Gość: Ja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.01.06, 06:28
Metoda uzdrowienia sytuacji na osiedlu byloby jedyne wysiedlenie stad
kilkudziesieciu rodzin patologicznych. Do barakow, bez wody, ogrzewania.
Bo jezeli po pol roku zamieszkiwania w wykonczonym w podwyzszonym standardzie
mieszkaniu okazuje sie ze nie ma paneli, drzwi, nawet gniazdka elektryczne
zniknely, to chyba cos jest nie tak. A tymczasem zamiast wysiedlen, miasto
funduje kolejny remont, a potem moze jeszcze zasilek, teraz kolejna pomoc.
W ten sposob utwierdza sie patologie w przekonaniu ze mozna sobie swietnie
zyc nakoszt panstwa (czyli nas).
Niech miasto zacznie wreszcie myslec o normalnych mieszkancach, a nie tylko o
patologii.
A przyzwoici mieszkancy tych blokow na gwalt zamieniaja mieszkania na
komunalne w innej czesci miasta. Bo maja po prostu dosc codziennego strachu,
brudu, chamstwa, halasu.
Natomiast meczyc sie musza ci, ktorzy na wiele lat uwiazali sie z mieszkaniem
w najblizszym sasiedztwie, biorac kredyty na 20-30 lat. A miasto nie robi
nic, zeby tym mieszkancom pomoc. Tylko im utrudnia i tak ciezkie zycie.