narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach)!!!

08.10.02, 18:53
Jeździecie na nartach albo na desce? Czy jesteście w tym ortodoksyjni? (Np.
ci p***rzeni snowboardziści!) :)))
    • Gość: vinc Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 18:55
      jest już śnieg w Krakowie ???podobno w Zakopanem już jest !!
      • wodnik74 Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 18:57
        No w Krakowie nie ma tylko w Zakopanem. Ale to nie szkodzi bo śnieg w mieście
        to akurat nic szczególnego :))) (błoto po kolana)
      • faciu Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 07:09
        Gość portalu: vinc napisał(a):

        > jest już śnieg w Krakowie ???podobno w Zakopanem już jest !!

        AAA w Warszawie jest snieg??? Podobno na Warmii i Mazurach już jest !!!
        :)
    • apcia Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 18:58
      hmm a co powiecie na sanki?
      Przynajmniej do nich nie potrzeba instruktora :)
    • Gość: tomCrac Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 19:35
      Jezdze na nartach i mowie "ci pokropkowani snołbordzisci", ale na desce chce kiedys sprobowac i jestem pewny, ze zmienie swoj manifest na "ci pokropkowani narciarze" (zupelnie jak relacja kierowca:pieszy, pieszy:kierowca :D )
      • wodnik74 Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 19:36
        Ja zmieniłam obóz trzy lata temu, ale na nikogo nie nadaję (chociaż czasem mam
        chętkę) ... :))
      • bluetab70 Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 21:53
        no cóż, z moich obserwacji wynika, że jednak więcej powodów do "kropkowania"
        dają snowboardziści (
        • bluetab70 Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 21:58
          bluetab70 napisała:

          > no cóż, z moich obserwacji wynika, że jednak więcej powodów do "kropkowania"
          > dają snowboardziści ( bez urazy, na pewno są też MILI deskarze :))

          chyba-dość-otodoksyjna-Bluetab

          sorry, palec mi się omskął w poprzednim poście ;)
          • skks Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 22:28
            Różne dziwne rzeczy robię, robiłem i pewnie bedę robił:) ale na nartach to nie
            będę jeździł na 199%:). Zawsze wyobrazam sobie, że nogi mi się rozjeżdżają na
            boki i ....... brrrrr.
            • Gość: Peresada Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) IP: w3cache:* / *.dau.citynet.pl 08.10.02, 22:34
              skks napisał:

              > Różne dziwne rzeczy robię, robiłem i pewnie bedę robił:) ale na nartach to
              nie
              > będę jeździł na 199%:). Zawsze wyobrazam sobie, że nogi mi się rozjeżdżają na
              > boki i ....... brrrrr.

              A ja, mam nadzieje, do konca mego marnego zywota bede jezdzil na nartach. Boje
              sie sprobowac snowboardu bo podobno potem nigdy juz sie nie wraca do nart. Mam
              wielu znajomych, ktorzy przeszli taka metamorfoze, a ja rowniez jestem
              konserwatywny i na desce do prasowania jezdzic nie chce.
              • skks Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 08.10.02, 22:39
                No ale na desce to mi się nogi nie rozjadą:) i nie przedłużą po samą szyję!!!
                Nu ale na desce to znowu"nogi związane" i jak to ze związanymi nogami się
                poruszac?
                • faciu Muszę kiedyś spróbować na desce... 09.10.02, 07:12
                  skks napisał:

                  > No ale na desce to mi się nogi nie rozjadą:) i nie przedłużą po samą szyję!!!
                  > Nu ale na desce to znowu"nogi związane" i jak to ze związanymi nogami się
                  > poruszac?
                  >
                  • wodnik74 Re: Muszę kiedyś spróbować na desce... 09.10.02, 07:58
                    A to niby dlaczego? Chyba nie przez brak możliwości?
                    • faciu Re: Muszę kiedyś spróbować na desce... 09.10.02, 10:33
                      wodnik74 napisała:

                      > A to niby dlaczego? Chyba nie przez brak możliwości?

                      Na snowboardzie nie da sie tak szybko jeździć jak na nartach....Nie można si e
                      puścić na prosto gdy przyjdzie na to ochota... prztnajmniej ja nic takiego nie
                      widzialemm Na dasce trzeba kręcić na nartach można, ale żeby rozwiąć max
                      prędkość można sie puścić na kreskę....
                      Czasami lubię jechać max szybko...
                      :))
                      • wodnik74 Re: Muszę kiedyś spróbować na desce... 09.10.02, 10:41
                        Nie wyobrazasz sobie, jakie prędkości można rozwinąć na desce ... (ogólnie
                        rzecz biorąc - niebezpieczne) :))) Ja w każdym razie tego nie robie bo mi życie
                        miłe :)))
                        • tripis Re: Muszę kiedyś spróbować na desce... 09.10.02, 11:17
                          ale jak to mowia: "no risk - no fun"
                          ja mysle, ze jak ktos sie juz decyduje na zaangazowanie w jakies dzialanie to
                          na maxa, a jak na maxa to "no pain - no game!"

                          w koncu jezdzic to nie zawsze znaczy to samo...
                          mozna jezdzic tak lekko mozna jezdzic bez granic...

                          a wogole to jak ktos mi powie, ze na desce jezdzi sie wolniej niz na boazeri,
                          to zapraszam na ubita ziemnie (sory, ubity snieg ;-)))

                          pozdrowka dla wszystkich co za i przeciw
                          tripis
                          • faciu Re: Muszę kiedyś spróbować na desce... 09.10.02, 13:31
                            tripis napisał:

                            > ale jak to mowia: "no risk - no fun"
                            > ja mysle, ze jak ktos sie juz decyduje na zaangazowanie w jakies dzialanie to
                            > na maxa, a jak na maxa to "no pain - no game!"
                            >
                            > w koncu jezdzic to nie zawsze znaczy to samo...
                            > mozna jezdzic tak lekko mozna jezdzic bez granic...
                            >
                            > a wogole to jak ktos mi powie, ze na desce jezdzi sie wolniej niz na boazeri,
                            > to zapraszam na ubita ziemnie (sory, ubity snieg ;-)))
                            >
                            > pozdrowka dla wszystkich co za i przeciw
                            > tripis

                            He.. nie mam nic przeciw desce.... ale z mojej obserwacji na stokach i w TV
                            widzę że takiej prędkości jak na nartach nigdy się nie osiągnie...Jedzie się
                            bokiem i tu chyba tkwi przyczyna..Poza tym była kiedyś taka dyscyplina
                            olimp..kto szybiej zjedzie na nartach na krechę..Goście rozwijali niesamowite
                            prędkości (ok. 200 km/h).. obecnie chyba ze względów bezp. nie jest to już
                            dyscyplna olmp.
                            Pzdrw.
                            :))

            • gph Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 11:50
              skks napisał:

              > Różne dziwne rzeczy robię, robiłem i pewnie bedę robił:) ale na nartach to
              nie
              > będę jeździł na 199%:). Zawsze wyobrazam sobie, że nogi mi się rozjeżdżają na
              > boki i ....... brrrrr.
              he he. popieram. z wyjazdów na narty najbardziej lubie przytulne bary na
              stokach... mozna sobie spokojnie siedzieć, sączyc piwko, zakąsić kiełbasę, czy
              tez bigos, czasem wyleźc na śnieg, podreptać, popatrzeć na spuszczających się z
              górki ludzi, pooddychac świeżym, górskim powietrzem i... powrócic do ciepełka,
              zrzucić kurtkę, zasiąść przy stoliku i "jeszcze jedno, proszę".
              • wodnik74 Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 12:30
                Mmmm, jaka miła perspektywa :))) Plan do wypełnienia doskonały!
                • tripis Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 12:35
                  taaaa....
                  to sobie siedzcie w barze, brzuchacze i leniwcy!

                  a ty wodnik74, to mnie teraz zranilas...
                  zranilas mnie na wskros...

                  nastepnym razem jade sam a tobie dam do reki kiebase i browar!
                  smacznego
                  • Gość: gph Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.10.02, 12:47
                    tripis napisał:


                    > a ty wodnik74, to mnie teraz zranilas...
                    > zranilas mnie na wskros...
                    na rany najlepszy spokój. spokój, relaks - czyli co już tam sobie wymarzysz.
                    może być jeżdzenie na nartach
                    > nastepnym razem jade sam a tobie dam do reki kiebase i browar!
                    > smacznego
                    przecież jak się juz zjedzie z górki, to miło cos przegryźć i wypić...?
                    nieprawdaż? a jak ktoś nie zjeżdża, to jest ubozszy o te doznania, ale od razu
                    tak tragizować???
                    • tripis Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 13:05
                      Bo to miłość!
                      Tu nie mam miejsca na kompromisy...
                      Choć Polska jest dość chłodnym krajem, śniegu u nas niewiele
                      Kochając deskę, trzeba oddać się jej bez reszty,
                      a chcąc z nią "współżyć", niezbędny jest śnieg i wykorzystanie go na maxa
                      Jasne, że można odpoczywać, jeść, pić i napawać się widokami...
                      Ale pasja i wielka miłość wymaga (przynajmniej odemnie) skupienia się na
                      maxymalnym wykorzystaniu czasu jazdy. Odpoczne sobie wiosną...

                      pozdrówka

                      t
                      • gph Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 13:12
                        tripis napisał:

                        . Odpoczne sobie wiosną...
                        to do zobaczenia wiosną w barze...
                        swoją drogą przypomina mi to dowcip, jak góral wrócił z wojska, przeprawił się
                        na nartach przez śnieg, wszedł do domu, kochał się żona, potem kochał się z
                        żoną, potem kochał się z żoną a potem odpiął narty...
                      • wodnik74 uwaga ortodoks :) /no txt 09.10.02, 13:18
                    • wodnik74 :)))) 09.10.02, 13:14
                      Właśnie, po co o razu tak dramatyzować? Najpierw zjazd, a potem kiełbasa i
                      piwo .... Potem zjazd, i następna kiłbasa i piwo ... Potem zjazd ... :))))
                      • gph Re: :)))) 09.10.02, 13:22
                        wodnik74 napisała:

                        > Właśnie, po co o razu tak dramatyzować? Najpierw zjazd, a potem kiełbasa i
                        > piwo .... Potem zjazd, i następna kiłbasa i piwo ... Potem zjazd ... :))))

                        ano właśnie. a na samym końcu to dopiero jest ZJAZD...
                        • tripis Re: :)))) 09.10.02, 13:28
                          a kto tu mowi o dramacie ?!?
                          ja sie odkrywam, zwierzam z milosci zycia, a Wy nic tylko ten bar, ta kielbasa
                          i piwo... barbarzyncy!

                          teraz juz wiem dlaczego na forum nie ma dzialu "pasje"...
                          bo rozmawialibyscie tylko o siedzeniu w barze
                          inna sprawa, ze sam siedze w barze, ale do licha nie stanowi to motywu
                          przewodniego w moim zyciu... ;-)))

                          • wodnik74 Re: :)))) 09.10.02, 13:33
                            tripis napisał:

                            > a kto tu mowi o dramacie ?!?
                            > teraz juz wiem dlaczego na forum nie ma dzialu "pasje"...

                            Całe to furum jest oczywiście działem "pasje" :))

                            > bo rozmawialibyscie tylko o siedzeniu w barze

                            Pewnie

                            > inna sprawa, ze sam siedze w barze,

                            właśnie!!!

                            pozdro :)))))))))))))


                            • tripis Re: :)))) 09.10.02, 13:56
                              oto typowa kobieca (ew. ludzka) wybiorczosc...
                              skomentowac to co mozna skomentowac,
                              a przemilczec co sie nie da skomentowac...

                              oj...

                              takie to czasy nastaly - zadnego oparcia w bliznich...
                              a mowili: "i stanie brat przeciw bratu
                              i desakrz deskarzow naprzeciw...
                              i ciemnosc ogarnie wielka ziemie,
                              na ktorej juz nic swietego nie zostanie.
                              Nie czyncie zatem z pasji zycia mego baru dekadentow!"
                              • wodnik74 Rehabilitacja 09.10.02, 14:14
                                Niech żyje jedność deskarzy!!!
                                • tripis Re: Rehabilitacja 09.10.02, 14:29
                                  wodnik74 napisała:

                                  > Niech żyje jedność deskarzy!!!

                                  hmmmm... nie to żebym był pamiętliwy czy (może ktoś powiedzieć) złośliwy,
                                  ale terz zabrzmiało mi to jak najedzony i zdrowo opity okrzyk w barze...

                                  ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
                                • tripis Re: Rehabilitacja 09.10.02, 14:29
                                  wodnik74 napisała:

                                  > Niech żyje jedność deskarzy!!!

                                  hmmmm... nie to żebym był pamiętliwy czy (może ktoś powiedzieć) złośliwy,
                                  ale teraz zabrzmiało mi to jak najedzony i zdrowo opity okrzyk w barze...

                                  ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
    • mikolaj7 Re: narciarze vs. snowboardziści (śnieg w górach) 09.10.02, 18:48
      ja jezdze nanartach, a chcialbym na snowboardzie :))

      w zeszlym roku prawie sie polamalem na nartach, na
      snowboardzi raczej ciezko wywalic sie prosto na ryj przy
      duzej predkosci... za duzej :))

      zreszta niewazne, na czym sie jezdzi, wazne, zeby stok nie
      byl bardzo zaludniony, bo zawsze sie boje, ze w kogos
      wjade (zdarza sie niestety)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja