red_ford 05.10.02, 06:32 Wczoraj usłyszałem taką myśl: "Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą, szybko zapomina za co ją pokochał..." Kto jest za? kto przeciw? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maya64 Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 05.10.02, 09:15 no cóz,to chyba zalezy od wielu rzeczy , a przede wszystkim od samego mezczyzny i kobiety :)) Odpowiedz Link Zgłoś
red_ford Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 05.10.02, 13:10 Jeżeli to zależy od mężczyzny i kobiety, to znaczy że nie zależy od nikogo... A tak niestety nie jest... Dlaczego za czasów panieńsko-kawalerskich ONA jest dla niego "żabką, muszką,rybką, słoneczkiem..." a po paru latach to po prostu "Moja stara...?" On jest dla niej "misiaczkiem" a później to już tylko "Mój chłop..." Znam kilka par, które żyją w tzw. wolnym związku i nie mieszkając razem, są dla siebie tym czym byli od zawsze... Może to tak powinno wyglądać? Może zbyt długie przebywanie razem doprowadza do znudzenia i opatrzenia...? Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 05.10.02, 13:38 red_ford napisał: > Może zbyt > długie przebywanie razem doprowadza do znudzenia i opatrzenia...? Ja tam się za bardzo nie znam, ale chyba w niektórych przypadkach tak to właśnie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gatsby Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.10.02, 18:59 a ja tam nie wiem czy się ożenię [no chyba, ze z moja przyszłążonką - rita wie, o kogo chodzi;)] może, jak człowiek sie zakocha, to zmienia pogląd, ale - póki co - nie wiem jaka z tego korzyść...a może to z wiekiem przychodzi, potrzeba bezpieczeństwa, domowego ogniska? kiedys Kora powiedziała, że ze "swoim" sypia oddzielnie i tylko sie "odwiedzają" - wszystko po to, zeby się sobą nie znudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
dreamlover Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 05.10.02, 19:11 Gość portalu: Gatsby napisał(a): > a ja tam nie wiem czy się ożenię [no chyba, ze z moja przyszłążonką - rita wie, o kogo chodzi;)] może, jak człowiek sie zakocha, to zmienia pogląd, ale - póki co - nie wiem jaka z tego korzyść...a może to z wiekiem przychodzi, potrzeba bezpieczeństwa, domowego ogniska? O rany, ile jeszcze młodych osób tak myśli??? Powoli zaczynam się załamywać, tracę nadzieję, nie ma dla mnie ratunku Odpowiedz Link Zgłoś
kuba203 Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 06.10.02, 16:36 dreamlover napisała: > O rany, ile jeszcze młodych osób tak myśli??? Chyba sporo... Odpowiedz Link Zgłoś
m.in Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 07.10.02, 12:24 dreamlover napisała: > O rany, ile jeszcze młodych osób tak myśli??? > Powoli zaczynam się załamywać, tracę nadzieję, nie ma dla mnie ratunku MŁODZI - STARZY generalnie nie mam pojęcia skąd to malkontenctwo i zgorzkniałość każdy związek sie zmienia, ale co ma do tego wspólne mieszkanie? moze to, że jeśli uczucie nieprawdziwe, to szybciej wyjdzie szydło z jutowego wora? m.in - dla którego wolne związki sa chore Odpowiedz Link Zgłoś
red_ford Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 05.10.02, 20:28 Gość portalu: Gatsby napisał(a): > a ja tam nie wiem czy się ożenię [no chyba, ze z moja przyszłążonką - rita wie, > > o kogo chodzi;)] może, jak człowiek sie zakocha, to zmienia pogląd, ale - póki > co - nie wiem jaka z tego korzyść...a może to z wiekiem przychodzi, potrzeba > bezpieczeństwa, domowego ogniska? Tak to najczęściej niestety wygląda, że to ognisko to rok ognia a reszta popiół... kiedyś myślałem inaczej a teraz... Co wcale nie oznacza że chcę zniechęcić młodych. Niech każdy sam przez to przejdzie. Jednym się udaje, innym nie... Życzę szczęścia... red_ford > kiedyś Kora powiedziała, że ze "swoim" sypia oddzielnie i tylko > się "odwiedzają" - wszystko po to, zeby się sobą nie znudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: India Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 11:42 A wiecie co mnie sie wydaje że te popioły o których mówimy to wyłaczna wina kazdego z nas. Kiedy jesteśmy oddzielnie chcemy tej drugiej połówce opowiedziec to co się zdarzyło gdy jej nie było. Gdy sie pobieramy, nagle dochodzimy do wniosku że ta druga osoba jest naszą własnością. To samo dzieje sie w bardzo długotrwałych zwiazkach jeszcze przed ślubem. Przestaje sie nam chcieć zaskakiwać druga osobę. A gdybyśmy zachowywali sie tak jak w pierwszych dniach znajomości, tak sie starali wszystko wygladałoby inaczej. A lekarstwem na to jest znalezienie wspólnych zainteresowań. Jesli oboje nas to cieszy to udaje sie. Chodzi o to żeby te druga strone traktować jak patrnera, jak kogoś o kim mozemy powiedzieć że jest po naszej stronie, kto jest dla nas oparciem. No i dla mnie najważniejsza rzecz to szczerość. Nie wyobrażam sobiue bycia z kimś kto nie jest ze mna szczery. Czasami warto sie na nia zdobyć, bo ona oczyszcza nagromadzone chmury nad naszymi zwiazkami. Tak przynajmniej jest w moim przypadku. pozdrawiam India Odpowiedz Link Zgłoś
red_ford Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 06.10.02, 12:59 Zaskakująco szczera i pozytywna wypowiedź. Nie zwalająca winy na którąś ze stron. To rzadkie. Myślałem, że kobiety będą zwalać winę na mężczyzn i odwrotnie... A tu proszę... Takie opinie. Teraz tylko zastosować to w praktyce... Piszę to bez cienia złośliwości! pzdr red_ford Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysza Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 07.10.02, 01:14 Gość portalu: India napisał(a): > A wiecie co mnie sie wydaje że te popioły o których mówimy to wyłaczna wina > kazdego z nas. Kiedy jesteśmy oddzielnie chcemy tej drugiej połówce opowiedziec > > to co się zdarzyło gdy jej nie było. Gdy sie pobieramy, nagle dochodzimy do > wniosku że ta druga osoba jest naszą własnością. To samo dzieje sie w bardzo > długotrwałych zwiazkach jeszcze przed ślubem. Przestaje sie nam chcieć > zaskakiwać druga osobę. A gdybyśmy zachowywali sie tak jak w pierwszych dniach > znajomości, tak sie starali wszystko wygladałoby inaczej. A lekarstwem na to > jest znalezienie wspólnych zainteresowań. Jesli oboje nas to cieszy to udaje > sie. Chodzi o to żeby te druga strone traktować jak patrnera, jak kogoś o kim > mozemy powiedzieć że jest po naszej stronie, kto jest dla nas oparciem. No i > dla mnie najważniejsza rzecz to szczerość. Nie wyobrażam sobiue bycia z kimś > kto nie jest ze mna szczery. Czasami warto sie na nia zdobyć, bo ona oczyszcza > nagromadzone chmury nad naszymi zwiazkami. Tak przynajmniej jest w moim > przypadku. > > pozdrawiam > > India napisalas pieknie i madrze .wlasnie dzisiaj definitywnie zakoncze moj zwiazek i teraz mysle ,ze wlasnie tej szczerosci zabraklo w pewnym momencie i to byl poczatek konca.pozdawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 16:42 Toś ty wierny, a Kora ma rację. U was problem byłby inny, za dużo łóżek byście mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 18:11 Gość portalu: rita napisał(a): > Toś ty wierny, a Kora ma rację. U was problem byłby inny, za dużo łóżek byście > mieli. To był post do Gatsbiego Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 07.10.02, 00:00 red_ford napisał: > "Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą, szybko zapomina za co ją pokochał..." I vice versa. A czy to nie jest tak, że w czasie, kiedy dochodzimy do siebie często nie jesteśmy sobą? Staramy się zrobić dobre wrażenie na tej drugiej osobie, wyzwalamy z siebie cechy, których na codzień nie mamy w zwyczaju, jesteśmy mili, szarmanccy, och i ach w wyglądzie i w obejściu. A z chwilą, gdy sobie już "zaklepiemy" tego mężczyznę lub kobietę wracamy do starych upodobań, zwyczajów. Już nie musimy jej zdobywać, pokazywać się z najlepszej strony, możemy pozwolić sobie na pewną niedbałość, luz, zwykły szary dzień to przecież nie święto, które miałoby trwać całe życie. Nie musimy mówić pięknych słów, nie musimy zapewniać o miłości. Niestety. Tak często się słyszy, że ludzie się zmieniają po ślubie. A ja myślę, że oni zaczynają być dopiero teraz sobą. Ktoś kiedyś napisał: "Małżeństwo to wydarzenie, po którym mężczyzna przestaje kupować kwiaty, a zaczyna kupować warzywa" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gph Świetnie. 07.10.02, 10:11 Czytam że zmęczenie, znudzenie, że nie chce się pokazywać lepszej twarzy, że warzywa zamiast kwiatów, że osobne łóżka itede.... Wszystko piękne. Tylko z wypowiedzi przewija się jedna teza. NIE WARTO! No chyba, że nie o to wam chodziło...? Odpowiedz Link Zgłoś
wodnik74 WARTO! 07.10.02, 12:48 Jak rany! Oczywiście że warto! To co daje człowiek z którym dzieli się dom, czyli coś co jest ponad światem i wszystkimi jego problemami, kiedy wracasz i masz obiad, albo uśmiech i totalne bezpieczeństwo... OK, moze to nie przypomina burzy i naporu z samego początku randkowania, ale nawet mieszkanie osobno nie pozwala utrzymać adrenaliny, przy dłuższym że tak powiem stażu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maya64 Re: Kiedy mężczyzna zamieszka z kobietą... 07.10.02, 12:36 Nie wiem dlaczego od razu zakłada się że jak meżczyzna z kobieta zamieszkają ze soba to muszą być po ślubie. Skoro dopiero po ślubie można ze soba zamieszkac i wtedy naprawdę poznac drugą osobę to może warto pomieszkac ze sobą przed slubem ?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś