Smutny i wesoły

18.10.02, 12:51
Który ma lepiej?
Ten wesoly to właściwie już nie ma się z czego cieszyć. jest wesoły i już, no
chyba że może być weselszy...
A smutny? No ten to ma dobrze, bo ucieszy go nawet niewielki powód do
wesolości...
Ale mogę się mylić...
trudny;-))
    • Gość: Gatsby Re: Smutny i wesoły IP: *.chello.pl / *.chello.pl 18.10.02, 12:59
      najlepsza jest perspektywa wesołości...koniec zajęć/roboty w piątek to bardzo
      przyjemne uczucie. a sama sobota czy niedziela nie jest juz taka dobra -
      przeważnie.
    • swing Re: Smutny i wesoły 18.10.02, 13:11
      trudny2002 napisał:

      > Ten wesoly to właściwie już nie ma się z czego cieszyć. jest wesoły i już, no
      > chyba że może być weselszy...
      > A smutny? No ten to ma dobrze, bo ucieszy go nawet niewielki powód do
      > wesolości...

      wręcz odwrotnie:
      smutasa nic nie ucieszy - zawsze znajdzie dziurę w całym, zawsze będzie smęcił,
      marudził i ględził, a wesołek - przyknie oko i uśmiechnie się do byle czego,
      albo do siebie,
      jeden jest smętny, a drugi radosny - obaj nie: "z powodu", ale raczej "pomimo"
      :)
      • Gość: India Re: Smutny i wesoły IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 17:50
        A ja sobie mysle tak. Wesołemu łtwiej sie idzie przez zycie, bo nie oszukujmy
        sie u kazdego z nas sa lepsze i gorsze chwile. Wesoły ma lepiej, bo potrafi w
        tej smutnej chwili dostrzec promień słońca który sie tli, a który moze byc
        poczatkiem tych lepszych chwil.
        A smutny? Narzeka, nie potrafi znależć swej okazji, walka dla niego zbyteczna
        bo i tak bedzie źle.

        Ale nasze zycie to przeplatanka wesołosci ze smutkiem. Lubie takie chwile
        przełomowe, kiedy po nocy nadchodzi dzień, kiedy łzy odchodza w niepamięć, a
        gdzieś tam w głebi nas rodzi sie niewypowiedziana radość.

        Pozdrawiam

        India
    • red_ford Re: Smutny i wesoły 18.10.02, 18:07
      To tak jak ze szklanką napełnioną do połowy wodą. Pesymista powie że jest do
      połowy pusta. Optymista powie, że jest do połowy pełna.Czy może być smutny
      optymista i wesoły pesymista? Myślę że nie.
      Wesoły ma lepiej...jest optymistą.
      Smutny pesymista ma tylko jeden krok do depresji i zrobienia jakiegoś
      głupstawa. Wesoły optymista, najpierw zostanie pesymistą, zanim zrobi coś
      głupiego.
      Wesoły ma lepiej...
Pełna wersja