Chyba nie lubię Finchera...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 23:31
chociaż mnie on przyciąga...
jestem zboczeńcem ?
kogo jszcze fascynuje "seven" ?...
    • bluetab70 Re: Chyba nie lubię Finchera... 25.10.02, 23:47
      ja widziałam 3 razy, więcej nie zamierzam...
      nie to, co "Żądło", które mogę zawsze i wszędzie...
      ale to jakby z innej bajki:)) nieprawdaż?
      • peteen Re: Chyba nie lubię Finchera... 25.10.02, 23:51
        to tak jak podzielić domy na wysokie oraz kryte gontem...
        żądło pyszne, ale...
        szukam od lat miłośników drabiny jakubowej, mojej ukochanej...( obok innych
        ukochanych )... jestem tylko mężczyzną...
        kocham kino !
        • bluetab70 Re: Chyba nie lubię Finchera... 25.10.02, 23:56
          peteen napisał:

          > to tak jak podzielić domy na wysokie oraz kryte gontem...
          > żądło pyszne, ale...

          no właśnie - z zupełnie innej bajki...
          A "Piknik pod Wiszącą Skałą"? ja bardzo...
          • peteen Re: Chyba nie lubię Finchera... 25.10.02, 23:58
            posiadam we własnych zbiorach ( ostatnio zarażam córcię )...
            są takie filmy...
            dobrze, że są...
            • Gość: jackey Re: Chyba nie lubię Finchera... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.10.02, 00:39
              polecam "Wielki Błękit", szkoda że to wyjątek potwierdzający regułę że kino
              żabojadów skończyło się razem z Delonem, Belmondo, Montandem i Gabeinem.
              Pozdrawiam
              • peteen Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 00:41
                znam, znam, bom stary i sam nur...
              • tomcrac Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 01:53
                To ja znam chyba troszke wiecej tych wyjatkow, a moze to juz nie sa wyjatki tylko przyklad wspanialego kina...?
    • Gość: Gatsby Re: Chyba nie lubię Finchera... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.10.02, 01:14
      ja też...dzisiaj, przegapiłem, ale chyba sobie pozyczę. Fincher reżyserował też
      świetne teledyski - np. Madonny.
      "Vogue" (clip roku 90) jest , po prostu, niesamowity - dopracowany do
      najdrobniejszych detali....
    • tomcrac Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 01:51
      fascynuje mnie deszcz, barwa, smrod i Kevin Specey
      • bluetab70 Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 09:02
        czyżbyś miał na myśli "Magnolia"?
        też mi się podobał...
        • tomcrac Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 10:39
          > czyżbyś miał na myśli "Magnolia"? też mi się podobał...

          W zasadzie to mialem na mysli 'Siedem', ale caly czas robie sobie wyrzuty, ze nie ogladalem jeszcze 'Magnolii' ktora zreszta mam w domciu, ale w domciu czasu nie mam ;)
    • dreamlover Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 08:33
      Gość portalu: peteen napisał(a):

      > chociaż mnie on przyciąga...
      > jestem zboczeńcem ?
      > kogo jszcze fascynuje "seven" ?...

      Nie jesteś zboczeńcem, ja również nie mogłam sobie odmówić oglądnięcia. To
      jeden z lepszych filmów, jakie kiedykolwiek widziałam. Pamiętam, że jak
      pierwszy raz oglądałam, to puenta filmu nie mieściła mi się w głowie - wprost
      mnie zamurowało. Ale takie film można oglądać tylko raz - potem to już nie to
      samo. Zwłaszcza, że ostatnio oglądałam go na jakimś niemieckim kanale ;))
      • Gość: jackey Re: Chyba nie lubię Finchera... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.10.02, 11:16
        Kevin Specey, jest świetny, ale chyba Morgan Freeman jest w tym filmie nie
        mniej genialny, od czasu "Skazanych na Shawschenk" notabene kolejnego
        genialnego filmu, jest on na liście moich ulubionych aktorów, a Specey trafił
        tam za "Podejrzanych"
        • tomcrac Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 11:26
          > od czasu "Skazanych na Shawschenk" notabene kolejnego
          > genialnego filmu, jest on na liście moich ulubionych aktorów, a Specey trafił
          > tam za "Podejrzanych"

          Dokladnie za te same role trafili na moja liste :)
          Pozdrawiam
          • wodnik74 Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 11:41
            Kevin Specey! Za Podejrzanych !!! To był wielki film i wielka rola!

            A filmy takie jak Siedem ... znakomity... A Lynch i Zagobiona autostrada? dla
            mnia wielki film ...
            • tomcrac Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 11:46
              > Kevin Specey! Za Podejrzanych !!! To był wielki film i wielka rola!

              Za Podejrzanych, za Siedem, za American Beauty, on jest WIELKI!

              > A Lynch i Zagobiona autostrada? dla mnia wielki film ...

              Jak wszystkie Lyncha, ktore dane mi bylo zobaczyc (lacznie z DUNE) :)
              • wodnik74 Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 11:49
                Dune - bardzo się bałam tego filmu. Podobnie jak Erasure Head (Głowica
                ścierająca) polecam, chociaż do dziś nie wim o co w tym filmie chodziło i jak
                doszłam do domu...
                • Gość: peteen Re: Chyba nie lubię Finchera... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 12:27
                  tzw. kolosalne wrażenie wyniosłem z kina tylko parę arzy w życiu, tak było po
                  czasie apokalipsy, jesus christ superstar ( jeszcze na 16 panoramicznej,
                  pożyczonej z konsulatu amerykańskiego do dkf-u )i właśnie po drabinie
                  jakubowej, którą przyswoiłem a stanach i długo się bałem, że nie wszystko do
                  mnie dotarło...
                  • dreamlover Re: Chyba nie lubię Finchera... 26.10.02, 15:03
                    "Skazani na Shawshank" - też ostatnio leciało chyba na PRO7. Jak miło było
                    sobie obejrzeć, zgadzam się w 100%.
                    Co do Kevina Spacey dorzucę ze swojej strony "Negocjatora" - bardzo mi się
                    podobał ;))
                    • Gość: jackey Re: Chyba nie lubię Finchera... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.10.02, 18:02
                      tak Czas Apokalipsy, podobnie jak gangsterska trylogia Coppoli, jest klasą samą
                      dla siebie, co do wrażenia wyniesionego z kina ... pamiętam mrowienie na
                      plecach po oglądnięciu w kinie Dziecka Rosemary ... ale to było już tak
                      dawno ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja