Narkogangsterzy z UJ

IP: *.hist.uj.edu.pl 09.10.02, 17:58
Jak podaje Onet wykładowcy i studenci orientalistyki przemycili kilkaset
kilogramów haszyszu. No cóż jakie pamiatki można przywozić ze stażów w
Turcji czy w Iranie.
    • kriss.forum Re: Narkogangsterzy z UJ 09.10.02, 18:44
      Gość portalu: Bryś napisał(a):

      > Jak podaje Onet wykładowcy i studenci orientalistyki przemycili kilkaset
      > kilogramów haszyszu. No cóż jakie pamiatki można przywozić ze stażów w
      > Turcji czy w Iranie.

      Buhahahahahaha!!! Żeby przemycić KILKASET kilogramów haszu to musieliby nim
      zapchać cały samolot. Jesteś żałosny. Tym bardziej, że pisałeś z UJ.
      • mikolaj7 Re: Narkogangsterzy z UJ 09.10.02, 18:56
        kriss.forum napisał:

        > Gość portalu: Bryś napisał(a):
        >
        > > Jak podaje Onet wykładowcy i studenci orientalistyki przemycili kilkaset
        > > kilogramów haszyszu. No cóż jakie pamiatki można przywozić ze stażów w
        > > Turcji czy w Iranie.
        >
        > Buhahahahahaha!!! Żeby przemycić KILKASET kilogramów haszu to musieliby nim
        > zapchać cały samolot. Jesteś żałosny. Tym bardziej, że pisałeś z UJ.

        moze nie dostal sie na orientalistyke i mu teraz szkoda?
        • bh2 Re: Narkogangsterzy z UJ 09.10.02, 19:42
          jestescie popierdoleni,krakowska klika
          • mikolaj7 Re: Narkogangsterzy z UJ 09.10.02, 19:47
            bh2 napisał:

            > jestescie popierdoleni,krakowska klika

            my, czy studenci uj?
      • m.in Re: Narkogangsterzy z UJ 10.10.02, 11:18
        kriss, ale o co ci chodzi?
        1. przemycac mozna np przez 10 lat
        2. kilkaset kilogramów to raptem bagaznik np passata :)
        3. zrób sobie kiedyś piknik na drogowym przejściu granicznym i czekaj na bryke
        ze znaczkiem CD, na 90 procent bedzie zapchana po
        dach "czymś_czego_nie_mozna_skontrolować_bo_jedzie_dyplomata"
        4. gość pisze z instytutu historii (to cos innego niz orientalistyka)
        5. a poza tym, co to ma do rzeczy skąd pisze?
Pełna wersja