Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje unieważn...

13.12.05, 23:24
To już się robi żenujące. Druga sprawa w ciągu tygodnia. Jak dla mnie na siłę szuka się haka na Adamika, najpierw zamieszanie wokół TRZECIEGO miejsca w konkursie na człowieka roku teraz to. Komuś wyraźnie przeszkadza wojewoda i trzeba go uwalić.
    • Gość: KraX Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.devs.futuro.pl 13.12.05, 23:54
      Przecież dni urzędowania wojewody Adamika są już policzone, a przecież i dyrektor chciałby pewnie zachować pracę przy nowym wojewodzie. Dlatego nie sądzę, aby było tutaj kumoterstwo, a raczej ścisłe stosowanie się do chorych przepisów prawa, o bajzlu w planie zagospodarowania miasta nie wspomnę.
      • nobbs4 Plan zagospodarowania miasta:( 14.12.05, 00:13
        Plan zagospodarowania miasta to jest tragedia. Trzy lata temu chcialem wybudowac dom. Kupilem dzialkę, zebralem dokumenty, a ze mialem przejsciowe problemy z pieniedzmi na budowe musialem troche zaczekac. Jak sie okazalo w miedzyczasie zmieniono plan zagospodarowania, tak ze wczesniejsze dokumenty moglem wrzucic do kosza. Po poltora roku przepychanek w roznymi urzedami udalo sie. Czesc dokumentacji stracila jednak waznosc i trzeba bylo zaplacic za to jeszcze raz:(
        • Gość: KraX Re: Plan zagospodarowania miasta:( IP: *.devs.futuro.pl 14.12.05, 00:23
          To i tak miałeś dużo szczęścia. Mój brat kupił działkę w jednej z podkrakowskich miejscowości. Teren zabudowany od niepamiętnych czasów. Uradowany, że nareszcie będzie na swoim, wystąpił o pozwolenie na budowę. Jak się okazało coś nie tak było w planie zagospodarowania i akurat jego działka jest wyłączona spod inwestycji budowlanych!!! chociaż oddalona od niej o 10 m, już jest!!!!! Od 2001 obiecują w gminie, że będzie nowy plan i naprawią swój błąd (cud że się do niego przyznali), jak na razie czeka i czeka i się tylko wku….
    • Gość: krakus Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 01:11
      Wszystkie sprawy związane z kolejnymi aferami wokół fortu Św. Benedykta,
      zabudowy Wesołej Polany, Toń, wokół sprawy budowy willi Verde, toru
      saneczkowego na Salwatorze i dziesiątek innych, z których wiele jeszcze nie
      zostało nagłośnionych, to bezpośrednio lub pośrednio brak polityki
      przestrzennej miasta, braku prawa i porządku. Już przed rokiem został
      powiadomiony o tej "prawnej dziurze" naruszającej interes mieszkańców Rzecznik
      Praw Obywatelskich. Nie zareagował jednak na wytyki obywateli, na ich
      pretensje. Kowalscy zostawieni zostali samym sobie. Górą pozostało lobby
      budowlano biznesowe, developerzy, firmy typu Telefonika, mające szwadrony
      dobrze opłacanych prawników, którzy i tak sobie poradzą.
      Cała ta sytuacja rodzi tylko korupcję, a w jej efekcie chaos w przestrzeni.
      Wybory do parlamentu wygrał PiS, Prezydenta też mamy prawnika. Może udowodnią,
      że ich prwo i sprawiedliwość w Polsce zacznie obowiązywać.


      • Gość: ekolog Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 01:35
        Rzeczywiście skandalem byłoby zabudowanie Przełęczy Przegorzalskiej.
        Dlaczego jednak upatrujemy winę tylko i wyłącznie w braku planów
        zagospodarowania przestrzennego? A gdzie są służby opiniujące składane wnioski
        i projekty? Mam tutaj na myśli Zarząd Jurajskich Parków Krajobrazowych czy
        Konserwatora Przyrody. Szczególnie szkodliwa jest instytucja Jurajskich Parków
        opiniująca od ponad 20 lat każdą inwestycję na jej terenie. I co? Przykładem
        jest Wola Justowska. Czy plany były i obowiązywały czy teraz kiedy planów nie
        ma nic nie zmieniło się. Opiniują pozytywnie każdą najbardziej nawet
        kontrowersyjną inwestycję. Każdą. Wiedzą o tym wszyscy i co? I nic z tego nie
        wynika. Podrzędni architekci boją się głośno o tym powiedziedź, ponieważ boją
        się o chleb powszedni. Duzi nie boją się niczego i robią swoje!
    • Gość: Janek Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: 82.160.10.* 14.12.05, 05:19
      A ciekawe kto się w końcu zainteresuje wywozem ziemi , gruzu na pola obok
      lasu wolskiego przy ul.Astronautów (JAK GOSPODARZE TEGO TERENU NIE WIEDZĄ GDZIE
      TO JEST TO INFORMUJE -OBOK OBSERWATORIUM) Kto na to pozwala i za ILE?
      • Gość: xxx Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 08:32
        A ja myślę, że Adamik już gra pod przyszłego pracodawcę...pana
        Cupiała.Najbardziej oczywiste wałki robi się tuż przed odejściem ze stanowiska
        • Gość: Arleta Ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:05

          Chyba ta sprawa dotyczy zbyt małych pieniędzy, aby Ci Panowie tak ryzykowali.
          Wiadomo, że takie rzeczy wychodzą. Przecież to nie są idioci.

        • Gość: wolanin Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:06
          Batalia o tę sprawę trwa od dawna. Przypomnę jeden z listów-apeli, które
          ukazały się po sesji rady miasta, na której uchwalano plany ochronne Wzgórza
          Św. Bronisławy i Fortu Skała:

          Z niepokojem przyjmuje działania części radnych Rady Miasta zmierzające do
          odrzucenia doniosłych uchwał, które wyznaczą kierunki rozwoju miasta na wiele
          lat. Zwłaszcza, że działania te przynoszą częściowe powodzenie. Próby
          odrzucenia ochronnego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu wzgórza św.
          Bronisławy, uniemożliwiającego zabudowanie tego terenu, skuteczne wprowadzenie
          do tego planu oraz do planu zagospodarowania rejonu Fortu Skała poprawek
          poważnie osłabiających znaczenie tych dokumentów to groźny precedens świadczący
          o tym, że znaczącą siłę w Radzie Miasta stanowią ludzie, dla których interes
          znaczącej większości obecnych i przyszłych mieszkańców naszego grodu nie jest
          najważniejszy. Żenująca późnowieczorna awantura, podczas której zwłaszcza
          wiceprzewodniczący Rady Wiesław Misztal usiłował za wszelką cenę nie dopuścić
          do uchwalenia tych planów, przypominała nam najgorszy okres z historii Polski –
          czas, gdy na sejmikach dbałość o czyjś doraźny interes zastępowała troskę o los
          Rzeczypospolitej. Dlaczego radny Misztal za wszelką cenę nie chciał dopuścić do
          poznania przez radnych skutków decyzji o odesłaniu planu do ponownego
          rozpatrzenia?. Dlaczego wniósł do planów poprawki, które znacznie osłabiają
          jego znaczenie? Dlaczego, mimo negatywnej opinii prezydenta miasta i prośby
          Obserwatorium Astronomicznego UJ, by nie przybliżać doń miejskiej zabudowy,
          gdyż uniemożliwi to nocne badanie nieba, stanowiące też sporą atrakcję
          turystyczną miasta, tak uporczywie lansował, zresztą z częściowym powodzeniem
          koncepcję ograniczenia zasięgu planu dotyczącego rejonu Fortu Skała? Dlaczego
          choć swą poprawkę uzasadnił: „uwzględnienie wyżej wymienionych uwag jest zgodne
          z logiką i zdrowym rozsądkiem”, sam nie przyjmuje do wiadomości logicznych i
          rozsądnych uwag Obserwatorium Astronomicznego.
          Święte prawo własności, o którym tyle mówiono podczas dwóch czytań projektów
          planów na sesjach Rady Miasta, w żadnym cywilizowanym kraju świata nie jest
          prawem, nie podlegającym ograniczeniom. Ograniczenia te wynikają właśnie z
          logiki i świadomości konsekwencji działań, a nie jak usiłuje się hałaśliwie
          wmawiać krakowianom „komunistycznego doktrynerstwa”.
          Szczególnie przykre, że największą aktywność w obalaniu planów wykazali radni
          Ligi Polskich Rodzin. Wszak to dla krakowskich ma istotne znaczneie, by
          utrzymać wypoczynkowo-rekreacyjną funkcję tych terenów. Tam właśnie, tak jak
          przez niemal całe minione stulecie powinny one aktywnie wypoczywać – jeżdżąc
          konno, na rowerach, czy nartach, przemierzając atrakcyjne szlaki turystyczne.
          Rejon wzgórza św. Bronisławy leży w najbliższym sąsiedztwie miasta – odwiedzić
          go można nawet w dzień powszedni, po pracy, za niewielkie pieniądze.
          Niepokoi, że prawdziwego obrazu rady nie przekazują krakowskie media. Czy
          naprawdę najważniejszym wydarzeniem odbytych 5 lipca sesji Rady Miasta były
          personalne przepychanki, które przedstawiła następnego dnia „Gazeta Wyborcza”.
          Czy relację z tak ważnego wydarzenia powinno kończyć stwierdzenie: radny
          zaproponował odesłanie planu wzgórza św. Bronisławy do ponownego wyłożenia.
          Pomijając błąd merytoryczny, w kontekście wydarzeń wieczora, relacja ta jest po
          prostu nierzetelna.
          Radni, którzy nie reprezentują interesu publicznego, którzy tupetem pokrywają
          brak troski o miejskie interesy, stanowią dla nas wszystkich, mieszkańców
          Krakowa i jego gości realne zagrożenie.

          Tak, Tak, tylko wówczas Pan Wojewoda odrzucił wszystkie, bzdurne poprawki
          radnych. Ja wówczas nawet to skomentowałam. No cóż może wreszcie idą nowe
          czasy. Gospodarze terenu zaczynają myśleć. A tu masz babo placek.
          W związku z tym, że nowy pracodawca przespał sprawę w Myślenicach, teraz
          usiłuje już "w drzwiach" zlecić swojemu podwładnemu....
          • Gość: To ja Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:23
            Jak wracamy do "historii", to był wówczas jeszcze jeden apel zaraz po sesji.
            Oto on:

            List Otwarty do Rady Miasta Krakowa
            Dlaczego część Radnych strzeże partykularnych interesów, a nie dobra Krakowa i
            jego społeczności?

            Od lat Obywatele naszego miasta zachęcani są przez Radnych do brania spraw w
            swoje ręce. No i czasem biorą, ale wtedy okazuje się, że nikt nie liczy się z
            ich zdaniem. Tak właśnie było przy uchwalaniu przez Radę Miasta planu
            zagospodarowania przestrzennego rejonu Wzgórza Św. Bronisławy i rejonu Fortu
            Skała 6 lipca.
            Wówczas to Radny Adam Udziela (dawniej SLD, obecnie SdPl) złożył wniosek o
            odrzucenie planu zagospodarowania przestrzennego Wzgórza Św. Bronisławy.
            Popierał go wiceprzewodniczący Rady Wiesław Misztal (LPR)
            proponując „wyrzucenie planu do kosza”. Sztuczki Radnego Misztala nie
            przyniosły na szczęście oczekiwanego przezeń rezultatu i nie spowodowały
            odrzucenia planu, chociaż wniesione przez niego poprawki znacznie osłabiły
            znaczenie planów.
            Obaj Radni nie zważali na pozytywne opinie fachowców od urbanistyki, poparcie
            ponad dwóch tysięcy krakowian, którzy złożyli podpisy upoważniając Obywatelski
            Komitet Ratowania Krakowa do wszelkich działań zapobiegających dewastacji
            Zachodniego Zielonego Klina Krakowa.
            Święte prawo własności nieruchomości, na które powoływali się obaj Radni, w
            każdym cywilizowanym kraju świata podlega pewnym ograniczeniom. Wynikają one
            chociażby z poszanowania dobra wspólnego jakim są tereny zielone służące
            wszystkim, a nie jak usiłuje się hałaśliwie wmawiać krakowianom
            z „komunistycznego doktrynerstwa”.
            Ta żenująca awantura, której byliśmy świadkami na Radzie Miasta 6 lipca
            prowadzona pod przewodnictwem Radnego Misztala, przypomina nam najgorszy okres
            z historii Polski - czas, gdy na sejmikach dbałość o własny lub czyjś doraźny
            interes zastępowała troskę o los Rzeczypospolitej.
            W świetle tego, co zobaczyliśmy i wysłuchaliśmy podczas tej sesji, chcielibyśmy
            publicznie zapytać Radnych, którzy głosowali za odrzuceniem planu
            zagospodarowania przestrzennego Wzgórza Św. Bronisławy i rejonu Fortu Skała:
            - Dlaczego Radni, którzy mieli zastrzeżenia do tych planów nie zgłaszali ich
            przez cały ubiegły rok, kiedy pracowano nad planami? Dlaczego w ostatniej
            chwili złożyli swoje wnioski, mając na to długie miesiące?
            - Dlaczego mimo negatywnej opinii Prezydenta miasta i prośby Dyrekcji
            Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, by ze względu na
            prowadzone tam nocne obserwacje nieba nie przybliżać doń miejskiej zabudowy,
            uporczywie lansowali koncepcję ograniczenia zasięgu planu dotyczącego rejonu
            Fortu Skała?
            - Dlaczego przewodniczący Rady Paweł Pytko nie uczestniczył w żadnej z
            publicznych dyskusji nad planami (nie był obecny zresztą na sesjach dotyczących
            planów ), ale pojawił się na czas głosowania mówiąc-nie dla obu planów?
            - Dlaczego Radni, zamiast bronić interesu mieszkańców Krakowa, uporczywie
            bronią interesu inwestorów, którzy w ostatnich latach za śmiesznie małe
            pieniądze kupili grunty niebudowlane (choćby w rejonie Wesołej Polany), a teraz
            chcą budować tam bloki? To, że brak planów zagospodarowania jest na rękę
            developerom pokazuje opisana przez „Gazetę Wyborczą” 19 lipca sprawa budowy
            trzypiętrowych bloków przez firmę Echo Investment w rejonie ul. Korzeniowskiego
            i Borowego na Zwierzyńcu. Gdyby istniały dla tego terenu ważne plany
            zagospodarowania w tym obszarze można by budować wyłącznie domy jednorodzinne.
            - Dlaczego Radni (przede wszystkim z Ligii Polskich Rodzin) po raz kolejny tak
            uporczywie chcą ograniczyć krakowskim rodzinom możliwość aktywnego wypoczynku w
            Zachodnim Zielonym Klinie Krakowa?
            - Dlaczego w tak ważnej sesji Rady m. Krakowa nie uczestniczyli Radni Dzielnicy
            VII, w tym jej przewodniczący pan Chechelski? Była to najprawdopodobniej
            największa i najważniejsza sprawa tego terenu i ich mieszkańców w tej kadencji
            Rady Dzielnicy VII.
            - Wzywamy też Radnych, którzy głosowali przeciwko uchwaleniu tych planów do
            publicznego ujawnienia związków, jakie łączą ich z inwestorami, którzy
            posiadają grunty w rejonie Wzgórza Św. Bronisławy i Fortu Skała.
            Można podejrzewać, że Radni, którzy są przeciwni szybkiemu uchwaleniu planów
            zagospodarowania przestrzennego dla Krakowa nie są emocjonalnie związani z
            naszym miastem, za nic mają jego zabytki, i niepowtarzalną przyrodę Zielonego
            Klina. Lekceważą nas jako obywateli miasta i swoich wyborców. Mamy nadzieję, że
            Krakowianie wyciągną z tego wnioski podczas najbliższych wyborów samorządowych.

            A dzisiaj mamy tylko ciąg dalszy sprawy.
            Ktoś wcześniej dobrze napisał rządzące prawo i sprawiedliwość może zajmie się
            sprawą. Bolączka braku planów dotyczy nie tylko Krakowa. To problem
            ogólnopolski.

    • Gość: andi_wieliczka Styk wladzy i polityki zawsze jest kryminogenny .. IP: 195.136.246.* 14.12.05, 09:25
      Trzeba pilnowac .Dobrze sie stalo ,ze sprawa zostala upubliczniona .
    • Gość: Katon Jeszcze jeden i jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:47

      Adamik jako jeden z nielicznych z sld nie miał na swoim koncie afer, teraz mówi
      się, że ma objąć intratne stanowisko i kto może szuka powodu, aby mu dowalić.
      Nie podoba mi się ocenianie ludzi poprzez poglądy. Do rozwiązywania afer jest
      prokuratura, ale na razie dużo jest krzyku, a mało działania. Tylko niesmak
      pozostanie do końca życia.
      • Gość: proszący Re: Jeszcze jeden i jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:17
        Chwilę, chwilę, kto tu mówi o poglądach, o przynależności do sld. Tutaj
        poruszają ludzie poważniejsze tematy. Pan chyba nic nie rozumie!
        Proszę nie rozmydlać i nie bronić czy reklamować biednej, prześladowanej i
        skompromitowanej sld. To nie tutaj mówimy o tym. Tutaj mówimy o prawie ,
        planach zagospodarowania przestrzennego, o służbach powołanych do
        przestrzegania porządku i ładu w przestrzeni!
        Jeśli na te tematy Pan nie ma nic do powiedzenia to proszę milczeć.
        • Gość: Katon Re: Jeszcze jeden i jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 11:29
          <<Chwilę, chwilę, kto tu mówi o poglądach, o przynależności do sld. Tutaj
          <<poruszają ludzie poważniejsze tematy. Pan chyba nic nie rozumie!

          Temat jest jeden dotyczy konkretnych osób.

          <<Proszę nie rozmydlać i nie bronić czy reklamować biednej, prześladowanej i
          <<skompromitowanej sld.

          Nie bronię sld, wskazuje konkretnego człowieka, którego media z góry skazują i
          dopatrują się "ogromnej" afery. Problem tkwi w biurokracji i w zawiłości prawa
          o czym pisze Pan poniżej.

          <<To nie tutaj mówimy o tym. Tutaj mówimy o prawie ,
          <<planach zagospodarowania przestrzennego, o służbach powołanych do
          <<przestrzegania porządku i ładu w przestrzeni!

          Jak widać prawo jest złe. Mimo usilnych starań jego dopracowywania nie ma
          jednej konkretnej linii, według której powinny być podejmowane takie decyzje.
          System jest zbyt rozbudowany - popadamy tutaj w chorą, złośliwą biurokrację.
          Problemy były, są i będą. To kontrowersyjne decyzje. Zawsze znajdzie się
          grupka, która je poprze i druga grupa, która będzie przeciw, a także Ci, którzy
          z każdej decyzji widzą spisek.

          <<Jeśli na te tematy Pan nie ma nic do powiedzenia to proszę milczeć.

          Tego to już za wiele. Jak dobrze pamiętam istnieje w naszym kraju wolność
          słowa, chyba, że Pan pomylił nas z Białorusią (co czasami nie jest trudne).
          Fora istnieją dlatego, aby każdy mógł się wypowiedzieć, w tym również Pan. Czy
          mówi Pan o sprawie czy o różowych chmurkach.
    • Gość: obiektyw Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:16
      to prawda, ze szuka sie tu dziury w calym, chce zaznaczyc ze Z-ca Prezydenta
      Bujakowski wyraznie wypowiedzial sie na ten temat, nie sadze tez aby prawnik
      Adamika, ktory przezyl 4 wojewodow nagle chcial sie przypodobac
      Adamikowi,sugestie artykulu wybiorczej to znow szukanie sensacji,bo pismaki
      zamiast rzeteolnosci wola pomowienia
      • Gość: Jak Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:26
        Niestety, faktycznie niewielu dostrzega prawdziwy problem. Mało kto ma coś
        konstruktywnego do powiedzenia na forum. Większość umie tylko powielić
        obraźliwe wybiórcza. Powiedz Pan coś konkretnego i mądrego:
        jak rozwiązać problem ładu przestrzennego w sytuacji braku planów,
        jak zaprowadzić prawo i porządek,
        jak ograniczyć korupcję,
        jak zachować cenne, zielone tereny wokół lasku wolskiego?

        • Gość: ms Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: 62.29.163.* 14.12.05, 13:12
          Chcesz konstruktywnej odpowiedzi? Oto ona: alternatywnie: 1. spalić, posolić,
          zaorać i zaczekać 150 lat. 2. - potrzeba w tym kraju co najmniej 50 lat
          DEMOKRACJI I PRAWA, a wtedy osiągniemy mniej więcej te szczytne zadania. A póki
          co, musimy sie borykać z codziennością, a nie zżymać, że nikt nie daje gotowych
          rozwiązań, jak zmienić charakter 38 milionowego narodu? Tak przy okazji, nie
          zdarzyło Ci się ściągać w szkole? Wiesz dobrze, jaka jest odpowiedź.
    • Gość: Rozweselony Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 14.12.05, 11:11
      Bardzo śmieszy mnie sugestia, wyraźnie zarysowana przez dzielnego „wywiadowcę”
      z bardzo podobno dbałej swój poziom gazety, że skierowanie sprawy do sądu,
      które w razie wystąpienia jakichkolwiek wątpliwości jest nie tylko prawem, ale
      i obowiązkiem urzędnika państwowego, stanowi jakąś kolejną aferę. Czy jeżeli
      niezawisły sąd podzieli wątpliwości prawników wojewody to spragniony sławy
      dziennikarz „odszczeka” swoje obraźliwe „rewelacje”. Znając praktykę GW
      to „sądzę, że wątpię”. Jak w wielu podobnych sprawach ma tu zastosowanie
      medialna praktyka „plujcie, plujcie, zawsze coś przylgnie”.
      Proponuję, aby autor po „zdemaskowaniu” wojewody zabrał się za wykrycie
      korupcyjnych motywów „przestępczej” działalności dyr. Chrapusty, który do
      spółki z niewątpliwie „zblatowanym” sądem kręci jakieś interesy.
      Czegoś równie śmiesznego dawno nie czytałem.

      Rozweselony
      • Gość: Michał Olszewski Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.krakow.agora.pl 14.12.05, 11:29
        Szanowny Panie Rozweselony,
        szkoda, że nie podpisał sie Pan pod swoimi rewelacjami pseudonimem Życzliwy.
        Też by pasowało. Nie ma Pan odwagi, by firmowac swoje wypowiedzi własnym
        imieniem i nazwiskiem?
        Odpowiadam: tekst nie rozstrzyga, czy ktoś jest w tej sprawie winny. Tekst
        pokazuje ewidentny splot okoliczności. Taki splot miał miejsce i nie widzę
        powodu, by o nim nie pisać. Nie wiem, czy zauważył pan, ale pojawiają się w nim
        zarówno głosy wojewody jak i właściciela gruntów (co prawda wyrażone przez ich
        rzeczników), pojawia się odpowiedź pana Chrapusty. Czego pan jeszcze wymaga, bo
        doprawdy nie rozumiem? Żeby milczeć w tak dwuznacznej sytuacji? Dlaczego nie
        zająknie sie pan ani słowem na stwierdzenie, że w podobnych sytuacjach urząd
        wojewódzki nie miał uwag?
        Pozdrawiam, odwagi w podpisywaniu się imieniem i nazwiskiem życzę
        Michał Olszewski
        • Gość: Łukasz Kozik Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 11:56
          Gratuluje artykułu. Podoba mi się pomimo wyraźnie zarysowanego stanowiska pewna
          nutka obiektywizm, w tym wypowiedzi, że wszystkich z stron. Ja chciałbym tylko
          zwrócić uwagę na jedną sprawę. Sądzę, że mamy tutaj do czynnie raczej z
          biurokratycznym gniotem - niestety, bo te miejsca są wyjątkowe.
    • Gość: patriota do panów zalogowanych na moim komp....... IP: *.boreknet.com 14.12.05, 11:31
      możecie mnie w dupe pocałować!!!! pan adamik dba o swoją przyszłość i ma w nosie
      nas wszystkich!!! jak tacy ludzie będą dalej rządzić, to nie dziwię si e że
      będziemy pariasami europy-to oni nas gnoją!!! na kolana jureczku przed przyszłym
      CHLEBODAWCĄ!!!!!!
    • Gość: neo Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 11:38
      panujący bajzel w urzędzie miasta to po prostu wina Majchrowskiego, który nic
      absolutnie nie zrobił w tej kwestii stad mozliwe obejscia przez deweloperów
      róznych trudności.
      A propo Adamika to zakrawa to na opłacanie artykułow przez kogoś aby o nim
      pisać, żeby nie został prezesem wisły.
      • Gość: obiektyw Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 12:42
        a ja tak patrze na ta dyskusje i mysle ze w gruncie rzeczy to znow cala zabawa
        spowodowana jest przez prawnikow-oni uwielbiaja stawiac na swoim i przeciagac
        sprawy w nieskonczonosc/z tego zyja, ze nie wspomne dowcipu o synu ktorego
        ojciec opie...olil bo w 2-mce zamknal sprawe prowadzona przez dziadka i ojca -a
        oni i dom postawili i szkole mu za te pieniadze oplacili itp/
        malo mamy przykladow sprzecznych opini prawnikow w infrastrukturze???
    • Gość: Anna 44 Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 12:46
      Plan zagospodarowania przestrzennego to najtrudniejszy z dokumentów. Jak tu
      pogodzić głosy inwestorów, przeciwników, a czasami ludzi, którzy protestują dla
      samej zasady. Bo kto by chciał, że za oknem wybudowano by mu spalarnie odpadów?
      Miasto się jednak rozwija, bo musi. Chociaż w tym wypadku decyzja jest
      kontrowersyjna. Na tej jednak świat się nie kończy, są wyższe instancje, które
      się tym zajmą
    • Gość: tess Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.media / *.media-press.tv 14.12.05, 13:32
      "Dla pana Cupiała ta działka może pozostać rolnicza i przez 100 lat -
      powiedział nam Jerzy Jurczyński, rzecznik prasowy Bogusława Cupiała" - ten
      komentarz obraza moja inteligencje. Powszechnie wiadomym jest fakt, ze kto ma
      duzo, chce wiecej. A taki facet jak Cupial nie bedzie siedzial przeciez na
      laurach. Tu nie o kase chodzi.
      • Gość: gosc Niech Cupiał przekaże teren IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 15:13
        To niech Cupiał przekaże w darze ten teren na rzecz Lasu Wolskiego i będzie
        fajnie. Nawet ekolodzy go wtedy pochwalą
      • Gość: koko Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.ghnet.pl 14.12.05, 18:40
        no i , nie obrażając , 100 lat nie pożyje , chociaż z takimi pieniędzmi jakie
        dostała z naszych podatków jego firma ( dotacje z PFRON) mógłby coś zwrócić
        podatnikom i faktycznie daeować działkę Krakowowi z zastrzeżeniem na wieczność -
        nie zabudowywać , żeby jakaś wywłoka która dojdzie przypadkowo do władzy nie
        zmieniła jego decyzji
    • Gość: Krzysztof K. Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 14.12.05, 14:34
      Żenada! Korupcja na całego! Panowie Adamik, Majchrowski, Bujakowski w
      odstawkę!!!
    • Gość: q222 TO ciekawy temat IP: *.76.classcom.pl 14.12.05, 14:39
      Wydaje mi sie ze jak ktos sie dobrze przyjzy przyjazni tych dwoch panów
      znajdzie duzo ciekawsze powiazania i zaleznosci .
      • mcewan Re: TO ciekawy temat 14.12.05, 14:51
        Których panów, bo to ciekawe? Adamika i Cupiała? Jak masz jakieś plotki to
        dawaj!
        "Anonimowość gwarantowana":)
      • Gość: Siewca Re: TO ciekawy temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 14:58
        Najpierw byli faszyści, potem komuniści a teraz przyczyną wszelkiego zła na
        świecie jest Cupiał i Adamik.
    • Gość: gosc RĘCE PRECZ OD LASU WOLSKIEGO! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 15:04
      Nowy wojewoda powinien natychmiast wycofać skargę swojego poprzednika. Mam w
      d... to że tam jest działka Cupiała, w Adamik będzie jego pracownikiem. Dość
      prywaty. A skargę kieruje nie Chrapusta trylko wojewoda więc nie pieprzcie że
      nie ma nacisków Adamika na Chrapustę. Pewnie że nie ma, bo po co? To jest
      decyzja Adamika.
      • Gość: praw(n)iczek Re: RĘCE PRECZ OD LASU WOLSKIEGO! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 15:43
        oj widac ze chyba bladego pojecia Pan nie masz o pracy dyrektora
        Chrapusty,powiedzenie co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie juz dawno
        stracilo na waznosci,adamik jaki jest taki jest,ale na pewno nie jest glupi i
        majac Chrapuste jako radce sluch jego opini,bo inaczej to po cholere trzymalby
        sobie radce,mysl czlowieku co piszesz bo chlapiesz az parasol trzeba
        rozkladac...
        • Gość: gosc Re: RĘCE PRECZ OD LASU WOLSKIEGO! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 16:37
          Trzyma go właśnie po to żeby wykombinował jakieś uzasadnienie umozliwiające
          załatwienie sprawy
    • Gość: Generał Fox Polowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 15:20
      Jeżeli w jednym zdaniu pojawia się nazwisko Adamik i Cupiał to już na pewno
      muszą być winni. Tak to oni doprowadzili do powstania dziury ozonowej,
      ocieplenia się klimatu i trzęsienia ziemi w Pakistanie.
      • Gość: seksmisyjny Re: Polowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 15:45
        tak tak nie odpowiadaja tylko za koklusz i gradobicie...;)
        • Gość: cymes Re: Polowanie IP: *.devs.futuro.pl 14.12.05, 22:37
          zapomniałeś człowieku o ptasiej grypie i zamieszkach w Sydney :)
    • Gość: misiu Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.comnet.krakow.pl 14.12.05, 18:20
      znowu zydzi z wyborczej wyweszyli spisek...
    • Gość: Jan Kowalski Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 19:39
      Czytając niektóre komentarze wyraźnie widać, że założony już w tytule zamiar
      umoczenia wojewody panu żurnaliście przynajmniej częściowo się udał. Ludzie nie
      dajcie się ogłupiać i nauczcie się wreszcie czytać prasę. Prawdziwych
      wiadomości i intencji tak jak „za komuny” należy szukać „pomiędzy wierszami”.
      Obiektywni dziennikarze to jest figura retoryczna. Przy tego
      rodzaju „bezkompromisowych” wyrokach, jak ten wynikający z tekstu zawsze należy
      zadać sobie pytanie – kto tu naprawdę kręci lody i kto je będzie jadł? Myślenie
      może sprawiać pewną trudność, ale nie boli.

      Jan Kowalski
    • Gość: gogo Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 20:07
      Dla mnie ciekawe jest,że najpierw wojewoda zatwierdza plany - a nawet
      unieważnia poprawki radnych wypaczające ich sens, a następnie wnosi skargę do
      sądu - to co nie mógł tego zrobić od razu? Coś tu jednak śmierdzi!!!!
      A ponadto jeżeli te plany zostaną podważone to wszystkie dotychczasowe również
      i Kraków będzie miał 0% planów /dziś nie całe 5% powierzchni miasta jest
      pokryte planami/.
      Prawnicy prezydenta DO ROBOTY!!!
      Na marginesie wyraźnie tu widać kto rządzie przestrzenią w mieście - nie
      architekci, czy urbaniści, a jedynie PRAWNICY.
    • Gość: ByŁy ZMS Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 20:35
      Pan Wojewoda jest łasym człowiekiem i zawsze kręci się tam gdzie coś można....
      W ZSMP dzielił mieszkania, póżniej........................... dzisiaj ma hotel
      i wiele więcej..................Teraz kończy mu się jedno ale i zaczyna wiele,
      bardzo wiele możliwości. Ludzie Pana Ziobry powinni ostrzej przyjrzeć się temu
      rubasznemu grubaskowi z Kwaśniowa. Jest szansa wzmocnić skromny budżt PAŃSTWA.
      • wasyl76 Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa 14.12.05, 21:44
        Tak sobie czytam forum i momentami mam wrażenie jakby wszystko pisała jedna osoba. Ten post mnie w tym utwierdził. Człowieku Ty tu chyba próbujesz prowadzić swoją prywatną wojnę, a z tego co piszesz to mi wygląda ze masz doświadczenie z sb, bo metody podobne. Donieś, uciec nie ważne czy prawda, ważne by dowalić Adamikowi. Bierz teczkę i leć do Ziobry, skoro nim straszysz. Tylko co z tego co mówisz to jest prawdą?
        ŻAŁOSNE. I tak w kółko przez cały dzień. Chyba nie masz lepszych zajęci. Wziąłbyś się do roboty.

    • Gość: fortart Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.net.autocom.pl 14.12.05, 22:09
      Ej ten Cantoro, zachciało mu sie podwyzki, a teraz szefowie musza kombinowac :)

      A serio to 5 ha gruntów w takiej dzielnicy decyzja radnych poszłoby pod sianko?
      Przecież nie po to kupował by krowy tam wypasać. Więc podwładny Adamik odzyskuje
      co szef każe.
      • Gość: Megazord Już po 22 IP: *.devs.futuro.pl 14.12.05, 22:55
        Skończył się czas pseudomerytorycznego wyrażania opinii. Jak widać teraz już tylko bełkot w najczystszej postaci...
    • Gość: Lorenzo Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.chello.pl 14.12.05, 23:00
      Mamy nowego ministra sprawiedliwosci zarzekajacego sie,ze wszystko tego bedzie
      traktowane z cala surowoscia prawa. Wiec wojewoda zgodnie z przepisami prawa
      zwraca sie do sadu o interpretacje. To niezalezny sad bedzie w tej sprawie
      decydowal, a poniewaz nasi krakowscy radni niebyt sie roznia od nasych poslow
      produkujacych ustawy, ktore za chwile Trybunal wyrzuca do kosza, wiec wojewoda
      zwraca sie wlasnie dlatego do sadu, by wlasnie nikt w przyszlosci nie zarzucil
      mu prywaty czy zaniedbania. Dorabianie do tego dzialania ideologii jest typowe
      dla zazdrosnikow czy ludzi zaslepionych ideologicznie, oraz wyznawcow teorii
      spiskowej. Poza tym wojewoda nic nie probuje uniewaznic, on sie zwraca do sadu
      o wyrok w tej kwestii.
      • Gość: Urbanista Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.um.krakow.pl 15.12.05, 12:21
        Co za bdzura!!- ".....Wojewoda nic nie próbuje uniewżnić,on zwraca się do sądu
        o wyrok w tej kwestii" - widać że nie masz najmniejszego pojęcia to tym co
        piszesz. Wojewoda zaskarżył konkretne zapisy planu - jeżęli sąd sie przychyli
        do skargi to plan w tej części straci ważność- wtedy będzie to skutkowało np.
        możliwością wybudowania w tym terenie "różnych gniotów" naszych kochanych
        deweloperów w stylu 'Villa Verde" albo jeszcze gorszych jak zamkniętę strzeżone
        osiedla. Wtedy zamiast pójść na spacer z dziećmi po przepięknych i
        najładniejszych terenach w Krakowie będzie można sie przejść po betonowych
        uliczkach osiedlowych.
        Zresztą szkoda komentować - ludzie po prostu nie mogą zrozumieć, że gdzieś
        tereny budowlane muszą sie kończyć i nie mogą być wszędzie. I, że tereny cenne
        przyrodniczo, krajobrazowo trzeba chronić abysmy nie skończyli mieszkając tylko
        i wyłącznie w "betonowej dżungli".
    • Gość: Janusz Moszumański Adamik ma świętą rację. IP: *.77.classcom.pl 15.12.05, 02:12
      "Plan przestrzenny okolic Przegorzał" to największy knot, jaki kiedykolwiek
      wykonano w ramach opracowywania planu przestrzennego zagospodarowania Krakowa.
      Jest to antyplan o wybitnie antyspołecznym charakterze, blokujący w sposób
      karygodny harmonijny rozwój i urbanizację tej części Krakowa!
      A oto fakty na potwierdzenie tej tezy:
      1.
      "Magistratcy planiści" oraz Rada Miasta Krakowa w sposób złośliwy blokują
      rozwój urbanistyczny 200-metrowego odcinka ulicy Jodłowej od numeru 35 do
      początku ulicy Starowolskiej.
      Blokada urbanistyczna tego odcinka ulicy Jodłowej nie ma żadnego logicznego
      uzasadnienia, ponieważ:
      a)
      na całym obszarze styku Lasu Wolskiego z terenami miejskimi (od Bielan przez
      Zakamycze, Chełm, Wolę Justowską) zabudowa jednorodzinna wchodzi w otulinę Lasu
      Wolskiego (!) z korzyścią dla miasta i jego mieszkańców oraz samego Lasu
      Wolskiego (tereny przylegające do Lasu Wolskiego są dzieki temu systematycznie
      porządkowane i sprzątane!).
      Jednak "magistratcy biurokraci" z uporem maniaka od kilkudziesięciu lat blokują
      200 metrów ulicy Jodlowej (od aktualnego numeru 35 do końca).
      b)
      w sposób złośliwy blokuje się urbanistycznie działki przylegające do ulicy
      Jodłowej i oddalone od Lasu Wolskiego o jakieś 100 metrów, zezwalając
      jednoczesnie na urbanizację działek położonych w bezpośrednim sąsiedztwie Lasu
      Wolskiego (graniczących z Lasem Wolskim!) pomimo, że istnieje już przedwojenna
      i powojenna zabudowa rezydencjalna (mieszkalna) tych działek!
      Oto fakty:
      - ul. Jodłowa 21, przedwojenna rezydencja mieszkalna, granicząca z Lasem
      Wolskim,
      - ul. Jodlowa 23, przedwojenny budynek przedszkola samorządowego, graniczący z
      Lasem Wolskim,
      - ul. Żywiczna 10, przedwojenna rezydencja wraz z kortami i zabudowaniami
      socjalnymi, granicząca z Lasem Wolskim,
      - ul, Zywiczna 8, przedwojenna wozownia (aktualnie dom mieszkalny), granicząca
      z Lasem Wolskim,
      - ul. Żywiczna 8a, nowa rezydencja mieszkalna, wybudowana w latach 90-tych
      ubiegłego wieku (!)
      - ul. Jodlowa 33, nowopowstała rezydencja (gruntowna przebudowa i rozbudowa
      dawnego Ośrodka Wczasów Dziecięcych PKP!),
      - ul. Jodłowa 35, budowana aktualnie duża rezydencja oraz ośrodek szkoleniowo-
      rekreacyjny (firma Buma Squar)!.
      PARADOKS POLEGA NA TYM, ŻE POZWALA SIĘ BUDOWAĆ W BEZPOŚREDNIEJ GRANICY LASU
      WOLSKIEGO A ZABRANIA BUDOWAĆ BEZPOŚREDNIO PRZY UL. JODŁOWEJ, ARGUMENTUJĄC TO
      POTRZEBĄ DOSTĘPU DO LASU WOLSKIEGO, POMIMO, ŻE TAKIEGO DOSTĘPU JUŻ NIE MA, GDYŻ
      ZOSTAŁY JUŻ WYBUDOWANE REZYDENCJE UNIEMOŻLIWIAJĄCE TAKI DOSTĘP!!!
      c)
      jednocześnie wykonywane są aktualnie trwałe orgodzenia i infrastruktura
      komunikacyjna (drogi wewnętrzne) na kolejnej działce przylegającej do Lasu
      Wolskiego na wysokości ul. Jodłowej!!!
      2.
      Jak z tego widać urbanizowane są w sposób intensywny tereny bezposrednio
      przylegające do Lasu Wolskiego (!) a blokuje się urbanizację terenów, które
      przylegają bezpośrednio do ulicy Jodłowej i które z natury rzeczy powinny dla
      dobra miasta być urbanizowane!!!
      To tak jak gdyby wybudować ulicę i zabronić stawiania przy niej domów!
      Kompletny nonsens!!!
      Jest to wyjątkowa złośliwość i zła wola urzędników magistrackich, którzy za
      ten "obywatelski sabotaż" powinni być pociągnięci do odpowiedzialności
      przynajmniej służbowej!
      3.
      Pragnę zaznaczyć, że już od przedwojny był i jest dalej swobodny dostęp do Lasu
      Wolskiego (ciąg pieszy oraz szlak turystyczny) szerokości około 10 metrów na
      styku ulic Jodłowej i Starowolskiej. Zatem blokowanie ulicy Jodłowej nie ma
      najmniejszego sensu!
      4.
      Również niezgodne z prawdą jest twierdzenie przez urzędników magistracjiich,
      że "tereny na zachód od ul. Jodłowej oznaczone są jako zieleń otwarta". Otóż
      już od roku 1910 były to sady (drzewka owocowe), a zatem nigdy nie była
      to "zieleń otwarta" (drzewa owocowe można wycinać bez zezwolenia!). W sadach
      tych własnie istnieją już od przedwojny rezydencje mieszkalne! Dlaczego teraz
      nie ma się prawa budowania takich rezydencji przy części ul. Jodłowej pomimo,
      że wydano pozwolenie na budowę potężnej rezydencji przy ul. Jodlowej 35?!
      5.
      Tymczasem 200 metrowy odcinek ul. Jodłowej w jej najciekawszym urbanistycznie
      miejscu (teren uzbrojony, znakomicie nadający sie pod budownictwo
      jednorodzinne!) jest miejskim wysypisniem smieci. Krakowianie "z miasta"
      uważają, że jest to teren bezpański i podrzucają tam samochodami śmieci w
      workach foliowych, które potem mozolnie zbierane są przez grupy młodzieży przy
      okazji akcji Sprzątanie Świata. Problemu ze śmieciami nie byłoby, gdyby działki
      te mobły zostać zurbanizowane. Obecnie są tam tylko smieci oraz pseudorzewa -
      krzaki samosiejki nie mające nic wspólnego z "zielenia otwartą"!
      6.
      Dlatego nie wnikając w intencje wojewody Adamika, należy w interesie dobra
      publicznego i właściwie pojętego interesu Krakowa i Krakowian odblokować
      urbanistycznie około 200 metrów terenów bezpośrednio przyległych do ulicy
      Jodłowej od numeryu 35 do jej końca!
      7.
      Draństwo i bezczelność urzędników magistrackich polega na tym, że jednoczesnie
      na dawnych gruntach Skarbu Państwa przylegających do posesji przy ul. Jodłowej
      13 (Centrum Polonijne UJ - dawne dobra kościelne wywałaszczone przez
      komunistyczną władzę), które jeszcze w latach 70-tych były przeznaczone
      pod "park dendrologiczny", urzędnicy magistratcy w latach 80-tych urządzili
      sobie ogródki działkowe (!!!) w bezpośrednim sąsiedztwie Lasu Wolskiego w
      ściśłym rezerwacie przyrody (!!!). Jest to kilkadziesiąt daczy,
      przewyższających gabarytowo średniej wielkości domki jednorodzinne, z
      instalacjami wodociągową, elektryczną, kanalizacyjną a nawet telefoniczną!!!
      Jak zatem jest z tym prawem w Polsce? Blokuje się zabudowę ulicy Jodłowej a
      zezwala na wznoszenie "osiedla domków jednorodzinnych" w ścisłym rezerwacie w
      bezpośredniej otulinie Lasu Wolskiego , nazywając to "ogródki działkowe Urzędu
      Miasta Krakowa"???
      Czy jest to kpina z prawa czy też kpina z obywateli miasta Krakowa?

      Z poważaniem,
      mgr inż. Janusz Moszumański
      30-251 kraków, ul. Jodłowa 25
    • Gość: Jan Kowalski Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje unieważn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:09
      Ciekaw jestem czy, choćby po ostatniej wypowiedzi (p. Moszumańskiego) pan
      dziennikarz GW ma już odpowiedź na swoje pytanie„Dlaczego?”. Niestety myślę, że
      jest mu to obojętne, ponieważ teza postawiona w tytule, jak widać po niektórych
      wypowiedziach już spełniła swoją rolę – postawić kogoś pod pręgierzem i patrzeć
      jak rzucają na niego błotem różne „byłe ZMS-y”. Pomysł, aby postawić komuś
      (szczególnie urzędnikowi państwowemu) zarzut, że zwraca się do sądu o
      wyjaśnienie spornej sprawy świadczy o nonszalancji autora bądź o jego złej
      woli. Myślę, że następnym razem autor powinien wnikliwie sprawdzić motywacje
      prokuratorów, którzy przecież ciągle coś kierują do sądu. Śmieszne czy groźne?!

      Jan
      • Gość: gosc Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 12:02
        Moszumański ma pan działkę na której chciałby zrobić kasę jako na budowlanej. O
        jakich rzetelnych argumentach więc mówisz.
        • Gość: J. Moszumański W obronie zdrowego rozsądku! IP: *.77.classcom.pl 15.12.05, 14:25
          Szanowny gościu forum!
          Nie tylko mam w Przegorzałach działkę, ale nawet na niej mieszkam, a zatem nie
          mam żadnych podejrzanych intencji. Ani pan Adamik ani pan Cupial nie są moimi
          idolami czy znajomymi (ani mnie ziębią ani grzeją). Chodzi mi tylko i wyłącznie
          o zdrowy rozsądek i logikę, gdyż tylko w ten sposób Kraków a zwłaszcza
          Przegorzały będą się rozwijać!
          Niestety nie ustosunkował się pan do moich argumentów, dlatego uznaję, że się
          pan z nimi zgadza, a atakując mnie przemawia przez pana zwykły oportunizm?

          Zatem w dalszym ciągu nie wiemy po co blokuje sie ten teren?, ponieważ:
          a)
          na zalesienie jest za mały i nie ma to żadnego sensu, bo znajdują się tam
          między innymi sady. Trudno więc wycinać sady i sadzić drzewa parkowe!? W tym
          celu należaloby wywłaszczyć za solidnym odszkodowaniem licznych prywatnych
          właścicieli, co wydaje się całkowicie pozbawione sensu!
          b)
          dodychczasowa zieleń leśna w tym miejscu jest wystarczająca. Wystarczy perzejść
          się trasą spacerową od Kopca Kościuszki do Lasu Wolskiego, żeby się przekonać,
          że upubliczniony teren jest wystarczający a po "przymusowych łąkach", których
          nikt nie uprawia, równiez nikt nie chodzi (!), gdyż nie ma takiej potrzeby!
          Można z powodzeniem zostawić pas łąk o szerokości 50 m po obu stronach trasy
          spacerowej i ładnie ten teren zagospodarować a resztę odblokować na mądre
          zurbanizowanie!
          c)
          pragnę nadmienić, że na południowym zboczu tej trasy znajdują się już
          instalacje MPWiK (a zatem teren jest już zurbanizowany!!!) a także ogródki
          działkowe gdzie są "naćpane" bez składu i ładu prymitywne "dacze" co jest
          klasycznym przykładem dzikiej urbanizacji, tyle, że wyjątkowo nieestetycznej i
          niczego miastu nie przynoszącej!
          d)
          jeżeli ktoś uważa, że z czystego oportunizmu będzie mógł w nieskończoność
          blokować najpiękniejsze urbanistycznie tereny Krakowa: od Wzgórza Św.
          Bronisławy do Przegorzał, to raczej się myli. W Końcu ktoś rozsądny "przyjdzie
          po rozum do głowy" i się w tą głowę po prostu puknie!
          e)
          gdyby przed wojną myślano w tak "zaściankowy " sposób, to nigdy nie powstałaby
          śliczna zabudowa mieszkalna Wzgórza Św. Bronisławy, nie mówiąc już o Kopcu
          Kościuszki i zabudowaniami z nim związanymi a nawet koszarami przedwojennymi,
          które jakoś nie zaszpecają istniejącej trasy spacerowej a stanowią jej ciekawy
          element widokowy!
          f)
          jeden z Forumowiczów ("Urbanista") napisał, że "nie będzie mógł pójść z dziećmi
          po przepięknych i najładniejszych terenach w Krakowie"?
          Rozumowanie "urbanisty" jest błędne, gdyż nikt nie zamierza ograniczać
          istniejących terenów spacerowych. Chodzi o ogrodzone prywatne działki w
          bezpośrednim sąsiedztwie ul. Jodłowej, które blokowane są w nienaturalny
          sposób. Po tych działkach nigdy nie będzie można chodzić, gdyż są to działki
          nadające się tylko pod zabudowę jednorodzinną, sady lub roślinność ogrodową!
          równiez pan "urbanista" obawia się betonowej dżungli?!
          Otóż obecne budownictwo jednorodzinne, to prawdziwe dzieła sztuki, nasycone
          zielenią i ogrodami. Betonowa dżungla, to historia epoki komunizmu, która nigdy
          już w architekturze nie wróci!
          g)
          pragnę zwrócić uwagę, że obecnie nawet zabudowywany jest trudny teren północnej
          strony ulicy Księcia Józefa od Przegorał do zabudowań wodociągów. I to teren
          bezpośrednio wchodzący w otulinę Lasu Wolskiego, poniżej zabudowań klasztoru
          Kamedułów i nikomu to nie przeszkadza!!!
          Krótko mówiąc owe nieszczęsne 200 metrów ulicy Jodłowej, to ewenement w całej
          otulinie Lasu Wolskiego!!! Nigdzie nie ma tak kuriozalnej sytuacji, gdzie nie
          pozwala się budować przy istniejącej ulicy, z całkowicie irracjonalnych powodów!
          h)
          kiedyś wydawało mi się, że chodzi o poszerzenie wejścia do Lasu Wolskiego? -
          NIE, gdyż wejście do lasu jest w wąwozie i nie da się go poszerzyć (nie ma
          takich naturalnych możliwości). Zresztą obecnie, wejście to jest tak szerokie,
          że może wjeżdżać nawet leśny transport technologiczny a nawet został zbudowany
          szeroki na 5 matrów szlaban. Zatem turyści i rowerzyści mają w tym miejscu
          prawdziwą "autostradę spacerowo-rekreacyjną"!!!
          i)
          myślałem więc, że może jakiś dziwak chce ten teren zalesić? - NIE MA TAKIEJ
          POTRZEBY!, gdyż o "krok ziemi" jest kompleks Lasu Wolskiego i robienie na siłę
          lasu w tym miejscu, całkowicie mija się z celem. Teren ten, w sposób naturalny
          ma raczej "nadmiar terenów zielonych" a ludzie wyrzucając tu całymi workami
          śmieci wręcz uważają, że "przyroda te śmieci sama ekologicznie zneutralizuje"!

          ŻEBY WYELIMINOWAC TE PATOLOGICZNE NAWYKI "KRAKOWIAN" NALEŻY PRZYWRÓCIĆ
          NORMALNĄ, RACJONALNĄ GOSPODARKĘ URBANISTYCZNĄ NA TYM TERENIE I PRZESTAĆ
          WYMYŚLAĆ TEORIE, KTÓRE NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z NATURALNYM CHARAKTEREM TEGO
          TERENU ORAZ POTRZEBAMI ROZWOJOWYMI KRAKOWA!!!

          k)
          pragnę zauważyć, że od strony woli Justowskiej (ulicy Starowolskiej) stałe
          postępuje urbanizacja i to od strony lasu Wolskiego. Ostatnio ukończono stan
          surowy zabudowy jednorodzinnej w odleglości zaledwie 50 metrów od końca ulicy
          Jodłowej i wejścia do Lasu Wolskiego. Nie mówiąc już o tym, że stare
          zabudowania mieszkalne znajdują się prawie przy wejściu do Lasu Wolskiego i
          jakoś nikomu to nie przeszkadza!

          ZATEM WSZYSTKIE PRZYTOCZONE ARGUMENTY PRZEMAWIAJĄ ZA PONOWNYM ROZWAŻENIEM
          ZAŁOŻEŃ PLANU PRZESTRZENNEGO ZAGOSPODAROWANIA PRZEGORZAŁ, ZWŁASZCZA NA 200
          METROWYM ODCINKU ULICY JODŁOWEJ OD POSESJI NUMER 35 DO JEJ KOŃCA.

          Z szacunkiem i poważaniem,
          Janusz Moszumański
          • Gość: Fred Re: W obronie zdrowego rozsądku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 14:55
            Pan Moszumański ma rację i jego argumentacja jest przekonywująca.
            Myślę, że niebawem sprawa tych terenów zostanie rozsądnie załatwiona.
            A,że przy sposobności OPASY robią interesy to już inna sprawa.
            Gratuluję Panu Moszumańskiemu za logikę, argumenty i rzeczowość.
    • Gość: Skromny Piotr Re: Dlaczego wojewoda Jerzy Adamik próbuje uniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 12:30
      Nie wiem czy ktoś szuka haka na Adamika, ale wiem na pewno, że Adamik działa na
      zlecenie Cupiała. Chodzi tu o wielkie pieniadze !, które kocha i które kochaja
      Adamika. Tymi sprawami powinien zająć się nowy Wojewoda. Natomiast Pan Cupiał
      niech lepiej na prezia Wisły weżmie Zbigniewa Lacha, który ma doświadczenie
      i świetnie by kierował zasłużonym klubem.
      Szanowni obrońcy Adamika zastanówcie się kogo bronicie i dlaczego !!!. A ty
      baranie, który ubliżasz komuś od UB, kto być może niesłusznie pisze o Adamiku
      poczytaj coś o tej formacji i ostrożniej operuj literami UB.Ja doświadczyłem ich
      represji i wiem, że nadal sa dobrze zorganizowani.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja