Air bytes - bezprzewodowy internet

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:32
Po upadku sieci osiedlowej dlugo szukalam dostawcy uslugi i tak trafilam na
nich. Wczoraj uruchomili i nie powiem.... odpukac - zadowolona jestem. Czy
ktos tez to ma ? jesli tak to jak to wyglada na dluzsza mete bo na razie
podpisalam na 3 miesiace i chce wiedziec zawczasu w co sie wpakowalam :)
    • Gość: Ewa Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:42
      na czym to polega?
    • Gość: nareszcie :) Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 08:36
      hej, czy mozesz mi przeskanowac i wyslac kopie umowy z nimi ? oczywiscie
      usuwajac swoje dane. chcialem zalozyc u nich internet.
      czy faktycznie transfer jest 1 Mbit ?
      mail: wxqc11h@gazeta.pl
      • Gość: internautka Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 09:25
        ewa napisz cos wiecej
        bylanm wczoraj sie zorientowac alee kolejki
        dzieki
    • Gość: eva Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 17:57
      Zaraz wszystko szczegolowo opisze tylko cos zjem bo dopiero wrocilam z pracy....
      a jest co opisywac, oj jest bo to dla wyjatkowo cierpliwych (chodzi o czekanie
      na podpiecie sieci). aaaa i przy okazji :) zapomnialam sie zalogowac... wiec
      opis bedzie juz pod zalogowana eva.

      Do kolegi co chcial ksero umowy - jak mam to wyslac?
      • Gość: eva Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 17:58
        skanera sie nie dorobilam a umowa na pare kartek
      • Gość: przeskanuj :) Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 16:40
        i wyslij mi skan. kurde kolejka to mnie teraz odstraszył a bo nie mam czasu za dużo.
    • ave.ewa Re: Air bytes - bezprzewodowy internet 10.11.05, 19:03
      Pojadlam, moge pisac....
      Dlugo szukalam dostawcy sieci bo mialam juz dwie osiedlowe i jedna radiowa wiec
      bogatsza o doswiadczenia nie chcialam juz byle czego.
      Pierwsza siec osiedlowa - skrot rozmowy :
      -(ja) dzien dobry, od wczoraj nie mam netu
      -(admin) niemozliwe
      -(ja) byc moze ale nie mam !
      -(zdenerwowany admin) dzis jest wolna sobota, nie bede chodzil po dachu
      -(ja,wkurzona) u mnie tez jest wolna sobota i chce chodzic po necie !!

      Dalszej rozmowy ze wzgledow przyzwoitosci, nie przytocze bo adrenalina siegnela
      zenitu.

      Druga siec osiedlowa - skrot rozmowy:

      -(ja) dzien dobry, trzeci dzien jestem bez netu
      -(admin) wiem
      -(ja) no i......
      -(admin) kabel gdzies sie przerwal
      -(ja) no i.....
      -(admin) trzeba zobaczyc gdzie
      -(ja) acha, no i....
      -(admin) nie mam teraz kasy na kabel
      -(ja) uprzejmie informuje, ze nie mam teraz kasy na abonament

      Naprawil na drugi dzien (pewnie napadl na bank). Takie drobnostki jak to, ze
      strona otwierala sie 5 minut albo wcale bo ktos zapchal sciagajac kilka filmow
      na raz, to pikus bo to bylo nagminne.
      Po roku siec zmienila wlasciciela ale moj optymizm byl przedwczesny.Oto skrot
      ostatniej rozmowy:
      -(ja) znowu nie ma netu
      -(zdziwiony admin) u mnie jest
      Pozniej ktos wyczail, ze nam zablokowal bo cos sciagal i potrzebna mu byla
      wieksza przepustowosc.

      I tak nastala u mnie era sieci radiowej. Tej srednio trzy razy w tygodniu nie
      bylo bo..... i tu powinnam zamiescic bogata liste wymowek ale zamieszcze tylko
      kilka z nich :
      - wiatr wial
      - burza byla
      - pewnie ktos cos wlaczyl
      - samoloty zaklocaja...itd, itp po czym wlasciciel stwierdzi iz jestesmy
      wyjatkowo upierdliwi i rozwiazal problem czyli siec.

      No wiec zaczelam poszukiwania od rozpytywania znajomych co maja i jak to w
      praktyce wyglada. Nic mi nie odpowiadalo az do dnia kiedy wychodzac z M1 jakis
      chlopak wetknal mi w reke reklamowke "Air bites".
      Zadzwonilam pod numer tam podany i umowilam sie na rozmowe. Przedstawiciel
      pojawil sie w tempie blyskawicznym (plus), niezbyt dokladnie byl w temacie
      zorientowany (minus) wiec udalam sie do siedziby firmy nastawiona na
      wyciagniecie wszystkich potrzebnych mi informacji bo nie ukrywam ale oferta
      wygladala atrakcyjnie i kuszaco....

      ciag dalszy nastapi....
      • Gość: z niecierpliwoscia Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 19:54
        czekamy
    • ave.ewa Re: Air bytes - ciag dalszy... 10.11.05, 20:48
      I tak to trafilam na Batorego. Wspomniana firme znalazlam w podworcu, kolejek
      nie zauwazylam, byly za to dwa biurka i za nimi gadajace przez telefon (obydwie)
      dziewczyny oraz jakis facet grzebiacy cos w komputerze.
      Odczekalam chwile liczac na zainteresowanie kogos z obecnych moja wizyta i
      ....nic. Wiec zajelam krzeslo przy jednym z biurek i....dalej nic. Zdazylam w
      tym czasie sciagnac obszerniejsza ulotke od mojej i zaglebilam sie w tresc
      tejze. Ho, ho...mruczalam do siebie...cos to za bardzo pieknie brzmi by bylo
      prawdziwe. O cudzie !!! zostalam w koncu dostrzezona (chyba przez te glosne
      uwagi) no i dowiedzialam sie, ze jezeli posiadam komputer to nic wiecej do
      szczescia nie jest mi potrzebne.Po calej serii pytan z mojej strony i bardzo
      satysfakcjonujacych mnie odpowiedziach z drugiej lecz w dalszym ciagu nieufna,
      nieopatrznie zadalam pytanie : .."a jak nie mam stacjonarnego telefonu to nie
      bedzie problem?? "... odpowiedz brzmiala : ..."niepotrzebny pani zaden telefon
      :)..."
      Uszczesliwiona tymi wszystkimi informacjami zazadalam natychmiastowego
      podpisania ze mna umowy podswiadomie bojac sie, ze ten czar prysnie. Umowa !!!
      tu, teraz, natychmiast !!!
      Nie zwazajac na zdziwiona mine sympatycznej pani (ta druga zamarla ze sluchawka
      w rece, dziwnie mi sie przygladajac) wrzasnelam z radoscia:.."Tu jest moj dowod
      !!" rzucajac plastikowym kartonikiem na biurko, gotowa trzymac jedna z nich za
      reke byle tylko podpisala ta przekleta umowe zanim sen minie.
      Tak oto dostalam do wlasnorecznego wypelnienia 6-cio stronicowa umowe. Widzac
      tyle kartek naraz - ochlonelam. Acha, tu musi byc hak !!! Ja podpisze, wy
      wezmiecie kase i tyle was zobacze - to byla pierwsza piorunujaca mysl !!!
      Grzecznie przeprosilam, wyjasniajac milej pani, ze ja najpierw ten elaborat
      poczytam zanim podpisze...."alez oczywiscie"...uslyszala moja skolatana dusza bo
      reszta juz zapuszczala zurawia w tekst drukowany ale nie na papierze firmowym
      tylko zwyklym wiec moje watpliwosci rosly z minuty na minute....
      Po pierwszym przeczytaniu stwierdzilam, ze cos za duzo czepiaja sie przyszlego
      uzytkownika jesli chodzi o zobowiazania a cos zbyt gesto strasza naruszeniem
      jakis praw wiec oswiadczylam... "potrzebuje to spokojnie przeczytac ze dwa razy
      bo brzmi jak maslo maslane"...
      Mila (w dalszym ciagu) pani stwierdzila, ze ..."oczywiscie, rozumiem" dajac mi
      do zrozumienia, ze moge czytac do zamkniecia lokalu. W duchu pewnie pomyslala,
      ze jakas pomylona przyszla bo najpierw zada natychmiastowego podpisania a teraz
      jej sie na czytanie zebralo.


      ciag dalszy nastapi...

      a... zapomnialam dodac, ze tym szczesliwym dniem byl 2 sierpien tego roku :)
      • ave.ewa Re: Air bytes - ciag dalszy... 10.11.05, 21:06
        przytocze tu tresc tej obszerniejszej ulotki " skradzionej z biurka"...:

        - bezprzewodowy internet o szybkosci PRAWDZIWEGO 1 Mb/s (DSL)
        bez limitu czasu, w tym bezplatne polaczenia telefoniczne (dlatego pytalam o
        telefon) dzieki oprogramowaniu air bites-Skype z innymi uzytkownikami sieci
        Skype na calym swiecie (tu podana cena)
        za pomoca - uwaga,nowosc - przenosnego telefonu (tu podana marka) telefon
        dostarczamy gratis! (tu podana wyzsza cena)

        Na odwrotnej stronie rzucilo mi sie w oczy zdanie : blyskawiczne lacza DSL
        zgodnie z prawem, bez ryzyka i obaw przed policja ( a przepraszam, a tego zdania
        nie rozumiem :( )

        Reszty ulotki nie cytuje, cen nie podam bo reklamy nikomu robic nie zamierzam !!!
    • ave.ewa Re: Air bytes - bezprzewodowy internet 10.11.05, 20:51
      wybaczcie, ze tak szczegolowo opisuje ale jak dotre do konca to zrozumiecie
      dlaczego :)
      • Gość: tomeks85 Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.crowley.pl 13.11.05, 14:22
        kiedy bedzie dalszy ciag??
        • agajac Re: Air bytes - bezprzewodowy internet 13.11.05, 16:21
          U nas sieć osiedlowa się po prostu sprzedała sieci Air-Bites. Niestety. Było
          dziadostwo i nadal jest dziadostwo, bo nasz osiedlowy admin sprzedał się wraz ze
          starą firmą. I nic sie nie zmieniło poza numerem konta na opłaty abonamentu.

          Pozdrawiam
          AJ
    • buraque Marketing dźwignią handlu 13.11.05, 17:27
      Ohohoho szanowna Pani (Państwo), takie metody reklamowania swych usług sa
      naprawde poniżej pasa a podszywanie się pod zadowolonego klienta jest naprawdę
      żenujące.

      prosze o zaprzestanie tych praktyk

      PS. Dlaczego w Państwa biurze nie macie "swojego" internetu tylko TP SA? :) To
      daje wiele do myślenia na temat poziomu waszych usług.
      • istna Re: Marketing dźwignią handlu 13.11.05, 18:08
        Nie sądzę, żeby to była reklama, eva wrzuciła garść niepochlebnych uwag o
        obsłudze. Chyba, że to taka sprytniejsiejsza reklama, bo niepochlebne uwagi były
        mało niepochlebne:)
        • buraque Re: Marketing dźwignią handlu 15.11.05, 12:57
          istna napisała:

          > Nie sądzę, żeby to była reklama

          istna nie bądź naiwna, swoją droga czemu moderator dopuszcza to tak nachalnej
          reklamy:

          "O cudzie !!! zostalam w koncu dostrzezona (chyba przez te glosne
          uwagi) no i dowiedzialam sie, ze jezeli posiadam komputer to nic wiecej do
          szczescia nie jest mi potrzebne.Po calej serii pytan z mojej strony i bardzo
          satysfakcjonujacych mnie odpowiedziach z drugiej lecz w dalszym ciagu nieufna,
          nieopatrznie zadalam pytanie : .."a jak nie mam stacjonarnego telefonu to nie
          bedzie problem?? "... odpowiedz brzmiala : ..."niepotrzebny pani zaden telefon
          :)..."
          Uszczesliwiona tymi wszystkimi informacjami zazadalam natychmiastowego
          podpisania ze mna umowy podswiadomie bojac sie, ze ten czar prysnie. Umowa !!!
          tu, teraz, natychmiast !!!"

          zbiera mi się na wymioty
          • Gość: eva Re: Marketing dźwignią handlu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 17:35
            niech ci sie zbiera nadal. Pseudonim nawet pasuje...burak
          • istna Re: Marketing dźwignią handlu 18.11.05, 18:27
            buraque napisał:

            > istna napisała:
            >
            > > Nie sądzę, żeby to była reklama
            >
            > istna nie bądź naiwna, swoją droga czemu moderator dopuszcza to tak nachalnej ...

            Po namyśle przyznaję ci rację:)
      • istna Re: Marketing dźwignią handlu 13.11.05, 18:15
        Faktycznie pisze z tepsy:)
      • ave.ewa Re: do buraqe 13.11.05, 18:48
        Musze Cie rozczarowac ale opisuje prawdziwe zdarzenie z pozycji klienta. A czy
        zadowolonego czy nie to w dalszych opisach.
        Sadzac po kolejkach w ostatnich miesiacach gdy tam bywalam *jako klient, ktory
        wiecznie czeka na zmilowanie) reklama jest im jak najmniej potrzebna.

        Do tych co czytaja moje wypociny, przepraszam, ze nie ma dalszego ciagu ale byl
        dluuugi wekend :) a ja mialam przerwe w necie cztero-miesieczna i musialam
        nadrobic pogawedki z przyjaciolmi :)
        Napisze w najblizszych dniach. Ewa
        • Gość: koalapl Re: do ave.ewa IP: 62.29.156.* 15.12.05, 15:23
          ave.ewa napisała:

          > Musze Cie rozczarowac ale opisuje prawdziwe zdarzenie z pozycji klienta. A czy
          > zadowolonego czy nie to w dalszych opisach.
          > Sadzac po kolejkach w ostatnich miesiacach gdy tam bywalam *jako klient, ktory
          > wiecznie czeka na zmilowanie) reklama jest im jak najmniej potrzebna.
          >
          > Do tych co czytaja moje wypociny, przepraszam, ze nie ma dalszego ciagu ale
          byl
          > dluuugi wekend :) a ja mialam przerwe w necie cztero-miesieczna i musialam
          > nadrobic pogawedki z przyjaciolmi :)
          > Napisze w najblizszych dniach. Ewa


          Szukałem i szukam dobrej jakosci internetu, umożliwiajacego przedewszystkim
          bezusterkowe prowadzenie rozmów telefonicznych. Tak też trafiłem do Air Bytes,
          którego oferta wyglądała na tyle atrakcyjnie, że trudno w nią uwierzyć. Kiedy
          dotarłem wreszcie do Ich Oddziału w Poznaniu przy ul Mylnej, gdzie otrzymałem
          projekt Umowy Użytkownika Końcowego. Na odwrocie druku Umowy, maleńkimi
          literkami (Arial 6 pkt)zapisano OGÓLNE WARUNKI UMOWY. Po przecztaniu
          kilkakrotnym tych warunków zrozumiałem, że po podpisaniu tej umowy staję się
          automatem do płacenia dla AIR BYTES określonego haraczu, praktycznie nie mając
          żadnych praw. AIR BYTES staje się właścielem następnego "niewolnika", który
          dobrowolnie suę na to zgodził i zrezygnowa, też dobrowolnie z jakichkolwiek
          przysługujacych mu praw i przyjął na siebie wyłącznie opbowiązek płacenia AIR
          BYTES, nawet za to, że oddycham.
          Propozycje zmian przedstawiłem Pani Kierownik
          Oddziału w Poznaniu. Na wstępie usłyszałem stwierdzenie w formie zapytania: "A
          czy Pan podpisując umowę z operatorami telefonii komórkowej lub innymi
          operatorami też negocjuje warunki umowy?" Na moją uwagę, że jest to dokument
          cywilno - prawny i podpisując mogę domagać się tego, aby moje prawa były
          również poszanowane, a operator, czy też dostawca usługi nie może mnie zmuszać
          do rezygnacji z przysługujących mi praw. Pani kierownik poprosiła bym te
          propozycje zmian przekazał w formie pisemnej, co też uczyniłem drogą mailową.
          Dzisia otrzymałem informację telefoniczną od tej samej Pani Kierownik, że o
          żadnych zmianach Warunków Umowy nie może być mowy i że takich klientów jak ja
          im nie potrzeba, ostatecznie powinienem poszukać sobie innego dostawcę
          Internetu, są setki innych klientów, którzy takich wymagań im nie stawiają
          i tylko z takimi AIR BYTES będzie podposywać umowy.
          I co na to powiecie szanowni uczestnicy tegoż forum.
          Ze względu na dość długi tekst OGÓLNYCH WARUNKÓW UMÓW, treść zmian mogę
          przesłaś emailem.
        • koalapl Re: do buraqe 15.12.05, 15:27
          ave.ewa napisała:

          > Musze Cie rozczarowac ale opisuje prawdziwe zdarzenie z pozycji klienta. A czy
          > zadowolonego czy nie to w dalszych opisach.
          > Sadzac po kolejkach w ostatnich miesiacach gdy tam bywalam *jako klient, ktory
          > wiecznie czeka na zmilowanie) reklama jest im jak najmniej potrzebna.
          >
          > Do tych co czytaja moje wypociny, przepraszam, ze nie ma dalszego ciagu ale
          byl
          > dluuugi wekend :) a ja mialam przerwe w necie cztero-miesieczna i musialam
          > nadrobic pogawedki z przyjaciolmi :)
          > Napisze w najblizszych dniach. Ewa

          Szukałem i szukam dobrej jakosci internetu, umożliwiajacego przedewszystkim
          bezusterkowe prowadzenie rozmów telefonicznych. Tak też trafiłem do Air Bytes,
          którego oferta wyglądała na tyle atrakcyjnie, że trudno w nią uwierzyć. Kiedy
          dotarłem wreszcie do Ich Oddziału w Poznaniu przy ul Mylnej, gdzie otrzymałem
          projekt Umowy Użytkownika Końcowego. Na odwrocie druku Umowy, maleńkimi
          literkami (Arial 6 pkt)zapisano OGÓLNE WARUNKI UMOWY. Po przecztaniu
          kilkakrotnym tych warunków zrozumiałem, że po podpisaniu tej umowy staję się
          automatem do płacenia dla AIR BYTES określonego haraczu, praktycznie nie mając
          żadnych praw. AIR BYTES staje się właścielem następnego "niewolnika", który
          dobrowolnie suę na to zgodził i zrezygnowa, też dobrowolnie z jakichkolwiek
          przysługujacych mu praw i przyjął na siebie wyłącznie opbowiązek płacenia AIR
          BYTES, nawet za to, że oddycham.
          Propozycje zmian przedstawiłem Pani Kierownik
          Oddziału w Poznaniu. Na wstępie usłyszałem stwierdzenie w formie zapytania: "A
          czy Pan podpisując umowę z operatorami telefonii komórkowej lub innymi
          operatorami też negocjuje warunki umowy?" Na moją uwagę, że jest to dokument
          cywilno - prawny i podpisując mogę domagać się tego, aby moje prawa były
          również poszanowane, a operator, czy też dostawca usługi nie może mnie zmuszać
          do rezygnacji z przysługujących mi praw. Pani kierownik poprosiła bym te
          propozycje zmian przekazał w formie pisemnej, co też uczyniłem drogą mailową.
          Dzisia otrzymałem informację telefoniczną od tej samej Pani Kierownik, że o
          żadnych zmianach Warunków Umowy nie może być mowy i że takich klientów jak ja
          im nie potrzeba, ostatecznie powinienem poszukać sobie innego dostawcę
          Internetu, są setki innych klientów, którzy takich wymagań im nie stawiają
          i tylko z takimi AIR BYTES będzie podposywać umowy.
          I co na to powiecie szanowni uczestnicy tegoż forum.
          Ze względu na dość długi tekst OGÓLNYCH WARUNKÓW UMÓW, treść zmian mogę
          przesłaś emailem.

    • Gość: oooos Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.crowley.pl 14.11.05, 18:10
      witam, moglby ktos podac adres www tej firmy...
      • eefka Re: Air bytes - bezprzewodowy internet 14.11.05, 18:16
        poszukaj w google
        • Gość: oooos Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.crowley.pl 14.11.05, 18:39
          no tak tylko jak sie nazywa dokladnie ta firma
          • Gość: evka Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 21:53
            znalazlam ich zagraniczna strone, polska cos sie nie otwiera
            www.air-bites.com/Welcome.php
            • Gość: evka Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 21:56
              mam i polska - zmienili adres www.airbites.net.pl/pl/
              • Gość: lukasz Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.tele2.pl 18.11.05, 09:33
                1. niestety krakowskie nr biura nie odpowiadaja. dzwonie tam juz drugi dzien i
                nikt nie podnosi sluchawki.

                2. podana predkosc 1 Mb/s jest predkoscia maksymalna. Tzn. ze nie bedziesz mial
                szybszej transmisji, ale wolniejsza bez problemu ;)
                • Gość: aqq Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 18.11.05, 17:32
                  witam! a czy ktos miał do czynienia z siecią osiedlową firmy FEMA?!
                  to jest dopiero załosne!!!!! wrrrrr... całe szczescie ze umowe podpisuje sie na
                  czas nieokreslony!
                  bardzo ale to bardzo nie polecam!
          • Gość: szyszy Re: Air bytes - nie mówią całej prawdy IP: *.icpnet.pl 12.12.05, 07:36
            no wiec i ja poszedłem do air bites i wziołem na 3 miesiace. przy rozmowie
            panie zapytała mnie czy wyrażam zgode na zainstalowanie anteny gdyby była taka
            potrzeba. No i ja wyraziłem po czym po przyjściu do domu zacząłem się
            zastanawiać po co ta antena skoro jest dsl? przeczytałem regulamin i co? ano
            jest tam zgoda na utrzymywanie przez 24 godz/dobe urządzeń pod napięciem, i
            zgoda na podpinanie innych abonentów przez moja antene w promieniu 200 m (o
            czym pani oczywiscie nie wspomniała). czyli całkiem możliwe że transfer mi
            padnie, a internet nie bedzie kosztował 70 tylko 90 doliczajac opłaty dodatkowe
            za prąd, ponieważ moje urzadzenie bedzie "matką" a inni abonenci nie beda
            musieli rzecz jasna utrzymywać urzadzeń przez cały czas włączonych. To nie jest
            sprawiedliwe. Dobrze że to tylko na 3 miesiace.
            • Gość: Mateusz Re: Air bytes - nie mówią całej prawdy IP: *.ists.pl / *.ists.pl 13.12.05, 18:30
              Witam
              A czy ktoś ma internet od jakiegoś dostawcy na Karmelickiej bo jest kafejka
              Energy-Zone ale ona daje neta radiowo i ściąganie ok wmiare ale wysyłanie jest
              zalosne nie da sie gadac na Skype wogule. Mam abonanmet stndartowy 350 KB/s i
              sciaganie by sie zgadzało ale uplpud to kleska 20-30KB/s
    • Gość: Muminek Re: Air bytes - bezprzewodowy internet IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 15.12.05, 21:41
      Jeżeli zmienisz opinie co do "zadowolenia" to polecam poszukać na http://isp.krakow.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja