Gość: czesław
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.11.05, 16:06
Chciałbym Wam tylko powiedzieć, że ten lot to "medialna afera". Taki samolot
jak
TU-154 czyli, taki jaki używa polski prezydent musi "odlatać" określoną ilość
godzin w miesiącu - to nie samochód, który można sobie postawić w garażu na
kilka miesięcy. To samo dotyczy sie załogi, która musi na tym typie
samolotu "wylatać" określoną ilość godzin. I co się robi gdy nie ma
planowanych
lotów prezydenta przez dłuższy okres? Otóż załoga sama "robi" lot nad Polską
zupełnie bezproduktywnie lub z grupą urzędników niższego szczebla przy
okazji.
Podobna "afera" miała miejsce gdy prezydenckim samolotem latał do Gdańska na
weekend Prezydent Wałęsa i okazało się, że wcześniej (bez Wałęsy) ten samolot
też latał raz w tygodniu do Gdańska lub Poznania właśnie w celach
technicznych.
Dziennikarze uznali jednak, że nie ma co analizować dokładnie sprawy tylko
ogłosić pierwszą aferę IV RP a "głupi lud to kupi". Pozdrawiam.