Gość: ach IP: *.umk / *.um.krakow.pl 16.11.05, 07:55 jeśli dobrze pamietam to kiedyś był 9 miesięczny urlop platny Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Tata Re: Samotność w wielkim mieście czyli studium rod IP: *.dop.krakow.pl 16.11.05, 08:33 Zobaczymy, co miasto zrobi. Jak na razie daleko z nowego osiedla do przedszkola i szkoły, kiepskie bezpieczeństwo w szkole i na osiedlu. Brak świetlic, boisk i placów zabaw, nawet park daleko. A to na nowych osiedlach mieszka większość młodych ludzi, którzy mogą mieć dzieci. Jak się pójdzie do urzędów samorządowych z dzieckiem, np. do MOP-u to nie wiadomo, co zrobić z wózkiem i trzeba się wspinać z całym majdanem po schodach. Poza tym w męskich toaletach (w budynkach samorządowych) nie ma miejsca na przewinięcie dziecka - a kto powiedział, że musi robić to mama (zresztą nie wiem, jak jest w damskiej). Problem z dostępem do specjalistów chorób dziecięcych. Na ulicy samochody parkujące na całej szerokości chodnika i jakoś nie widzę straży miejskiej, która by interweniowała. Ważne są takie drobne sprawy, które może nie zachęcają, ale także nie zniechęcają. Zobaczymy co miasto zrobi, bo becikowe, którego zresztą nie ma, nie zwiększy dzietności - chyba, że jakiś głupi się na to złapie. Odpowiedz Link Zgłoś
megas1 Re: Samotność w wielkim mieście czyli studium rod 16.11.05, 12:59 Czy rozsądny człowiek bedzie starał się o dziecko za 1000 zł becikowego? Chyba nie. Co z tych pieniędzy, jeżeli urodzenie dziecka w dzisiejszych czasach grozi utratą pracy, obniżeniem poziomu życia - dziecko to nie tylko wydatek 1000 zł na początek ale wydatki przez 18 lat. Tu powinno być rozwiązanie - wsparcie rodzin w utrzymaniu się na powierzchni (i matki i ojca), tj. zapewnienie im możliwości wychowania dziecka i pracy jednocześnie. Becikowe to niezła podpucha ale dla meneli, którzy dzieci będą produkować bo potrzebują na wódkę, a nie żeby je porzadnie wychować. Czemu ludzie lepiej zarabiający jakoś nie reagują optymistycznie na to becikowe? Bo myślą. I to nie tylko o kasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Studentów nie braknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 14:49 Studentów nie braknie, a przynajmniej nie na państwowych uczelniach, na których i tak już teraz większość kształcących się ludzi jest z poza Krakowa. Mimo zbliżającego się niżu demograficznego typowo humanistyczne kierunki nie mają problemów z brakiem kandydatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotna Re: Samotność IP: *.blast.pl / *.devs.futuro.pl 16.11.05, 15:00 chcemy pracować za godziwe pieniadze, chcemy rodzić dzieci ale boimy sie że nie bedziemy w stanie nasze dzieci wykształcic za tak marne płace jakie teraz nam płaca pracodowcy i do rego pracujemy ponad osiem godz.' bo dla firmy trzeba coś zrobicnie'otrzywiście mowa jest o pracy za darmo,wracamy do domu o godz. 18 lub19 prosze sie zastanowic jak można przy takim układzie zakladać rodziny albo mąż zmuszony jest wyjezdzac za granice aby utrzymac rodzine to nie jest zycie dla nas mlodych lepiej byc singlem.Nie chcemy tez zostawiać naszycg schorowanych rodziców i naszych rodzin .Prosimy zrobcie cos aby można bylo zyc w naszym kraju a nie na obczyznie.Stworzcie takie warunki aby ludzie mieli prace tak mlodzi jak i osoby starsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siha13 Re: Samotność w wielkim mieście czyli studium rod IP: 81.21.194.* 18.11.05, 12:43 Może zamiast wydawać pieniądze na becikowe władze powinny pomysleć o innego rodzaju ułatwieniach dla młodych matek. Warto przemysleć sprawę bezpłatnych żłobków i przedszkoli. wiem, że to nie jest proste, ale trzeba by chyba pomyśleć, co zrobić, żeby pracodawca tak bardzo nie bał sie zatrudniać młodych kobiet, żeby nie mial z tego powodu kłopotów z finansami w firmie, ale żeby mu sie to jakoś opłacało (może nie na taką skalę, jak jakiś czas temu zakłady pracy chronionej, ale coś w tę stronę idącego). Odpowiedz Link Zgłoś