qwerty9936
19.12.05, 09:57
Nie kupuj aut Forda.Ford Sponsoruje organizacje gejów i lesbijek.
Przyłącz się do swiatowego bojkotu aut tej marki.
W wir wojny ideologicznej między gejami i konserwatywnymi organizacjami
chrześcijańskimi Ford wpadł w maju tego roku. Wtedy to bojkotem aut koncernu
zagroziła American Family Association (AFA, Stowarzyszenie Amerykańskich
Rodzin), wpływowa konserwatywna organizacja chrześcijańska z południowych
stanów USA. W przeszłości AFA z sukcesem ogłosiła w USA bojkot firm Burger
King i Clorox, które oskarżała o sponsorowanie seksu, gwałtu i bezbożności w
telewizji.
Fordowi AFA miała za złe sponsorowanie marszów równości i popieranie
małżeństw gejów. W 2000 r. Ford, tak jak DaimlerChrysler i General Motors,
wprowadził przywileje dla partnerów tej samej płci wśród swoich pracowników w
USA. Jednak tylko Ford, jako jedyny z koncernów motoryzacyjnych, został
uznany w 2004 i 2005 r. za firmę, która zapewnia doskonałe warunki dla gejów
i lesbijek.
Po interwencji dilerów Forda AFA zawiesiła na pół roku ogłoszenie bojkotu
koncernu i rozpoczęła negocjacje z jego centralą. Kiedy zaś po upływie
rozejmu pod koniec listopada należące do Forda firmy Jaguar i Volvo wycofały
swoje reklamy z pism dla gejów, AFA zrezygnowała z bojkotu.
Wzburzyło to środowiska gejów w USA. Oskarżyły Forda, że zawarł tajny pakt z
organizacją konserwatywnych chrześcijan. Z kolei organizacje amerykańskich
homoseksualistów, takie jak Gay & Lesbian Alliance Against Defamation (Sojusz
Gejów i Lesbijek przeciw Zniesławieniu) zagroziły bojkotem samochodów
koncernu. Ford początkowo tłumaczył, że Jaguar i Volvo zrezygnowały z reklam
z powodu problemów finansowych, a nie pod naciskiem AFA. W końcu koncern
zapowiedział, że nadal będzie sponsorował organizacje gejów i lesbijek.
Postanowił też wykupić w pismach gejowskich ogłoszenia korporacyjne.
Reklamują one samochody wszystkich marek koncernu, nawet takich jak Ford,
Lincoln i Mercury, które dotąd nie były reklamowane w pismach dla gejów.
Ta decyzja wywołała z kolei irytację organizacji
chrześcijańskich. "Chcieliśmy tylko, by Ford powstrzymał się od opowiadania
za jedną stroną w wojnie kulturowej. Wspierając grupy promujące małżeństwa
tej samej płci, Ford nie zachowuje neutralności" - stwierdził szef AFA Don
Wildmon, po raz kolejny zapowiadając bojkot aut Forda.
- To sytuacja jak z "Paragrafu 22" - ocenia Dave Cole, szef Center for
Automotive Research (Ośrodek Badań Motoryzacyjnych). Koncern nie ma szans na
kompromis, bo cokolwiek zrobi, niezadowoleni będą albo gejowie, albo
konserwatywni chrześcijanie. Jednym i drugim Ford chce, a nawet musi
sprzedawać samochody. Przez ostatnie półtora roku sprzedaż Forda w USA
spadała z miesiąca na miesiąc. Koncern traci rynek na rzecz konkurencji z
Azji. Jego bilanse obciążają wielkie zadłużenie i szczodre przywileje
socjalne dla pracowników. Gwałtowny wzrost cen paliw i stali na świecie
zmniejsza zyski. Teraz zaś Ford musi nie tylko nakłonić organizacje gejów i
katolików, by zrezygnowały z bojkotu jego samochodów, ale także przekonać
swoich związkowców, aby zgodzili się na zwolnienie ok. 25 tys. robotników.