762mm
19.11.05, 18:12
Obywatele RP są równi wobec prawa. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania
poglądów. Nikt nie może być dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny – także
z powodu światopoglądu lub orientacji seksualnej. Związki wyznaniowe są
równouprawnione. Władze publiczne RP są bezstronne w sprawach
światopoglądowych.
To normy konstytucyjne odpowiadające powszechnie przyjętym standardom
demokratycznym. Wynika z nich jednoznacznie, że rzymski katolik powinien być
traktowany identycznie jak baptysta, muzułmanin, wyznawca prasłowiańskiego
kultu Światowida, agnostyk czy ateista. Liczebność danej grupy nie ma nic do
rzeczy. W świetle prawa jest bez znaczenia, czy człowiek modli się do Jezusa,
Jehowy, Buddy albo Lucyfera, czy wymyślił własną religię, ewentualnie nie
modli się w ogóle. Wszyscy korzystają z takiej samej ochrony prawnej –
również przed znieważeniem.
Powyższe normy gwałcone są na każdym kroku. Sam fakt, że w Sejmie RP wisi
krzyż, wymownie świadczy o tym, że najwyższy organ władzy ustawodawczej nie
jest bezstronny w kwestiach światopoglądowych, ergo – ma w pogardzie
konstytucję. Przykład z góry idzie w dół – krzyżami obwieszone są siedziby
władz samorządowych i inne urzędy, żeby przypadkiem petent niedowiarek nie
poczuł się jak pełnoprawny obywatel. Z pieniędzy wszystkich podatników,
wierzących, różnych wyznań i niewierzących, finansowane są wielomiliardowe
dotacje na rzecz Kościoła kat. (wskutek czego prawosławny lub ewangelik jest
podwójnie opodatkowany: dobrowolnie łoży na własną wspólnotę religijną,
przymusowo zaś na cudzą). Kler korzysta z wielu przywilejów podatkowych i
celnych. Politycy bardziej lojalni wobec Watykanu niż wobec państwa polskiego
(Suchocka, Skubiszewski, Rokita) podpisali konkordat, który ma po wieczne
czasy zagwarantować Kościołowi wyjątkową pozycję. Preferencje dla wartości
chrześcijańskich wpisano do ustawy o systemie oświaty oraz o radiofonii i
telewizji. Stopnie z religii, teoretycznie przecież przedmiotu
nieobowiązkowego, wpisywane są do państwowych świadectw szkolnych, co godzi w
prawo do nieujawniania własnych przekonań światopoglądowych – też zapisane w
konstytucji.