faceci...

05.01.06, 14:11
Czy to narmalne że facet po 5 latach nic a nic nie myśli o ożenku??
    • Gość: Olka Re: faceci... IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 05.01.06, 14:17
      no właśnie u większości facetów to normalne, niestety...
      • krzychut Re: faceci... 05.01.06, 14:23
        Gorsze jest to co myśli facet 5 lat po ożenku.
        ;-)
        • peteen Re: faceci... 05.01.06, 14:26
          jak równiez, że po pięciu latach nagle myśli o ożenku...
          ;c)
          • olus25 Re: faceci... 05.01.06, 14:27
            ??
            • mrug Re: faceci... 05.01.06, 14:28
              A najgorsze jest jak po 5 latach JUŻ nie myśli o ożenku...
            • peteen Re: faceci... 05.01.06, 14:28
              też byłbym zdziwiony...
    • olus25 Re: faceci... 05.01.06, 14:29
      HM... my kobiety jednak bardzo różnimy sie od facetów, oni są inni :)
      • peteen Re: faceci... 05.01.06, 14:31
        eee tam, zaraz, inni...
        znam tez kobiety, które lubia piwo, piłke nozną i nogi na stole...
        • jadzka42 Re: faceci... 05.01.06, 14:35
          ja na przykład lubię szybkie samochody...
        • olus25 Re: faceci... 05.01.06, 14:50
          no ja też znam...:)
        • swantevit Re: faceci... 07.01.06, 22:05
          peteen napisał:
          eee tam, zaraz, inni...
          znam tez kobiety, które lubia piwo, piłke nozną i nogi na stole...
          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Ale takiej ktora sikajac podnosi deske sedesowa, nie widziales?
      • jadzka42 Re: faceci...a tak na marginesie... 05.01.06, 14:39
        to po co się żenić
        Czy wiesz jak drogo potem się rozwieść?
        • peteen Re: faceci...a tak na marginesie... 05.01.06, 14:40
          nie wiem, nie próbowałem...
          • jadzka42 Re: faceci...a tak na marginesie... 05.01.06, 14:42
            to ci powiem...choleeeeernie ;)
            • peteen Re: faceci...a tak na marginesie... 05.01.06, 14:44
              widziały gały, co brały...
              ;c)

              jak mawiał pułkownik w pancernych: drogi odwrotnej juz nie ma
              • jadzka42 Re: faceci...a tak na marginesie... 05.01.06, 14:46
                No co ty, ja tylko przy zgaszonym...
                wstydliwam
                ;)
    • nulka8 Re: faceci... 05.01.06, 14:45
      Ja jestem 5 lat po zamążpojściu i moim zdaniem to bardzo dobrze i nim świadczy,
      że nie mysli o ożenku. Ślub psuje związek.
      • jadzka42 Re: faceci... 05.01.06, 14:48
        a nie mówiłam?
        Najlepiej forsę z prezentów zainwestować w akcje aby na rozwód w przyszłosci
        starczyło.
      • Gość: Olka Re: faceci... IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 05.01.06, 14:49
        jak miało się rozpaść to i tak by się rozpadło, ze ślubem czy bez - i po co te
        przesądy?
        • peteen facet to świnia... 05.01.06, 14:51
          tylko który?
          • olus25 Re: facet to świnia... 05.01.06, 14:54
            Ej ej!!! ludzie a miłość?? przysięga?? zaufanie do drugiej osoby?? czy wszyscy
            mają złe doświadczeniua?? hm... no ta podobno nie jestem dzisiejsza... wierze w
            drugiego człowieka...
            • peteen Re: facet to świnia... 05.01.06, 14:56
              niedzisiejsza, a 5 lat z chłopem na karte rowerowe żyje, ciekawe...
              ;c)


              serio: jeśli nie jest pewien swoich uczuć po 5 latach - rzuć go, szukaj nowego,
              ale mądrzejszego...
            • jadzka42 Re: facet to świnia... 05.01.06, 14:58
              Też wierzę w miłość. jest wielka i jedna.
              Tylko objekt jej się zmienia.
              • olus25 Re: facet to świnia... 05.01.06, 15:00
                :D rewelacyjnie to ujełaś....
                • peteen sztaudynger 05.01.06, 15:02
                  on był stały
                  tylko one się zmieniały...
            • Gość: Olka Re: facet to świnia... IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 05.01.06, 15:01
              ja mam dobre doświadczenia - jak się trafi na właściwą osobę, to ślub nic nie
              zepsuje!
              • peteen Re: facet to świnia... 05.01.06, 15:02
                wiem, sam się ożeniłem jakis czas temu...
        • nulka8 Re: faceci... 05.01.06, 14:59
          Nie w tym rzecz. Po slubie facet zaczyna Cie traktować jako własność mu
          przynależną. przestaje przynosic kwiatki, nie ma śniadanek do łóżka, dowiadujesz
          się, że skoro pies jest Twój, to sama chodz z nim na spacery itd. A jak
          zaczynasz sie burzyc, to Ci mówi: "przecież Cie kocham, ożeniłem sie z Tobą" i
          uważa, ze skoro poniósł takie poswiecenie, to powinnas go za to wielbic do konca
          zycia. Itp itd....
          • olus25 Re: faceci... 05.01.06, 15:02
            ale.... ja chce stanąć w bialej sukni,,, przyrzec miłóść do końca...
            • peteen Re: faceci... 05.01.06, 15:02
              czyjego końca?
              • olus25 Re: faceci... 05.01.06, 15:04
                no jego. ja później będę miała innych...
                • peteen Re: faceci... 05.01.06, 15:05
                  więc jednak...
                  ;c)
                • jadzka42 Re: faceci... 05.01.06, 15:05
                  jest forsiasty?
            • nulka8 Re: faceci... 05.01.06, 15:05
              oczywiscie! Po 50-tce, jak najbardziej! Wczesniej nie warto ryzykować reszty
              życia dla jednej imprezy.
              • jadzka42 Re: faceci... 05.01.06, 15:07
                otóż to, jak się chce zjeść trochę sera to nie kupuje się krowy...
          • Gość: Iza Re: faceci... IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 05.01.06, 15:03
            takiego faceta to współczuje...
            • olus25 Re: faceci... 05.01.06, 15:05
              on tak to jest rewelacjia... tylko boui sie ożenku...
              • peteen nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:07
                gdyby był rewelacyjny, to by się nie bał...
                • olus25 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:07
                  w radiu roxy leci tera rewelacyjna piosenka...
                • olus25 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:09
                  masz racje...
                  nagadam mu dzisiaj.... a jak nie to trudno... nie jestem taka zła jak nie on to
                  następny... trudno sie mówi...
                  • jadzka42 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:11
                    no tak, miłość jest wielka...
                    ;)
                  • peteen Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:12
                    nie nagadaj, jeno POgadaj, ale serio i długo...
                    aha, i ma się zaręczyć po bożemu: kwiaty dla teściowej, konieczke dla teścia,
                    buchnąć w mankiet i poprosić o ręke cóci...
                  • nulka8 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:12
                    a jak nie to trudno... nie jestem taka zła jak nie on to
                    >
                    > następny... trudno sie mówi...

                    ups... Jak Ty tak po 5 latach razem, to moze on ma racje, ze nie mysli o ozenku..
                    • jadzka42 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:14
                      toć najważniejsze aby sukienka była biała
                    • olus25 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:22
                      a co ja mam zrobić?? w końcu mieszkamy ze sobą 2 lata po t by sie sprawdzić i
                      chyba już sie sprawdziliśmy jest dobrze potrafimy sie dogadać to czemu on nie
                      moze podjąć męsskiej decyzji??
                      • Gość: Olka Re: nie ma tak: albo - albo... IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 05.01.06, 15:26
                        to zapytaj Jego - na forum nie znajdziesz informacji dlaczego On ma opory.
                      • nulka8 Re: nie ma tak: albo - albo... 05.01.06, 15:29
                        Poważnie: może jeszcze do tego nie dorósł, może nigdy nie dorośnie...Moim
                        zdaniem nie ma co naciskać. Co Ci z tego, ze ożeni się z Tobą dla swietego
                        spokoju. On musi naprawde chcieć zeby to mialo sens (zakladając, że wogóle może
                        miec jakis sens, bo to sprawa dyskusyjna).
                      • Gość: toya Re: nie ma tak: albo - albo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 16:16
                        a po cholere ma się żenić, za jakiś czas weźmie sobie świeższą laskę, towar
                        trzeba odświerzać, pewne etapy móc łatwo za sobą zamykać :-)
              • nulka8 Re: faceci... 05.01.06, 15:07
                tu sie gdzies placze watek takiego co sie boi...
                • secesja2005 Re: faceci... 05.01.06, 16:21
                  Ten co się boi to głównie tego, że nie umrze na zmyślone choroby ;)
    • Gość: eM Re: faceci... IP: *.ghnet.pl 07.01.06, 22:02
      Mnie też cały czas naciska moja kobieta, ale na razie jakoś odpieram ataki;)
      • secesja2005 Re: faceci... 08.01.06, 01:13
        Ja nie rozumiem kobiet!
        • aands Re: faceci... 08.01.06, 01:37
          Ja tez nie.....
    • mrug Re: faceci... 08.01.06, 02:29
      Normalne.
      • secesja2005 Re: faceci... 08.01.06, 02:31
        Co? Co?
        • mrug Re: faceci... 08.01.06, 02:32
          A czego nie rozumiesz, Secesjo?;)
          • secesja2005 Re: faceci... 08.01.06, 02:44
            Kobiet mrugu, kobiet...
            • nulka8 Re: faceci... 08.01.06, 12:12
              ja też nie, ale sie staram.
              • wij.paszczak Re: faceci... 08.01.06, 12:30
                Znajdź mądrego,który wie o co im biega...;)
                • jadzka42 Re: faceci... 08.01.06, 12:43
                  "Kupić by cię mądrości za drogie pieniądze..."
                  • wij.paszczak Re: faceci... 08.01.06, 12:46
                    Jadźka...nie mędrkuj od rana...;)))
                    • Gość: o. Re: faceci...nie, raczej ten temat dla jadzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 12:47
                      www.resmedica.pl/menopauza.html
                      • jadzka42 Re: faceci...nie, raczej ten temat dla jadzi 08.01.06, 12:54
                        dzięki za linka koko
                        czy dowalić mi chciałaś?
                        To polecam przeczytanie tego tekstu ze stronki

                        "Z punktu widzenia ewolucji,
                        kobieta po menopauzie spełniała olbrzymią rolę w społeczności.
                        Była wszystkowiedzącą, pełną doświadczenia
                        (zajmowała się leczeniem, pilnowaniem rozwoju dzieci),
                        osobą, które pomagała przetrwać.
                        Okazuje się, że społeczności,
                        w których kobiety po menopauzie stawały się mędrcami,
                        znacznie lepiej rozwijały się niż inne"

                  • nulka8 Re: faceci... 08.01.06, 12:47
                    Ale z drugiej strony, to nie mam jakiejś palacej potrzeby rozumienia kobiet,
                    może by się przydalo, ale daję sobie rade bez tej umiejetności...
    • Gość: Mauryc faceci... a może kobiety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.06, 13:23
      a czy to normalne że kobiety nie myślą po 5-u latach o małżeństwie?
      • xyz_xyz_xyz po co ci to? 08.01.06, 13:28
        free.of.pl/v/velko/100%25%20facet.jpg
      • nulka8 Re: faceci... a może kobiety? 08.01.06, 13:31
        Normalne, rozsądne i w pełni zrozumiałe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja