Dodaj do ulubionych

AE - jak wam się podoba?

IP: *.autocom.pl 16.12.05, 17:35
Jako tegoroczna maturzystka bardzo prosiłabym o opinie na temat uczelni, nad
którą się bardzo poważnie zastanawiam - znaczy się Akademią Ekonomiczną.
Interesuje mnie wszystko - od wykładowców i jakości nauczania, poprzez ludzi
i amtosferę, aż po wszelkie inne ciekawe szczegóły :) Chciałabym również
dowiedzieć się, czy istnieją duże możliwości korzystania z programów wymiany
studentów (wyjazdu na np. semestr studiowania za granicę i takie rzeczy). Z
góry dziękuję, zależy mi na tym.
Obserwuj wątek
      • Gość: * Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 10:58
        Dobry poziom nauczania języków. Atmosfera świetna. Brak godzin rektorskich i ferii, ale nie jest tak źle. Często odbywają się tu konferencje, spotkania z przedstawicielami zagranicznych firm. Ogromnym plusem jest kampus. Wszytsko praktycznie na miejscu (nie licząc sal w Rynku). I przede wszytskim dobry dojazd z każdego miejsca w Krakowie. Tak czy inaczej polecam =]
    • Gość: również studentka Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:17
      Pod względem języków, rzeczywiście jest dobrze. Polecam mniej popularne (oprocz
      standardowego angielskiego) - hiszpański lub włoski (na na prawdedobrym
      poziomie, niezależnie od lektora), słyszałam też, że ma się pojawić chiński;)
      Oferta wyjazdowa bogata i dużo ludzi z niej korzysta.
      Zapraszamy na Dni Otwarte Ae (jakoś w połowie marca mają być), z tego co
      pamiętam, wiele mi one dały, gdy byłam w Twojej sytuacji;)
      • e_vera Re: AE - jak wam się podoba? 19.01.06, 07:14
        Oj tak, wybieram się, byłam nawet już w zeszłym roku ale to tak tylko
        poglądowo ;) 72 majca rozszerzona - o łaa... A czy orientujesz się ile min
        trzeba z tego mieć żeby się dostać, o z tą rozszerzoną to jeszcze nie wiem co u
        mnie będzie :/ Wiem, że dolicza się język jeszcze, ale to będzie u mnie dobrze,
        więc tak mniej więcej?
        • Gość: studentkaAE Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.taunet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:05
          jak napiszesz jezyk w granicach 85-90% rozszerzony, to nawet z 20-40% z matmy
          rozszerz. sie dostaniesz, bo znam ludzi ktorzy tyle mieli, a z majcy to ponizej
          20% na rozszerz. sie nie spotkalam (i kolo 70-75% z podst.) ale jak sie czlowiek
          uczy to rozszerzona jest do napisania:) a probne sa przewaznie trudniejsze niz
          prawdziwe:) (z wyjatkiem podst. ta byla latwiejsza na probnej:P )
          • Gość: Arek o AE slow kilka... IP: *.cti.unav.es / 212.145.140.* 20.01.06, 11:53

            Czesc.

            Jestem studentem IV roku i postaram sie napìsac cos o uczelni. Czy warto...?
            Pytanie latwe, odpowiedz bardziej skomplikowana. Moim zdaniem warto z dwoch
            powodow:

            1. bardzo duzo mozliwosci dzialalnosci w organizacjach studenckich, kolach
            naukowych, sekcjach sportowych, nawet chor jest:) jest to naprawde bardzo
            rozwiniete i dziala sprawnie.

            2. stosunkowo latwo wyjechac jest na stypendium zagraniczne. nawet jak sie nie
            ma swietnych ocen a bardzo sie chce... to juz starczy:)

            I to by bylo tyle plusow jak dla mnie.

            Jezyki. Nie ma reguly, zalezy jak trafisz... Jesli chodzi o angielski to jest
            to tzw. business english. W wiekszosci przypadkow slyszalem, ze ludzie
            narzekali. Ja mialem z pania Ch. i byl zenujacy poziom... w wiekszosci znajomi
            twierdzili zawsze, ze nic nie musze robic z angielskiego. Ale wiem np. ze
            swietna jest mgr D. mial z nia wspolokator i chwalil przez 3 lata... jesli
            chodzi o niemiecki i francuski jest podobnie. zalezy na kogo sie trafi. ja z
            niemieckiego odradzam stanowczo pania W. slusznie ktos zauwazyl, ze warto sie
            uczyc wloskiego albo hiszpanskiego... Jest wysoki poziom a zajecia sa przyjemne
            jednoczesnie. Tak wiec jesli chodzi o jezyki nie ma zasady. Jak Ci zalezy aby
            tych 3 lat nie zmarnowac (tyle trwaja jezyki) to zrob wywiad przed i sie
            najwyzej przepiszes do innej grupy...

            Przepisywanie to na AE zaden problem, tylko kwestia wystania w kolejce.

            A poziom nauczania... Nie chce byc niesprawiedliwy i uogolniac. Ja jestem na
            Stosunkach Miedzynarodowych. Szczerze mowiac to takie nic... O wszystkim po
            troche, po kilka razy te same przedmioty o innych nazwach i w rezultacie nie
            umie sie nic... Wykladowcy... Raczej slabo... Norma jest, ze nie chodzi sie na
            wyklady bo po prostu to strata czasu... Egzaminy w wiekszosci w formie
            testowej, malo sie z tego wynosi. Regula trzech ¨z¨ niestety w przypadku AE
            sprawdze sie wysmienicie...

            Jasne, ze sa ludzie, ktorzy twierdza, ze poziom jest wysoki... Kazdy ma prawo
            do wlasnego zdania. Ja uwazam, ze to co sie czasem dzieje na tej uczelni jest
            zenujace... Wykladowcy rzadko kiedy sa specjalistami w dziedzinie, ktorej chca
            uczyc...

            To nie tylko moja opinia.

            Ludzie sobie moze bardziej chwala Finanse. Podobno trzeba sie tam wiecej uczyc.
            Nie wiem, nie studiowalem.

            Z tego co wiem Ekonomia i Zarzadzanie podobno tak samo malo konkretne jak SM.

            O Gospodarce wiele nie slyszalem, ale ludzie sobie raczej chwala.

            O informatyce nie wiem nic, ale tez ludzie twierdza, ze bardzo trudno zdawac
            egzaminy.

            Nie sugeruj sie za bardzo moimi wypowiedziami o innych kierunkach. Tak jak
            mowie studiuje SM i tylko w tej materii moge sie wypowiedziec.

            A tu mi nikt nie wmowi, ze jest wysoki poziom... Bzdura.

            Nie wiem czy masz jakas inna alternatywe niz AE.

            Nie chce kompletnie dyskwalifikowac tej uczelni.
            Przychodza tu bardzo inteligentni ludzie.

            Sama AE to taka troche firma... Dzieja sie tu rozne rzeczy, ale to nie miejsce
            aby o tym wspominac.

            Podsumowujac. Zalezy czy masz jakas rozsadna alternatywe. Jesli zalezy Ci na
            wyjazdach zagranicznych (pisze teraz ze stypendium w Hiszpanii) i Twoje ambicje
            nie ograniczaja sie do spraw naukowych, warto przemyslec pomysl AE.

            Jesli jestes ambitna naukowo a przy tym potrafisz obiektywnie oceniac sytuacje
            szybko sie przekonasz, ze AE to nie jest uczelnia przez duze U...

            Jesli chodzi o klimat. Mysle, ze jak wszedzie... Sa na AE bardzo fajni,
            normalnie ludzie (poznalem tu najlepszego kumpla i dziewczyne). Ale bywa tez
            czesto malo przyjemnie i atmosfera jest niezdrowa. Odnosi sie to bardziej nawet
            do studentow niz wykladowcow.

            Zalezy jak sie trafi.

            Staralem sie byc obiektywny, zdaje sobie sprawe, ze moze nie w kazdym momencie
            mi sie to udalo...

            Jesli masz jakies konkretne pytania pisz:

            arhetyp@gmail.com

            Na zakonczenie powiem tylko, ze studia to naprawde swietny okres w zyciu i znam
            wielu, ktorzy chcieli by miec Twoj dylemat w tym momencie:)

            Pozdrawiam

            Arek
          • Gość: asiak103 Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.chello.pl 21.02.06, 10:29
            Zalezy na jaki kierunek.Ja mialam 60 z rozszerzonej matmy i 80 z jezyka i nie
            studiuje na AE bo sie nie dostalam.Wogole ten rok byl strasznie pomotany bo
            zdawana byla rowniez stara matura, z ktorej byly naprawde dobre wyniki i
            wiekszosc na pierwszym roku na AE,oczywiscie zalezy na jakich kieunkach to
            ludzie ze stara matura.No niestety nie mam niestety szansy mozliwosci
            studiowania na AE.Troszke zaluje no ale trudno sie mowi
          • asiak103 Re: AE - jak wam się podoba? 21.02.06, 10:35
            Zalezy na jaki kierunek.Ja mialam 60 z rozszerzonej matmy i 76 z rozszerzonego
            jezyka i nie jestem studentka AE w Krakowie.Wogole ten rok byl troche pomotany
            bo zdawana byla rowniez stara matura,ktora wypadla naprawde dobrze i duzo
            osob,chociaz zalezy jeszcze na jakim kierunku to ludzie po technikum ze stara
            matura.Troszke zaluje ze nie studiuje na tej uczelni bo od zawsze byla moim
            marzeniem ale teraz to chyba nic nie da sie zrobic no chyba ze skladala bym
            dokumenty po raz kolejny w tym roku ale lipnie troche byc rok w plecy
            • Gość: * Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 14:19
              Wbrew pozorom ludzi z techników nie ma tak dużo. Na zajęciach pojawia się bardzo mało osób. Na ok. 30 (bo tyle oficjalnie miało być osób u mnei w grupie) znam 18 (przy czym część jets zwolniona z niektórych ćwiczeń). A i tak jesteśmy dość liczną grupą. Pozostałych ludzi nie widzieliśmy nigdy na oczy. Sa to przeważnie osoby, które robia drugi kierunek na AE, bądź innych uczelniach. Kiedyś mieli ze starej matury 5 i6 złożyli dokumenty i się dostali. Może pojawią się kiedyś w przyszłości?
      • e_vera Re: AE - jak wam się podoba? 31.01.06, 17:09
        czy mógłbyś/mogłabyś powiedzieć coś więcej o Twoim kierunku? GP zamierzam sobie
        dać jako rezerwowy kierunek w razie niepowodzenia na FIB, także przydałoby się
        coś więcej dowiedzieć :)
        • Gość: studentka Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.taunet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 18:26
          ja tez jestem na GP i powiem ci, ze 2 lata mamy to samo co FiB, ja akurat
          wybralam GP, bo finansach to slyszalam, ze nie jest latwo prace znalesc... tzn.
          w swoim zawodzie:D ale GP ogolnie jest spoko, choc zalezy kto Cie uczy. Raczej
          nie wierz w zapewnienia, ze tu sie nic nie robi (ja akurat uczyc sie musze
          sporo...), ale racja na AE nie ma takiego odsiewu co na UJ-cie. Nie wiem co
          jeszcze mam powiedziec o GP :D mi sie podoba ten kierunek i nie zamienilabym go
          na zaden inny:) ale to taka moja subiektywna ocena
          • e_vera Re: AE - jak wam się podoba? 02.02.06, 19:57
            po FIB ciężko znaleźć pracę? A to heca, myślałam, że właśnie to jeden z
            bardziej konkretnych kierunków na AE i że taka konkretna wiedza się przydaje...
            powiedz proszę jeszcze jakie przedmioty są na GP typowo "kierunkowe"? Chodzi mi
            o to, czy te studia nie są za bardzo architektoniczne czy coś w tym stylu :)
            • Gość: studentka Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.taunet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:42
              no bo FiB to konkretny kierunek, ale wiesz.. moj kolega skonczyl fib i to z
              swietnymi wynikami, ale do pracy zwiazanej z bankiem itp. sie nie dopchal..
              podam ci strone: www.ae.krakow.pl/vademecum/vademecum_WF.pdf tutaj
              znajdziesz (na 76 stronie numerowanej wg nich) plany studiow, w sumie u nas duza
              uwage poswiecal np. facet z prawa na p. cywilne duzo wymagal, ale wszystko
              zalezy od wykladowcy/cwiczeniowca
              • Gość: arek Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.cti.unav.es / 212.145.140.* 03.02.06, 13:17
                Czesc...

                Przepraszam, ze sie wtracam w Wasza wymiane watkow. Wypowiadalem sie kilka
                watkow wczesniej. Jestem na 4 roku. Jesli moge cos powiedziec, to chcialem Ci
                radzic abys wybrala kierunek, ktory jest blizej Twoich zainteresowan a nie
                kierowala sie ciagle mielona formulka ¨po czym latwo znalezc prace¨. 4 lata
                temu myslalem w podobnych kategoriach, ale teraz im blizej mi tej ¨pracy¨ tym
                bardziej sie utwierdzam w przekonaniu, ze jak bedziesz robila z pasja cos co
                teoretycznie ma marne perspektywy zawodowe to latwiej potem znajdziesz prace w
                tym niz robiac cos ¨prestizowego¨, co koncza wszyscy tylko ze wzgledu na ten
                wmawiany prestiz... A, ze mozesz pracowac niekoniecznie w swoim zawodzie to
                lepiej nastawic sie od razu... Takie czasy. I nie ma sensu tego oceniac w
                kategoriach gorzej lepiej. Po prostu tak jest. Wiec lepiej robic cos co sie
                lubi a nie sie meczyc. Studia to nie tylko nauka. Koniec wymadrzania:)
                • e_vera Re: AE - jak wam się podoba? 03.02.06, 19:21
                  Nigdy nie zamierzałam się kierować kryteriami "po czym jest praca" i nie
                  zamierzam :) ale tak szczerze mówiąc to wydaje mi się, że prawie każdy kierunek
                  na AE pasuje do mojego wymarzonego zawodu - menadżera (wiem, że niezbyt
                  oryginalne, ale co na to poradzę - jak miałam 10 lat to tak zdecydowałam i tak
                  mi zostało :P). Ale nie chcę studiować marketingu i zarządzania bo to chyba
                  takie nijakie jest - a zawsze lepiej umieć coś konkretnego, choćby po to, żeby
                  na tym przeżyć dopóki nie wkręci się w odpowiednie rejony :)
                  • Gość: * Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 14:26
                    W zasadzie na każdym kierunku przed wyborem specjalizacji uczysz się tego samego. Jak dla mnie te przemioty sa niejednokrotnie laniem wody. Trudno stwierdzic czy zarządzanie jets nijakie. Na pierwszych latach na pewno, ale to tam w końcu jest specjalizacja Rachunkowość.
                    Generalnie kończąc AE niezależnie od specjalizacji ludzie przerwaznie kończą jako ekonomiści, księgowi w różnych branżach. Więc może rzeczywiście lepiej wybrac cos co pzowala łatwiej funkcjonować w tych właśnie zawodach?
            • Gość: mika Re: AE - jak wam się podoba? IP: *.pxs.pl 22.02.06, 15:07

              > ja mam inne informacje:
              > bezrobocie po FiBie jest najniższe, najwyższe - po zarządzaniu, mimo ze jest
              > dużo ofert pracy

              Jeśli rachunkowośc nadal jest na zarządzaniu (tak jak było kilka lat temu kiedy
              ja kończyłam) to najłatwiej znależć pracę własnie po zarządzaniu (rachunkowości)
                • gzzz Re: AE - jak wam się podoba? 04.03.06, 17:46
                  Potwierdzam, jestem na rewizji.
                  Haaaa, ciekawie to było, szczególnie zajęcia z dr W (szatan, nie kobieta;))
                  Nie orientuję sie za dobrze w tym, co własciwie dzieje sie na ZiM, ale jeśli
                  chodzi o rachunkowość - lepiej chyba wybrać FiB. Bardziej powiązane tematycznie.
                    • gzzz Re: AE - jak wam się podoba? 04.03.06, 22:16
                      witaj!
                      rewizję zaczęłam w tym roku, więc wrażenia będą jeszcze świeże:) pewnie nie będę
                      też obiektywna, bo na tą specjalność chciałam iść od początku i cieszę się, że
                      mi się udało.
                      pierwszy semestr był calkiem mily, głównie przez wspomnianą już wyżej dr W. -
                      jej wykłady i ćwiczenia (rachunkowość podatkowa i zaawansowana rach. finansowa)
                      to po prostu miodzio - nigdy nie wiadomo, czy kobieta zacznie wrzeszczeć, czy
                      rozśmieszy do łez. no i nauczyłam się u niej sporo. tempo zabójcze, ale UWAGA,
                      pani W. przynosiła nam na każdy wykład stertę materiałów. dla każdego:D zebrała
                      się tego spora teka, będzie z czego korzystać jeszcze długo. jeśli na nią
                      trafisz - będzie dobrze:)
                      a czy trzeba być obcykanym... hmm. nie jestem mega zdolna w tych sprawach, myslę
                      że raczej to właśnie rewizja ma nas przygotować i dopiero teraz mamy się zacząć
                      uczyć tak naprawdę. jak na razie wszyscy egzaminy pozdawali (te stricte
                      rachunkowe), więc jest ok. jestem optymistką:)

                      aha, wtym semestrze egzaminow było naprawdę sporo... ale teraz może byc tylko
                      lepiej!

                      co do perspektyw - od wielu osób (także bankowców), słyszałam że to najlepsza ze
                      specjalności, bo po niej mozna pracować praktycznie wszędzie.

                      i jeszcze jedno: na rewizji jest zawsze straszna przewaga dziewczyn. a że chyba
                      jestes facetem - będziesz miał używanie:D

                      pozdrawiam ciepło, a jeśli masz jeszcze jakieś pytania - pisz śmiało
    • kartoon1 Re: AE - jak wam się podoba? 05.03.06, 17:15
      Gierka internetowa dla wszytkich... wciagajaca... nie wymagajaca duzej ilosci
      czasu... w sam raz na zabicie nudy w pracy/szkole/domu ....darmowa!!!

      s6.bitefight.pl/c.php?uid=47307
      W osobe polecajaca/przyjaciela wpisujcie Kartoon ;)
    • desire21 Re: AE - jak wam się podoba? 05.03.06, 21:49
      siema:)
      osobiscie studiuje na uj ale moj chlopak jest na ae juz 2 rok i powiem Ci ze
      jak porownac to ae jest lepsze!!! nieporownywalny klimat poprostu jesli chodzi
      o ludzi!! wykladowcy sa w miare lajtowi;) wiecej ma wolnego niz ja o co sie
      czasem klocimy:P juz nie mowiac o tym ze wszystkie budynki sa w tym samym
      miejscu a ja jezdze po calym krakowie i spiesze sie zeby zdazyc!! polecam Ci
      jak najbardziej
      pozdarwiam :)
    • flamengista Plusy i minusy AE 06.03.06, 08:53
      Plusy:
      - dobre położenie, praktycznie cały kampus w centrum miasta, obok dworca
      głównego - przekłada się to także na sporą ilość kawiarenek, pubów i restauracji
      w pobliżu, co nie jest bez znaczenia, gdy chcesz zamiast wykładów prowadzić
      życie towarzyskie;
      - większość budynków nowoczesna lub właśnie odnowiona - co przekłada się na
      przyzwoite krzesła i czyste toalety;
      - bardzo dobra hala sportowa i basen;
      - niezły poziom języków (naprawdę można się czegoś nauczyć);
      - niezły poziom zajęć, przede wszystkim plusem jest ich praktyczność - nauczysz
      się pracy w grupie, robienia prezentacji, przeprowadzania spotkań biznesowych,
      technik interpersonalnych, negocjowania etc;
      - częste wykłady sław naukowych i ze sfery biznesu;
      - prężnie działające koła naukowe i organizacje studenckie, szczególnie AIESEC.

      Minusy:
      - mimo wszystko kłopot z ilością sal, co przekłada się na dziwny harmonogram
      zajęć, czasami trudny do pogodzenia z pracą na studiach dziennych;
      - jak wszędzie: kolejki w dziekanatach, przed wpisami u egzaminatora i w studium
      językowym, czasem brak uprzejmości ze strony profesorów;
      - przeładowane sesje egzaminacyjne na niektórzych kierunkach - czasem po
      kilkanaście zaliczeń i egzaminów;
      - faktyczny brak przerwy zimowej i niewielka ilość rektorskich;
      - niezbyt imponująca wysokość stypendium i stosunkowo wysoki próg (chyba 4,2
      najniższe);
      - specyficzny klimat - dla jednych plus, innych minus. Problem w tym, że ton
      nadają dość zamożni studenci, co dla skromniej uposażonych może stanowić pewną
      przykrość.
      • Gość: paracelsus Re: Plusy i minusy AE IP: *.chello.pl 06.03.06, 19:05
        > - niezbyt imponująca wysokość stypendium i stosunkowo wysoki próg (chyba 4,2
        > najniższe);
        najniższe naukowe to 500 zł - za mało? jedne z wyższych, o jakich słyszałem
        od średniej 4,4


        > - specyficzny klimat - dla jednych plus, innych minus. Problem w tym, że ton
        > nadają dość zamożni studenci, co dla skromniej uposażonych może stanowić pewną
        > przykrość.
        bez przesady, nie jesteśmy uczniami podstawówki, ja w ogóle na takie rzeczy nie
        patrzę...
      • desire21 Re: Plusy i minusy AE 07.03.06, 08:09
        - specyficzny klimat - dla jednych plus, innych minus. Problem w tym, że ton
        nadają dość zamożni studenci, co dla skromniej uposażonych może stanowić pewną
        przykrość.

        nadaja ton??tzn niby co robia??bo ja tego nie widze:| w czym sa lepsi????:/
    • Gość: MichalM Jestem absolwentem i polecam? IP: *.prospect.pl / *.prospect.pl 21.03.06, 13:29
      Naprawde swietna uczelnia, ja skonczylem Ekonomike Nieruchomosci i Inwestycji,
      znajomi w zasadzie wszystkie inne kierunki, wiedza jak wiedza to nie liceum do
      glowy nikt ci sila nic nie wtloczy jak chcesz duzo wiedziec musisz STUDIOWAC,
      biblioteka i czytelnie stoja otworem, ja troche sobiue bimbalem i teraz tego
      zaluje. Jezeli chodzi o poziom trudnosci to sredni od lajtow typu historia
      gospodarcza przez meki np HME z pania Litynska czy Geografia z Luchterem az po
      kosy typu Ekonometria z O(d)siewalskim naprawde trudno przejsc. Lektoraty
      rewelacja w porownaniu z innymi uczelniami, pozdrawiam pana MEUSA(angielski) i
      pania Fischer(niemiecki), wszystkie o jakich slyszalem to
      ZENADA na czele z uczelniami technicznymi. Atmosfera bedzie taka jakich
      znajomych sobie znajdziesz, ja o wyscigu szczurow nawet nie slyszalem, no i
      spokojnie poimprezowac sobie mozna bo praktycznie, przynajmniej za moich czasow,
      weekend zaczynal sie w czwartek.
      POLECAM Z CALEGO SERCA
      Gdybym znowu mial 20 lat to nic innego tylko AE
              • Gość: MichalM Re: Jestem absolwentem i polecam, apropos Luchter? IP: *.prospect.pl / *.prospect.pl 25.03.06, 18:38
                Nie wiem jak teraz za moich czasoe Gegrafia u Luchtera skladala sie z 5 wykladów
                o kolonich, trzeba bylo znac historie koloni kazdej nawet najbardziej
                zadupiastej wysepki na swiecie czyja kolonia byla w czyje rece przeszla i kiedy,
                kolejne 5 wykadow to kucie wszystkich jezykow swiata trzeba bylo wiedziec w
                jakich krajach sie nimi mowi do jakiej rodziny i grupy jezykowej naleza a
                pozostale 5 ta kucie tablic geograficznych na pamiec do dzis pamietam
                najwiekszych wtedy producentow ryzu po kolei Chiny, indje , Indonezja,
                Bangladesz, Wietnam, Tajlandia. To nie wiedza tylko zapychanie glowy smieciami.
                Pozatym mial fobie na punkcie rozporka i co 2 minuty sprawdzal czy ma zapiety,
                mozna sobie wyobrazic jego krocze po cwiczeniach kiedy rece mial pobrudzone
                kreda. Zadalem na 4 ale tylko dlatego ze mialem fuksa i niedosatlem pytan ani z
                kolonii ani z jezykow moj mozg tego nie przyja i wcele z tego powodu nie czuje
                niedosytu
                • Gość: arbuzowa skoro o geografii mowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 11:11
                  Ja miałam zajęcia z dr Wroną - wspaniały człowiek! Owszem, miał swoje koniki
                  (rolnictwo i kartografia) i czepiał się na ćwiczeniach, szczególnie przy
                  rysowaniu diagramów, zdarzały się też kartkówki na czas:D Do egzaminu trzeba
                  było znać książkę łącznie z przypisami, wykłady na pamięć, w tym jego złote
                  myśli. Nigdy nie zapomnę pytania o proces warzenia piwa:)))

                  Wymagający i szorstki, ale ocenia łagodnie.
                  Nasz uczelniany Sean Connery;)

                  (trochę polukrowałam, ale należało się)

                • Gość: * Re: Jestem absolwentem i polecam, apropos Luchter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 17:50
                  Gość portalu: MichalM napisał(a):
                  > Nie wiem jak teraz za moich czasoe Gegrafia u Luchtera skladala sie z 5 wykladó
                  > w
                  > o kolonich, trzeba bylo znac historie koloni kazdej nawet najbardziej
                  > zadupiastej wysepki na swiecie czyja kolonia byla w czyje rece przeszla i kiedy
                  > ,
                  > kolejne 5 wykadow to kucie wszystkich jezykow swiata trzeba bylo wiedziec w
                  > jakich krajach sie nimi mowi do jakiej rodziny i grupy jezykowej naleza a
                  > pozostale 5 ta kucie tablic geograficznych na pamiec do dzis pamietam
                  > najwiekszych wtedy producentow ryzu po kolei Chiny, indje , Indonezja,
                  > Bangladesz, Wietnam, Tajlandia. To nie wiedza tylko zapychanie glowy smieciami.
                  > Pozatym mial fobie na punkcie rozporka i co 2 minuty sprawdzal czy ma zapiety,
                  > mozna sobie wyobrazic jego krocze po cwiczeniach kiedy rece mial pobrudzone
                  > kreda. Zadalem na 4 ale tylko dlatego ze mialem fuksa i niedosatlem pytan ani z
                  > kolonii ani z jezykow moj mozg tego nie przyja i wcele z tego powodu nie czuje
                  > niedosytu

                  Ujmę tak, rzeczywiście dr Luchter ma ogromną wiedzę, ale ten przedmiot zdaje się być upchany na siłę, tak aby zapełnić program studiów.
                  Jeśli chodzi o wykłady teraz języki i kolonie załatwiane są nieco szybciej, co nie zmienia faktu, że niektóre informacje są aż za bardzo dokładne i na prawdę nikomu nie jets potrzebna ich aż tak dogłębna znajomość... w końcu są jeszcze Roczniki Statystyczne i inne opracowania z których można skorzystać.
                  Jedynym plusem był fakt, że na egzaminach można było spokojnie ściągać (o ile miało się na tyle dobre ściągi).
                    • Gość: * Re: Jestem absolwentem i polecam, apropos Luchter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 22:43
                      Gaografia jest nauką przyrodniczą. Zresztą na niektórych była do wyboru geografia albo historia. U innych skolei filozofia czy logika itd

                      ktosik: ale macie problemy,trzeba było iść na polibudę to by wam wyszły bokiem te
                      wytrzymki i inne takie.Ekonomiczne nauki należą do nauk społecznych więc
                      powiązanych z naukami humanist.

                      hmm... nauki ekonomiczne to sa ekonomiczne i nie sa ani humanistyczne ani matematyczne, zreszta na AE masz tez matematyke, informatyke, statystyke i inne przedmioty ilościowe.
                        • Gość: Monika Re: Jestem absolwentem i polecam, apropos Luchter IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.06, 00:52
                          Ale narzekacie....
                          za moich czasów (kończyłam w 1998) wszystkie te przedmioty były obowiązkowe: i
                          geografia i historia i filozofia i socjologia. Nie było że albo się wexmie
                          historię, albo geografię. Każdy musiał zdać wszystko.

                          PS. A geografię miałam z p. Luchterem - to było straszne: kolonie, języki,
                          wszelkie wydobycia i hodowle... - ale udało mi się zdać za pierwszym razem.
                          • flamengista świetnie, tylko po co? 01.04.06, 10:22
                            Wiadomo, że ekonomistom może sie przydać wiedza filozoficzna, historyczna,
                            socjologiczna i geograficzna.

                            Ale po co wkuwać dane statystyczne, które i tak za rok ulegną zmianie? Po co
                            informacja, kto przoduje w produkcji ziemniaków? Ile jęczmienia wyprodukowano na
                            świecie w 1997 r?

                            Niestety, polskie uczelnie ciągle nastawiają się na wiedzę wkutą przez
                            studentów, a nie na zmuszenie ich do myślenia. Tak jest wszędzie, nie tylko na AE.
                            • Gość: * Re: świetnie, tylko po co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 12:45
                              > Niestety, polskie uczelnie ciągle nastawiają się na wiedzę wkutą przez
                              > studentów, a nie na zmuszenie ich do myślenia. Tak jest wszędzie, nie tylko na
                              > AE.

                              I niestety na każdym etapie nauki i żadna raforma w postaci tworzenia jeszcze jednej szkoły między średnią a podstawową tu nic nie pomoże, jeśli nie zmieni się odpowiednio programów nauczania.
                                • flamengista program nauczania niewiele zmieni 01.04.06, 22:37
                                  Oczywiście, na AE powinno być może więcej ekonomii a mniej węgla;)

                                  Ale tu nie o program chodzi, ale właśnie o zmianę mentalności nauczucieli.
                                  Powinni się interesować przekazaniem takiej wiedzy, która naprawdę będzie
                                  studentom potrzebna. A więc przed wszystkim umiejętność... zdobywania wiedzy.

                                  Np. przeciętny student na AE nie umie zrobić listy literatury do pracy
                                  magisterskiej - kwerenda to dla niego obce słowo. Ale i tak nie jest z nim źle -
                                  zna przynajmniej jeden język obcy i potrafi zrobić prezentację oraz napisać CV.
                                  A to już coś;)
    • przemek.z.ksw Jeszcze raz pomyśl nad KSW 17.04.06, 17:04
      Pomyśl nad KSW. To nie przypadek, że tak wielu specjalistów z dziedziny
      ekonomii wykłada teraz tylko i wyłącznie na KSW. (W końcu większość z nich umie
      liczyć.) Ekonomia na KSW to mniej teorii i więcej praktycznych umiejętności. To
      także większe szanse na dostanie ciekawej pracy, na przykład księgowej czy
      kasjerki w TESCO.
      To nie przypadek, ze absolwenci KSW wypadają tak dobrze we wszystkich
      zewnętrznych testach...
      Z tego co wiem, to na KSW JEST nabór dla takich młodych i ambitnych jak Ty, ale
      wiążących informacji udzielą Ci właściwe Dziekanaty...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka