda do grecji i mam nadzieje ze nie bedzie tam zadnych lasek bo tylko rozbijaja atmosfere meskiej solidarnosci, a tak to sobie popijemy, pogadamy bez zadnych glupawych umizgow ze strony pipek :-))). Odpowiedz Link Zgłoś
kazik_4 Kathy dzieki !!!!!!! 27.09.02, 08:37 Jaki bylem ubogi bez tych informacji ;-), no to teraz wiem co robilem zle - w tej chwili zmykam i ide testowac w realu :-). Pozdrawiam Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
yalung Re: bo holender 27.09.02, 10:42 to jest taki typ marzyciela, o którego oparła się raz ładna laska w tramwaju - całkiem przypadkiem, było ciasno, a on akurat stał obok. I teraz - chociaż minęło już wiele lat a Holender się starzeje - wciąż wierzy że laski na niego lecą, każda by go chciała tylko wstydzi się zapytać, kiedy już stanie oczy w oczy z takim bóstwem... Więc biedny Holender rekompensuje sobie to wszystko samochodami, wsiada w szybką bryczkę która jest przedłużeniem jego niedorozwiniętej męskości i już czuje się lepiej, już wierzy w siebie i swoje nieograniczone możliwości! Już każda laska leci mu na maskę (na przejściu dla pieszych :)) Kathy, ja wprawdzie nie przepadam za takim stawianiem kawy na ławę i mam wrażenie, że każdemu facetowi lepiej zrobi jeśli sam dojdzie do tego typu wniosków jak przez Ciebie przedstawione; ale skoro wyniki które obserwujemy w społeczeństwie są tak kiepskie, to - Dobra Robota!! pozdrawiam Yalung Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: holender Re: yalung romantyczny a niegrzeczny IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 27.09.02, 12:09 coz mam ci zec yalungu - jesli robisz takie niesmaczne wycieczki pod adresem mej meskosci - moze mam cie na zawodach przesikac czy cos w tym stylu. jesli nie doswiadczasz tego ze babki teraz na maks napalone chodza i uwodzenie staje sie 'fools' game' to albo masz problem albo chodzisz w niewlasciwe miejsca (i tez masz problem). poniewaz niegrzecznie a napastliwie odzywasz sie to kontynuowal nie bede (misericordia czyli - po coz kopac kolesia z problemami). p.s. milo jest jezdzic dobra bryczka - ja w kazdym razie wole niz tramwajami romantyku jeden Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda3000 Re: poradnik-czyli jak uwieść kobietę... IP: *.uwoj.krakow.pl 27.09.02, 14:07 kobiety muszą być stroną aktywną nie dlatego, że tego tak pragną, ale dlatego, że gdyby nie ich inicjatywa to mogłyby zakonnicami zostać... a jak chcecie udowodnić, że jesteście prawdziwymi facetami to może czasami nas zaskoczcie.. mały kwiatek niewiele kosztuje, ale jak duże wrażenie robi... Odpowiedz Link Zgłoś
red_ford Re: jak uwieść kobietę...? 28.09.02, 17:07 Gość portalu: magda3000 napisał(a): > kobiety muszą być stroną aktywną nie dlatego, że tego tak pragną, ale dlatego, > że gdyby nie ich inicjatywa to mogłyby zakonnicami zostać... > a jak chcecie udowodnić, że jesteście prawdziwymi facetami to może czasami nas > zaskoczcie.. > mały kwiatek niewiele kosztuje, ale jak duże wrażenie robi... Oj Magda, Magda... Na pewno masz 3000 ...rad dla nas jak uwodzić kobiety. Ale na szczęście SZTUKA uwodzenia kobiet, nie została wymyślpna przez Was. Daj nam więc poimprowizować i nie narzucaj swojego punktu widzenia. Nie można generalizować sprawy. Jedne lubią blondynów, inne brunetów a jeszcze inne rudych i piegowatych... Tak samo jak jedne lubią brutali, inne romantyków a jeszcze inne uległych fajtłapów. A z tym kwiatkiem, to w gruncie rzeczy - może masz rację... Odpowiedz Link Zgłoś