Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lubi...

IP: *.ipt.aol.com 04.11.05, 23:20
Kto tym razem wzial w lape?
    • Gość: mamo Chociaż jedna, jedyna rzecz? IP: 81.219.149.* 04.11.05, 23:31
      Czy w tym mieście za prezydentury Majchrowskiego wykonano prawidłowo chociaż jedną inwestycje?? Pomyśleć by można, że to obłęd jakiś, a to dzieje się naprawdę każdego dnia! Chciałem zaapelować:
      PANIE PREZYDENCIE PROSZĘ JUŻ NICZEGO NIE RUSZAĆ, ani tramwaju, ani osiedli biedy, ani hali, ani co tam jeszcze zostało zaplanowane.
    • Gość: Helmut Rozumiem strach IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.05, 01:31
      Byłem ostatnio, nie jechałem tramwajem, jeno patrzałem - coś chorego w tym
      układzie rozjazdów jest. Skrzypi i iskrzy, zakręty niezdrowołukowe.
    • Gość: francjosef Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.devs.futuro.pl 05.11.05, 04:40
      Jak już pisałem gdzieś tam, rozwiązania podwójno torowe są stosowane na wąskich
      ulicach w wielu "otramwajowanych" miastach. sęk w tym, że taka zwrotnica
      powinna być przed przystankiem, a napewno w odległości takiej, jak długość
      składu. Wtedy to ma sens. Tramwaj jest już na właściwym torze i szybko opuszcza
      skrzyżowanie. Ale miało być jak najtaniej.... Ku..wa - jak z rondem Mogilskim.
      Prezio czerwony strasznie szkodzi w ogólnym rozrachunku temu miastu. Pocieszam
      się, że wiecej osób pójdzie do wyborów samorządowych i skończy z tym... Mam
      nadzieję...
      • Gość: AK Re: Francjosef naiwny? IP: *.speed.planet.nl 05.11.05, 16:29
        Pocieszam się, że wiecej osób pójdzie do wyborów samorządowych i skończy z
        tym... Mam nadzieję...
        A ja nie mam takiej nadziei. Rzecz jest w wypelnieniu stanowisk fachowcami
        ktorzy staja do konkursu tak jak zdobywa sie kontrakty przez Urzad Zamowien
        Publicznych. Zobaczmy kto siedzi na stolkach urzedow miejskich i jakie sa
        osiagniecia tych ludzi a raczej ich kompromitacje. Wybory samorzadowe sluza do
        obrania opcji politycznych a zderzajace sie tramwaje nie naleza do polityki
        tylko do nieudolstwa.
        • Gość: provincialis Re: Francjosef naiwny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 15:07
          Kontraktów nie zdobywa się przez Urząd Zamówień Publicznych.
    • Gość: koko Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.ghnet.pl 05.11.05, 09:08
      właśnie , bo w ARMie pracują ludzie , którzy analizują papiery a nie znaja się
      na konkretnych rzeczach
      taki urząd zamówień przy urzędzie miasta
      tylko pytam po co komu ARM
      czy po to ,żeby urzędasy nie odpowiadali bezpośrednio za skandale?
      jak coś jest źle to sie zwali na ARM a prezydent jest czysty ?
      tylko jakim kosztem publicznym
    • Gość: koko Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.ghnet.pl 05.11.05, 09:09
      ten ,kto decyduje
    • Gość: loe Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 10:21
      dobrze ze nie musze wsiadac do krakowskich tramwajów, auto to jest to
    • Gość: kierownik projektu Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 17:10
      Jako jeden z odpowiedzialanych za inwestycję Krakowskie Centrum Komunikacyjne -
      układ drogowy (tak się nazywa inwestycja, w ramach której przebudowane zostało
      skrzyżowanie ulic Basztowa - Lubicz - Westerplatte - Pawia) jednoznacznie
      stwierdzam (i są na to dowody - protokoły, zdjęcia, wpisy w dziennik budowy),
      że opisana w artykule sytuacja nie ma miejsca. Autor, nie wiadomo z jakich
      powodów, stawia nieprawdziwą tezę, która powoduje ferment i bezpodstawne
      komentarze amatorów. W realizację inwestycji jest zaangażowanych wiele
      instytucji i osób. Żadne z nich nie podjęłoby ryzyka wypadku i zagrożenia
      bezpieczeństwa podróżnych, z powodu sugerowanej przez autora artykułu -
      fuszerki. Artykuł na pewno będzie w ostry sposób skomentowany przez Inwestora.
      A poza tym motorniczowie mają jeździć zgodnie z przepisami ruchu tramwajowego.
      Oznacza to, że mają nakaz przejazdu przez każde skrzyżowanie z rozjazdami z
      prędkością nie większą niż 10 km/h. Z naszych obserwacji wynika, że pierwszy
      wóz ma zblizoną prędkość, a następne w sprzęgu o wiele większą. Jeżeli autor
      szuka dostępu do informacji u motorniczych i cytuje ich opinię, to wątpliwym
      jest autorytet autora w tym, o czym pisze. Pozdrawiam wszystkich internautów i
      zachęcam do korzystania z komunikacji miejskiej, której standard przewozów i
      pojazdów jest najwyższy w Polsce.

      img161.imageshack.us/my.php?image=pop6fk.jpg
      • Gość: koko Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.ghnet.pl 05.11.05, 17:34
        wydaje mi sie ,że słyszałem od kogos ,że standard przewozów jest najlepszy na
        świecie , ale ten co to mówił bełkotał już więc nie jestem pewien czy dobrze
        zrozumiałem o którego przewożnika chodziło
      • Gość: koko Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.ghnet.pl 05.11.05, 17:37
        ciekawe w jakiej gazecie ?
      • Gość: kubapowiatowy coś mi tutaj nie gra.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 17:37
        Ja bardzo Pana Kierownika przepraszam, bo rzeczywiście nie mam o tym wszystkim
        pojęcia, ale ośmielę się jednak zupełnie amatorsko zapytać, jak to jest
        fizycznie możliwe, żeby "pierwszy wóz miał zbliżoną (do wymaganych 10 km/h)
        prędkość, a następne w sprzęgu o wiele większą”?!
        • Gość: Rurnik Re: coś mi tutaj nie gra.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:43
          Pewnie wtedy jak się kolejne urwą...:)
          • Gość: kierownik projektu Re: coś mi tutaj nie gra.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:54
            "w sprzęgu". Może niefortunnie nazwałem, ale... Potocznie nazywany tramwaj
            nazywa się pociagiem, złożonym z dwóch lub trzech wagonów (długośc takiego
            składu dochodzi do ponad 40m). zatem dla amatorów wyjaśniam. Jeżeli pierwszy
            wagon mija zwrotnicę ze stałym przyspieszeniem "a" i prędkością początkową "Vo"
            to ostatni wagon po czasie "t" przejeżdza zwrotnicę z prędkością "V=Vo+at". No
            i tyle. Wstawić należy odpowiednie dane i wiadomo... Hej
            • Gość: kpri panie Kierowniku, a nie za wolno? IP: *.local.pl / 195.225.248.* 05.11.05, 21:13
              a czy nie uważa Pan, że ta prędkość 10 km/h jest tak z 2-3 razy za niska, jak na
              przejazd tramwaju przez łuk o promieniu 15-30 stopni? (Basztowa-Lubicz)?
              To ma być tramwaj wiozący ludzi czy przetaczanie uszkodzonego wagonu?

              Dla porównania podaję typowe prędkości:
              - pieszy: 5-6 km/h (biegiem: 15-20 km/h)
              - rowerzysta: 15-30 km/h
              - samochód: 50 km/h

              A jak się to ma do przepustowości skrzyżowania - kolejne miejsce, gdzie będziemy
              minutami tkwić w tramwajach, czekając na zielone?
              • krzychut Re: panie Kierowniku, a nie za wolno? 07.11.05, 07:34
                Gość portalu: kpri napisał(a):

                > a czy nie uważa Pan, że ta prędkość 10 km/h jest tak z 2-3 razy za niska, jak
                n
                > a
                > przejazd tramwaju przez łuk o promieniu 15-30 stopni?

                I to jest opinia fachowca!
                Promień mierzony w stopniach - toż to osiągnięcie na miarę XXI wieku!
                I do tego ma ten promień od 15 do 30 stopni - jakaś krzywa przejściowa cy cuś?
            • Gość: kubapowiatowy Re: coś mi tutaj nie gra.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 00:12
              Ja bardzo przepraszam, że się tak dopytuję, ale ja tumanista jestem. A to co Pan napisał, to znaczy, że (mówiąc po ludzku) ten tramwaj (cały!) po prostu przyśpiesza, tak?
      • Gość: passenger ŻE CO PROSZĘ!!!!!!!???????????????? IP: *.plusgsm.pl 05.11.05, 23:03
        Gość portalu: kierownik projektu napisał(a):

        > stwierdzam (i są na to dowody - protokoły, zdjęcia, wpisy w dziennik budowy),
        > że opisana w artykule sytuacja nie ma miejsca.

        Protokoły, zdjęcia itp. to niekoniecznie muszą być dowody że sytuacja jakoby nie
        ma miejsca. To mogą być dowody niekompetencji osób odpowiedzialnych za
        inwestycję a wręcz dowody przestępstwa.

        > jest autorytet autora w tym, o czym pisze. Pozdrawiam wszystkich internautów i
        > zachęcam do korzystania z komunikacji miejskiej, której standard przewozów i
        > pojazdów jest najwyższy w Polsce.

        I to zdanie świadczy o twoich kompetencjach. Trzeba być wyjątkowo bezczelnym
        idiotą, żeby postawić tak śmiałą tezę.

        Krakowski transport publiczny ma jedną z NAJNIŻSZYCH w Polsce prędkości
        handlowych, szczególnie tramwaje. Co gorsza, tramwaje mają ponad. 5 km/godz.
        niższą prędkość handlową niż autobusy. To świadczy o degrengoladzie transportu
        zbiorowego w Krakowie.

        Tak niska prędkość handlowa wynika głównie z niekompetencji osób
        odpowiedzialnych za organizację transportu zbiorowego. Chodzi o organizację
        przystanków, punktów przesiadkowych i sposobu trasowania linii oraz nieudolne
        rozwiązania, które miały dawać "priorytet" transportowi zbiorowemu a są
        pomnikiem nieudolności inżynierów i bezdennej hojności podatnika.
      • Gość: miki ha ha ha! IP: 195.94.208.* 07.11.05, 09:58
        Jako jedyny komentarz do wypowiedzi kierownika projektu polecam:

        www.forum.martel.pl/viewtopic.php?t=5299&start=0
        Jeśli ów "zawodowiec" twierdzi, że to jest poprawnie techniczne wykonanie
        przejscia torowego, to niech poda, gdzie go wyszkolono. Może w tartaku? Poza
        tym, panie kierowniku, co to są "wozy następne w sprzęgu"? Czy chodziło może
        panu o kolejne wagony pociągu?

        Żałosne jest, jak ludzie nie wiedzą, kiedy należy sie uderzyć w piersi i
        powiedzieć - "tak, to ja spierniczyłem tę robotę bo sie na tym nie znałem", i
        próbuja dorabiać ideologię i coś komuś udowadniać. Król jest nagi, człowieku.
        Poza tym porządna ekipa jest w stanie to poprawić w ciągu jednej nocy. ZBIERAJ
        SIĘ CHŁOPIE DO ROBOTY!!!


    • Gość: michał Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.plusgsm.pl 06.11.05, 08:55
      Postaram się wyjaśnić zarówno "Panu Kierownikowi",jak i Wam ,o co chodzi z tą
      predkością.Jest taki bardzo stary,pochodzący sprzed wielu lat przepis,który
      mówi,że tramwaj przez zwrotnice powinien przejeżdżać z prędkością nie większą
      niż 10km.Pochodzi on z czasów,kiedy jakość produkowanych zwrotnic i mechanizmów
      sterujących zwrotnicami faktycznie uniemożliwiała przejechanie przez nie z
      wiekszą prędkością "pod grożbą wykolejenia".
      Są dwa aspekty tej sprawy:
      1.Jak motorowi realizują ten przepis w praktyce?
      Najeżdżają na zwrotnicę z prędkością zbliżoną do 10km,jak tylko przejadą przez
      nią tzw. pierwszym wókiem kołowym (tym pod kabiną motorniczego),to po prostu
      przyspieszają,zwiększają prędkość przejazdu,doprowadzając często do wykolejenia
      dalszej części składu tramwaju.I to jest cała prawda "Panie Kierowniku".Nie ma
      co filozofować.

      2.Czy przy dzisiejszych technologiach prędkość przejazdowa przez zwrotnice
      powinna być tak niska?
      Oczywiście,że nie.Od co najmniej 10 lat są stosowane w Europie i również w
      Polsce technologie,przy których możliwy jest przejazd z większą prędkością.
      Co należy zrobić ,aby to było możliwe?Po pierwsze dobry,dopracowany projekt
      techniczy,a nie byle co,po drugie dobre materiały na wykonanie szyn
      łukowych,skrzyżowań tramwajowych i zwrotnic,po trzecie dobra jakość i
      dokładność wykonania,po czwarte mechanizmy sterujące zwrotnicami
      ryglowane,uniemożliwiajace zmiane położenia zwrotnicy w czasie przejazdu
      tramwaju.Wtedy można przejechać skrzyżowanie z prędkośćią większą.Na tym
      Waszym skrzyzowaniu niestety te warunki nie zostały w całości spełnione,co
      widać gołym okiem.Budujecie na miare PRL-u:byle do przodu,byle szybko,nie ważne
      jak.Dobrej dokumentacji wielobranżowej takiego skrzyżowania nie zrobi się
      dobrze w dwa tygodnie,czy nawet miesiąc.To jest niemożliwe,o czym powie Wam
      każdy szanujący się projektant.Ale Wy to zrobiliście i budujecie.Oby Wam
      wyszło,chociaż dla 10km/godz.
      • Gość: kierownik projektu Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 11:25
        Do dyskusji włączyła się osoba, która jest z branży? czy też coś słyszała i
        kojarzy? Projekt techniczny został dopracowany i dostosowany do wymagań
        użytkownika; materiały są zgodne ze specyfikacją i uzgodnione z użytkownikiem,
        dokładność wykonania milimetrowa (jak dla budowli stalowych i jak zwykle w
        torowiskach), standard zwrotnic - tylko ryglowane w Krakowie, sprawdzone na
        większości innych skrzyżowań. Gołym okiem można stwierdzić tylko geometrię
        układu torowego.
        Na bardzo małej powierzchni skrzyżowania umieszczono układ torów zapewniający
        relacje we wszystkich kierunkach (poza Lubicz - Pawia). Nie ma w Krakowie
        podobnego skrzyżowania, może poza rondem Kocmyrzowskim (na parokrotnie większej
        powierzchni i mniejszym natężeniu ruchu tramwajowego). Wszystkie zastosowane
        rozwiązania na skrzyżowaniu Basztowej z Pawią mieszczą się w normach i daja
        pełnię bezpieczeństwa.
        Jaki wpływ na przejazd ma odcinek ok 100m, który należy przejechać z prędkością
        10 km/h. Jeszcze niedawno przejazd ul. Basztową realizowany był ze średnią
        prędkością grubo poniżej 10km/h. To się zmieniło. A wszystko możliwe dzięki
        tzw. inżynierii ruchu. Nie demonizujmy i zrezygnujmy z populizmu lub nakręcania
        komiunktury tylko opcji smutnych malkontentów.
        • Gość: michał Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.plusgsm.pl 06.11.05, 14:20
          Panie kierowniku!Skoro jest tak dobrze,to niech pan to powie motorowym i każe
          im jeżdzić bez obaw i szybciej.Jak przejada to bardzo dobrze,jak nie-to ma pan
          problem.Przecież na razie nie skręcają,jeżdżą tylko na wprost,więc tym bardziej
          jak jest dobrze,to nie ma sie czego bać.Kierunek na wprost,przy zablokowanych
          zwrotnicach nie wymaga ograniczania prędkości,więc dlaczego jeżdżą wolno i na
          przemian?
          • Gość: bfr Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: 195.150.92.* 06.11.05, 18:35
            Jakbys nie widzial to w dalszym ciagu plac budowy!!!!!!
        • Gość: mieszczanin pan kierownik słaaabo zna Kraków IP: *.koko / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 09:31
          podobny układ torowy to Dietla/Krakowska czy Dietla/Starowiślna. Nie dorabiajmy
          ideologii tam, gdzie jej nie trzeba.

          Zasadniczo tramwaj może przez całe miasto jeździć 10 km/h - można będzie w biegu
          do niego wsiadać, a jak bezpiecznie będzie!

          Czy pan jest może z tych "ynżynierów" od prof. Tracza? Dojeżdża pan do pracy
          tramwajem czy tylko widział je pan przez szybę samochodu?
    • Gość: BATON Re: Tramwajarze boją się mijać na skrzyżowaniu Lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 01:22
      jak zwykle burdel ,przy takich pracach
    • Gość: miki Nietypowe dla Krakowa :-)))))))) IP: 195.94.208.* 07.11.05, 09:47
      "Niepokój tramwajarzy budzi bowiem jeszcze jedna rzecz: nietypowe dla Krakowa
      układy zwrotnic. - Tory do skrętów w Pawią i Westerplatte zaraz za zwrotnicami
      mają niebezpiecznie ostre załamanie - tłumaczy jeden z tramwajarzy"

      To nie jest nietypowe - to po prostu zaprojektowali, a potem zbudowali
      skończeni DEBILE, KRETYNI, IDIOCI!!! - nazwijcie to wreszcie po imieniu! Nawet
      dziecko bawiące sie kolejką wie, że aby skręcić, stosuje się tory wygięte w
      łuk, a nie załamane pod kątem. Następnym razem zróbcie konsultacje społeczną w
      projektu w przedszkolu, to panu "inżynierowi" wyjaśni co i jak sposob łączenia
      szyn moja sześcioletnia córeczka.
      • Gość: busiokrus Re: Nietypowe dla Krakowa :-)))))))) IP: *.raster.krakow.pl 07.11.05, 11:40
        załamanie o którym mowa jest doskona;le widoczne tutaj:
        www.psmkms.ipx.pl/foto5.jpg
        • Gość: niefachowiec Re: Nietypowe dla Krakowa :-)))))))) IP: *.chello.pl 07.11.05, 20:51
          Pan Panie Kierowniku Projektu zapewne jest fachowcem, choć nie wiem dlaczego
          nie "autorem projektu" lub "kierownikiem budowy"? Ale niech tam. Wzór
          faktycznie jest dobry, ale tłumaczenie bałamutne. Trudności z j. polskim
          zrozumiałe np:(długośc takiego składu dochodzi do ponad 40m). No bo albo
          dochodzi do 40 metrów, albo długość to ponad 40 metrów. Jeśli dochodzi do
          ponad, to nie osiąga i jest poniżej. Jasne panie Kierowniku? Mimo to proszę
          spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy korzystniejsze jest dla eksploatacji
          tramwaju aby promień łuku był większy, czy mniejszy. Bo na zdjęciu wygląda,
          jakby tory z Pawiej w Basztową wygięły się z za małym promieniem i trzeba je
          dopiero figlarnym s-em trafic w rozjazd. A autor busiokrus to nie ma racji, że
          załamanie o którym mowa jest doskona;le widoczne tutaj:? A po co ono?
    • kapitan.kirk Robienie sensacji z niczego 08.11.05, 09:42
      Fakt, że motorniczowie "boją się mijać" świadczy raczej o motorniczych niż o
      rozjazdach - o problemie można by mówić, gdyby faktycznie na tym skrzyżowaniu
      doszło do jakichś wypadków i kolizji, ale wszak nie doszło chyba?
      "Inkryminowany" zjazd z Basztowej w Pawią ma kształt często spotykany w
      nowoczesnych torowiskach tramwajowych, choć faktycznie w Krakowie zastosowany po
      raz pierwszy - rzecz zresztą o tyle mało istotna, że ten kierunek ruchu ma
      służyć jedynie jako awaryjny, na wypadek zablokowania ul. Długiej. Poza tym nie
      ma w tym nic dziwnego, że tramwaje przez skrzyżowanie jeżdżą powoli i ostrożnie,
      skoro nadal jest ono oficjalnie placem budowy i trzeba przeciskać się między
      robotnikami. Po zakończeniu remontu zresztą wiele się nie zmieni, bo wszak
      rozjazdy są zaraz za/przed przystankami, a tramwaj to nie Sokół MIllenium, żeby
      rozpędzać się w sekundę od zera do prędkości światła - 10 km/h na starcie jest
      jak znalazł, tym bardziej, że torowiska są wszak w jezdni i trzeba uważać na
      samochody.
      Pzdr
      • Gość: major Re: Robienie sensacji z niczego IP: *.chello.pl 08.11.05, 13:25
        > Fakt, że motorniczowie "boją się mijać" świadczy raczej o motorniczych niż o
        > rozjazdach - o problemie można by mówić, gdyby faktycznie na tym skrzyżowaniu
        > doszło do jakichś wypadków i kolizji, ale wszak nie doszło chyba?

        Ha ha dobre sobie. Będzie problem jak będą trupy. Wtedy się coś zmieni. Ci
        mądrzejsi motorniczowie "boją się mijać" bo są świadomi zagrożenia. Bezmyślni
        przeciwnie. Jak w każdej grupie zawodowej są tacy i tacy. Podobnie z
        kapitanami. Są kapitanowie mądrzy i nie plotący głupot, i jest kapitan kirk!
        • kapitan.kirk Re: Robienie sensacji z niczego 08.11.05, 14:30
          W czasie prób odbiorczych, obywatelu majorze, mijały się tramwaje wszystkich
          trzech typów z obu stron skrzyżowania i jakoś nikt na siebie nie wpadł (jeden z
          Rozmówców zresztą przytoczył powyżej linkę do adekwatnego zdjęcia). Dlatego też,
          z całym szacunkiem dla fobii motorniczowskich (w końcu wszyscy jakieś mamy), nie
          robiłbym wideł ze szpilek.
          Pzdr
          • Gość: szyna szynkowska KAPITANIE MÓJ KAPITANIE! IP: *.plusgsm.pl 09.11.05, 17:39
            kapitan.kirk napisał:

            > W czasie prób odbiorczych, obywatelu majorze, mijały się tramwaje wszystkich
            > trzech typów z obu stron skrzyżowania i jakoś nikt na siebie nie wpadł (jeden
            > z Rozmówców zresztą przytoczył powyżej linkę do adekwatnego zdjęcia).

            www.psmkms.ipx.pl/foto5.jpg
            Otóż wg. mojej wiedzy tramwaje na problematycznej relacji (Basztowa -
            Westerplatte) jeszcze się NIE mijały. A tu jest największy problem, bo takich
            szyn o takiej geometrii i takich rozjazdów to ja nigdzie na świecie nie widziałem.
            • kapitan.kirk Re: KAPITANIE MÓJ KAPITANIE! 11.11.05, 19:13
              A co Cię w tym zdjęciu tak dziwi ??
    • Gość: Prokom Słuchajcie no głupki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:44
      Dopóki przepisy zabraniają to motorniczowie powinni zachować prędkość 10
      km/godz. na rozjazdach i łukach oraz przestrzegać zakazu wymijania na
      zwrotnicach, krzyżakach i łukach. Część z nich, i to spora, bojąc się utraty
      premii, stosuje się to tych zasad. I to wzbudza w Was takie głupawe uwagi.
      Co do łuków w Pawią i Westerplatte - jazdy próbne się odbyły (właśnie w
      kierunku Westerplatte). Ocena: wzorowa. Ale wy wiecie, głupki, lepiej.

      Definicja głupka: jest ekspertem od szkolnictwa bo chodził do szkoły, jest
      ekspertem od służby zdrowia bo parę razy był w przychodni, jest ekspertem od
      komunikacji bo jeździ tramwajami, jest ekspertem od gospodarki narodowej ...
      • totem2 Re: Słuchajcie no głupki! 09.11.05, 12:22
        Dopóki przepisy zabraniają... Hmm. W takim razie zamontujmy samostrzały
        połączone z radarami i eliminujmy tych co jeżdżą szybciej niż przepisy etc.

        Kapitan Kirk napisał:
        > Po zakończeniu remontu zresztą wiele się nie zmieni, bo wszak
        > rozjazdy są zaraz za/przed przystankami, a tramwaj to nie Sokół
        > MIllenium, żeby rozpędzać się w sekundę od zera do prędkości światła
        > - 10 km/h na starcie jest jak znalazł, tym bardziej, że torowiska
        > są wszak w jezdni i trzeba uważać na samochody.

        Spójrz Kapitanie w wolnej chwili na tramwaje przejeżdżające choćby przez
        skrzyżowanie pod Bagatelą. Wolno jadą póki czoło pierwszego wagonu nie minie
        "zjazdowej" zwrotnicy i nie znajdzie się na prostej. Dalej jest energiczne
        przyspieszanie bo otwiera się wolna prosta droga, na której nie ma już
        kolizyjnego ruchu jak na skrzyżowaniu (przecinanie torów jazdy z samochodami,
        piesi na przejściach itd.) A reszta składu pozostająca jeszcze na skrzyżowaniu
        nie ma już na co (poza ryzykiem ew. wykolejenia oczywiście) uważać, bo jedyne co
        może grozić to uderzenie przez samochód/pieszego/inny tramwaj w bok składu. A na
        to jego prędkość nie ma żadnego wpływu, a raczej ma taki, że im dłużej ten skład
        na skrzyżowaniu pozostaje, tym większa na taką kolizję szansa. A na prostych z
        uważaniem na samochody też bym nie przesadzał, bo na większości kierunków
        torowisko jest oddzielone od jezdni (Basztowa, Westerplatte, Pawia zapewne też).
        A takie rozwiązania i regulacje (rodem z przestarzałych i niestosowanych już
        rozwiązań konstrukcyjnych torowisk i rozjazdów) znakomicie wpływają na
        obniżenie, i tak skandalicznie już w Krakowie niskiej, prędkości handlowej
        tramwajów. Tudzież blokowanie wszelkiego innego ruchu. Policzmy: Skład 3xN105
        rusza z przystanku, z prędkością 10km/h mija zwrotnicę, przejeżdża od punktu
        startu ok. 20-40m do momentu opuszczenia przez pierwszy wózek ostatniej
        zwrotnicy, dalsze 40m (dopóki nie zrobi tego koniec składu) jedzie z przepisową
        prędkością 10km/h. Dodać do tego jeszcze z 10m bo przecież motorniczy nie będzie
        stale patrzyć w lusterko, czy już zjechał ze skrzyżowania i może przyspieszyć.
        Wychodzi 90m. 10km/h to 2,77m/s. Z prostego dzielenia wychodzi, że przejechanie
        jednego skrzyżowania zajęło nam 32,5 sekundy. Dodając sekundę czy dwie na start
        zatrzymany a nie lotny :), kilka następnych na reakcję na zmianę świateł i
        zamknięcie drzwi dostajemy 40 sekund na przejechanie skrzyżowania przez jeden
        skład! Na przebycie skrzyżowania przez dwa składy w jednym cyklu szans żadnych.
        Kiedy jeździłem tramwajami codziennie szacowałem czas przejazdu na 3min na jeden
        przystanek. To przybliżenie całkiem dobrze się sprawdzało i od razu wiedziałem
        czy zdążę na pierwszą lekcję czy nie. A to było 20 lat temu, gdy jeżdżące
        powszechnie N5 nie miały takich przyspieszeń jak dzisiejszy tabor, zaś o
        oddzielonych od ruchu samochodowego torowiskach w centrum nikomu się nie śniło.
        Kilka lat temu było nawet znacznie lepiej. Przejechanie z Widoku do Ronda
        Mogilskiego zajmowało poniżej pół godziny czyli jakieś 2 minuty na przystanek.
        Teraz bezmyślne mnożenie przystanków, budowanie "wolnobieżnych" rozjazdów,
        bardzo dziwna regulacja cykli świateł to prosta droga do osiągnięcia stanu z lat
        80, lub jeszcze gorszego.
      • Gość: jony Re: Te Prokom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:47
        A widziałeś /byłeś /na jazdach próbnych.Bo ja widziałem odbywał sie skret we
        Westerplatte z szybkością nastawiania wykolejejonego wagonu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja