Dodaj do ulubionych

Uczelniana opozycja w Akademii Ekonomicznej ape...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 20:10
mianownik - kto? co? - Ziobro (rzeczownik rodzaju męskiego zakończony na -o,
odmienia się tak jak Kościuszko, Matejko)

dopełniacz - kogo? czego? czyj? - Ziobry//Matejki//Kościuszki
celownik - komu? czemu? - Ziobrze, Matejce Kościuszce
biernik - kogo?, co? - Ziobrę, Matejkę, Kościuszkę
miesjcowcnmi - kim? czym? - Majetce, Kościuszce, Ziobrze
narzędnik - kim? czym? Matejką, Ziobrą, Kosciuszką
wołacz - Matejko, Kościuszko, Ziobro

czy to aż takie trudne?
Obserwuj wątek
    • helenka17 Trudne, trudne. 02.01.06, 22:17
      z ilości błędów, do jakich skłoniło Cię Twoje oburzenie mozna wnosić, że to
      trudne.

      Sama odmiana, którą przytoczyłeś ma błędy, ale to drobiazg.
      Clou programu jest to, że NIE WIESZ, że oto nazwiska (także polskie) kończące
      się na samogłoskę nie zawsze są odmieniane. Tym różnią sie od innych
      rzeczowników.
      Przytoczona przez Ciebie odmiana mogłaby (jesli nie zawierałaby błędów)
      dotyczyć RZECZOWNIKA "ziobro" a nie nawiska. Nazwiska poddane są obyczajowi
      językowemu, a ten często regulowany jest wolą posiadacza.
      Inne krakowskie nazwiska, których właściciele przywiązują wagę do
      nieodmienności nazwisk kończących się na samogłoskę:
      Lelito
      Waśko
      Hajto
      Pozdrawiam
      H.

      • Gość: łjeżu Re: Trudne, trudne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 21:12
        Literówki, dajże Helenko spokój, bo z racji mego wieku nie widzę.
        Błędów w końcówkach nie ma. I tyle, reszta to tzw. pierdorły, jakby to
        powiedział dorosły mój syn. Dramatem jest jedynie to, że to, co Ty nazywasz
        wolą odmiany przez posiadacza, woli owej nie podlega. Odmienność czy nie
        odmienność to prawa gramatyki i trzeba te cholerne nazwiska odmieniać, tak mówi
        gramatyka a nie właściciel. I to by było na tyle... a teraz dzieci pocałują
        Misia...

        Lelito, Waśko, Hajto
        Lelity, Waśki, Hajty
        Lelicie, Waśce, Hajcie
        Lelitę, Waśkę, Hajtę
        Lelicie, Waśce, Hajcie
        Lelitą, Waśką, Hajtą
        Lelito, Waśko, Hajto...

        no, nie dodałem jeszcze pod warunkiem ta odmiana - ze posiadaczem jest chłp. A
        więc do ministra Ziobry, pratacze językowi, się pisze.

        znaki diagrytyczne staremu człowiekowi wybacz, bo nie widzę.



      • Gość: inny słownik Re: Trudne, trudne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 07:05
        Nazwiska polskie i inne słowiańskie zakończone na -o odmieniają się tak samo
        jak nazwiska zakończone na -a, np. Kościuszko, Kościuszki, Kościuszce,
        Kościuszkowie; Szewczenko, Szewczenki, Szewczence, Szewczenkowie. Natomiast
        niesłowiańskie nazwiska zakończone na -o odmieniają się według wzoru deklinacji
        męskiej, np. Picasso, Picassa, Picassowi
      • Gość: nie-Helena Wstyd nie odmieniac nazwisk - artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 07:18

        Irena Bajerowa
        Wstyd nie odmieniać nazwisk


        Komisja Kultury Języka ostatnio zwróciła uwagę na nieprzyjemne błędy w
        szczególny sposób obrażające podstawowe zasady języka polskiego, a częste
        niestety w języku oficjalnym, który powinien stanowić wzór poprawności.

        Oto w różnych specjalnych, ważnych tekstach, jak nadawanie godności, tytułów,
        nagród, a także w półoficjalnych tekstach klepsydr i zwrotów kondolencyjnych
        autorzy nie odmieniają nazwiska osoby wymienionej w tekście, zachowując formę
        mianownikową nazwiska zamiast dopełniacza, celownika czy innego tu potrzebnego
        przypadka. Słyszy się też błędy w ogłoszeniach kościelnych czy w
        obwieszczeniach ustnych różnych władz.

        Dotyczy to nie tylko nazwisk, których odmiana istotnie nastręcza pewne
        trudności (choć przepisy poprawnościowe są jasno sformułowane!), np. Pawłowi
        Kreczko (zamiast Kreczce), Jana Tyszko (zam. Tyszki), Andrzeja Sitko (zam.
        Sitki); też żeńskie - panią Marię Klima (zam. Klimę), pani Stefanii Słota (zam.
        Słocie). Zupełnie zdumiewające jest nieodmienianie nazwisk o postaci nie
        przedstawiającej żadnych trudności w odmianie. Oto czytamy w pewnym dzienniku:
        panu Janowi Feil (zam. Feilowi), panu Kazimierzowi Klott (zam. Klottowi), a
        nawet (horror!) panu Edwardowi Wąsowicz, od pana Stefana Muzyki! Też nie uznaje
        się liczby mnogiej: koleżance i koledze Marii i Zenonowi Jarosz lub za rodziców
        Anny i Zdzisława Rumian!

        Niestety tego rodzaju błędy pojawiają się nawet w prasie ambitnej, o wyższym
        poziomie redakcyjnym, jak Tygodnik Powszechny czy Polityka. Tam są one
        szczególnie niebezpieczne, bo pisma te są szeroko czytane i błędne formy mogą
        się rozpowszechniać. Toteż Komisja apeluje do redakcji wszystkich czasopism,
        aby przyjmując ogłoszenie zawierające błędną, nieodmienioną formę nazwiska,
        zwracały na to uwagę osobom zamawiającym i nakłaniały do usunięcia błędu.
        Apeluje też do przedstawicieli różnych urzędów, instytucji i do duchownych, aby
        w ustnych ogłoszeniach nie zaniedbywali odmieniania nazwisk.

        Odmiana rzeczowników jest prastarą właściwością języka polskiego - nie
        zubożajmy go przez zanik tej cechy.

        Irena Bajerowa
    • Gość: jasna masa Re: Uczelniana opozycja w Akademii Ekonomicznej a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 10:08
      Skończcie te akademickie wywody ortograficzne. Mnie najbardziej interesuje to,
      jakim trzeba byc zawziętym i żądnym koryta, żeby - mimo umorzenia sprawy przez
      prokuraturę - judzić dalej. Kłania się Pawlak i Sami swoi. Sąd sądem ale
      sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Może tzw. opozycja w AE rozpocznie
      akcję odwetową podkładając bomby pod gabinet rektora i rzucając granatami w
      studentów. Taka postawa profesorów, dydaktyków ponoć, nie licuje nawet z
      moralnością zwyczajnego bandyty.
    • Gość: BERNI Re: Uczelniana opozycja w Akademii Ekonomicznej a IP: *.chello.pl 03.01.06, 10:21
      CZY MY ZYJEMY NA BIAŁORUSI?
      WYBORY PRZEZ FAŁSZERSTWO WYGRYWA NIELUBIANY KOMUCH, COS W STYLU ŁUKASZENKI, A
      NIKT NIE CHCE DAC WIARY OSOBOM KTÓRE MÓWIĄ ZE WYBORY BYŁY EWIDENTNIE SFAŁSZOWANE...

      3 DNI URNY STAŁY SOBIE W POMIESZCZENIU DO KTÓREGO MOGŁ WEJSC AUTOR FAŁSZERSTWA (
      BEZ WIEKSZYCH TRUDNOŚCI) A PROKURATURZE NIE CHCE SIE RUSZYC D... I ZBADAC SPRAWE.

      PRZECIEZ O TYM FAŁSZERSTWIE MÓWIĄ NIE TYLKO STUDENCI ALE SZANOWANI PRACOWNICY
      AKADEMI EKONOMICZNEJ, TO TEZ O CZYMS SWIADCZY

      KIEDY TO PANSTWO BEDZIE NORMALNE , BEZ TAKICH SOBOTKÓW, KWASNIEWSKICH, MILERÓW?,
      I RESZTY TEJ ZAKŁAMANEJ BANDY?

      NAWET NA UCZELNIACH FAŁSZUJA, LUDZIE BEZ HONORU I Z CZERWONĄ PRZESZŁOŚCIA,,,
      • Gość: Obserwator sprawy nic nie jest w porzadku.. IP: *.chello.pl 03.01.06, 10:28
        nic nie jest w porzadku.. pisze to do "zadowolonych" z fałszerstwa.

        Jak tak znaną uczelnią ma rządzić człowiek "wybrany" (.. to słowo tu nie pasuje
        ale trudno) w tak niejasnych okolicznosciach?

        Gdyby sprawa była czysta zgodził by sie sam na powtórzenie wyborów, ale wtedy
        udny były by pilnowane i wyszedł by na kłamce i oszusta ( a to był by jego
        koniec na tej uczelni)

        Dlaczego nie chce ten "zacny" Rektor powtórki? tak dla oczyszczenia atmosfery...

        Bo wie ze uczestniczył w fałszerstwie, zrobi wszystko zeby nie było powtórki
        wyborów, boi sie kompromitacji, z moich obserwacji postronnego czytelnika Gazety
        wszystko jest jane.

        Tylko całe te wybory śmierdzą czasami PZPR.

    • nfa05 Tu potrzebny jest dialog a nie dyrdymały 03.01.06, 10:57
      Tu potrzebny jest dialog a nie dyrdymały
      'Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie,
      rozpoczęli wymianę zdań. Początek dialogu- wyjście z kryjówki - jest już dużym
      wydarzeniem. Trzeba się wychylić , przekroczyć próg, wyciągnąć rękę, znaleźć
      wspólne miejsce do rozmowy.'
      J. Tischner
    • Gość: Rafał Romanowski Re: Uczelniana opozycja w Akademii Ekonomicznej a IP: *.krakow.agora.pl 03.01.06, 11:30
      Szanowni czytelnicy,

      uprzejmie informuję, że redakcja Gazety Wyborczej wielokrotnie miała kontakt z
      ministrem Ziobro w sprawie odmiany jego nazwiska i zawsze stał on na
      stanowisku, aby owego nazwiska nie odmieniać,

      brzmi to jak żart, ale nad biurkiem korekty wisi nawet specjalne przypomnienie
      o tym szczególnym przypadku, dotyczy to zarówno wersji krakowskiej, jak i
      ogólnopolskiej Gazety Wyborczej,

      dziękujemy za przypomnienie odmiany polskich rzeczowników, ale w tym przypadku
      postepujemy zgodnie z wolą jednego z częstych bohaterów naszych publikacji,

      pozdrawiam serdecznie,

      Rafał Romanowski - autor tekstu
      • Gość: f bardzo ładnie IP: *.chello.pl 03.01.06, 13:36
        że Pan Rafał się tłumaczy, ale nie ma po co. Bo akurat odmiana nazwiska pana
        Ziobro nie jest w tym tekście najważniejsza. Powiedziałbym nawet, że jest wręcz
        odwrotnie.

        I mam dziwne podejżenie, że jest to działanie celowe, mające na celu "rozmycie"
        rzetelnej dyskusji na temat sytuacji na AE.
      • Gość: łojezu Odmieniać nazwiska trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 21:19
        Pan Mnister nie stoi ponad prawem... gramatycznym. Ziobro się odmienia przez
        przypadki, a Jodłowski, Taszycki, Szober... Wesołowska z grobów powypadali.

        A zapytajcież Dziadka Ulewicza, on kindersztuby uczył nie takich młokosów.
        Prawa gramatyczne obowiązuja takze ministrów. Jego wola... to jest dowcip, bo
        on tak chce, to trzeba zmienic gramatyke polską, chyba niektórym mohair
        przygrzał czaszkę.

        Za to ci, o wielki dzięujemy.
        • Gość: news Re: Odmieniać nazwiska trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 07:00
          dziś w "Dzienniku Polskim" na str. 3 w nagłówku jest poprawnie! Brawo.

          Będą pytać ministra, czy odmieniać jego nazwisko... to był żart, prawda?
          Nazwisko 'Ziobro' się odmienia, odmieniałii jeszcze długo będzie domieniać, a
          czy ktoś 'Matejko' zapytał, czy odmieniać, piszę na wszelki wypadek tak, by się
          nam nie obudził i nie wściekł, że nikt do niego nie napisał i nie zapytał.

          Oj, wy, oj, wy - redaktorzy... ta poprawnośc polityczna was zje.
          • mn7 Re: Odmieniać nazwiska trzeba!!! 04.01.06, 17:31
            W ogóle panuje zwyczaj pisania o Ziobrze na kolanach. Co też takiego jest w tym
            pięknym (choć niedouczonym) młodzieńcze, że nikt nie może się oprzeć jego
            urokowi, nawet dziennikarze i dziennikarki gazet skądinąd niechętnych jego
            opcji politycznej?
      • Gość: nie-Helena p. prof. Bajerowa o odmianie nazwisk z dedykacją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 07:20

        Irena Bajerowa
        Wstyd nie odmieniać nazwisk


        Komisja Kultury Języka ostatnio zwróciła uwagę na nieprzyjemne błędy w
        szczególny sposób obrażające podstawowe zasady języka polskiego, a częste
        niestety w języku oficjalnym, który powinien stanowić wzór poprawności.

        Oto w różnych specjalnych, ważnych tekstach, jak nadawanie godności, tytułów,
        nagród, a także w półoficjalnych tekstach klepsydr i zwrotów kondolencyjnych
        autorzy nie odmieniają nazwiska osoby wymienionej w tekście, zachowując formę
        mianownikową nazwiska zamiast dopełniacza, celownika czy innego tu potrzebnego
        przypadka. Słyszy się też błędy w ogłoszeniach kościelnych czy w
        obwieszczeniach ustnych różnych władz.

        Dotyczy to nie tylko nazwisk, których odmiana istotnie nastręcza pewne
        trudności (choć przepisy poprawnościowe są jasno sformułowane!), np. Pawłowi
        Kreczko (zamiast Kreczce), Jana Tyszko (zam. Tyszki), Andrzeja Sitko (zam.
        Sitki); też żeńskie - panią Marię Klima (zam. Klimę), pani Stefanii Słota (zam.
        Słocie). Zupełnie zdumiewające jest nieodmienianie nazwisk o postaci nie
        przedstawiającej żadnych trudności w odmianie. Oto czytamy w pewnym dzienniku:
        panu Janowi Feil (zam. Feilowi), panu Kazimierzowi Klott (zam. Klottowi), a
        nawet (horror!) panu Edwardowi Wąsowicz, od pana Stefana Muzyki! Też nie uznaje
        się liczby mnogiej: koleżance i koledze Marii i Zenonowi Jarosz lub za rodziców
        Anny i Zdzisława Rumian!

        Niestety tego rodzaju błędy pojawiają się nawet w prasie ambitnej, o wyższym
        poziomie redakcyjnym, jak Tygodnik Powszechny czy Polityka. Tam są one
        szczególnie niebezpieczne, bo pisma te są szeroko czytane i błędne formy mogą
        się rozpowszechniać. Toteż Komisja apeluje do redakcji wszystkich czasopism,
        aby przyjmując ogłoszenie zawierające błędną, nieodmienioną formę nazwiska,
        zwracały na to uwagę osobom zamawiającym i nakłaniały do usunięcia błędu.
        Apeluje też do przedstawicieli różnych urzędów, instytucji i do duchownych, aby
        w ustnych ogłoszeniach nie zaniedbywali odmieniania nazwisk.

        Odmiana rzeczowników jest prastarą właściwością języka polskiego - nie
        zubożajmy go przez zanik tej cechy.

        Irena Bajerowa
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka